Upadajmy śmiało

Awatar użytkownika
August dlS
Posty: 249
Rejestracja: 31 paź 2022, 17:53

OBYWATEL

ODZNACZENIA

Upadajmy śmiało

Post autor: August dlS »

Dzień dobry.
Wykształciliśmy w mikronacjach nową wirtualną religię. Nowych wyznań mamy ostatnio pod dostatkiem: Kościół Sarmacki, Kościół Powszechny Pollinu czy choćby kiryzm. Ta wiara jest jednak szczególna. Ale zacznijmy od początku.

Sporo się ostatnio słyszy o poważnym problemie, jakim jest rzekomo rychły upadek mikronacji, ich koniec, wymarcie - innymi słowy zamilknięcie forów.

Ratunkiem ma być aktywność, o tak, aktywność - to mityczne bóstwo, mające wśród mikronautów grono wiernych, skrytych i otwartych wyznawców, czczących ją. Jej utrzymanie ma być nadrzędnym bądź nawet jedynym środkiem ocalenia swej mikronacji bądź nawet całego mikroświata - a ten złoty cielec jest bóstwem bliskim wyznawcom, łatwo dostępnym dla absolutnie każdego, każdy może zobaczyć go, obejrzeć, pochwalić się innym jak bardzo się dla niego zasłużył - wystarczy zajrzeć do Instytutu Statystyk Międzynarodowych - tam oto widzimy mistyczne kreski na wykresach - one to ukazują, jak blisko byliśmy upadku, chaosu, apokalipsy, o, przepraszam, mikrokalipsy.

I dlatego należy oddać się bogini aktywności i składać jej w ofierze posty - wypowiedzi zapełnione znakami. Mogą być one dowolnej długości i jakości, lecz rzecz jasna lepiej przyjmowane są te bardziej wylewne, ładne, dopieszczone. Bo przecież to jasne, że ich twórca musi być lepszym wyznawcą Matki Aktywności, zbawiającej nas od upadku.

Tak oto możemy spojrzeć na mikronautę - człowieka, który wykonuje swą pracę w realu, a następnie dopełnia swego obowiązku w mikronacjach - stają się one drugą pracą.

Oj, to chyba niezdrowe. Bo prawda jest taka, że co by nie powiedzieć, mikronacje są z zasady i definicji rozrywką - i tym powinny pozostać, bo nie sprawdzają się w żadnej innej roli. Owszem, doświadczenia stamtąd mogą pozwolić wybrać młodym mikronautom realną drogę zawodową, ale równie dobrze to samo można powiedzieć o w zasadzie dowolnej rzeczy. Czy widok frunących gołębi może kogoś zainspirować do zostania pilotem? A czemu nie! I może to zrobić nawet lepiej niż odgrywanie roli pilota w mikronacjach.
Ot, to po prostu ma być rozrywka do przyjemnego spędzania wolnego czasu. Jedni bawią się blaszanymi samochodami, inni grają w szachy albo choćby czytają książki, my symulujemy funkcjonowanie państw. Rozrywka z założenia dobra jak każda inna.

Dlatego jeśli wielkie milczenie forum ma być upadkiem, to jest to katastrofa wyjątkowo łagodna. A i tak mikronacje nie upadają wtedy. Dokonują żywota jak zabawki - idą w odstawkę, gdy nikt nie czerpie już z nich radości, nie są już dla nikogo rozrywką.

A zmuszanie się do rozpropagowanego pisania kolejnych postów w imię wyższego dobra rozrwyką nie jest. I tak oto w imię jej ratowania mikronacja jest powoli zabijana.

A propos zabijania, w tym w ogóle zaczynamy być mistrzami. Bo mikronacje potrafią być środowiskiem toksycznym. Tak, toksycznym. Nie tylko niedającym radości, ale i toksycznym.
Popatrzmy na nowe mikronacje. Ktoś chce sobie taką założyć. Bo może daje mu to właśnie radość? Rozrywką dla niego jest działanie "na swoim". Załóżmy, że nigdy wcześniej tego nie robił, więc jeszcze nie wie, co się stanie. I się zaczyna. Ukuliśmy dla nowych mikronacji taką miłą nazwę, wcale nie stygmatyzującą: jojonacja lub yoyonacja. Później są uprzejme propozycje "a może zamiast zakładać, podziałaj lepiej u nas". Dalej jest zabawniej, gdy już ten ktoś postanowi mimo wszystko ulokować gdzieś swoją mikronację. Co wtedy? Słowa wsparcia w stylu "trzymaj tak dalej"? No nie do końca. Bardziej "nie uznamy cię, nie chcemy yoyonacji na tym kontynencie". Jeśli jeszcze nasz pan X się nie zniechęci, zabawa będzie trwać dalej.
Bo tak, żeby w ogóle skutecznie zrobić sobie takie miejsce do zabawy jak własna mikronacja, trzeba bardzo się nastarać, nierzadko poszarpać nerwy i mieć dużo samozaparcia. A nie każdy je ma. I nie każdy ma jakieś wsparcie w swoim dziele.
A to nie musi być nowa mikronacja, może to być właściwie dowolny własny pomysł. Tak oto sami zochydzamy nierzadko innym mikroświat i dziwimy się, że nie przybywa chętnych do zabawy.

