Gellonia
Archiwum
Plakat filmowy by Wieniek
Reklama w "Krezusiku"?
TAK!!!
Nr.4, 29.10,2003r.
Designed & ©Wieniek
Sport by Avistak

Kanclerz lubi polowanie z nagonką, psów mu jak dotąd nie brakuje, zawsze jakiś zbłąkany się znajdzie do przygarnięcia. Kanclerz dba o swoją sforę, stawia ciepłe budy na zimę, da resztki z pańskiego stołu i ogólnie żyją w jak najlepszej komitywie. Jest tylko jeden problem, mianowicie ciężki charakter patrona i bezwzględność z jaką traktuje pupilków gdy zawiodą - usypia i zamienia na innego. No cóż, taka jest dola psia i nie powinien się dziwić, taki osobnik skoro nie przynosi pożytku swojemu panu. Grzeczny piesek, kiedy pan prosi:" A serio. Przepros Scholandczykow - serio mowie." - znaczy się serio - nie ma żartów, trzeba wykonać polecenie i piesek ładnie szczeka:" juz sie robi: PRZEPRASZAM wszytkich Scholanczykow. nic do Was nie mam." Wtedy pan jest w stanie przebaczyć. Pieski muszą szczekać i podlizywać się swojemu panu, bo panisko może się zdenerwować. A panisko jest pamiętliwe i bezkompromisowe, wystarczy, że pupilek raz zawarczy i już jest po nim. To nie to co ja, moja suka zniszczyła mi trzy spania i jeden fotel, ale kocham ją dalej... co prawda ostatnio stała w kącie, ale tylko 30 min.
Dziesiejszy numer jest sponsorowany przez myśl przewodnią:
"Rozum w pełni rozkwita pod strażą wolności,
wolność rozkwita w pełni pod strażą rozumu."
Tadeusz Kotarbiński
Premiera nowego filmu.
Do redakcji dochodzą bardzo niepokojące sygnały dotyczące działalności Kanclerza. Redaktor naczelny nie podaje do publicznej wiadomości tych informacji, gdyż trwają dokładne ustalenia i potwierdzenie danych. Jednak na tej kanwie powstał bardzo ciekawy film, który już w niedługim czasie będzie miał swoją premierę w Krezie. Główne role zagrało dwóch bliźniaków i zarazem sobowtórów naszego ukochanego Kanclerza. Redakcji, która brała udział w produkcji i częściowo finansowała to przedsięwzięcie, bardzo podobała się gra aktorska i fabuła. Zapowiada się hit kinowy. Dzisiaj już prezentujemy(obok) plakat do filmu, który powstał w naszym studiu graficznym.



Palec w trybiki?
Czym się kończą zabawy z rozgrzanym do czerwoności żelazem, wierceniem w gniazdku, czy chociażby wsadzeniem ręki do pracującej maszyny(trybu)? Takich eksperymentów nie robią już w miarę duże dzieci. Czemu robią podobne w Sarmacji? Praca metodą prób i błędów? Nie należy wprowadzać zmian w pracującej maszynie, czego doświadczyliśmy podczas przebiegających wyborów uzupełniających do parlamentu, kiedy to znikły nasze oddane głosy. Dziwić się później niechęci ludu do głosowania.Bardzo szanuję i cenię czyjąś pracę, (niestety?) szanuję też swoją i czas, więc z bólem serca krytykuję naszych sarmackich programistów. Co rusz coś znika z naszych stron. Może jednak za dużo osób przy tym uczestniczy i zagląda do garnków? A co robi w tym czasie Książe? Książe rozmawia o paleniu i gra w gierki dla relaksu... gratuluje dobry przykład dla ludu.< przepraszam lecę po "lighty">
Fraszki - Igraszki
Fraszki - Igraszki.
Parę dni temu do redakcji dotarła anonimowa przesyłka - po prostu pojawiła się na biurku redaktora, po posłańcu nie było ani śladu. Wielce zagadkowe wydarzenie. Po otwarciu przesyłki ukazały się naszym oczom fraszki. Wydajemy je chociaż zawierają słowa niecenzuralne. Redakcja przyjęła sobie za punkt honoru wydawać wszystko, co posiada znamię artystyczne, a przytoczone utwory posiadają. Uprzedzam, nie powinny ich czytać osoby nie lubiących podwórkowej łaciny i lubujące Kanclerza. Odradzam i samemu Kanclerzowi - to może zaboleć. ZOSTALIŚCIE OSTRZEŻENI!!! mimo wszystko wchodzę >>>>

Koń by się uśmiał.
Tak. Ale jak widać na załączonym obrazku, dla mrówek może to być śmiertelne. Sprawa kwalifikuje się do sceny rodzajowej o mrówkach właśnie. Mrówka to małe, robotne stworzonko, nie zna zmęczenia i ślepo pracuje dla chwały mrowiska. Czasem mrówki różnych gatunków mogą współpracować i powstają tzw. kolonie polikaliczne i W takiej sytuacji mieszkańcy wszystkich mrowisk kolonii tworzą jedno społeczeństwo. Żyją jak mieszkańcy jednego gniazda, bez jakichkolwiek objawów wzajemnej agresji. Społeczeństwo mrówek, podzielone są na wyraźne kasty, a każdej z nich przyporządkowane są określone czynności. Mrówkom ewolucyjnie bardziej "opłaca się" żyć społecznie, dlatego spośród samic wybierana jest jedna lub kilka, która pełni funkcje reprodukcyjne. Prymitywny gatunek Sarmatów tworzy społeczeństwa liczące ok. 150 osobników, ale tylko jeden z nich, tzw. gamergat, zajmuje pozycję Kanclerza. . Okalecza on inne mrówki, w ten sposób, aby nie przejęły władzy dalej >>>