| Autor |
Bal w Pałacu Prezydenckim (po święcie) |
Adam de Sigmund
Użytkownik

Postów: 602
Miejscowość: Łodzia
Data rejestracji: 31.07.11 |
| Dodane dnia 02-04-2012 20:49 |
|
|
Miejsce: Pałac Prezydencki.
De Sigmund poprawił jeszcze raz swoją idealnie uczesaną fryzurę, wysiadająć z prezydenckiego Mercedesa. Upewnił się, że jego garnitur nie zabrudził się ani nawet nie pogniótł na obchodach święta. Podszedł do niego Szef Protokołu Prezydenckiego.
-Panie Prezydencie, do balu zostało jeszcze pięć godzin.
-Dobrze, ale zadzwoń do zaproszonych i przypomnij im o tym.
-Oczywiście. Do wszystkich?
-Nie, tylko do głównych gości, przecież będzie około pięćdziesięciu osób.
-Do kogo zatem ?
- Nie pamiętasz komu pisałeś zaproszenia? Jeszcze raz mam ci powtarzać? Z kim ja pracuję...- zakrył twarz w dłoniach elegant i wycedził bez zastanowienia- generał Duarte, gen...e... pułkownik von Wereman, premier de Wilczyno, Luczakius, van der Bizen, Khadil, don Velicky, don Jaskoviakus.
-Przepraszam, już telefonuję....
Tymczasem Prezydent udał się do swojego gabinetu. rzeba zmienić koszulę. Może tę w prążki? A jaki krawat? Nie, założy smoking, tak - to najlepszy wybór...
Minister Wojska
Dowódca Sił Powietrznych
Szef Wywiadu Wojskowego
"El Presidente"
Nunquam in deditionem venias!

Edytowane przez Adam de Sigmund dnia 02-04-2012 20:51 |
|
| Autor |
RE: Bal w Pałacu Prezydenckim (po święcie) |
Adam de Sigmund
Użytkownik

Postów: 602
Miejscowość: Łodzia
Data rejestracji: 31.07.11 |
| Dodane dnia 08-04-2012 12:12 |
|
|
Zbliżała się godzina 19. Do 20 jeszcze trochę czasu, ale pierwsi gości zaczęli przybywać. De Sigmund wyszedł przed frontowe wejście by powitać przybyłych. Akurat zajechało znajome, czarne BMW.
Minister Wojska
Dowódca Sił Powietrznych
Szef Wywiadu Wojskowego
"El Presidente"
Nunquam in deditionem venias!

Edytowane przez Adam de Sigmund dnia 08-04-2012 12:12 |
|
| Autor |
RE: Bal w Pałacu Prezydenckim (po święcie) |
Cheewazz Khadil
Użytkownik

Postów: 1924
Data rejestracji: 20.07.11 |
| Dodane dnia 08-04-2012 13:23 |
|
|
Za BMW wysiadł Cheewazz Khadil. Miał na sobie mundur wojskowy, a w ręce aktówkę. Mundur, mimo że defiladowy, był niezwykle wyświechtany i tworzył wrażenie jakby kapitan Khadil zmierzał do wojskowej kantyny, a nie na bal u Prezydenta. Aktówka, dla kontrastu, sugerowała, iż trzymający ją zamierza załatwić na tym przyjęciu jakieś ważne sprawy. Jednym słowem- Cheewazz prezentował się jako jedno wielkie chodzące faux pas. Czyli jak zwykle.
Witam don Prezydencie. To zaszczyt być gościem na waszym przyjęciu. Mam nadzieję, iż wasz napięty grafik imprez i przyjęć da się znaleźć parę chwil na sprawy wagi państwowej. *Khadil wymownie postukał w aktówkę*
El Presidente Rzeczpospolitej Eskwilińskiej
Kawaler:
*Wielkiego Orderu Złotego Orła za wstęgą
*Królewskiego Orderu Świętego Ducha
*Orderu Zasług Republiki Palmowej III Stopnia
*Krzyża Komandorskiego Orderu Bene Merenti
*Złotego Orderu Cyrkla |
|
| Autor |
RE: Bal w Pałacu Prezydenckim (po święcie) |
Martinus de Wilczyno
Użytkownik