Cały czas zdaje mi się, że piszę o oczywistościach. Ale może nie, skoro mojej osobie dojście do tych oczywistości zajęło zbyt długo. Albo jestem idiotą. To też możliwe.
Wracając jednak, jeśli nawet mikronacje umierają od tego strasznego braku aktywności, to jest to śmierć wyjątkowo łagodna. Pewnie jest trochę ludzi (może tych, których sami wypłoszyliśmy?), którzy życzyliby im dużo gorszego zgonu, chętnie założyliby im pętlę na szyję i kopnęli w stołek.

A więc cóż więcej mogę stwierdzić. Jeśli mamy upadać tak, jak "upadamy", to upadajmy śmiało!
August de la Sparasan de Harlin
Sagan Amatorii, przewodniczący Sądu Ludowego, prezydent ZPViW, piastujący obecnie bądź w przeszłości liczne inne stanowiska
Obrazek
Awatar użytkownika
Kamiljan de Harlin
Posty: 766
Rejestracja: 31 paź 2022, 15:41
Lokalizacja: MC Gaudium
Kontakt:

OBYWATEL

Re: Upadajmy śmiało

Post autor: Kamiljan de Harlin »

August dlS pisze: 24 lip 2023, 19:28 Wykształciliśmy w mikronacjach nową wirtualną religię. Nowych wyznań mamy ostatnio pod dostatkiem: [...] kiryzm. Ta wiara jest jednak szczególna.
Kiryzm jest szczególny, zgadzam się. Powinniśmy zabiegać o utworzenie swego rodzaju państwa kościelnego kiryzmu.
Sporo się ostatnio słyszy o poważnym problemie, jakim jest rzekomo rychły upadek mikronacji, ich koniec, wymarcie - innymi słowy zamilknięcie forów.
Sama koncepcja udawania państwa w internecie jest BARDZO popularna, po prostu nikogo nie interesują fora w dzisiejszych czasach.
Ot, to po prostu ma być rozrywka do przyjemnego spędzania wolnego czasu. Jedni bawią się blaszanymi samochodami, inni grają w szachy albo choćby czytają książki, my symulujemy funkcjonowanie państw. Rozrywka z założenia dobra jak każda inna.
Proste fakty plute.
Popatrzmy na nowe mikronacje. Ktoś chce sobie taką założyć. Bo może daje mu to właśnie radość? Rozrywką dla niego jest działanie "na swoim". Załóżmy, że nigdy wcześniej tego nie robił, więc jeszcze nie wie, co się stanie. I się zaczyna. Ukuliśmy dla nowych mikronacji taką miłą nazwę, wcale nie stygmatyzującą: jojonacja lub yoyonacja. Później są uprzejme propozycje "a może zamiast zakładać, podziałaj lepiej u nas". Dalej jest zabawniej, gdy już ten ktoś postanowi mimo wszystko ulokować gdzieś swoją mikronację. Co wtedy? Słowa wsparcia w stylu "trzymaj tak dalej"? No nie do końca. Bardziej "nie uznamy cię, nie chcemy yoyonacji na tym kontynencie". Jeśli jeszcze nasz pan X się nie zniechęci, zabawa będzie trwać dalej.
Ostatnio jednak większość mikronautów się zreflektowała - praktycznie wszystkie państwa zniosły kryteria uznawania mirkonacji, podchodzi się ze wsparciem do nowych tworów... Ale może to imperializm pod przykrywką - udajemy Waszych przyjaciół, aby wcielić Waszych ludzi i Wasze ziemie do naszego kraju, by generowały nam aktywność...

