| Autor |
RE: Rozróby |
Giovanni Duarte
Użytkownik

Postów: 182
Miejscowość: Luanda
Data rejestracji: 21.09.11 |
| Dodane dnia 06-01-2013 14:24 |
|
|
Szybko podniósł słuchawkę.
-Generał Duarte, słucham cię El Presidente...
gen. Giovanni Ngobo Duarte
 |
|
| Autor |
RE: Rozróby |
Jaskoviakus
Użytkownik

Postów: 923
Data rejestracji: 20.07.11 |
| Dodane dnia 06-01-2013 14:25 |
|
|
Złożony ciężką realiozą, Jaskoviakus leżał w rządowej klinice pod Eskwilingradem. Przyglądałby się relacji telewizyjnej z zamieszek, ale był nieprzytomny. 
Havelock Jaskoviakus Anonimus -
PRN i PRR
Brodę nosi się w sercu. (anonim) |
|
| Autor |
RE: Rozróby |
Aurelius Luczakius
Użytkownik
Postów: 562
Data rejestracji: 12.09.11 |
| Dodane dnia 06-01-2013 15:00 |
|
|
Aurelius Luczakus widząc, ze ideowa manifestacja przerodziła się w uliczne rozróby opuścił gmach Ratusza w Eskwilingradzie i ruszył swym ledwo zipiącym samochodem w stronę Janowa. Musiał odpocząć w swoim letnim domu. W międzyczasie wysłał kilka listów w bardzo ważnej sprawie. Nad morzem, z dala od stołecznego zgiełku postanowił poczekać na odpowiedzi.

 |
|
| Autor |
RE: Rozróby |
Adam de Sigmund
Użytkownik

Postów: 602
Miejscowość: Łodzia
Data rejestracji: 31.07.11 |
| Dodane dnia 06-01-2013 15:10 |
|
|
Tymczasem o pochodzie nacjonalistów i byłych bojówek faszystowskich dos Santosa dowiedział się Krzysztof Oliwa, lider anarchistów i skrajnej lewicy.
-Nie będą skini nam łazić buciorami po stolicy. Pogonić bydło! - krótka odprawa na ulicy Długiej i z rykiem rozlali się po ulicy Konsularnej.
Dwie przecznice dalej, między ratuszem a siedzibą Rady Narodowej było epicentrum. Walczyli ze sobą pseudokibice, nacjonaliści, socjaliści, anarchiści, skrajne ugrupowania religijne, przeciwnicy Rządu i zwolennicy. Najgorsze, że jeszcze jedna grupa zwietrzyła swoją szansę. Pod jedną z kamienic na przedmieściach zaczęli się zbierać członkowie Gangu Mohameda, największej grupy przestępczej an Wyspie. Takie rozruby to świetna okazja...
Minister Wojska
Dowódca Sił Powietrznych
Szef Wywiadu Wojskowego
"El Presidente"
Nunquam in deditionem venias!
 |
|
| Autor |
RE: Rozróby |
Hector Escobar
Użytkownik

Postów: 110
Miejscowość: Eskwilingrad
Data rejestracji: 05.06.12 |
| Dodane dnia 06-01-2013 15:29 |
|
|
|
Martinus de Wilczyno napisał/a:
Donie Escobar! Proszę postawić wszystkie dostępne w stolicy siły w stan gotowości. Oddziały prewencji niech będą bez litości dla wandali.
Pod ratuszem zrobił się kocioł. Z opancerzonego samochodu wydawał rozkazy:
-Niech przedmieść pilnują ci z Samorządowej, wszystkich wrzucaj wgłąb miasta
-Jak to wszystkich?
-Wszystkich, ściągaj drogówkę i wszystkich z urlopów. Natychmiast
-Co z centurią prewencyjną?
-Grupuje się
To dobrze pomyślał, odkładając słuchawkę. Centurią prewencyjną nazywał oddział stu najlepszych funkcjonariuszy, używanych i uzbrojonych "ciężej", do walki w takich sytuacjach. Centuria bo sto. I mieli pałki, hełmy,kamizelki kuloodporne, nagolennice i wielkie tarcze/pawęże. Jak legioniści, pomyślał spoglądając na nich przez okno. Ze wsparciem gazów łzawiących i czterech armatek wodnych ruszyli równym krokiem. Jak legioniści. Był z nim dumny, niektórzy bojówkarze się postawili, ale zostali zmieceni, przez ścianę tarcz i pałek.
Z boku kilku karabinieri otworzyło ogień ze strzelb na gumowe kule. Wandale działali coraz agresywniej, pomimo wielu złapanych, wylatywali wciąż z Parku Książęcego i rzucali koktajle Mołotowa. Jeden z radiowozów zaczął się palić. Regularna wojna...
"Firme como una roca"
Hector Andrea Marcio Ayala Escobar Markiz de Andorra
Komendant Główny Policji
 |
|
| Autor |
RE: Rozróby |
Cristian Diaz
Użytkownik

