| Autor |
RE: Manewry "Thor" |
Giovanni Duarte
Użytkownik

Postów: 182
Miejscowość: Luanda
Data rejestracji: 21.09.11 |
| Dodane dnia 24-07-2012 01:27 |
|
|
Major von Ritter-Kremenhof postanowił jeszcze wesprzeć osłabioną 4 Kompanię. Wysłał tam obsługę jednego ZPu-4 do bezpośredniego wsparcia i z Dyw. Art. jedną armatę S-60 i jedną kal. 122 mm.
gen. Giovanni Ngobo Duarte
 |
|
| Autor |
RE: Manewry "Thor" |
Tanter
Użytkownik
Postów: 615
Data rejestracji: 04.04.12 |
| Dodane dnia 24-07-2012 01:57 |
|
|
Porucznik Tanter kazał ustawić i zamaskować otrzymane uzbrojenie.
Dokonał też inspekcji przygotowanych pozycji obronnych. W ciągu półgodziny udało się wykopać bardzo prowizoryczne i płytkie okopy, jednak dające pewną obronę. Przy użyciu istniejącego rowu i gęstego zagajnika dało to dość dobrze umocniony obszar na którym kompania przygotowywała się do kontrataku.
Tutaj mapka okopów kompanii porucznika Tantera i sąsiedniej Klimeckiego

Brązowa linia oznacza rów.

Edytowane przez Tanter dnia 24-07-2012 02:34 |
|
| Autor |
RE: Manewry "Thor" |
Adam de Sigmund
Użytkownik

Postów: 602
Miejscowość: Łodzia
Data rejestracji: 31.07.11 |
| Dodane dnia 25-07-2012 10:32 |
|
|
23 lipca g. 9:00
Rozpocząłem procedurę nagłego ataku przez ostry zakręt w prawo.
-Za mną grubaski!
Wszyscy posłuchali. No prawie wszyscy. Dwa Su-22 ciągnęły się jeszcze gdzieś z tyłu. Chrzanowski i Tataj, oni zawsze na końcu. Trudno.
-Dołączycie potem. Tylko wykonajcie taki sam atak.
-Tak jest.
Pozostałe 5 bombowców zrobiło nagły zwrot i dziko zaatakowało oddziały 2 Batalionu na wzgórzu Świerszczyna. Widać, przygotowali się, gdyż ciężko było ich odszukać, a ponadto komputer pokładowy przekazał, że jesteśmy namierzani przez baterie lądowe.
Natychmiast nakazałem pozbyć się bomb i rakiet, chociaż szkody nie były chyba duże. Wróg był dobrze schowany i okopany. Ciężko było dojrzeć gdzie się chowają na zboczach. Po wystrzeleniu kolejnych pocisków, podniosłem maszynę do góry i nakazałem to samo pozostałym. O ironio, z kabiny zauważyłem jak dwa niezdarne punkciki dziwnie zbliżają się w kierunku szczytu.
-Chrzanowski! Tataj! Jak wy lecicie? Lotem koszącym na baterie przeciwlotnicze? Na takiej wysokości?-. Nie musiałem długo czekać, gdy do radia wrzeszczał jeden przez drugiego:
-Namierza mnie, namierza..!
Tataj był o tyle ogarnięty, że poderwał natychmiast samolot i zrobił beczkę, po drodze zrzucając byle gdzie bomby, ale Chrzanowski... Ten kretyn leciał tak dalej, jak na wycieczkę. No i chwilę potem:
-Panie poruczniku, tu Chrzanowski, komputer mi pokazał, że zostałem namierzony i obsługa wystrzeliłaby już rakietę, zostałem chyba zestrzelony.
-oczywiście Chrzanowski, że tak! Co wy myśleliście? Że ten blondas i żeluś, porucznik Polanski nie skorzysta z tego prezentu? Wracaj z nami do bazy, wtedy się policzymy!
Wzburzony prowadziłem szyk, ale przypomniało mi się, że miałem jeszcze coś zrobić. Przełączyłem radio.
-Kapitan Khadil? Tu de Sigmund. Właśnie wracam z bombardowania. Obrona przeciwlotnicza silniejsza niż przewidywano, są straty. Wróg rozwinął oddziały tak, by łatwo nie można było ich zamknąć. Wykorzystał jary, zagłębienia, skały i okopał się, tworząc jednolite umocnienia. Na samym wzgórzu prawdopodobnie około 300 żołnierzy, wokoło następne dwa razy tyle, widziałem także jakieś odwody kilometr za wschodnim stokiem.
Minister Wojska
Dowódca Sił Powietrznych
Szef Wywiadu Wojskowego
"El Presidente"
Nunquam in deditionem venias!
 |
|
| Autor |
RE: Manewry "Thor" |
Max von Wereman
Użytkownik

