Ekipy Inżynierii Sarmackiej dotarły do Amatorii i zaczęły się rozkładać, aby zgodnie z umową jeszcze z listopada postawić dworek letni dla A. van Hagsena. Przeprawa statkiem z Hasselandu była dla niektórych z nich wybitnie traumatycznym przeżyciem, na miejsce dotarli z żołądkami niemal zawiązanymi w supełki.
Na miejscu czekał na nich w pierwszej kolejności szereg krzaków i zielska, które należało usunąć. Zgodnie bowiem z filozofią architektów ISSA "Najpierw to trzeba usiąść i na spokojnie pomyśleć", a jak tu usiąść między krzakami jałowców?
Na miejscu czekał na nich w pierwszej kolejności szereg krzaków i zielska, które należało usunąć. Zgodnie bowiem z filozofią architektów ISSA "Najpierw to trzeba usiąść i na spokojnie pomyśleć", a jak tu usiąść między krzakami jałowców?
Kierownik budowy, tłumaczący że to się tak nie da od razu wyciąć
