Donowie i Donie!
Jak mi wiadomo do nadchodzących wyborów prezydenckich zgłosiło się jak dotąd 3 kandydatów: Cheewazz Khadil, Martinus de Wilczyno i Tomasz Anter.
Uważam, iż obywatele Eskwilinii zasługują by w przypadku tak ważnych wyborów oddać głos świadomie. Dlatego zapraszam moich kontrkandydatów do wzięcia udziału w debacie! Proponuje następujące zasady.
Dnia jutrzejszego, tj. 2.11,2012 każdy z kandydatów zaprezentuje swój program wyborczy podzielony na 3 zagadnienia: gospodarka, polityka zagraniczna, polityka wewnętrzna. Kandydacie przedstawią ten program w jednej wypowiedzi. Programy będą przedstawiane do godziny 18 tego dnia. Po godzinie 18, każdy z kandydatów będzie mógł skierować pytania do swoich kontrkandydatów, nie więcej jednak niż dwa do każdego z nich. Każdy kandydat będzie mógł oczywiście odpowiedzieć na wszelkie zadane mu pytania. Udzielanie odpowiedzi na pytania potrwa soboty(3.11.2012) do g.12. Po tym czasie to obywatele będą mogli zadawać pytania kandydatom.
Nie oczekuje żadnych deklaracji od moich kontrkandydatów odnośnie tej debaty. Przystąpienie do niej będzie jednoznaczne z zaakceptowaniem jej warunków.Jeśli któryś z moich kontrkandydatów chciałby skorygować reguły debaty- uprzejmie proszę o priv. Jeśli zaś reguły są akceptowalne- zapraszam do przystąpienia do debaty jutro. Ja swój program zamierza zaprezentować zaraz po północy lub też jutro od rana. Dziękuje za uwagę i zapraszam na debatę
El Presidente Rzeczpospolitej Eskwilińskiej
Kawaler:
*Wielkiego Orderu Złotego Orła za wstęgą
*Królewskiego Orderu Świętego Ducha
*Orderu Zasług Republiki Palmowej III Stopnia
*Krzyża Komandorskiego Orderu Bene Merenti
*Złotego Orderu Cyrkla
Ja w moim programie proponuję aby przesunąć więcej środków ze Skarbu Państwa do gospodarki. Ale przesunięcie mądre. Nie na zasadzie rozdawnictwa (bo wtedy szybko wyczerpie się kasa państwa), tylko poprzez wynagradzanie działań podnoszących atrakcyjność państwa. Państwo powinno wynagradzać za działalność kulturalną,medialną,wojskową i sportową według jawnych zasad. Nie dość że zwiększy to obieg pieniędzy w gospodarce to jeszcze pobudzi aktywność obywateli.
Aby gospodarka była interesująca stan kont bankowych zarówno osób fizycznych jak i prawnych powinien być jawny, podobnie jak stan posiadanego przez przedsiębiorstwa majątku.
Jasne i jawne powinny być też zasady produkcji towarów.
Obecnie przedsiębiorcy masowo produkują towary inne niż te wymienione na oficjalnej liście [url]http://www.eskwilinia.tnb.pl/forum/viewthread.php?forum_id=54&thread_id=255 .[/url]
Ponieważ tych towarów nie ma na liście nikt "nowy" nie wie jakie są wymagania do ich produkcji i przez to nie może samemu rozpocząć analogicznej produkcji - tym samym blokowane jest powstanie konkurencji.
Polityka zagraniczna
Jeśli miałbym mój program odnośnie polityki zagranicznej zmieścić w jednym zdaniu to bym powiedział: "Ścisła współpraca z państwami Vaarlandu(Nowego Kontynentu), przy zachowaniu pozycji w Orientyce."
Jesteśmy krajem "transkontynentalnym" i część naszego kraju leży w Orientyce a część w Vaarlandzie.
Jednak to z Vaarlandem mamy granicę lądową, Vaarland nie kwestionuje naszych praw, z państwami Vaarlandu mamy lepsze stosunki i to dlatego powinniśmy skupić się na współpracy z państwami tego regionu.
Moja wizja to utworzenie Rady Nowego Kontynentu która organizowała by współpracę między państwami kontynentu. Szczególnie obiecująca była by współpraca na polach wojskowym(wspólne manewry były by czymś bardzo interesującym) i gospodarczym(jakaś forma handlu międzynarodowego?).