Postów: 1373
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 19.07.11 |
| Dodane dnia 08-04-2012 19:15 |
|
|
De Wilczyno był w dobrym nastroju - w końcu to miał być jego wieczór, kolejny dobrze zasłużony order zawiśnie w antyramie nad kominkiem w jego willi w Lojangu. Zaparkował przy Radzie Narodowej, a do Pałacu Prezydenckiego dotarł spacerkiem.
Na TAKĄ okazję nie omieszkał założyć smokingu, do którego przypiął pozostałe swoje odznaczenia.
- Witam dona premiera
,,Ach, Cheewazz... Ten bufon i alkoholik. Jak on śmiał przyjść na mój wieczór w takim paskudnym mundurze!" - szpiedzy premiera donieśli mu już o tym, jak Khadil wypowiadał się na temat jego gazety. Nie mógł mu tego wybaczyć.
- Dobry wieczór. Widzę, że don przyszedł na uroczystość wręczenia mi orderu? - uśmiechnął się z wyższością.
Salus Rei publicae suprema lex esto. |
|
| Autor |
RE: Bal w Pałacu Prezydenckim (po święcie) |
Aurelius Luczakius
Użytkownik
Postów: 562
Data rejestracji: 12.09.11 |
| Dodane dnia 08-04-2012 21:03 |
|
|
|
- Chciał do oczywiście powiedzieć, że obaj przyszli na uroczystość wręczenia orderu mnie. Chyba, że się przesłyszałem? - don Aurelius stanął za plecami premiera jak z pod ziemi |
|
| Autor |
RE: Bal w Pałacu Prezydenckim (po święcie) |
Martinus de Wilczyno
Użytkownik

Postów: 1373
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 19.07.11 |
| Dodane dnia 08-04-2012 21:17 |
|
|
To don też dostaje? Widzę, że załatwiają nas hurtowo.
Salus Rei publicae suprema lex esto. |
|
| Autor |
RE: Bal w Pałacu Prezydenckim (po święcie) |
Adam de Sigmund
Użytkownik

Postów: 602
Miejscowość: Łodzia
Data rejestracji: 31.07.11 |
| Dodane dnia 08-04-2012 21:20 |
|
|
De Sigmund w swoim idealnie skrojonym smokingu od krawca (oczywiście na zamówienie) z trudem opanował totalne zrezygnowanie na twarzy, gdy zobaczył kapitana (właściwie już majora) Khadila. POmyślał szybko:
"Aż trudno uwierzyć, że Eskwilinię w trudnym momencie bronił pijak i totalna fleja. W dodatku podobno widuje się go w najgorszych pijalniach na przedmieściach. Normalnie już dawno byłby przed Sądem Dyscyplinarnym, ale w czasie kryzysu można na niego liczyć".
Co nie zmieniło faktu, że z lekkim zażenowaniem w oczach przywitał oficera.
-Witaj, nie musisz dziękować, to właściwie także dzięki tobie ten bal jest organizowany... grafik..? Teraz? No nie wiem..? A co tam masz?
Przerwał nagle widząc beczułkowata postać premiera i sunącym za nim jak cień donem Luczakiusem.
-Nie, nie przesłyszałeś się. Donowie, może wejdziecie do środka? Zapraszam!- powiedział uśmiechając się teatralnie do całej trójki. Z korytarza dobiegała muzyka skrzypiec. Muzycy grali właśnie Mozarta...
Minister Wojska
Dowódca Sił Powietrznych
Szef Wywiadu Wojskowego
"El Presidente"
Nunquam in deditionem venias!
 |
|
| Autor |
RE: Bal w Pałacu Prezydenckim (po święcie) |
Martinus de Wilczyno
Użytkownik

Postów: 1373
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 19.07.11 |
| Dodane dnia 08-04-2012 21:22 |
|
|
Widzę, że przygotował don należytą strawę dla ducha! A czy dla podniebienia, też coś się znajdzie?
Salus Rei publicae suprema lex esto. |
|
| Autor |
RE: Bal w Pałacu Prezydenckim (po święcie) |
Cheewazz Khadil
Użytkownik