Postów: 61
Miejscowość: Jeziorno
Data rejestracji: 03.12.12 |
| Dodane dnia 06-01-2013 16:31 |
|
|
Cisza. Spokój. Dlatego właśnie wybrałem Jeziorno. Nastawiłem radio na całkiem dużą głośność (oczywiście nie nie stać mnie na telewizor w wynajętym małym mieszkaniu w bloku) i słuchając wiadomości o walkach w Eskilingradzie. Ta cała awantura, tu, nad jeziorem odległa. Nie czuć było jakieś nerwowej atmosfery. Miasteczko spowiło się powoli ciemnościami i gdy ludzie wracali w środku tygodnia z pracy do domów, powoli ruch zamierał.
......................
Powróciwszy do swojego skromnego mieszkanka wyładowałem zakupy w kuchni. Zrobiłem zapasy na cały tydzień i przesłałem opłatę za miesięczne wynajęcie mieszkania, ale kosztowało mnie to łącznie 400 auro. O co dalej? Nie przeżyję ze stówką więcej niż tydzień - półtora. Może maksymalnie dwa. Sprawdzę skrzynkę, może ktoś odpisał na ogłoszenie?
Po paru chwilach wróciłem szczerząc się. Wow, ale fart! W ręku trzymałem kilka kopert z propozycjami pracy  |
|
| Autor |
RE: Rozróby |
Adam de Sigmund
Użytkownik

Postów: 602
Miejscowość: Łodzia
Data rejestracji: 31.07.11 |
| Dodane dnia 06-01-2013 16:51 |
|
|
Jak zwykle poprawiłem swoją fryzurę, nawet wtedy, gdy nikogo nie było w pobliżu. Wybrałem numer w komórce.
-Khadil, gdzie jesteś? Co zamierzamy zrobić? Poprzemy Antera?
Minister Wojska
Dowódca Sił Powietrznych
Szef Wywiadu Wojskowego
"El Presidente"
Nunquam in deditionem venias!

Edytowane przez Adam de Sigmund dnia 06-01-2013 16:58 |
|
| Autor |
RE: Rozróby |
Tanter
Użytkownik
Postów: 615
Data rejestracji: 04.04.12 |
| Dodane dnia 06-01-2013 21:09 |
|
|
Punktualnie o 20:00 rządowy śmigłowiec pojawił się nad Eskwilingradem. Ponieważ nad bijącym się tłumem krążyły już dwa śmigłowce telewizyjne nikt z bijących się nie zwrócił uwagi na trzeci, należący do Kancelarii Rady Rządowej. Maszyna wylądowała na niewielkim lądowisku na tyłach budynku Rady tuż przy tylnym wejściu, w stronę którego szybkim krokiem skierował się Premier.
-Donie premierze, dobrze że don przyszedł - Powitał go w holu jeden z asystentów.
-Nie czas na uprzejmości, macie wysłać do mediów te oświadczenie. - Wręczył asystentowi netbook na którym w czasie podróży ułożył treść oświadczenia.
"Oświadczenie Przewodniczącego Rady Rządowej, Tomasza Antera:
W związku z napiętą sytuacją w Eskwilingradzie zmuszony byłem przybyć do stolicy.
Informuję że kwestia projektu uwłaszczenia samorządów na razie jest dopiero omawiana przez Rząd i Rada Rządowa jeszcze nie podjęła decyzji w sprawie ewentualnego poparcia lub odrzucenia omawianego projektu.
Do czasu podjęcia ostatecznej decyzji Kancelaria Rady Rządowej oczekuje na uwagi obywateli - zarówno przeciwników jak i zwolenników uwłaszczenia.
Jednocześnie wzywam wszystkich o zachowanie spokoju i wszystkie strony o zaprzestanie walk
Tomasz Anter, Przewodniczący Rady Rządowej.
"
Ruszył do jednego z pomieszczeń, gdzie zgaszone światło umożliwiało obserwowanie sytuacji przed kancelarią przez jedno z okien z przodu budynku bez ryzyka zwrócenia na siebie uwagi tłumu.