Polityka wewnętrzna
Poza zmianami opisanymi w punkcie "Gospodarka" chyba najbardziej istotna była by reforma podziału administracyjnego i samorządów.
Gubernie zostały by zlikwidowane bo nie pełnią żadnej realnej funkcji. W teorii gubernie miały być pośrednikiem między gminami a władzą centralną. W praktyce są tylko fikcją prawną a władze gmin komunikują się bezpośrednio władzami centralnymi bezpośrednio.
Co do gmin to jest ich za dużo. Wiele gmin nie posiada żadnych mieszkańców. A inne posiadają tylko jednego, czasem dwóch. Wyjątkiem jest tylko stolica - Eskwilingrad.
Proponuję zastąpić gminy większymi jednostkami samorządowymi - kantonami. Granice kantonów zostały by tak wydzielone aby każdy obejmował kilku mieszkańców. Kantony miały by własne środki finansowe pochodzące z budżetu państwa dzięki czemu mogły by realnie finansować swoją działalność: wypłacać pensje urzędnikom lokalnym, finansować działania kulturalne na szczeblu lokalnym etc.
Postów: 1373 Miejscowość: Łódź Data rejestracji: 19.07.11
Dodane dnia 02-11-2012 17:10
GOSPODARKA
1. Obecny szkielet systemu gospodarczego uważam za dobry. Największym mankamentem jest brak przejrzystego programu, ułatwiającego jego obsługę przedsiębiorcom.
2. Skutek jest taki, że nie ma przedsiębiorstw. A gdy nie ma przedsiębiorstw - nie ma obrotu. Money makes the world go round, pieniądze przedsiębiorców.
3. Recepta jest prosta - należy stworzyć bank państwowy oparty o skrypt PHP lub podobny, w którym każdy obywatel będzie mógł założyć konto. Ponieważ nie ma wśród nas informatyków, zwróciłem się już, jako p.o. Prezydenta, do kilku państw ościennych i spotkałem się z pozytywnym odzewem.
POLITYKA ZAGRANICZNA
1. Stoimy obecnie u progu kryzysu naszej pozycji międzynarodowej. Kraje Orientyki zakwestinowału na zjeździe w Budapeszcie nasze prawo do istnienia na dwóch kontynentach. Przebywając na zjeździe przez kilka dni twardo broniłem naszych interesów i odpierałem zarzuty przeciwników.
2. Wszyscy wiecie jednak, że nie jestem człowiekiem skrajnych poglądów. W Eskwilinii zawsze byłem skłonny do kompromisów i współpracy z przeciwnikami politycznymi, gdy było to korzystne dla Państwa. Ten sam styl polityki zamierzam zastosować w negocjacjach międzynarodowych.
POLITYKA WEWNĘTRZNA
1. Moribus bonis res stat Esquilina virisque. Rzeczpospolita stoi dobrymi obyczajami i aktywnymi obywatelami. A, jak już dawno stwierdził Tocqueville, do rozwoju społeczeństwa obywatelskiego konieczne jest dobre funkcjonowanie organizacji pozarządowych. Tych nam, potencjalnie, nie brakuje.
2. Mamy więc samorządy (nie są one bowiem częścią władzy centralnej, a jego zrównoważeniem). Mamy Towarzystwo Szlacheckie i Zrzeszenie Osteryjskie. Mamy wreszcie Cafe pod Minogą. Wystarczy, że wprowadzimy system zachęt do publikowania postów na tych forach, a aktywność ożyje. Niech przynajmniej jeden z nas, raz dziennie otworzy nowy temat w tych zrzeszeniach - zaraz pojawią się odpowiedzi, powstaną inne pomysły, Eskwilinia ożyje.
Dziękuje moim kontrkandydatom za przyjęcie wezwania do dyskusji. Dowidzi to, że Eskwilinia jest dojrzałą demokracją.
Co do mojego programu, to tak jak don Anter- zaprezentowałem go już w osobnym wątku:
http://www.eskwilinia.tnb.pl/forum/viewthread.php?forum_id=14&thread_id=409
Pozwolę więc sobie teraz na jego krótkie hasłowe streszczenie, zastrzegając, iż szersze wyjaśnienia co do jego poszczególnych punktów zjadą donowie w poście o którym mowa powyżej.
