Dodano 2011-06-23 14:48:50 przez UMF
Szkolnictwo w Sarmacji potęgą nie jest, nie sposób nie zauważyć. Jako że Instytut Edukacji Sarmackiej to jedynie forma samouczka, a Akademia Sarmacka nadal jest w powijakach, to jakiekolwiek próby budowy naszej nauki narodowej są niesłychanie trudne. Z tej patowej sytuacji pragnie nas wybawić Minister Nauki, Wojciech Hergemon. ![]()
Z przemówienia otwierającego ministerialny byt Arcyksięcia Teutończyków dowiadujemy się o największych i najbardziej oczywistych bolączkach sarmackiej edukacji. Cele, jakie obrał sobie minister Hegemon są jak najbardziej słuszne. Szczególnie podobał mi się punkt pierwszy programu Arcyksięcia - utrzymanie przy życiu starych inicjatyw, mogących stanowić cenne źródło informacji o naszej historii. Drugi i trzeci punkt planu dotyczą tytułów naukowych. Jak sam minister twierdzi, "klucz który należało będzie spełnić, aby tą akredytację dostać jest prosty - instytucja musi stanowić rękojmie, iż jej absolwenci uzyskają wiedzę z zakresu historii, kultury i netykiety - niezależnie od kierunku kształcenia zawarcie tych wymogów w programie kształcenia jest niezbędne". Chodzi tu rzecz jasna o akredytację jakiejś uczelni sarmackiej, przez przynajmniej dwie inne uczelnie akredytowane przy OPM. Na chwilę obecną takie instytucje w mikroświecie są trzy: Gelloński Instytut Naukowy, Królewski Uniwersytet Scholandii im. Królów Scholandii oraz Uniwersytet Królewski w Dreamopolis. Czwarty, przedostatni punkt wymieniony przez Arcyksięcia Hegemona mówi o sprawnej organizacji Akademii Sarmackiej. Niestety, między zamierzeniami a dotychczasowymi poczynaniami naszego Ministra Nauki jest pewien zgrzyt. Otóż, w rzekomo szczytnym celu minister Hegemon założył w Księstwie filię Głodującego Uniwersytetu Krzysztofa Putry, jednocześnie akredytując ją w Księstwie. Nieszczęśliwa decyzja ministra nie przyniesie Sarmacji żadnych korzyści – ciprofloksjańska uczelnia nie jest uznawana przez inne mikronacyjne instytucje naukowe, tym samym nie ma prawa nadawania tytułów naukowych. Dzięki temu jej realny wpływ na rozwój naszej edukacji będzie znikomy. Co najmniej dziwne są decyzje pan ministra. Czyżby jakiś tajemniczy napad amnezji, czy też celowe działanie? Zapomniał pan minister o swoich planach? Lepiej jest rozwijać obce uczelnie, niż budować coś na sarmackim fundamencie, nieprawdaż?
Plany i czyny, racja stanu i osobista racja ministra – tak można określić pracę Wojciecha Hegemona na stanowisku Ministra Nauki. Przykre to. Chyba nie tędy droga, panie ministrze, wybawicielu. Przez całe to zamieszanie przypomina mi się sytuacja związana z ostatnimi wyborami samorządowymi. Burmistrz mojego rodzinnego miasta obiecywał cięcia w budżecie, a tuż po reelekcji załatwił sobie podwyżkę. Zarabia teraz ponad dwa razy tyle, co prezydent Radomia, a moja mieścina ma niespełna 35 tysięcy mieszkańców. Obietnice obietnicami, a praktyka pokazuje całą prawdę. Jak mawiał klasyk – dość skandaliczne.