Postów: 241
Data rejestracji: 19.09.11 |
| Dodane dnia 25-07-2012 11:30 |
|
|
Fale silnie rozbijały się o brzeg. Wiceadmirał z ciekawością oglądał wyładunek kolejnych oddziałów z transportowca "Miłek". Skąd ta nazwa? Zasugerował ją de Sigmund, - na cześć zaginionego i uznanego za zmarłego posła, jednego z założycieli Republiki. Ok, w końcu też się zasłużył. Chyba bardziej nawet niż "Mefisto". Gdy stał tak i odliczał odmeldowywujące się oddziały, przez lornetkę oglądał, jak fregata rakietowa Tryron i kanonierka Król Siling II rozpoczynają ostrzał. przez okulary wielkiej lornety dojrzał, że celny. Ha! Marynarka zbierze dobre recenzje, całkiem dobre!
"Ostatecznym celem i istotą państwa jest potęga, a jeżeli ktoś nie potrafi zmierzyć się z tą prawdą, powinien trzymać się z dala od polityki."
Heinrich Gotthardt von Treitschke
Admirał Maximilian Wilhelm Gottlieb Alexander Reinhold Lothar Guido Theodor Hans Siegfried Albrecht Christian Friedrich Arnold Wolfgang Bernard Heinrich August Otto Freiherr von und zu Wereman
|
|
| Autor |
RE: Manewry "Thor" |
Cheewazz Khadil
Użytkownik

Postów: 1924
Data rejestracji: 20.07.11 |
| Dodane dnia 25-07-2012 13:37 |
|
|
22 lipca g.17.50
-Donowie- zmiana planów. Sztab właśnie przesłał mi wiadomość, iż akcja zdobywania Iłży zostaje przerwana i odłożona do jutra, a więc nie zgodnie z harmonogramem. My wykonaliśmy dobrą robotę choć powinniśmy wcześniej zdobyć szczyt i wspomóc von Eicke.
-Tak, kapitanie?
-Czynię Cię osobiście odpowiedzialnym za warty. Flacha?
-Tak, kapitanie?
-Połącz się z Kowaleckim. Przekaż mu, by zebrał nasz obóz i przybył tu raz z resztą naszego podbatalionu. On i jego chłopaki mają postawić tutaj pieroszorzędny obóz. Zasieki, okopy, miny- wszystko wg standardowej procedury podwyższonego ryzyka. No i niech wycelują naszą altylerię w stronę wroga.
-Tak jest.
-Panowie- jutro około 10 zaczynamy fazę drugą operacji. Wróg będzie już znał nasze pozycje, więc nie wykorzystamy efektu zaskoczenia. Z drugiej strony, nasze pozycje są dobre- wróg jest otoczony. Nie możemy pozwolić mu wyjść z tego położenia. Dokładniejsze rozkazy wydam jutro. Zbiórka w moim namiocie o 9.00. To wszystko. Dobranoc
23 lipca g.9.00
Podoficerowie zjawili się punktualnie. Nikt nie zaspał, co zresztą byłoby trudne w huku spadających bomb. De Sigmund robił swoje, choć nie mogło umknąć nikomu, iż jego bombardowanie było dość rozpaczliwe. Cóż- dawno już nie było okazji by eskwilińscy żołnierze mogli naprawdę przećwiczyć taktyczne manewry.
-Witam panowie. Jak mówiłem wczoraj- nie możemy pozwolić by wróg wydostał się z okrążenia- musimy wraz z 2 batalionem wzmocnionym przez 1 kompanię fizylierów zamknąć wroga w żelaznym uścisku. Dlatego lotnictwo właśnie ich ostrzeliwuje, co miejmy nadzieję osłabi nieco wroga. Zaraz po nalocie, o 9.30 chcę byśmy zaczęli poteżny godzinny ostrzał z naszej altylerii. Za to czynię odpowiedzialnego poruczniki inżyniera Kowaleckiego- będziesz miał szanse się wykazać, nie schrzań tego.
-Tak jest
-Możesz więc iść i przygotwać swoich chłopaków do ataku.-w reakacji na słowa Cheewazza, Kowalecki odsalutował i opuścil namiot dowódcy.
Flacha...
-Tak jest?
-Skontaktuj się z 2 batalionem. Zapytaj czy daliby radę natrzeć na wroga o 10.30. Jeśli by to było możliwe, Meier na czele głównych sił naszego podbatalionu, tj. 200 ludzi, natrze na nich o 10,45. Meier- twoim celem będzie jak oczywiście zepchnięcie worga. Chcę tak jak to już mówiłem- zakmnąć ich w całkowitym otoczeniu. Przede wszystkim jednak masz pilnować by nie prysnęli na północ, bo wtedy nasi pancerniacy staną w trudnej sytuacji, zrozumiano?
-Tak jest.
-Podkówka. Ty, zaraz po skończonej naradzie, weźmiesz 50 saperów i zaczniesz minować północną stronę zbocza. Tak by gdyby Mierowi znów coś poszło źle- nasz wróg władował się na zaminowany teren. Masz rozstawiać te miny najszybciej jak się da, ale też oszczędnie bo nie mamy ich już tak dużo, jasne?
-Tak jest.
-Następnie wykopiesz okopy i przeniesiesza tam naszą altyrelię. Masz to skończyć do 12. 30....
-Niemożliwe, kapitanie. Za mało ludzi
-To weźmiesz ich 80- ale masz to zrobić, jane?
-Tak jest
-O 12.30 jeśli wroga nie uda się do tego czasu zdławić, rozpoczniesz ostrzał pozycji wroga, by dać mu znać, iż nie ma co myśleć o przebiciu się na północ. Ale dopiero na mój rozkaz- zrozumiano?
-Tak, panie kapitanie
-Świetnie. Zdąży.
-Tak, kapitanie?
-Ty weźmiesz 40 saperów i będziecie zabezpieczać południe. Jednak odejdźcie od nas na jakieś półtora kilometra. Chce by wróg miał trochę luzu na połodniu. Okopcie się tam i możecie też wziąć parę min. Ale uważajcie by wróg was nie zauważył. Mają o was nie wiedzieć. Jeśli zauważycie zbliżającego się wroga- poinformujcie nas, ale strzelać tylko na rozkaz, jasne?
-Tak jest
No dobrze. Ja zostawiam sobie 30 saperów na odwody. To do dzieła.
El Presidente Rzeczpospolitej Eskwilińskiej
Kawaler:
*Wielkiego Orderu Złotego Orła za wstęgą
*Królewskiego Orderu Świętego Ducha
*Orderu Zasług Republiki Palmowej III Stopnia
*Krzyża Komandorskiego Orderu Bene Merenti
*Złotego Orderu Cyrkla
Edytowane przez Cheewazz Khadil dnia 25-07-2012 13:43 |
|
| Autor |
RE: Manewry "Thor" |
Giovanni Duarte
Użytkownik