Tak więc:
Gospodarka:
1. Opracowanie spisu kont mieszkańców
2. Powrót do samowymiaru- szeroka kampania informacyjna
3. Wprowadzenie finansowanych budżetowo programów wspierania inwestorów i przedsiębiorców
4. Stworzenie opieki socjalnej dla najuboższych Eskwilińczyków
5. Zbilansowanie wydatków Skarbu Państwa. Znalezienie nowych źródeł wpływów do budżetu, które nie obciążą naszych obywateli
Polityka zagraniczna:
1. Rozwój współpracy z Vaarlandem i promowanie kultury eskwilińskiej w państwach vaarlandzkich
2. Twarda i stanowcza polityka względem bezpodstawnym żądaniom Austro-Węgier wyrzeknięcia się praw Eskwilinii w Vaarlandzie. Zrzeknięcie się tych praw należałoby uznać za całkowitą porażkę naszej dyplomacji. Nie możemy pozwolić szantażować się Austro-Węgrom.
3. Jednocześnie budowanie nowych więzi kulturowych, politycznych i gospodarczych z państwami rejonu Orientyki.
4. Odnowa naszych kontaktów z Wurstlandią
5. Reorientacja naszej polityki względem Sarmacji- utrata niepodległości negocjowana przez dona Jaskoviakusa jest nie do przyjęcia. Uważam, iż powinniśmy występować względem Sarmacji jako równi partnerzy
Polityka wewnętrzna:
1. Kontynuacja programu rozwoju armii połączona z ograniczeniem budżetu armii do niezbędnych inwestycji oraz znalezienie nowych źródeł ich finansowania
2. Pozostawienie autonomii armii. Wspieranie jej inicjatyw i stymulowanie jej aktywności
3. Rozwój życia kulturalnego naszego państwa poprzez stwarzanie i wspierania nowych inicjatyw kulturalnych.
4. Rozwój regionów. Wprowadzenie w życie koncepcji reformy samorządów dona Antera.
5. Stymulowanie działań naszych obywateli poprzez częstsze korzystanie z odznaczeń i orderów nadawanych przez Prezydenta
To wszystko. Korzystając z prawa zadawania pytań mam pytania do moich kontrkandydatów:
Donie de Wilczyno:
1. Mówi don, iż w kwestii polityki zagranicznej jest don skłonny do kompromisów? Czy mam przez to rozumieć, iż jest don zdolny przehandlować nasze wpływy w Vaarlandzie jeśli Austro-Węgry zaproponują ,,dobrą cenę"? Czy nie zgodzi się don, iż utrata wpływów w Vaarlandzie, które z takim trudnem wywalczyłem jako Minister Spraw Zagranicznych, byłaby klęską naszej polityki zagranicznej i podważałby status Osterii jako pełnoprawnej części naszego państwa? Czy więc w tym przypadku faktycznie dobre będą zgniłe kompromisy czy też należy twardo bronić naszych praw na które zamach czynią Austro-Węgry?
2. Czy nie uważa don, iż w kwestii gospodarki trzeba uczynić więcej niż stworzyć tylko PHP bank? Co z przejrzystością naszej gospodarki? Czy nie należałoby, tak jak zakłada mój program, wprowadzić akcji informacyjnej dla naszych obywateli jak założyć przedsiebiorstwo? Czy nie należy uprosić systemu gospodarczego?
Donie Anter:
1. Zakłada don w swoim programie przesunięcie środków pieniężnych z Skarbu Państwa do kont prywatnych. Czy jednak wie don na pewno o czym mówi? W tej chwili na koncie Skarbu Państwa znajduje 140 000 @, a ubywa z niego co miesiąc ponad 20 000 @. Przy kontynuacji programu rozbudowy armii, byłoby to 60 000@. Oznacza to, nic innego, iż nasze państwo zbankrutuje w ciągu 7, a przy kontynuacji programu rozbudowy armii, w ciągu 3 miesięcy. Co don na to? Czy faktycznie Skarb Państwa ma tak dużo środków? Czy nie lepiej zamiast wydawać należałoby się zastanowić jak pozyskać środki dla budżetu?