Szkolnictwo w Sarmacji potęgą nie jest, nie sposób nie zauważyć. Jako że Instytut Edukacji Sarmackiej to jedynie forma samouczka, a Akademia Sarmacka nadal jest w powijakach, to jakiekolwiek próby budowy naszej nauki narodowej są niesłychanie trudne. Z tej patowej sytuacji pragnie nas wybawić Minister Nauki, Wojciech Hergemon. ![]()
Z przemówienia otwierającego ministerialny byt Arcyksięcia Teutończyków dowiadujemy się o największych i najbardziej oczywistych bolączkach sarmackiej edukacji. Cele, jakie obrał sobie minister Hegemon są jak najbardziej słuszne. Szczególnie podobał mi się punkt pierwszy programu Arcyksięcia - utrzymanie przy życiu starych inicjatyw, mogących stanowić cenne źródło informacji o naszej historii. Drugi i trzeci punkt planu dotyczą tytułów naukowych. Jak sam minister twierdzi, "klucz który należało będzie spełnić, aby tą akredytację dostać jest prosty - instytucja musi stanowić rękojmie, iż jej absolwenci uzyskają wiedzę z zakresu historii, kultury i netykiety - niezależnie od kierunku kształcenia zawarcie tych wymogów w programie kształcenia jest niezbędne". Chodzi tu rzecz jasna o akredytację jakiejś uczelni sarmackiej, przez przynajmniej dwie inne uczelnie akredytowane przy OPM. Na chwilę obecną takie instytucje w mikroświecie są trzy: Gelloński Instytut Naukowy, Królewski Uniwersytet Scholandii im. Królów Scholandii oraz Uniwersytet Królewski w Dreamopolis. Czwarty, przedostatni punkt wymieniony przez Arcyksięcia Hegemona mówi o sprawnej organizacji Akademii Sarmackiej. Niestety, między zamierzeniami a dotychczasowymi poczynaniami naszego Ministra Nauki jest pewien zgrzyt. Otóż, w rzekomo szczytnym celu minister Hegemon założył w Księstwie filię Głodującego Uniwersytetu Krzysztofa Putry, jednocześnie akredytując ją w Księstwie. Nieszczęśliwa decyzja ministra nie przyniesie Sarmacji żadnych korzyści – ciprofloksjańska uczelnia nie jest uznawana przez inne mikronacyjne instytucje naukowe, tym samym nie ma prawa nadawania tytułów naukowych. Dzięki temu jej realny wpływ na rozwój naszej edukacji będzie znikomy. Co najmniej dziwne są decyzje pan ministra. Czyżby jakiś tajemniczy napad amnezji, czy też celowe działanie? Zapomniał pan minister o swoich planach? Lepiej jest rozwijać obce uczelnie, niż budować coś na sarmackim fundamencie, nieprawdaż?
Plany i czyny, racja stanu i osobista racja ministra – tak można określić pracę Wojciecha Hegemona na stanowisku Ministra Nauki. Przykre to. Chyba nie tędy droga, panie ministrze, wybawicielu. Przez całe to zamieszanie przypomina mi się sytuacja związana z ostatnimi wyborami samorządowymi. Burmistrz mojego rodzinnego miasta obiecywał cięcia w budżecie, a tuż po reelekcji załatwił sobie podwyżkę. Zarabia teraz ponad dwa razy tyle, co prezydent Radomia, a moja mieścina ma niespełna 35 tysięcy mieszkańców. Obietnice obietnicami, a praktyka pokazuje całą prawdę. Jak mawiał klasyk – dość skandaliczne.
Yaraeh, dodano 2011-06-23 16:35:08:
W Sarmacji uznawane będą tytuły tych uczelni, które są w niej akredytowane. Co nasz obchodzi reszta v-świata? Oj, panie redaktorze. Więcej patriotyzmu, a mniej zagranicolatrii.
kaxiu, dodano 2011-06-23 16:55:33:
Szanowny autorze niniejszych wypocin, Po pierwsze odsyłam do ustawy o tytułach zawodowych i naukowych na podstawie której działam. Po drugie - zrozumiałe by dla mnie było roździeranie szat, jakby do Ministerstwa przyszła masa uczelni i akredytacje dostała by tylko Putra. Natomiast do ministerstwa NIE PRZYSZŁA ŻADNA UCZELNIA. Jak szanowny autor stworzy uczelnie, wraz ze stosowną strukturą, która spełni jakieś podstawowe wymogi, to naprawdę z wielką chęcią ją akredytują (w końcu to tylko poprawi statystyki mojego resortu). Natomiast, biorąc pod uwagę nieznajomość prawa którą się autor afiszuje - wątpię czy jest on w stanie stworzyć v-przedszkole.