Postów: 182
Miejscowość: Luanda
Data rejestracji: 21.09.11 |
| Dodane dnia 25-07-2012 22:31 |
|
|
23 lipca g. 9.30
Punktualnie ciężka sekcja artylerii ostrzelała domniemane pozycje 2 Batalionu KSR i 2 Batalionu Piechoty. por. bomb. Otto Gleist nakazał swoim załogom, by te uwijały się szybko. tempo ostrzału było dobre, ale ku za chwilę odpowiedziały moździerze ze wzgórza. Niestety Gleist miał gorsze pozycje. Ostrzeliwywał tylko prawdopodobne pozycje, zaś przeciwnicy mogli po dymie wystrzału dokładnie określić skąd strzela. Nie dziwne, że po jakimś czasie musiał zwinąć baterie na inne miejsce. Uciekał cenny czas...
O 10.20 na pozycje wroga natarł 1 Batalion Rezerwowy Piechoty KSR kpt. Kyriełki. Po bardzo dużych stratach, jego siła zmniejszyła się z 1000 do ok. 300-400! Kapitan podjął zatem decyzję o ataku na wąski odcinek, porośnięty małym zagajnikiem i opadającym lekko na północ.
Licząc na efekt zaskoczenia, nie przeprowadził rozpoznania.
"Na pewno cięższe wsparcie ustawili na Świerczynie" pomyślał i posłał ludzi do ataku. Pokonawszy połowę dystansu, rozległy się strzały. przywarli do ziemi, akurat przy płytkim rowie, więc początkowo nie mieli wielu strat. Właśnie się poderwali do kolejnego ataku, gdy pomiędzy tyralierą rozerwał się pocisk, dający błękitny pył i eliminując kilku żołnierzy. Takie pociski zaczęły coraz częściej padać.
-Cholera! Walą przeciwlotniczym na wprost!
Wytężył Kyriełko wzrok, ale nie dojrzał gdzie ma stanowisko działko przeciwlotnicze. Niech to !
-Obejść, obejść!
Żołnierze biegiem przemieścili się na bok. Zaterkotały dwa UKM-y. Tym razem natarcie definitywnie utknęło. Dowódcy pododdziałów nakazali powoli i ostrożnie wycofać się, ostrzeliwując wroga.
Uciekających pożegnał ZPU-4, który pierwszą salwą zniósł całą zaskoczoną drużynę złożoną z 6 żołnierzy.
Kyriełko stał załamany. por. Vasyl Gomołowzgłosił dowódcy, że jego Kompania to obecnie 11 żołnierzy i oddaje ich do dyspozycji. por. Aleksander Demienko także pewnie by tak zrobił, gdyby nie fakt, że otrzymał postrzał z UKM i sam musiał odejść na miejsce zbiorcze dla "zabitych"....
gen. Giovanni Ngobo Duarte
 |
|
| Autor |
RE: Manewry "Thor" |
Giovanni Duarte
Użytkownik