Edytowane przez Tanter dnia 06-01-2013 21:11 |
|
| Autor |
RE: Rozróby |
Jakub Przelaskowski
Użytkownik
Postów: 87
Data rejestracji: 01.01.13 |
| Dodane dnia 07-01-2013 08:14 |
|
|
Kuba wstał z chodnika.Póki co nie stac go było na mieszkanie, a jeszcze te przeklęte walki.Spał przez nie tylko godzinę.Nagle zobaczył człowieka z pustą butelką piwa w ręku.Człowiek wrzasnął:
-El Presidente!
-Precz z Khadilem!
a następnie rzucił w Kubę butelką piwa.Kuba rąbną go z byka bo widział, że tamten już się na niego zamierza.Uderzenie i alkohol zrobiły swoje, i ludowiec padł nieprzytomny na ziemię.Kuba przeszukał jego kieszenie i triumfalnie wyciągnął portfel z setką @ w środku.Ten dzień zaczyna się na prawdę dobrze, pomyślał poczym odszedł z miejsca zdarzenia nieśpiesznym krokiem.
Jakub Przelaskowski |
|
| Autor |
RE: Rozróby |
Cheewazz Khadil
Użytkownik

Postów: 1924
Data rejestracji: 20.07.11 |
| Dodane dnia 07-01-2013 12:41 |
|
|
*Telefon Cheewazza dzwonił co jakiś czas. Kolejni jego ludzie gorączkowo próbowali się do niego dodzwonić. Cheewazz jednak nie zamierzał odbierać. Limit ważnych telefonów na dziś został wyczerpany. Cheewazz musiał ukoić skołatane nerwy, w jacuzzi, przy szklance dobrego whiskey.*
El Presidente Rzeczpospolitej Eskwilińskiej
Kawaler:
*Wielkiego Orderu Złotego Orła za wstęgą
*Królewskiego Orderu Świętego Ducha
*Orderu Zasług Republiki Palmowej III Stopnia
*Krzyża Komandorskiego Orderu Bene Merenti
*Złotego Orderu Cyrkla |
|
| Autor |
RE: Rozróby |
Martinus de Wilczyno
Użytkownik

Postów: 1373
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 19.07.11 |
| Dodane dnia 07-01-2013 14:48 |
|
|
Generale Duarte, proszę raportować, jak wygląda zabezpieczenie budynków rządowych?
W tym samym czasie szef Kancelarii dzwonił z tym samym pytaniem do szefa Policji.
Salus Rei publicae suprema lex esto. |
|
| Autor |
RE: Rozróby |
Giovanni Duarte
Użytkownik

Postów: 182
Miejscowość: Luanda
Data rejestracji: 21.09.11 |
| Dodane dnia 08-01-2013 13:10 |
|
|
-Wszystko zostało zabezpieczone, żołnierze z Kompanii Fortecznej powinni już u Pana prezydenta być, czyż nie?
W tej chwili, drzwi frontowe Pałacu otworzyły się szeroko i do środka weszło jakieś 40 osób. Korytarz natychmiast zapełnił się wojskowymi. Na przód wysunął się niski podoficer w czystym i wyprasowanym mundurze. Przepisowo zasalutował de Wilczyno.
-Panie Prezydencie, podporucznik Kamil Chrzanowski z Kompanii Fortecznej. Na czas tych nagłych niepokojów w stolicy zostałem oddelegowany do zabezpieczenia budynku oraz ochrony dona i wszystkich pracowników Kancelarii. Generał Duarte przekazał mi, że niektórzy hm... jakby ich nazwać-wandale- mogą być uzbrojeni, dlatego zamiast standardowej ochrony, została przewidziana procedura kodu pomarańczowego r11; podwyższonego ryzyka ataku lub napaści fizycznej. Dlatego na terenie Pałacu i przyległym mamy następujące siły:
[przed wymienieniem spojrzał na kartkę, którą miał w bocznej kieszonce]:
-32 żołnierzy uzbrojonych w karabiny AK-47 i granaty, zostaną rozdzieleni na całym terenie mojego zadania oraz na pewno przynajmniej dwóch do stałej, bezpośredniej ochrony Jego Ekscelencji.
-4 żołnierzy w lekko opancerzonych pich-upach z RKM przed frontowymi drzwiami.
-8 żandarmów uzbrojonych w pistolety, proponuję sześciu wystawić przy bramie i na narożnikach posiadłości, dwóch do stałej, bezpośredniej ochrony dona
-6 żołnierzy obsługujących trzy RKM- PKM, jako cięższe wsparcie ogniowe. Jeśli don pozwoli, jeden umiejscowimy na dachu, drugi na pierwszym pietrze przy balkonie, a trzeci prawdopodobnie na tyłach.
-Jest także dwóch żołnierzy obsługujących dwa ręczne granatniki RPG-7 tak na wszelki wypadek. Z zapasem kilku pocisków.
-Jeszcze dwóch żołnierzy r11; jeden na dachu i jeden w oknie na piętrze- jest uzbrojonych w karabiny snajperskie SWD.
[Zrobił przerwę, gdyż dotychczas mówił bez przerwy]
-W garażu, za Pałacem stoi także ciężarówka którą przyjechaliśmy z kierowcą oraz lekarzem wojskowym, który tam oczekuje na instrukcje oraz motocykl z żandarmem, gdyby coś się stało z łącznością i potrzebowalibyśmy gońca. Przywiozłem z koszar także jedzenie dla nas, gdyż może być ciasno. Zadbałem byśmy mogli jakiś czas przetrwać, gdyby zdarzyło się jakieś nieszczęścia. Pozwoliłem sobie zabrać także trochę więcej amunicji i lekarstw niż to jest konieczne. Zadbałem chyba o wszystko Panie Prezydencie. Mamy nawet zapasową radiostację wojskową gdyby nie było łączności....
gen. Giovanni Ngobo Duarte
 |
|
| Autor |
RE: Rozróby |
Hector Escobar
Użytkownik