Leszek Żółtowski, dodano 2011-06-23 17:20:37:
Fakt, prawa nie znam, głąbem jestem. Co nie zmienia faktu, że poszedł pan minister na łatwiznę. Bardzo zgniły kompromis. Rzeczywiście, nie przyszła żadna uczelnia, to zamiast budować jakąś sarmacką, wolał pan minister importować własną... Jeżeli w taki sposób chce pan "poprawiać statystyki resortu", to gratuluję podejścia. Mam nadzieję, że nie zapomni pan o punkcie czwartym swojego expose. Mówiąc szczerze, powinien on być na miejscu pierwszym. Zabrał się pan do sprawy, kolokwialnie mówiąc, od d*** strony. Nie ma nic złego w akredytacji obcej uczelni, gdy odpowiada się za BUDOWANIE NAUKI SARMACKIEJ, nieprawdaż? A v-przedszkole... Założę w Biednej Republice, a następnie postaram się o akredytację w Sarmacji. Sądzę że minister odpowiedzialny za naukę będzie bardziej przychylny, niż gdyby było to rodzime przedszkole.
Yaraeh, dodano 2011-06-23 17:24:11:
W BRC nie mamy przedszkoli. Zamiast tego jest Mancalagajugend i dzieci bawią się w zabijanie.
kaxiu, dodano 2011-06-23 17:29:08:
Cóż, najpierw to v-przedszkole załóż, a dopiero potem się popisuj. Natomiast logiczne jest, że skoro miałem taką możliwość, to wolałem zaimportować działąjącą strukturę, niż tworzyć coś od zera. Natomiast co do zarzutów tyczących się realizacji pkt 4 moich zapowiedzi - odsyłam do ustawy regulującej zasady działania Akademii Sarmackiej - myślę, że jak już ją przeczytasz to dopiero wtedy będziesz posiadać właściwośći umożliwiające komentowanie moich działań.
Leszek Żółtowski, dodano 2011-06-23 17:37:50:
Jakiż to niewiarygodny problem wiążę się z ustawą o AS?
kaxiu, dodano 2011-06-23 17:50:31:
W twoim wypadku brak jej znajomości.
Leszek Żółtowski, dodano 2011-06-23 17:51:42:
Pięknie wykręcasz kota ogonem, pogratulować. A teraz czy możesz normalnie odpowiedzieć na pytanie?
kaxiu, dodano 2011-06-23 18:00:05:
Spieszę z wyjaśnieniami. Kota się odwraca, a wykręca się pranie - prać ręcznie nalezy np. koszule, szczególnie te ze szlachetnych materiałów takich jak len, czy ramie. Należy też wspomnieć o tym, że warto sprawdzić czy koszula jest z czystego ramie, czy też posiada jakąś domieszkę czegoś innego - w takim wypadku przy prasowaniu należy zachować szczególną ostrożność. Nie prasujemy natomiast krawatów. Co do ustawy - problem wynika już chociażby z art. 1 ust. 1.
Leszek Żółtowski, dodano 2011-06-23 18:02:33:
To Twoje zdanie. Ergo - nie chce Ci się. Racja ministra wygrywa.
kaxiu, dodano 2011-06-23 18:05:48:
Oczywiście, moźna by pójść na łatwniznę, uznać że najwybitniejszym przedstawicielem nauki jest tylko diuk Kościński i zrzeszyć go samego ze sobą. Ale po co komuś taka instytucja? Osobiście liczę, że powstanie Putry w KS, jako swoista prowokacja zachęci inne osoby do stworzenia konkurencyjnych tworów - a jak już do tego dojdzie to będzie się można bawić w akademię.
Leszek Żółtowski, dodano 2011-06-23 18:09:43:
"(...) i kultury sarmackiej."
Leszek Żółtowski, dodano 2011-06-23 18:11:07:
Sam też mógłbyś się "zrzeszyć" z diukiem Kościńskim - wszak jesteś naczelnym historykiem Teutonii.
Leszek Zoltowski, dodano 2011-06-23 18:13:10:
I gdybyś naprawdę chciał budować AS, to byś znalazł ludzi na jej Członków.
Yaraeh, dodano 2011-06-23 18:13:54:
Chciałbym zapoznać się z tym obfitym dorobkiem naukowym diuka Kościńskiego. Jakby nie było, arcyksiąże Hergemon jest autorem wielu publikacji naukowych, zarówno w TIH jak i GUKP. A Kościński?
Leszek Zoltowski, dodano 2011-06-23 18:16:05:
A to już nie do mnie, tylko do ministra Hergemona. On wskazał diuka Kościńskiego za przykład.