Postów: 182
Miejscowość: Luanda
Data rejestracji: 21.09.11 |
| Dodane dnia 25-07-2012 22:45 |
|
|
23 lipca godz. 10.30
mjr. Mamadou Adibe miał o wiele bardziej odpowiedzialne zadanie. Musiał po pierwsze odeprzeć z pozycji koło lasu swoich wczorajszych katów 2 Batalion Rezerwowy Piechoty KSR, po drugie, miał pilnować plaży przed ewentualnym desantem obcych oddziałów, oddalonej o 4 kilometry. Po trzecie wreszcie- miał pomóc w zajęciu Świerczyny obchodząc ją częścią oddziałów z boku wraz z podbatalionem Saperów. Ale szło jak po grudzie. Najpierw zabezpieczający jego lewą flankę Kyriełko jak zwykle nawalił, potem kilka odsuniętych plutonów dostało się pod ogień Marynarki, a czas leci....
gen. Giovanni Ngobo Duarte
 |
|
| Autor |
RE: Manewry "Thor" |
Giovanni Duarte
Użytkownik

Postów: 182
Miejscowość: Luanda
Data rejestracji: 21.09.11 |
| Dodane dnia 25-07-2012 23:08 |
|
|
Sytuacja 23 lipca, godz. ok. 10.00

gen. Giovanni Ngobo Duarte
 |
|
| Autor |
RE: Manewry "Thor" |
Giovanni Duarte
Użytkownik

Postów: 182
Miejscowość: Luanda
Data rejestracji: 21.09.11 |
| Dodane dnia 25-07-2012 23:31 |
|
|
De Sigmund mi napisał jak się wrzuca obrazi, więc macie:
zdjęcie z 22 lipca. jeden z oddziałówkpt. Wilhelma Gustava Theobalda von Eickego w momencie okrążania wzgórza Iłżyckiego.

gen. Giovanni Ngobo Duarte

Edytowane przez Giovanni Duarte dnia 26-07-2012 01:24 |
|
| Autor |
RE: Manewry "Thor" |
Giovanni Duarte
Użytkownik

Postów: 182
Miejscowość: Luanda
Data rejestracji: 21.09.11 |
| Dodane dnia 25-07-2012 23:50 |
|
|
Zdjęcie z 21 Lipca, por. Erich Meier (pierwszy z prawej) z Podbatalionu Saperów wybiera miejsce założenia obozu swojego oddziału.

gen. Giovanni Ngobo Duarte
 |
|
| Autor |
RE: Manewry "Thor" |
Giovanni Duarte
Użytkownik

Postów: 182
Miejscowość: Luanda
Data rejestracji: 21.09.11 |
| Dodane dnia 25-07-2012 23:58 |
|
|
23 lipca. Eskadra de Sigmunda w szyku przed bombardowaniem.