Postów: 1924
Data rejestracji: 20.07.11 |
| Dodane dnia 08-04-2012 22:04 |
|
|
*Cheewazz skrzywił się słysząc z sali balowej zawodzenie muzyki poważnej. Pewnie i tak Prezydent nie wie kto to gra. Ale klasę trzeba trzymać. I co z tego, że gospodarka jest w kryzysie? Prezydent nie zrezygnuje przecież z kawioru i szampana* Don Prezydencie...jeśli mogę...*zagaił Cheewazz wchodząc do pałacu* Przyniosłem dla dona do podpisania listy uwierzytelniające dla naszych ambasadorów- dona de Wilczyno i dona Bizena.
Chciałbym też by don dopełnił formalności w OPM. Chodzi o aktualizację składu naszej delegacje i włączenie w nią dona Bizena. Ostatnio nie miał na to don Prezydent czasu...
El Presidente Rzeczpospolitej Eskwilińskiej
Kawaler:
*Wielkiego Orderu Złotego Orła za wstęgą
*Królewskiego Orderu Świętego Ducha
*Orderu Zasług Republiki Palmowej III Stopnia
*Krzyża Komandorskiego Orderu Bene Merenti
*Złotego Orderu Cyrkla |
|
| Autor |
RE: Bal w Pałacu Prezydenckim (po święcie) |
Jaskoviakus
Użytkownik

Postów: 923
Data rejestracji: 20.07.11 |
| Dodane dnia 08-04-2012 22:17 |
|
|
Do El Presidente zbliżył się goniec, wręczył mu nieduży świstek. De Sigmund przeczytał:
Ekscelencjo, proszę wybaczyć moją nieobecność na balu. Przyczyny są, rzecz jasna, obiektywne. Uniżenie dziękuję za zaproszenie. Proszę przekazać wyrazy mojego szacunku obecnym. HJA
Havelock Jaskoviakus Anonimus -
PRN i PRR
Brodę nosi się w sercu. (anonim)
Edytowane przez Jaskoviakus dnia 08-04-2012 22:17 |
|
| Autor |
RE: Bal w Pałacu Prezydenckim (po święcie) |
Adam de Sigmund
Użytkownik

Postów: 602
Miejscowość: Łodzia
Data rejestracji: 31.07.11 |
| Dodane dnia 08-04-2012 22:35 |
|
|
-Oczywiście, doskonale mięsiwa i inne strawy, jakie tylko don sobie zażyczy "obżartuch" - pomyślał ze zgrozą i zajął się Khadilem.
-Tak, zaraz je przejrzę i podpiszę, delegacja? Faktycznie, trzeba to zmienić. a don van der Bizen się już pojawił w Gmachu? Wybacz mi, ale to przez tę ustawę o SZ, generał Duarte mnie cały czas pracuje nad tekstem i się konsultuje. Własnie. gdzie on jest?
Zadając sobie retoryczne pytanie, weszli do środka. W ten przyszedł goniec z bilecikiem. Przeczytał. Westchnął.
-Don Jaskoviakus się nie pojawi. Prosi o przekazanie wszystkim wyrazów szacunku...
Minister Wojska
Dowódca Sił Powietrznych
Szef Wywiadu Wojskowego
"El Presidente"
Nunquam in deditionem venias!
 |
|
| Autor |
RE: Bal w Pałacu Prezydenckim (po święcie) |
Cheewazz Khadil
Użytkownik