Postów: 110
Miejscowość: Eskwilingrad
Data rejestracji: 05.06.12 |
| Dodane dnia 12-01-2013 12:04 |
|
|
-Zwartym szykiem !
Darł się do słuchawki, ponaglając swoich podopiecznych.Zrobił to pro forma, gdyż policja rozpędziła już większość dużych grup i bójek.
Jeszcze jeden, szybki telefon
-Panie Prezydencie, do tej pory zostało zatrzymanych 147 wandali, ale to na pewno nie koniec. W szpitalach leży 11 lekko rannych funkcjonariuszy, ponad 30 cywili, którzy przypadkiem znaleźli się przy manifestacjach i około 60 wandali. Szpital Miejski im. Pablo Nuneza jest już przepełniony i wysyłamy rannych z dozorem do szpitala Wojskowego im. płk. Fryderyka Mintzla albo do szpitala im. Karola Tkaczyka. Jak się Don czuje? Czy ochrona jest w porządku?
"Firme como una roca"
Hector Andrea Marcio Ayala Escobar Markiz de Andorra
Komendant Główny Policji
 |
|
| Autor |
RE: Rozróby |
Raul Hugo
Użytkownik

Postów: 192
Miejscowość: Eskwilingrad
Data rejestracji: 27.02.12 |
| Dodane dnia 12-01-2013 14:14 |
|
|
Raul Hugo, rozgorączkowany i niemy z ciężaru realiozy, poprosił, aby jego pielęgniarka podkręciła głos w szpitalnym telewizorze. Niespodziewanie sekretarz oprzytomniał. "O ja cię pier...", wydobył się wulgaryzm głuchym kaszlnięciem z jego ust, mimo iż Hugo w zwyczaju był człowiekiem łagodnym i kulturalnym. Takiej burdy to jeszcze w życiu nie widział. Mimo, iż w telewizji oglądał transmisje z zamachów stanu dos Santosa, rozrób kibolskich i zamieszek wszelkiej maści. Wszelkie grupy, stronnictwa, koterie, towarzystwa, odłamy i sekty wyszły jednego wieczora na ulice stolicy i zaczęły się tłuc. "Luczakiusa chyba do reszty..." - nie dokończył. Popadając w coraz większe zdumienie poczuł impuls. Spróbował niemrawo wstać z z łóżka, opadł jednak na nie wiotko jak worek kartofli obezwładniony wypełniającym go niczym pustą czaszę bólem. "Cholera... Życie jest niesprawiedliwie. Czemu nie jestem młody i zdrowy? Obiłoby się komuś jeszcze gębę jak za dawnych lat...", pomyślał z żalem, poprosił o wyłączenie telewizora, przekręcił się na drugi bok i zapadł w płytki, niespokojny sen...
Raul Esteban Fidel Hugo,
były przewodniczący Rady Rządowej,
Srebrny Order Cyrkla (II klasa) |
|