Ogółem, remedium na to, aby mirkonacja nie zdychała, jest nie mówić o umieraniu, nie narzekać na brak aktywności, nie skarżyć się na nudę, nie szukać winnych, nie nawalać postów dla samych cyferek i działać tak, jakby nie istniała żadna groźba upadku. Po co się niepotrzebnie stresować i demotywować?

Pochwalam w pełni napisanie tego dzieła, intencje autora, przekaz i w ogóle.

Kamiljan de Harlin
Rodzic Doctriny, Prezydent Gaudium
Awatar użytkownika
Joahim von Ribertrop
Posty: 711
Rejestracja: 26 paź 2022, 16:30

OBYWATEL

ODZNACZENIA

Re: Upadajmy śmiało

Post autor: Joahim von Ribertrop »

Kamiljan de Harlin pisze: 24 lip 2023, 20:24 Powinniśmy zabiegać o utworzenie swego rodzaju państwa kościelnego kiryzmu.
Gdybym był chamski (a jestem) to proponowałbym przyjacielską wizytę w Łotrii i przemienienie jej w Państwo Kościelne Kirym.
Kamiljan de Harlin pisze: 24 lip 2023, 20:24 Ogółem, remedium na to, aby mirkonacja nie zdychała, jest nie mówić o umieraniu, nie narzekać na brak aktywności, nie skarżyć się na nudę, nie szukać winnych, nie nawalać postów dla samych cyferek i działać tak, jakby nie istniała żadna groźba upadku. Po co się niepotrzebnie stresować i demotywować?
Aż mi się przypomniał taki cytat z pewnej Anonimowej Diuczessy:
kurwa, jak czytam forum + artykuły + komentarze
to mam ochotę wrzucić coś na wzór dawnej sztuki ulicznej
"ODKRYŁA RECEPTĘ NA KRYZYS! [MEM]"
i grafika
recepta na kryzys = nie pisać o kryzysie + robić rzeczy
August dlS pisze: 24 lip 2023, 19:28 Sporo się ostatnio słyszy o poważnym problemie, jakim jest rzekomo rychły upadek mikronacji, ich koniec, wymarcie - innymi słowy zamilknięcie forów.
Spoiler: "ostatnio" znaczy "od zawsze". Według mikronautów lat ubiegłych mieliśmy nie dożyć nawet 2020*. Mamy 2023 i wciąż trzymamy się całkiem nieźle.
August dlS pisze: 24 lip 2023, 19:28 A zmuszanie się do rozpropagowanego pisania kolejnych postów w imię wyższego dobra rozrwyką nie jest.
Może dla kogoś jest, kto wie.
August dlS pisze: 24 lip 2023, 19:28 A propos zabijania, w tym w ogóle zaczynamy być mistrzami.
Wam kulego de la Sparasan w (samo)zabijaniu nie dorówna nikt!

(Tak, musiałem.)
August dlS pisze: 24 lip 2023, 19:28 Ukuliśmy dla nowych mikronacji taką miłą nazwę, wcale nie stygmatyzującą: jojonacja lub yoyonacja.
Szczerze mówiąc nie jestem pewien, czy w 2023 ktoś jeszcze tego naprawdę używa w innym celu niż by obrazić mikronację wrogą swej ojczyźnie. Po części z tego powodu, że zbytnio nie ma na kim go używać w oryginalnym tego słowa znaczeniu (bo prawie nic już dziś nie powstaje - mamy już połowę 2023 a nie licząc państw powstałych po wojnie domowej w Brodrii i państw kulegi Piechoty kojarzę tylko dwie nowe mikro, z czego jedna już padła), a po części ze zmiany podejścia mirkonautów do tematu.
August dlS pisze: 24 lip 2023, 19:28 Dalej jest zabawniej, gdy już ten ktoś postanowi mimo wszystko ulokować gdzieś swoją mikronację. Co wtedy? Słowa wsparcia w stylu "trzymaj tak dalej"? No nie do końca. Bardziej "nie uznamy cię, nie chcemy yoyonacji na tym kontynencie".
Patrz wyżej. Kiedy ostatni raz widzieliście tego typu słowa?

No dobra, widziałem w ciągu ostatniego miesiąca. Turetia, jeden z istotniejszych chyba działaczy, gość przypruł się, że "dowody istnienia z Discorda" etc. w stosunku do RLS.

Natomiast poza tym te słowa już nie padają. W naszym kręgu działalniczym to się rozumie samo przez się (Nordata od zawsze była dość otwarta na nowomirko, przynajmniej w zakresie ich lokacji), za to inni nie mają komu tak mówić to raz, a dwa też mają już inne podejście.

