Benji pisze: ↑24 kwie 2023, 19:51
Krótko i na temat, bo zaczął się mój sezon chorobowy.
Król Fenocji — najwyższy, niezależny, nieograniczony organ wszelkiej władzy. Krótko. Oczywiście, słuchający się ludu
Rada Rządowa — Król sprawuje swoje obowiązki przy pomocy sekretarzy, którzy pracują w departamentach i skupieni są w Radzie Rządowej. Sekretarze odpowiadają za swoje działania jedynie przed Królem. Proponowane departamenty to:
- Departament Stanu/Spraw Wewnętrznych
- Departament Spraw Zagranicznych
- Departament Bezpieczeństwa (w tym obrony)
Zgromadzenie Ludowe — jednoizbowy parlament Królestwa. Może on ustanawiać prawo, jednak Królowi przysługuje prawo mocnego weta. W jego skład wchodzą wszyscy obywatele.
Królewska Obrona Fenocka — podległa pod Departament Bezpieczeństwa / bezpośrednio Króla.
Wyszło jak zawsze czyli
„chciałem się rozpisać ale mi nie wyszło”. Jakieś propozycje, uwagi, głosy, debaty, kotlety?
W sumie zupełnie wystarczający podział, biorąc pod uwagę, że jak na razie to my tak bardzo kameralnie działamy.
Z mojej strony tylko taka uwaga, że może nie "sekretarze", a po prostu szefowie departamentów? Moim zdaniem
Szef Departamentu X brzmi lepiej niż
Sekretarz Departamentu X.
Co do Departamentu Bezpieczeństwa to uważam, że jego szef powinien być jednocześnie Dowódcą KOF. Król byłby Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, ale dowodziłby nimi Dowódca KOF/Szef Departamentu Bezpieczeństwa (może kiedyś uda się to rozdzielić, ale do tego musielibyśmy mieć pewnie 7-8 aktywnych obywateli). Chodzi o to by KOF mogła się organizować, a potem działać bez każdorazowego pytanie się Króla czy można tak czy inaczej... Szczególnie, że jak piszesz masz "sezon chorobowy", a czekanie z każdą decyzją na zatwierdzenie utrudnia działanie i w sumie też trochę od działania odstręcza.
Generalnie piszę się na tą "fuchę"... mam kilka pomysłów na dość oryginalną organizację w KOF, wykorzystując pewne nietypowe cechy sprzętu z RA. Muszę to jeszcze przemyśleć i dopracować, a potem ładnie ubrać w schematy, opisy i ilustracje. Ale aby się do tego zabrać potrzebuję pewnej swobody działania, bo trudno się pytać o zgodę Króla (któremu podlega KOF) przy każdym detalu organizacyjnym. To trochę jak w realu... w wielu krajach Prezydent czy władca (w nielicznych już monarchiach... takich gdzie władca nie jest tylko fuchą reprezentacyjną) jest zwierzchnikiem armii, podejmuje najważniejsze decyzję o charakterze "strategicznym", ale na co dzień funkcjonowaniem i organizacją armii zajmują się wojskowi dowódcy.