Martinusie!
Znów jesteś premierem. Zaprzysiężonym, choć jeszcze niezaakceptowanym przez Radę. Tak bywało już wcześniej, to nie nowość dla Ciebie. Nie chcę liczyć, która to kadencja (), ale poprzednim razem premierowałeś przez rok, prawda? Istnieje możliwość (choć wiem, że zaprzeczysz), że tak będzie ponownie. Zatem chciałbym Cię prosić o kilka chwil debaty. Bo ta na forum Rady jest - w mojej opinii - dalece niezadowalająca. Są pewne sprawy do omówienia, pozwolisz?
Pozostałych zachęcam do dołączenia.
1. W aktualnej ankiecie zagłosowało 13 osób. W poprzedniej 14, o ile dobrze pamiętam. Co z tym zrobisz? To cała rzesza ludzi. Jak sprawić, by poczuli się Eskwilińczykami - jak ja czy Ty? Czy potrafisz znaleźć im zajęcie? Reaktywujesz KSC? Masz ludzi do pracy, potrzebujesz pomysłów, projektów, które nas poruszą.
2. W expose mówisz o ESG. Znów. Abstrahując od mojej oceny tej koncepcji, naprawdę nie masz wrażenia, że:
a) reanimujesz trupa (trupa zabitego dokładnie i kilkukrotnie)?
b ) wyważasz otwarte drzwi? Stworzono już o wiele lepsze systemy gospodarcze niż ESG. Są za granicą, tj. za morzem Wystarczy kilka maili, żeby po nie sięgnąć. Tak, piję do Sarmacji i ichniej "Złotej Wolności". Co nie zmienia faktu, że czas Eskwilińczyków można wykorzystać pożyteczniej niż rzucając im reinkarnację ESG.
3. Powiedz, dlaczego mamy uwierzyć, że postawa Twojego gabinetu będzie bardziej aktywna niż poprzedniego? Jaki masz stosunek do działalności premiera Aureliusa? Podejmiesz się obrony (skazanej IMHO na porażkę) poprzedniego rządu?
4. Regiony. Znów to samo: dlaczego mam uwierzyć, że Ministerstwo Regionów zacznie działać, skoro o jego stworzeniu mówimy od zeszłego lata, a Ty już wielokrotnie mogłeś się tym zająć? Nie zrozum mnie źle, nie twierdzę, że nie potrafisz. Ale nie zrobiłeś tego wcześniej, a nie wierzę, że osoba Twojego pokroju potrzebuje stanowiska PRR do działania.
5. Jaki masz plan dla UAW? Wypowiesz opeemowską konwencję? Skąd wykładowcy? Kto rektorem? Czy każdy będzie mógł zrobić magisterkę, doktorat?
6. Dlaczego w Twoim expose jest mowa o sprawach zagranicznych skoro obie wersje konstytucji (obowiązująca i nowa) stanowią, ze to domena El Presidente?
7. Jaki masz plan dla Sił Zbrojnych? czy będzie możliwie wyciągnięcie jakichkolwiek konsekwencji wobec Komendanta Kwatery Głównej, odwołanie go? Jak to sobie wyobrażasz?
Tymczasowo tylko tyle. Ale moglibyśmy dyskutować tygodniami i nie ogarnąć wszystkiego. Powiedz mi ponadto: jeśli wszystko pójdzie tak, jak sobie życzysz, to jaka będzie Wyspa pod koniec tej kadencji? I nie używaj proszę ogólników (szczęśliwa, dostatnia, etc.) - konkrety, jeśli łaska
Havelock Jaskoviakus Anonimus -
PRN i PRR Brodę nosi się w sercu. (anonim)
Edytowane przez Jaskoviakus dnia 20-03-2012 15:10
Postów: 1373 Miejscowość: Łódź Data rejestracji: 19.07.11
Dodane dnia 20-03-2012 17:27
Może to źle zabrzmi, ale naprawdę mam nadzieję, że to moja ostatnia kadencja na tym stanowisku M.in dlatego że zamierzam wystartować w najbliższych wyborach prezydenckich.
1. Obywatele. Ostatnio cała wyspa się ożywiła, co jest dobrym znakiem. Już kontaktowałem się z niektórymi osobami - zostałem pryncypałem Monique, nowej redaktorki Wieści Eskwilińskich, proponowałem donowi Ostrogockiemi zajęcie się regionami. Na razie odmówił.
Pozostałych też będę angażował do konkretnych projektów np. napisania nowego powitania na stronie (czego ja nie potrafię).
2. Myślę, że system opracowany przeze mnie i Khadila będzie działał sprawnie. Systemów gospodarczych innych mikronacji nie ogarniam, z prostego powodu - oparte są zazwyczaj o skrypt php czy inny, a z informatyką u mnie słabo. Wolę nie brać się za coś, na czym się nie znam, zostawiając to innym.
3. Nie mogę złego słowa powiedzieć o donie Aurelu. Uczestniczyłem w pracach jego rządu, więc jestem za nie współodpowiedzialny, i tyle.