*Jako ogół, Voxlandowi i Westlandowi wieszczono jeszcze mniej XD
Obrazek
HM Joahim II, Konig af Voxland

But there's no sense crying
Over every mistake.
You just keep on trying
'Til you run out of cake.
Awatar użytkownika
Kamiljan de Harlin
Posty: 766
Rejestracja: 31 paź 2022, 15:41
Lokalizacja: MC Gaudium
Kontakt:

OBYWATEL

Re: Upadajmy śmiało

Post autor: Kamiljan de Harlin »

Nordata to była kiedyś wylęgarnia młodych larw yoyonacyjnych... Te czasy już niestety odeszły - nowych państw jest jak na lekarstwo. Widzę za to pozytywny trend, że nowicjusze odchodzią od formatu forum na rzecz Discorda, jak w przypadku chyba RLS?
*Jako ogół, Voxlandowi i Westlandowi wieszczono jeszcze mniej XD
Nasz kraj skazywano na rychły upadek praktycznie od samego początku istnienia wspólnego państwa Voxlandzko-Westlandzkiego... A jednak trzymamy się i trzymać się będziemy przy życiu.

Kamiljan de Harlin
Rodzic Doctriny, Prezydent Gaudium
Awatar użytkownika
Joahim von Ribertrop
Posty: 711
Rejestracja: 26 paź 2022, 16:30

OBYWATEL

ODZNACZENIA

Re: Upadajmy śmiało

Post autor: Joahim von Ribertrop »

Kamiljan de Harlin pisze: 25 lip 2023, 13:35 Te czasy już niestety odeszły - nowych państw jest jak na lekarstwo.
To, plus oczywiście fakt że żeby być wylęgarnią "młodych larw" musisz mieć piksele, żeby ww. miały się gdzie lokować. Natomiast na Nordacie wolnych pikseli jest powoli coraz mniej (Wurstlandia, Ardemia Południowa, Samunda). Doskonale to ostatnio podsumował Erik:
Jeśli zaś chodzi o powstrzymanie pikselożerstwa, to się zgadzam z tym, że powinna zostać zachowana jakaś równowaga w przyrodzie i przestrzeń pod nowe mikronacje, ale w obecnej sytuacji jest to w zasadzie nie możliwe, bo nikt nie podzieli się swoim terytorium a poza tym komuś po dekadzie przypomni się o tym, że kiedyś miał tu swoje państewko. Dlatego chyba najlepiej byłoby zachęcić nanonacje do lokowania się na całkowicie zapomnianych kontynentach tj. Centrazji, Polarktyce czy innych. Wydaję mi się, że czasy Nordaty jako synonimu yoyonacji bezpowrotnie mineły, a szkoda.
Kamiljan de Harlin pisze: 25 lip 2023, 13:35 Widzę za to pozytywny trend, że nowicjusze odchodzią od formatu forum na rzecz Discorda, jak w przypadku chyba RLS?
RLS jest raczej wyjątkiem niż regułą. Z ostatnio powstałych państw:
  • Wszystkie państwa postbrodryjskie to forumowcy.
  • Wysokogóra miała być bardziej blogokrajem, ale ostatecznie też jest na forum.
  • Alteria (ta druga mikro co powstała ale już padła) też była forumowcem.
No i nie zapominajmy, że RLS też porzuca Discord na rzecz forum i działa obecnie na jednym forumixie z Magnifikatem.

W ogóle pamiętam że o ironio jednym z pierwszych (albo jedynym) obrońcą discordowości RLS przed naporem zagranicza że "jesteście mirko musicie mieć forum" byłem... ja, największy w świecie przeciwnik discordnacji.
Obrazek
HM Joahim II, Konig af Voxland

But there's no sense crying
Over every mistake.
You just keep on trying
'Til you run out of cake.
Awatar użytkownika
Kamiljan de Harlin
Posty: 766
Rejestracja: 31 paź 2022, 15:41
Lokalizacja: MC Gaudium
Kontakt:

OBYWATEL

Re: Upadajmy śmiało

Post autor: Kamiljan de Harlin »

nikt nie podzieli się swoim terytorium

A ja bym się podzielił terytorium np. Klindonii, jeśli na Nordacie by zabrakło obpp a ktoś by chciał założyć nowe państwo (co innego gdyby jakieś istniejące chciałoby więcej pikseli, wtedy z automatu odmowa).
Powinniśmy z okazji zaniknięcia OBPP zastanowić się nad reformą linii brzegowej Nordaty. Moglibyśmy dorysować jakieś ziemie niczyje dostępne do przejęcia przez nowe mikro, które by miały sexy linię brzegową, a nie kreski narysowane ręką w paincie.