gen. Giovanni Ngobo Duarte
 |
|
| Autor |
RE: Manewry "Thor" |
Tanter
Użytkownik
Postów: 615
Data rejestracji: 04.04.12 |
| Dodane dnia 26-07-2012 00:08 |
|
|
23 lipca godzina 9.32
Żołnierze kompanii porucznika Tantera usłyszeli ostrzał artyleryjski. Mimo że było widać że wróg nie zna ich precyzyjnej pozycji było jasne że są celem ataku. Jeden pocisk zdołał "ranić" dwóch żołnierzy.
-Moździerze! Cel: źródło ataku. Prowadzić ostrzał aż do ustania ataku.
W duchu modlił się żeby tylko nie trafiono w ich pozycje, a szczególnie w otrzymane uzborjenie plot.
23 lipca godzina 10.20
2 Batalion piechoty został niespodziewanie zaatakowany. Mimo zadania wrogowi dużych strat dowódca wrogiego oddziału zachował zimną krew i skierował atak w newralgiczny punkt.
-Jak przejdą przez ten zagajnik to jesteśmy usadzeni! - Tanter szybko się rozejrzał. - Działko przeciwlotnicze! Użyć na nacierającą piechotę.
Działko miało też duży efekt psychologiczny: spanikowany wróg podjął desperacką próbę okrążenia działka i sam się nawinął na 2 UKM-y. To uratowało batalion.
-Podziękujcie majorowi żołnierze. - powiedział porucznik do podwładnych. Gdyby nie on to byśmy teraz szli do punktu dla zabitych.
 |
|
| Autor |
RE: Manewry "Thor" |
Giovanni Duarte
Użytkownik

Postów: 182
Miejscowość: Luanda
Data rejestracji: 21.09.11 |
| Dodane dnia 26-07-2012 01:11 |
|
|
Zdjęcie z 22 lipca, pluton 3 Kompanii - (por. Christian van der Moewe) 2 Batalionu Rezerwowego Piechoty KSR - kpt. Bernarda van der Liechtenera maszeruje za rozbitymi oddziałami Batalionu majora M. Adibe

gen. Giovanni Ngobo Duarte
 |
|
| Autor |
RE: Manewry "Thor" |
Giovanni Duarte
Użytkownik

Postów: 182
Miejscowość: Luanda
Data rejestracji: 21.09.11 |
| Dodane dnia 26-07-2012 01:24 |
|
|
23 lipca. Artyleria ostrzeliwuje okopane pozycje nad rzeką Narvą.

gen. Giovanni Ngobo Duarte
 |
|
| Autor |
RE: Manewry "Thor" |
Giovanni Duarte
Użytkownik

Postów: 182
Miejscowość: Luanda
Data rejestracji: 21.09.11 |
| Dodane dnia 26-07-2012 01:36 |
|
|
22 lipca, jeden z żołnierzy 2 Kompanii Piechoty por. Tantera wycofuje się ze szczytu Wzgórza Iławskiego.

gen. Giovanni Ngobo Duarte
 |
|
| Autor |
RE: Manewry "Thor" |
Giovanni Duarte
Użytkownik

Postów: 182
Miejscowość: Luanda
Data rejestracji: 21.09.11 |
| Dodane dnia 27-07-2012 12:37 |
|
|
23 lipca. g. 12.00
Po ostrzale z morza, Kompania Piechoty Morskiej bez żadnych przeszkód wylądowała na plaży w odległości ok. 1 kilometra od Siane. Mający przeszkodzić desantowi mjr. Adibe, nie otrzymał żadnej inicjatywy od kpt. Khadila, sam-mając uszczuplone siły wysłał zaledwie dwa plutony, ale zajmowały one pozycje na wydmach o dwa kilometry na wschód od lądowania. Dostrzegły jednak lądowanie i powiadomiły jednostki.
W tym czasie oddziały Adibe, Khadila von Eickego i Kurierłki oczekiwały na ruch nieprzyjaciela.
Mjr. Adibe, wysłał na północ 4 Kompanię piechoty, by pobiła piechotę morską. W tym czasie dokonał małymi siłami próby ataku na wysokości styku 2 Batalionu Piechoty i 2 Batalionu KSR. Bez powodzenia.
Ciężka artyleria wspierająca 2 Batalion Piechoty o 11:00 otworzyła ogień z bezpiecznej odległości na pozycje Podbatalionu Saperów.
Na północy 4 Kompania Piechoty z 3 Batalionu Adibe napotkała o 12:25 Kompanię Piechoty Morskiej. Po początkowym sukcesie, Kompania Piechoty Morskiej zatrzymała "4", zdoławszy wejść wgłąb terenu na półtora kilometra.
gen. Giovanni Ngobo Duarte
 |
|
| Autor |
RE: Manewry "Thor" |
Giovanni Duarte
Użytkownik

Postów: 182
Miejscowość: Luanda
Data rejestracji: 21.09.11 |
| Dodane dnia 28-07-2012 12:05 |
|
|
Widzę, że donowie już nie chcą ciągnąć manewrów. Może i racja, wydłużyły się. Dziś opiszę zakończenie Thora oraz w ciągu najbliższych dni opublikuję memoriał i postanowienie podsumowujące, które wpłynie na ewentualne zmiany personalne.
Czołem!
gen. Giovanni Ngobo Duarte
 |
|