Postów: 1924
Data rejestracji: 20.07.11 |
| Dodane dnia 08-04-2012 23:27 |
|
|
Bizen już się pojawił w Gmachu i czeka na akredytacje *Cheewazz zupełnie się nie przejął nieobecnością Jaskoviakusa. W ogóle zdawał się nie przejmować niczym- balem, Prezydentem, gośćmi. Miał swój cel i dążył do niego po trupach. Było to typowe dla niego zachowanie* Proszę o podpisanie tych listów uwierzytelniających, don Prezydencie *Cheewazz jednym płynnym ruchem wyciągnął z aktówki plik dokumentów i położył go bezceromonialnie na stole zjedzeniem, rozsuwając obfity talerz Rozbójnika i ananasowych koreczków.* Tu, tu i tu. *wskazał i pstryknął na kelnera* Whiskey on the rocks. Szybko.*powiedział tylko gdy ten podszedł do niego, z miną nie kryjącą zdegustowania strojem gościa i jego zachowaniem*
El Presidente Rzeczpospolitej Eskwilińskiej
Kawaler:
*Wielkiego Orderu Złotego Orła za wstęgą
*Królewskiego Orderu Świętego Ducha
*Orderu Zasług Republiki Palmowej III Stopnia
*Krzyża Komandorskiego Orderu Bene Merenti
*Złotego Orderu Cyrkla |
|
| Autor |
RE: Bal w Pałacu Prezydenckim (po święcie) |
Giovanni Duarte
Użytkownik

Postów: 182
Miejscowość: Luanda
Data rejestracji: 21.09.11 |
| Dodane dnia 09-04-2012 13:20 |
|
|
Tymczasem ja wkurzałem się na mojego szofera, kaprala Badyla, który wpakował się właśnie na zamkniętą dla ruchu ulicą Szeroką.
-Co jest?
-Zamknięty ruch. Jeszcze jakaś parada przechodzi
- Omijamy to! Zawracaj i pojedziemy ulicą Szwoleżerów. Zadzwonię do premiera, żeby przekazał, że się spóźnię chwilę.
Czarne Audi zawyło. spojrzałem na zegarek. Była godzina 19.47
gen. Giovanni Ngobo Duarte
 |
|
| Autor |
RE: Bal w Pałacu Prezydenckim (po święcie) |
Adam de Sigmund
Użytkownik

Postów: 602
Miejscowość: Łodzia
Data rejestracji: 31.07.11 |
| Dodane dnia 09-04-2012 14:43 |
|
|
De Sigmund skrzywił się lekko.
- Dobrze, przejrzę i jeśli będzie wszystko w porządku, to podpiszę. Kryński- wezwał jednego ze swoich pomagierów, wręczając mu dokumenty- połóż to na biurku w moim gabinecie. Jak bal się zakończy, od razu się tym zajmę. teraz nie ma co - przyszliśmy tu w innym celu.
Na podwyższeniu ukazał się Szef Protokołu Dyplomatycznego. Za nim kilka osób z etui.
-Proszę Państwa, zaczynamy za dziesięć minut. Prosimy osoby uwzględnione w Postanowieniu o stawienie się przy mównicy.
Minister Wojska
Dowódca Sił Powietrznych
Szef Wywiadu Wojskowego
"El Presidente"
Nunquam in deditionem venias!
 |
|
| Autor |
RE: Bal w Pałacu Prezydenckim (po święcie) |
Cheewazz Khadil
Użytkownik

Postów: 1924
Data rejestracji: 20.07.11 |
| Dodane dnia 09-04-2012 20:46 |
|
|
*Cheewazz zamruczal coś pod nosem co brzmiało jak ,,zawsze jakies pozniej" lecz udal się we wskazanym kierunku"
El Presidente Rzeczpospolitej Eskwilińskiej
Kawaler:
*Wielkiego Orderu Złotego Orła za wstęgą
*Królewskiego Orderu Świętego Ducha
*Orderu Zasług Republiki Palmowej III Stopnia
*Krzyża Komandorskiego Orderu Bene Merenti
*Złotego Orderu Cyrkla |
|
| Autor |
RE: Bal w Pałacu Prezydenckim (po święcie) |
Giovanni Duarte
Użytkownik

Postów: 182
Miejscowość: Luanda
Data rejestracji: 21.09.11 |
| Dodane dnia 20-04-2012 01:06 |
|
|
Moje auto podjechało. Z trudem wyszedłem. "Matko, znów przytyłem chyba!", minąłem z niepewną miną kelnera i wszedłem do środka.
gen. Giovanni Ngobo Duarte
 |
|