2. Co do polityki wewnętrznej- czy uważa don, iż reforma samorządów, która nie kwestionuje- jest ideą dobrą, wyczerpuje potrzeby działań władzy w sferze polityki wewnętrznej? Czy reforma samorządów to lek na całe zło? Czy faktycznie sama ta zmiana reanimuje samorządy i zwiększy aktywność naszego społeczeństwa? Osobiście mam wątpliwości
El Presidente Rzeczpospolitej Eskwilińskiej
Kawaler:
*Wielkiego Orderu Złotego Orła za wstęgą
*Królewskiego Orderu Świętego Ducha
*Orderu Zasług Republiki Palmowej III Stopnia
*Krzyża Komandorskiego Orderu Bene Merenti
*Złotego Orderu Cyrkla
Postów: 1373 Miejscowość: Łódź Data rejestracji: 19.07.11
Dodane dnia 02-11-2012 21:07
Odpowiadając na pytania moich szanownych przeciwników:
Donie Anter, zdecydowanie jestem za gruntowną reformą samorządów, zmniejszeniem liczby gmin i gubernii. Nie wspomniałem jednak o nich w swym programie, bowiem ich reforma nie jest wystarczająca do poprawy stanu Rzeczypospolitej.
Donie Khadil, tak jak zaznaczyłem - twardo broniłem, i nadal będę, naszych interesów na obu kontynentach. Kompromisy dotyczyć mogą jedynie rzeczy drugorzędnych, a nie pryncypiów naszej polityki. Nie oddam eskwilińskich stref wpływów, nie oddam niepodległości i całości Państwa.
Drugie pytanie don Khadila - najwięcej dla przejrzystości gospodarki zdziała bank PHP. Samouczek został już opracowany, a jego rozpowszechnienie lub poprawienie należy do ministerstwa gospodarki, jako sprawa techniczna.
Pytania do dona Antera:
1. Jak zamierza don przekonać państwa Orientyki, że powinniśmy zachować prawo do decydowania o tym kontynencie? Bo ostentacyjne faworyzowanie Vaarlandu na pewno w tym nie pomoże.
2. Czy nie boi się don, że kantony staną się podobną fikcją jak gubernie? Że ich działalność kulturalna i lokalna polityka będą taką samą wydmuszką, jak działalność kulturalna na poziomie centralnym? Wszak instytucje tworzą ludzie, a ich aktywność przedstawia się słabo.
Pytania do dona Khadila:
1. Co do gospodarki, to wsparcie budżetowe dla przedsiębiorców i osób najuboższych już istnieje, więc nie trzeba ich wprowadzać.
2. Jakie będą owe źródła dochodów nie obciążające obywateli? Mam nadzieję, że ulubionym dona owocem nie są zielone pożyczki zagraniczne.
3. Rozwój życia kulturalnego, rozwój regionów, stymulacja aktywności armi... A konkretne działania?
Salus Rei publicae suprema lex esto.
Edytowane przez Martinus de Wilczyno dnia 02-11-2012 21:07
Donie de Wilczyno- narusza don porządek debaty wystosowując do mnie trzy pytania, choć jedno ukryte. Tym nie mniej odpowiem na każde z nich:
1. Wsparcie dla przedsiębiorców wchodzi dopiero teraz- wraz z listopadem i jest to moja inicjatywa. Dotychczasowe rozwiązania były zbyt mało efektywne. Wprowadzone listopadowym budżetem rozwiązania są dobre, ale nie zamierzam na nich poprzestawać jeśli okażą się za mało efektywne. Co do wsparcia najuboższych, to owo nie funkcjonuje wcale. Fundusz wejściowy to za mało i moja polityka socjalna pójdzie dalej.