4. Jeżeli stał nade mną szef, który nie zlecał mi wielu działań - to skłaniało do bierności. Teraz sam sobie jestem szefem, ponoszę odpowiedzialność bezpośrednio, a to mobilizuje.
5. Wykładowcami powinni być nasi obywatele. Ja już załatwiłem sobie magisterkę net. Nie wiem, jak potoczyły się Twoje działania. Co do rektora - mam pewną koncepcję, ale muszę ją najpierw omówić z zainteresowanym i el Presidente.
6. Przecież są jeszcze kuluary. Rząd może inicjować pewne działania, naciskać na Prezydenta.
7. Zamierzam zapytać osoby, które zajmują się u nas SZ, jak wyobrażają sobie ich funkcjonowanie. Na tej podstawie rząd opracuje założenia projektu ustawy. Ustawę napiszę prawdopodobnie sam i przedstawię ją RN.
Nie mogę Ci w konkretach odpowiedzieć, jaka będzie wyspa na koniec moich rządów. Nie jestem Nostradamusem
Salus Rei publicae suprema lex esto.
Edytowane przez Martinus de Wilczyno dnia 20-03-2012 17:28
1. Obywatele. Ostatnio cała wyspa się ożywiła, co jest dobrym znakiem. Już kontaktowałem się z niektórymi osobami - zostałem pryncypałem Monique, nowej redaktorki Wieści Eskwilińskich, proponowałem donowi Ostrogockiemi zajęcie się regionami. Na razie odmówił.
Pozostałych też będę angażował do konkretnych projektów np. napisania nowego powitania na stronie (czego ja nie potrafię).
OK, OK, wiem do czego pijesz. Dostaniesz powitanie, bez obaw. Ale nie odpowiadasz precyzyjnie. JAK będziesz egzekwował wykonanie powierzonych zadań? JAK dobierzesz ludzi? SKĄD będziesz wiedział, kto potrzebuje zajęcia? Technikalia, Marcinie I jaki jest Twój stosunek do KSC?
Wobec bierności JE De Sigmunda (którego jedynym przejawem obecności było to, że dał się porwać) i dona Aureliusa RE potrzebuje lidera i menedżera - jak chcesz zaspokoić ten popyt?
2. Myślę, że system opracowany przeze mnie i Khadila będzie działał sprawnie. Systemów gospodarczych innych mikronacji nie ogarniam, z prostego powodu - oparte są zazwyczaj o skrypt php czy inny, a z informatyką u mnie słabo. Wolę nie brać się za coś, na czym się nie znam, zostawiając to innym.
Cóż łatwiejszego niż porozumienie o wspólnej gospodarce z Sarmacją, Surmenią, Austro-Węgrami? Wszystkie te kraje mają systemy, do których możemy się przyłączyć, więc dlaczego tego nie zrobić? Pozostawmy informatykę tym, którzy są kompetentni; my dajmy użytkowników. Nasz forumowo-excelowy system nie dorówna temu, co już stworzono (a wręcz przypuszczam, że skończy jak ostatnio: hamując rozwój inicjatyw), więc w imię czego się przy nim upierać, zwłaszcza że dewaluacja/kradzież budzi sprzeciw?
3. Nie mogę złego słowa powiedzieć o donie Aurelu. Uczestniczyłem w pracach jego rządu, więc jestem za nie współodpowiedzialny, i tyle.
4. Jeżeli stał nade mną szef, który nie zlecał mi wielu działań - to skłaniało do bierności. Teraz sam sobie jestem szefem, ponoszę odpowiedzialność bezpośrednio, a to mobilizuje.
Marcinie, ja po prostu obawiam się, że to będzie kolejna kadencja pod znakiem zupełnego nieróbstwa. Bo - z całym szacunkiem - tym właśnie odznaczała się końcówka Twoich poprzednich rządów i cała kadencja dona Aureliusa. Nic nie naprawiono, a zepsuto jeszcze kilka rzeczy.
5. Wykładowcami powinni być nasi obywatele. Ja już załatwiłem sobie magisterkę net. Nie wiem, jak potoczyły się Twoje działania. Co do rektora - mam pewną koncepcję, ale muszę ją najpierw omówić z zainteresowanym i el Presidente.
Niestety, nie udało mi się ukończyć studiów, nie z mojej winy, a mojego promotora. Czy w wyniku twojego planu każdy obywatel RE będzie mógł ukończyć wyższe studia i obronić magisterium?
Konwencja OPM, wobec trupiego stanu samej Organizacji, wiąże nam ręce. Nalegałem na jej podpisanie, chcąc uzyskać pomoc naukową dla UAW. Ale zapis, który obliguję OPM do dostarczenia nam wykładowców, jest martwy; pozostają za to ograniczenia dot. przyznawania tytułów i stopni. Co z tym zrobisz?
6. Przecież są jeszcze kuluary. Rząd może inicjować pewne działania, naciskać na Prezydenta.
Tak, są. I uważam je za najbardziej szkodliwy element eskwilińskiego systemu politycznoprawnego.