Natalia von Lichtenstein-Hergemon, dodano 2011-06-23 18:16:15:
Mnie najbardziej bawi całkowite nastawienie anty-. Tak, jakby wszystko, co wiąże się z BRC było z zasady złe. Lepiej siedzieć na tyłkach i narzekaj albo pozwolić KS obumierać. GUKP jest świetna okazja do poszerzenia horyzontów KS. A i obecność GUKP nie przeszkadza tworzeniu innych instytucji naukowych.
Leszek Zoltowski, dodano 2011-06-23 18:19:43:
O nie, tu się nie zrozumieliśmy. Nie twierdzę że BRC jest złe. Takie stwierdzenia w moim artykule nie ma. Chodziło mi o to, że minister Hergemon wspiera zagraniczne szkolnictwo wyższe, zamiast budować krajowe. Sarmacja jest najważniejsza. PS. To że GUKP nie przeszkadza tworzeniu nowych instytucji naukowych to prawda. Dlatego wciąż liczę na to, że minister Hergemon zechce zrobić coś z AS. Zadeklarował chęć pracy przy Akademii, to niech teraz nie narzeka że przepisy są złe. Wcale nie są złe, tylko ministrowi się tak wydaje, bo mu tak wygodniej.
Natalia von Lichtenstein-Hergemon, dodano 2011-06-23 18:24:50:
Ale powiedz mi, co za różnica, skąd jest GUKP? Skoro działać będzie w KS i kształcić ludzi w KS? I ostatecznie będzie napędzać aktywność KS? Zachowujesz się trochę tak, jakby wszystko, co państwowe, było najlepsze. Takie komunistyczne myślenie. Mogłabym w takim razie zapytać, czemu braliśmy udział w Our Sound. To nie była inicjatywa KS... i napędzała aktywność innego kraju. Co do AS to nie takie proste budować wszystko od podstaw. GUKP ma już wszelkie podstawy. A AS Wojtek sam nie zbuduje, a jakoś chętnych ku temu nie ma...
Leszek Zoltowski, dodano 2011-06-23 18:31:19:
A czy gdziekolwiek zapytał o chętnych?
Yaraeh, dodano 2011-06-23 18:33:30:
Mamo, nie gadaj z Żółtkowskim. Gołym okiem widać, że stosuje metodę zdartej płyty. Chociażbyś wytoczyła dziesięć tysięcy racjonalnych argumentów, to on, niczym troll internetowy, będzie przeciwko.
Leszek Zoltowski, dodano 2011-06-23 18:34:18:
I kto to mówi.
Yaraeh, dodano 2011-06-23 20:34:34:
Lepiej wróć do stania pod stołem. To ci tak dobrze wychodzi.
Andrzej Swarzewski, dodano 2011-06-23 21:07:45:
Odwalcie się od Uniwersytety Krzysztofa Putry!
diuk Piotr Kościński, dodano 2011-06-24 17:39:40:
Drogi Autorze! Nie zniżaj się do rozmów z ludźmi, którzy co najwyżej Cię obrażą. Nie ma sensu. Oni i tak zawsze wszystko wiedzą lepiej.
Kasia Hergemon-Euskadi, dodano 2011-06-25 13:43:28:
A ja uważam że bardzo dobrze, że właśnie GUKP jest w Sarmacji, bo przynajmniej ma jakieś podstawy, Nie musimy budować niczego od podstaw. Diuku Kościński zamiast krytykować najpierw sam coś zbuduj a potem zacznij krytykować. Jak widzę Diuk tylko krytykuje tych co chcą dobrze zrobić dla Sarmacji. Wyciągam prosty wniosek Diuk sie boi i tyle, że będzie więcej wykształconych ludzi i Diuka wygryzą.
Mateusz v-hr. Suszek-Chojnacki, dodano 2011-06-25 23:50:12:
A Pani Kasia po raz kolejny pokazuje, jak mało wie o Sarmacji i jej mieszkańcach, a i tak powtarza wiernie zdanie swojego męża. Smutne, naprawdę. Bardzo smutne... Diuk Kościński jest ostatnią osobą, która nie musi się obawiać wygryzienia. A już na pewno przez absolwentów tworu takiego jak GUKP.