Kamiljan de Harlin
Rodzic Doctriny, Prezydent Gaudium
Awatar użytkownika
Joahim von Ribertrop
Posty: 711
Rejestracja: 26 paź 2022, 16:30

OBYWATEL

ODZNACZENIA

Re: Upadajmy śmiało

Post autor: Joahim von Ribertrop »

Kamiljan de Harlin pisze: 25 lip 2023, 13:54 Powinniśmy z okazji zaniknięcia OBPP zastanowić się nad reformą linii brzegowej Nordaty. Moglibyśmy dorysować jakieś ziemie niczyje dostępne do przejęcia przez nowe mikro, które by miały sexy linię brzegową, a nie kreski narysowane ręką w paincie.
Nieironicznie kilka pomysłów leży wciąż na starej mapie Nandera - np. Koruba i Aryan dla wybrzeża Brodrii czy Parlandia i Ostlandia dla wybrzeża Skandynawii.

Inna sprawa że nie jestem pewien czy ktokolwiek chciałby znowu zmieniać wybrzeża Nordaty, do których wszyscy są przyzwyczajeni od lat (no i znowu zasadniczo byłoby us*pywanie).
Obrazek
HM Joahim II, Konig af Voxland

But there's no sense crying
Over every mistake.
You just keep on trying
'Til you run out of cake.
Awatar użytkownika
Kamiljan de Harlin
Posty: 766
Rejestracja: 31 paź 2022, 15:41
Lokalizacja: MC Gaudium
Kontakt:

OBYWATEL

Re: Upadajmy śmiało

Post autor: Kamiljan de Harlin »

Joahim von Ribertrop pisze: 25 lip 2023, 14:08 Nieironicznie kilka pomysłów leży wciąż na starej mapie Nandera - np. Koruba i Aryan dla wybrzeża Brodrii czy Parlandia i Ostlandia dla wybrzeża Skandynawii.

Inna sprawa że nie jestem pewien czy ktokolwiek chciałby znowu zmieniać wybrzeża Nordaty, do których wszyscy są przyzwyczajeni od lat (no i znowu zasadniczo byłoby us*pywanie).
Skoro te ziemie już kiedyś tam były, to w takim razie to byłoby odkrycie na nowo zaginionych lądów, a nie usypywanie terenu... Poza tym trzeba coś usypywać, bo OBPP jest niedostatek.

Kamiljan de Harlin
Rodzic Doctriny, Prezydent Gaudium
Awatar użytkownika
Joahim von Ribertrop
Posty: 711
Rejestracja: 26 paź 2022, 16:30

OBYWATEL

ODZNACZENIA

Re: Upadajmy śmiało

Post autor: Joahim von Ribertrop »

Obrazek
HM Joahim II, Konig af Voxland

But there's no sense crying
Over every mistake.
You just keep on trying
'Til you run out of cake.
Awatar użytkownika
Bolesław
Posty: 76
Rejestracja: 31 paź 2022, 21:01

OBYWATEL

Re: Upadajmy śmiało

Post autor: Bolesław »

Kamiljan de Harlin pisze: 24 lip 2023, 20:24
August dlS pisze: 24 lip 2023, 19:28 Wykształciliśmy w mikronacjach nową wirtualną religię. Nowych wyznań mamy ostatnio pod dostatkiem: [...] kiryzm. Ta wiara jest jednak szczególna.
Kiryzm jest szczególny, zgadzam się. Powinniśmy zabiegać o utworzenie swego rodzaju państwa kościelnego kiryzmu.
Niby mamy Marsylię, ale jakaś otoczka by się naprawdę przydała, bo obecnie wiemy że Patriarchat Marsylii jest i pachnie.
Joahim von Ribertrop pisze: 25 lip 2023, 00:41
Kamiljan de Harlin pisze: 24 lip 2023, 20:24 Powinniśmy zabiegać o utworzenie swego rodzaju państwa kościelnego kiryzmu.
Gdybym był chamski (a jestem) to proponowałbym przyjacielską wizytę w Łotrii i przemienienie jej w Państwo Kościelne Kirym.
Można poczekać jeszcze przez dwa czy trzy pontyfikaty i jak najbardziej, jeszcze jak.
(-) Bolesław Kirianóo von Hohenburg, I Premier II Federacji Nordackiej
ODPOWIEDZ

Wróć do „Co słychać w Insulii?”