2. Źródła wskazałem w moim programie w Cafe pod Minogą. Będą to zyski z demobilu- a więc wyprzedaży przestarzałego sprzętu armii. Upieczemy kilka pieczeni przy jednym ogniu- pozbędziemy się przestarzałego sprzętu naszych sił zbrojnych (zastąpimy go nowym i lepszym, w ramach programu modernizacji armii), zwiększymy rozwój naszej gospodarki, wprowadzając sprzęty z demobilu, zyskamy nowe wpływy, gdyż zyski ze sprzedaży zasilą budżet. Oprócz tego poprzez stymulację gospodarki zwiększymy też sprzedaż materiałów z państwowych magazynów co znów przyniesie nam wpływy
3. Rozwój życia kulturalnego poprzez choćby wykopaliska archeologiczne, które w listopadzie ruszą pod Lojangiem. Poprzez wzmożoną współpracę kulturalną z Sarmacją i Skarlandem (który ogłosił ostatnio u siebie rok eskwiliński!), a także innymi sprzymierzeńcami Eskwilinii. Rozwój regionów przez reformę samorządów, przekazanie im części środków publicznych, tworzenie przedsięwzięć takich jak wykopaliska pod Lojangiem, wspieranie finansowo i technicznie inicjatyw oddolnych takie jak Zrzeszenie Osteryjskie, stymulacja aktywności armii poprzez nadawanie odznaczeń, organizowanie pokazów musztry w stolicy oraz stworzenie Honorowej Gwardii Prezydenckiej. Wiele pomysłów, wiele możliwości, wiele inicjatyw
El Presidente Rzeczpospolitej Eskwilińskiej
Kawaler:
*Wielkiego Orderu Złotego Orła za wstęgą
*Królewskiego Orderu Świętego Ducha
*Orderu Zasług Republiki Palmowej III Stopnia
*Krzyża Komandorskiego Orderu Bene Merenti
*Złotego Orderu Cyrkla
1. Zakłada don w swoim programie przesunięcie środków pieniężnych z Skarbu Państwa do kont prywatnych. Czy jednak wie don na pewno o czym mówi? W tej chwili na koncie Skarbu Państwa znajduje 140 000 @, a ubywa z niego co miesiąc ponad 20 000 @. Przy kontynuacji programu rozbudowy armii, byłoby to 60 000@. Oznacza to, nic innego, iż nasze państwo zbankrutuje w ciągu 7, a przy kontynuacji programu rozbudowy armii, w ciągu 3 miesięcy. Co don na to? Czy faktycznie Skarb Państwa ma tak dużo środków? Czy nie lepiej zamiast wydawać należałoby się zastanowić jak pozyskać środki dla budżetu?
Pisałem o mądrym wydawaniu nie rozdawnictwie które ma miejsce teraz. Np Wymiar sprawiedliwości. Kosztuje nas co miesiąc 6100. Z całym szacunkiem dla naszego sądownictwa:Czy naprawdę musi być to aż tyle?
Dotacje dla partii można swobodnie zlikwidować bo u nas koszta działania partii są zerowe. Warto też rozważyć czy posłowie w Radzie Narodowej muszą aż tyle zarabiać - biorąc pod uwagę niezwykle częste absencje.
Jeśli gospodarka się rozrusza to dopiero wtedy będzie można rozważyć wprowadzenie podatków.
2. Co do polityki wewnętrznej- czy uważa don, iż reforma samorządów, która nie kwestionuje- jest ideą dobrą, wyczerpuje potrzeby działań władzy w sferze polityki wewnętrznej? Czy reforma samorządów to lek na całe zło? Czy faktycznie sama ta zmiana reanimuje samorządy i zwiększy aktywność naszego społeczeństwa? Osobiście mam wątpliwości
Na pewno zwiększy szanse na to bo usunie to co obecnie blokuje rozwój samorządów czyli ich niewielkie rozmiary(pod względem ludnościowym) i brak środków finansowych.
Oczywiście, samo to nie wystarczy, dlatego proponuję też inne zmiany - mające aktywizować media, wojsko i inne instytucje a które wymieniłem w moim programie.
don de Wilczyno:
1. Jak zamierza don przekonać państwa Orientyki, że powinniśmy zachować prawo do decydowania o tym kontynencie? Bo ostentacyjne faworyzowanie Vaarlandu na pewno w tym nie pomoże.
Należy wyjaśnić że większość obywateli Rzeczypospolitej Eskwilińskiej mieszka w jej orientyckiej części, że tutaj znajduje się stolica kraju i że posiadamy silne podobieństwa z kulturą sasiędniej Tyrencji.
Nie możemy być w ciągłym rozkroku między dwoma kontynentami: w ostatnim czasie zbliżyliśmy się bardziej do państw Vaarlandu, mamy tam granicę lądową i większość terytorium. Jeśli będziemy ciągle wahać się między dwoma kierunkami - staniemy w miejscu.
2. Czy nie boi się don, że kantony staną się podobną fikcją jak gubernie? Że ich działalność kulturalna i lokalna polityka będą taką samą wydmuszką, jak działalność kulturalna na poziomie centralnym? Wszak instytucje tworzą ludzie, a ich aktywność przedstawia się słabo.
