nie jest rzeczą tajemną, że aktywność nie tylko Cesarstwa, ale także całego mikroświata, w ostatnim czasie podupada. Jako Insulia znajdujemy się na dodatek w dziwnej sytuacji prawnej: spełniamy kryteria aktywnościowe do tego, aby Prezydium mogło funkcjonować jako izba obierana w wyborach, ale przepisy ograniczają grono osób uprawnionych do pełnienia urzędu Posła do garstki obywateli. Nie zdąży minąć pół kadencji, zanim któryś z obranych posłów zaginie w akcji albo pojawi się ktoś aktywny, kto musi czekać do końca kadencji Prezydium na możliwość wywierania jakiegokolwiek wpływu na politykę kraju.
Po upływie czasu uznałem, że wybory do Prezydium nic ciekawego nie wnoszą do kraju (nie jest prowadzona żadna kampania wyborcza, ludzie nie zrzeszają się w partie, bo w sumie nie ma po co). Może więc powrócilibyśmy do modelu Prezydium Zgłoszeniowego, gdzie prawo głosu ma każdy chętny? Dodałbym do tego kilka poprawek:
- osoby niekwalifikujące się na urząd Posła mogłyby przekazać swoje głosy komuś innemu,
- liberalizujemy przepisy o urzędach niepołączalnych - zakazane będzie tylko i wyłącznie pełnienie urzędu Cesarza i Posła przez Sędziego,
- łagodzimy restrykcje dla Insulijczyków posiadających obywatelstwa innych państw - głowa obcego państwa będzie mogła pełnić urząd Posła
Co tym myślicie? Zapraszam do wypowiedzi wszystkich obywateli i gości.