7. Zamierzam zapytać osoby, które zajmują się u nas SZ, jak wyobrażają sobie ich funkcjonowanie. Na tej podstawie rząd opracuje założenia projektu ustawy. Ustawę napiszę prawdopodobnie sam i przedstawię ją RN.
Wydaje mi się, że część problemu ma swoje korzenie w tym, że w zbyt wielu sprawach armijnych decyduje armia. I jeżeli pozostawisz im decyzję, to cała ustawa znów zostanie skrojona tak, by zapewnić dożywotnio stanowisko jednemu człowiekowi.
Nie mogę Ci w konkretach odpowiedzieć, jaka będzie wyspa na koniec moich rządów. Nie jestem Nostradamusem
Gdybyś jednak miał napisać kilka zdań nt. "Eskwilinia moich marzeń", to...?
Havelock Jaskoviakus Anonimus -
PRN i PRR Brodę nosi się w sercu. (anonim)
Postów: 1373 Miejscowość: Łódź Data rejestracji: 19.07.11
Dodane dnia 20-03-2012 22:31
1. Egzekwowanie zobowiązań - zależy od kogo. Jeśli chodzi o ministrów, to nie wykluczam nawet dymisji. Zwykłych obywateli -pozostaje pręgierz opinii publicznej i moje kręcenie nosem. Wiem, że to nikłe środki, ale jakie znasz inne?
2. Jeszcze spróbujemy sił własnych. Jeżeli się nie uda - można pomyśleć o przyłączeniu się do kogo innego.
3 i 4. Takie ryzyko nieróbstwa zawsze istnieje. Wobec zbliżającej się sesji nie obiecam Ci, że na pewno będę tytanem pracy. Ale będę się starał. To chyba uczciwa odpowiedź?
5. Możemy nadawać tytuły własne. Sam mówisz, że konwencja i tak jest martwa. Z drugiej strony - zastanawiam się, czy UAW jest nam do czegokolwiek potrzebny.
6. Zależy jak to ujmujesz. Też mi się nie podoba, jeśli wszystko odbywa się w kuluarach a nawet wynik jest tajny (jak to było z wojskiem). Ale można wpływać kuluarowo, ale poprzez forum.
7. Też mówię - armia będzie miała głos doradczy. Decyzję podejmie rząd, przy czym rezerwuję sobie głos decydujący.
8. Lubię cytować cara Aleksandra: ,,Żadnych marzeń, panowie!"
1. Egzekwowanie zobowiązań - zależy od kogo. Jeśli chodzi o ministrów, to nie wykluczam nawet dymisji. Zwykłych obywateli -pozostaje pręgierz opinii publicznej i moje kręcenie nosem. Wiem, że to nikłe środki, ale jakie znasz inne?
Nie wierzę Ci, Marcinie. Wiesz dlaczego? Bo nie dymisjonowałeś poprzednio, ani jeszcze wcześniej. Stawiam cały mój majątek (czyli kilka tysięcy bezwartościowych auro), że gabinet przetrwa w niezmienionym składzie do końca, choć nie będzie wiele aktywniejszy od poprzedniego.
5. Możemy nadawać tytuły własne. Sam mówisz, że konwencja i tak jest martwa. Z drugiej strony - zastanawiam się, czy UAW jest nam do czegokolwiek potrzebny.
Więc należy ją wypowiedzieć, bo póki co jest częścią obowiązującego w RE prawa. Kto miałby nadawać te tytuły? jak sprawisz, by eskwilińskie tytuły cokolwiek znaczyły i nie nosił ich każdy obywatel RE (inflacja)? Jeśli nie UAW to co?
6. Zależy jak to ujmujesz. Też mi się nie podoba, jeśli wszystko odbywa się w kuluarach a nawet wynik jest tajny (jak to było z wojskiem). Ale można wpływać kuluarowo, ale poprzez forum.
Na forum jest pusto, bo większość dyskusji odbywa się poza nim, zgodzi się chyba? Może warto zastanowić się nad wprowadzeniem tajnych for dla partii? Może rywalizacja między guberniami napędziłaby licznik postów?
Lupinusie, to własnie rząd musi być forumowym wodzirejem.
7. Też mówię - armia będzie miała głos doradczy. Decyzję podejmie rząd, przy czym rezerwuję sobie głos decydujący.
A skoro już o tym mowa, to jakie kompetencje ma Twoje Ministerstwo Wojska? Bo przeczytałem odpowiednie akty prawne i wychodzi mi, że żadne. Wojsko jest domeną El Presdente, który zarządza nim przez Komendanta Kwatery Głównej, który jest częścią RR.
8. Lubię cytować cara Aleksandra: ,,Żadnych marzeń, panowie!"
Nalegam
Havelock Jaskoviakus Anonimus -
PRN i PRR Brodę nosi się w sercu. (anonim)
Skocz do Forum:
Logowanie
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.