Pomijając już propozycje zmiany finansowania które przedstawiłem wcześniej, kantony będą miały do dyspozycji więcej ludzi niż dzisiejsze gubernie. Dzisiejsze gubernie mają do dyspozycji tylko jednego człowieka - gubernatora który generalnie jest nieobecny. Nawet gdyby pojawił się jakiś super aktywny gubernator to i tak by mało mógł zrobić - nie może opracować mapek miejscowości bo to kompetencje (nieaktywnych) gmin. Nie może np stworzyć dużego rezerwatu w niezamieszkałej części guberni (przydało by się w Osterii!). Nie może swobodnie zgodnie z rozmieszczeniem swoich mieszkańców ustanowić jednostek pomocniczych bo ustawa mu narzuca fikcyjne gminy. W kantonach o takich rzeczach decydował by demokratycznie wybierany samorząd a nie powolne władze centralne. Każdy kanton mógłby ustalić (oczywiście w ramach przewidzianych ustawą!) w swoim statucie wielkość i kadencję władz samorządowych dostosowując je tym samym do swojej sytuacji ludnościowo-aktywnościowej(inne władze kantonalne były by dobre w kantonie z jedną bardzo aktywną osobą a inne w takim gdzie jest kilka średnio aktywnych ale chcących działać osób).
Przypominam, iż don Anter ma jeszcze prawo zadać po dwa pytania swoim kontrkandydatom.
Od soboty (3.11.12) g.12 pytania do poszczególnych kandydatów może zadawać publiczność.
El Presidente Rzeczpospolitej Eskwilińskiej
Kawaler:
*Wielkiego Orderu Złotego Orła za wstęgą
*Królewskiego Orderu Świętego Ducha
*Orderu Zasług Republiki Palmowej III Stopnia
*Krzyża Komandorskiego Orderu Bene Merenti
*Złotego Orderu Cyrkla
Dlaczego w projekcie reformy samorzadowejhttp://www.eskwilinia.tnb.pl/forum/viewthread.php?forum_id=18&thread_id=418 kantonom odmówiono możliwość prowadzenia działalności gospodarczej i nazwania "szefa" władzy wykonawczej zgodnie z wolą mieszkańców? El Comendante to była by dobra nazwa dla szefa władzy wykonawczej jednego z kantonów.
Projekt póki co jeszcze nie jest gotową propozycją, a tylko wstępną wizją reformy. Nie wykluczam, iż znajdują się w nim błędy i będzie on poddawany konsultacją. Tym nie mniej postaram się odpowiedzieć, na dona wątpliwości.
Co do działalności gospodarczej- obecna gospodarka Eskwilinii nie jest pierwszą która została wprowadzona. Około roku czy półtora temu funkcjonował już inny system gospodarczy. Jego dużą wadą był fakt, iż wiele czynności zostało w nim zautomatyzowanych, tak iż państwo faktycznie zarządzało ok 80% gospodarki. Nowy system ma oddawać inicjatywę prywatnym inwestorom. Dlatego państwo nie zakłada państwowych firm, dlatego wprowadzona obowiązek samowymiaru (niestety- nierealizowany). Uważam, iż samorządy mogą mieć swoje dochody z dotacji budżetowych i to wystarczy na ich cele. Dotacje będą ustalane w związku z potrzebami i aktywnością danych regionów. Co więcej region może także uchwalić własne podatki (samoopodatkowanie)
Co do władzy wykonawczej- uważam za pomysł dobry by nieco ujednolicić nazewnictwo władz Eskwilinii. Nada to naszemu systemowi większą przejrzystość. Z drugiej strony proszę zauważyć, iż kantony same określają kompetencje swoich władz i mogą uregulować w swoim statucie co im się tylko podoba, w granicach nie sprzeczności z ustawami i Konstytucją.
Mam nadzieję, iż zaspokoiłem ciekawość dona. Tym nie mniej jak wspomniałem na początku- projekt przejdzie jeszcze gruntowne konsultacje nim wyląduje w Radzie Narodowej
El Presidente Rzeczpospolitej Eskwilińskiej
Kawaler:
*Wielkiego Orderu Złotego Orła za wstęgą
*Królewskiego Orderu Świętego Ducha
*Orderu Zasług Republiki Palmowej III Stopnia
*Krzyża Komandorskiego Orderu Bene Merenti
*Złotego Orderu Cyrkla
Skocz do Forum:
Logowanie
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.