Yaraeh, dodano 2011-06-26 16:01:35:
Jeżeli ciągle jesteś taki smutny jak piszesz, to może powinieneś skonsultować się w tej sprawie ze specjalistą?
diuk Piotr Kościński, dodano 2011-06-27 09:52:06:
Do P. Kasi: ja przez ostatnie 7 lat sporo w Sarmacji zbudowałem; jak ktoś nie wie, bo o Sarmacji w ogóle wie niewiele, to może warto sprawdzić, zapytać? I radzę nie wyciągać "prostych wniosków", bo można trafić jak kulą w płot. Ja bym się cieszył, gdybyśmy mieli w Sarmacji dwudziestu prof.net - byle nie specjalistów od biedaizmu. Bo specjaliści od biedaizmu są nam niepotrzebni.
Kasia Hergemon-Euskadi, dodano 2011-06-27 11:10:59:
Do Diuka: Szanowny Diuku a w czym są gorsi profesorzy od biedaizmu od normalnych profesorów bo tego nie bardzo rozumiem. Poza tym mocno jest mówione ze UKP jest w pełni niezależny od UGKP w BRC. Więc w Sarmacji będą profesorzy wykształceni tylko w Uniwersytecie powstającym w KS. Do vice-hrabiego Suszek-Chojnacki: Ja nie powielam zdania mojego męża. To że mam podobne zdanie tak jak mój mąż nie jest przynajmniej wyznacznikiem dla mnie że go powielam. Każdy z nas jest indywidualny, więc proszę mi nie mówić że powielam to zdanie bo tak nie jest.
Ignac, dodano 2011-06-27 16:03:18:
Pani Katarzyno! Jeżeli nie pojmuje Pani pewnych ważnych w tej dyskusji pojęć (takich jak np.biedaizm), a ni nie zna Pani za grosz sarmackich kultury i historii (przede wszystkim internetowej), to ja się Pani pytam, jakim prawem tak odważne tezy nazywa Panii swoimi. Każdy, kto mieszka tu dłużej wie i rozumie, że obecnie powiela Pani cudze zdanie, a te 'indywidualne' argumenty nijak nie są widoczne. Psosiłbym Panią o nie wciskanie Sarmatom kitu.
Kasia Hergemon-Euskadi, dodano 2011-06-27 19:29:26:
Szanowny Panie Ignac, Może rzeczywiście pewnych spraw nie pojmuje. Na raz następny po prostu nie będę się udzielała, jak to Pan ładnie określił w ważne sprawy i tyle
Ignacy Żółtowski, dodano 2011-06-27 20:27:26:
No i git ;) A serio - lepiej się udzielać, jednak nie bez podstaw merytorycznych :D
Yaraeh, dodano 2011-06-27 22:56:31:
Zabawne, że takich rad udziela ktoś o takim stażu, że w świecie realnym mając tyle lat co stażu, to nie miałby jeszcze wszystkich zębów mlecznych ;-)
Ignac, dodano 2011-06-28 10:05:31:
Bynajmniej ja nie odmawiam nikom v-starszemu byłych zasług, ani też nie przepisuję innymi słowami zdania pozostałych.
Ignac, dodano 2011-06-28 10:07:59:
Poza tym real rządzi się innymi prawami niż virtual.g, więc po co porównywać?
Yaraeh, dodano 2011-06-28 10:29:44:
To nie ja zacząłem strofować młodszych stażem mieszkańców. W zasadzie, gdybym chciał to zacząć robić, to mógłbym zwrócić uwagę większości Sarmatów ;) To proste. Dręczysz kogoś młodszego stażem, a zawsze znajdzie się ktoś od ciebie będący dłużej, kto będzie ci mógł zarzucić o wiele więcej. Więc po prostu tego nie rób.
Ignacy Żółtowski, dodano 2011-06-28 16:07:06:
Nie dręczę, a zwracam uwagę, gdyż nie podoba mi się pisanie któryś raz tego samego, i tak w kółko, szczególnie gdy już to ktoś wcześniej wałkuje.
Yaraeh, dodano 2011-06-28 16:26:39:
Skoro chcesz komuś zwracać uwagę, to samemu najpierw bądź kryształowy. Ten kij ma dwa końce.
Ignacy Żółtowski, dodano 2011-06-28 19:45:23:
Stosując taką zasadę nikt by nigdy nikogo nie nauczył.
Ignacy Żółtowski, dodano 2011-06-28 20:59:41:
*niczego nie nauczył.
Yaraeh, dodano 2011-06-29 15:16:03:
Jeżeli chce się kogoś nauczać, należy zadać pytanie, czy druga osoba chce być nauczania ;]