W swojej pracy będę kierował się chęcią jak najmniejszego zniekształcenia kształtów lądów, aby były one jak najbardziej zgodne z wyobrażeniami mieszkańców naniesionymi na mapę płaską. Kosztem tego nie będę w dokładny sposób odwzorowywał odległości między poszczególnymi lądami i nieco przemieszczał je względem tego, gdzie leżałyby na globusie, gdyby na siłę nałożyć prostokątną mapę na kulisty glob.
W jeden dzień udało mi się nanieść podział polityczny Nordaty (wraz z subkontynentami) oraz Polarktyki na globus:




