| Z życia WKRP
Kryzys
Wygląda na to, że Klub pogrążył się w
kryzysie. Nie tyle w kryzysie władzy, oczywiście nie w recesji gospodarczej, ale w
kryzysie czysto obywatelskim, ludzkim. Kilkoro obywateli przeciwstawiając się w ich
mniemaniu godzącemu w interes Klubu. Nikt ich nie popiera, ale oni protestują. Pozostaje
pytanie: dlaczego protestują" W WKRP nie dzieje się nic innego. A ludzie coś
robić muszą. Oczywiście wchodzą tu w grę również prywatne animozje, na przykład
Grzegorza Burczenika do Tomka Stali czy Magdy Hasse do
Piotra Kozaneckiego. Ale to nie wszystko. Winą należy chyba obarczyć nudę. Straszna
nuda daje się we znaki. Jedynym wyjściem dla chcącej dalej dobrze i spokojnie rządzić
władzy jest chyba znaleźć tematy :)))
[Maciuś]
MENU
Forum Obrony Fok"
28 listopada swoją radosną działalność
oficjalnie zainaugurowało Forum Odnowy Klubu, w skrócie F.O.K. W jego skład wchodzą
znany wielu obywatelom Krzysztof Górnik, a także specjalnie przez niego sprowadzeni do
WKRP towarzysze Liposom i WPNR. Sprowadzeni zostali z przyczyn oczywistych. Celem F.O.K. jest obalenie obecnych władz
Klubu, które są popierane przez całą resztę obywateli. A Krzysztof Górnik za
wszelką cenę chce dostać się do władzy w WKRP. Ma jednak wadę. Nie potrafi działać
w sposób demokratyczny. Nie startuje w wyborach. Nie
stara się zdobyć nawet poparcia Klubowiczów. Chce mieć władzę. Najlepiej
całkowitą, nieograniczoną, ale nie jest w stanie jej zdobyć.
To budzi frustrację. Zwłaszcza że nawet inni przeciwnicy władzy nie chcą z nim
współpracować. Magda Hasse, Superchunk czy były Prokurator Generalny Grzegorz
Burczenik nie zgodzili się wejść w skład Forum.
O władzy na razie nie ma co marzyć. Czy powtórzy działania Magdy Hasse"
[Maciuś]
MENU
Renifery
Grzegorza Burczenika nie było w Klubie przez
kilka miesięcy. Nie było go, bo po co" Stanowisko przecież miał, jedno z
najważniejszych w państwie. Inna sprawa obowiązki. Skoro ma stanowisko, nie będzie
się przejmował wypełnianiem obowiązków związanych z tym stanowiskiem. Bo i po co?
Stanowisko zdobył, więc nikt nie ma prawa go
odwołać. Zawiódł się. Prezydent Stala po powrocie z urlopu po prostu,
bezceremonialnie go odwołał.
Tego "Only" nie mógł scierpieć. Zdymisjonowano
go! Postanowił się zemścić.
Ponieważ zbliża się Boże Narodzenie, bardzo rodzinne zresztą święto, ex-prokurator
nie miał problemów ze znalezieniem pseuda. Dodał do niego niezbyt pasujące określenie
"Terrorysta" i zaczął straszyć Klubowiczów, wysyłając na forum tony
listów i obrażając w nich obywateli. Tym razem też się przeliczył. Jest już
zablokowany.
Czekamy z niepokojem na Mikołaja Terrorystę z prezentami
kładzionymi przezeń pod poduszkę. Oby nie ugrzązł znowu w nowej funkcji. Bo być
Mikołajem to też nie byle fucha.
[Maciuś]
MENU
|
| Z wirtualnego
świata Republika w
monarchii?
Baron eMBe, pełniący funkcję królewskiego namiestnika Weblandu, jednej z
prowincji Federacji Królestwa Dreamlandu, ogłosił na Forum tego państwa powstanie w
swojej prowincji republiki. Objął on stanowisko Prezydenta. Traktat Federacyjny "konstytucja
Dreamlandu" dopuszcza samodzielność prowincji, w tym również prawo decydowania o
sprawach ustroju. Jednakże powstanie republiki wewnątrz, bądź co bądź, monarchii,
mimo że bez króla, było dużym zaskoczeniem. Było zaskoczeniem nawet dla Premiera
Dreamlandu Marcina Kamoli.
Sam Premier i władze centralne nie mieli bowiem pojęcia, że w ich państwie szykuje
się zmiana ustroju :). Natomiast zmiana może być jeszcze większa, bo jak stwierdził w
rozmowie z naszym dziennikarzem namiestnik innej dreamlandzkiej prowincji "Solardii"
Earl Morfeusz, zmiany będą postępować, gdyż namiestnicy chcą powrócić do stanu
rozkwitu Dreamlandu z początków tego roku, działając właśnie "u podstaw",
czyli w prowincjach. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
MENU
Informacje ze świata w skrócie
Cyberia : Burzę wywołała wiadomość o zmianie
zasad funkcjonowania Królestwa Hasselandu. Jego Minister Finansów Marek postanowił
wprowadzić podatki i zabrać obywatelom połowę oszczędności. Niestety
krwiożerczość państwa nie zatrzymuje się na realu. Sięga nawet do wirtualnego
świata.
Dreamland : Premier Marcin Kamola powołał na stanowisko
Ministra Finansów, Gospodarki i Ekonomii profesora Bartłomieja Jasińskiego.
Dotychczasowy Namiestnik Weblandu, jednej z prowincji FKD, ogłosił powstanie Republiki
Weblandu (więcej w artykule).
Klub RP : Debata o odwołaniu Ministra
Sprawiedliwości Lagrena. Dymisji domagają się Viceprzewodniczący Kongresu
Konserwatywnego Maciej Karol Błaszczuk i Sekretarz Kongresu Wolności Rafał Białek.
MENU
|
| Z real'a
Berlusconi: europa nie powinna się
rozszerzać, lecz "odbudować"
Premier Włoch Silvio Berlusconi powiedział na zakończenie szczytu
Inicjatywy Środkowoeuropejskiej, że Europa nie powinna się rozszerzać, lecz
"odbudować" po "ranach komunizmu". Perspektywy Europy, w sensie Unii
Europejskiej, leżą w zintegrowaniu się do końca, "nawet Rosji" - ocenił
Berlusconi na konferencji prasowej. Delegaci potwierdzili wolę współpracy w ramach
globalnej koalicji antyterrorystycznej. Podkreślili też konieczność stabilizacji na
Bałkanach oraz znaczenie współpracy regionalnej.
http://dziennik.pap.com.pl/polskawswiecie/20011123171943.html
MENU
Odkupić serwitut
Wigierski Park Narodowy chce odkupić od rolników zatwierdzony przez sąd
serwitut - carskie prawo połowu ryb nadane ich przodkom jeszcze w 1869 roku. Sprzeciwia
się bowiem eksploatacji przez rybaków chronionego jeziora Wigry. http://dziennik.pap.com.pl/rozmaitosci/20011123171734.html
MENU
UW przeciwko podwyższaniu podatku vat
Według Unii Wolności, podwyższenie podatku VAT uderzy przede wszystkim w
budownictwo, małe i średnie przedsiębiorstwa, a także utrudni zakup własnego
mieszkania. W przyjętym w sobotę stanowisku UW przestrzega też przed konsekwencjami
proponowanego wydłużenia terminu rozliczania i zwrotu firmom podatku VAT. UW przewiduje,
że decyzja rządu o podwyższeniu VAT na materiały i usługi budowlane "będzie
gwoździem do trumny polskiego budownictwa", które "mogłoby stworzyć wiele
miejsc pracy i pobudzić wzrost gospodarczy".
http://dziennik.pap.com.pl/polska/20011125215226.html
MENU
Rząd Millera krytykowany za działania
negocjacyjne
Tadeusz Mazowiecki (UW) zarzuca nowemu rządowi, że bardziej mu zależy na
wykazywaniu nowego podejścia do negocjacji z Unią Europejską niż na deklarowanej
wcześniej kontynuacji w tym zakresie. Podczas wczorajszej dyskusji z udziałem Józefa
Oleksego (SLD), Jana Marii Rokity (SKL) i Czesława Siekierskiego (PSL) - zorganizowanego
przez fundacje: Klub Obywatelski i Friedricha Naumanna we współpracy z dwutygodnikiem
"Unia&Polska" - Mazowiecki podkreślił, że nowy rząd nie pozostawił
nawet dotychczasowego głównego negocjatora. B. premier i przewodniczący sejmowej
Komisji Integracji Europejskiej zwrócił uwagę, że - jak przyznał - konieczne zmiany
stanowisk negocjacyjnych mogłyby zostać wprowadzone znacznie wcześniej, gdyby SLD
domagał się ich wtedy, kiedy był w opozycji. B. premier podkreślił też, że jeśli
będzie się wciąż podkreślać różnice między "my" a "oni" w
działaniach na rzecz integracji z UE, to efektem może być przegrane referendum w tej
sprawie. Jego zdaniem negocjacje dotyczące członkostwa w Unii trzeba prowadzić
również z własnym społeczeństwem.
Oleksy zgodził się, że integracja europejska jest sprawą nieustająco wspólną, ale
przyznał, że pojawiła się autorska gorliwość nowego rządu. Uznał też, że można
było - przynajmniej przez jakiś czas - zatrzymać dotychczasowego głównego
negocjatora. Rokita uznał natomiast, że błędem ze strony rządu było ustępowanie
jednocześnie w kwestii sprzedaży ziemi cudzoziemcom oraz dostępu do unijnego rynku
pracy, bo w ten sposób strona polska pozbawiła się argumentów w debacie dotyczącej
unijnego budżetu. To, co Oleksy nazwał wcześniej potknięciem informacyjnym, Rokita
uznał za horror organizacyjny, katastrofę organizacyjno-polityczną. Szef SKL
podkreślił, że na razie nie widać pozytywnych efektów integracyjnych działań rządu
Millera, bo nie wiadomo nawet, czy negocjacje - mimo ustępstw - będą przyspieszone.
Siekierski poinformował, że we wtorek wicepremier i minister rolnictwa Jarosław
Kalinowski przedstawi założenia ustawy chroniącej ziemię rolną przed wykupem przez
cudzoziemców. Polityk PSL przyznał, że z przekazywaniem informacji dotyczących zmian w
stanowiskach negocjacyjnych to była wpadka rządu. "Całe szczęście, że Lepper
zaatakował Cimoszewicza" - zażartował Siekierski, dodając, że w ten sposób
wzbudził sympatię dla szefa MSZ.
http://dziennik.pap.com.pl/polskawswiecie/20011126225819.html
MENU
Premier Danii zapowiada zaostrzenie
polityki imigracyjnej.
Nowy premier Danii i lider Partii Liberalnej Anders Fogh Rasmussen
zapowiedział daleko idące zaostrzenie polityki imigracyjnej i zamrożenie obecnych stóp
podatkowych. Rasmussen ogłosił we wtorek, że utworzył mniejszościowy rząd z
konserwatystami. W nowym rządzie Danii po raz pierwszy utworzony zostanie urząd ministra
ds. cudzoziemców. Jest to efekt stanowiska wszystkich większych partii, które w
kampanii wyborczej opowiedziały się za zaostrzeniem prawa dotyczącego azylantów i
przepisów imigracyjnych.
http://dziennik.pap.com.pl/swiat/20011127174616.html
MENU
Władze chińskie zamknęły ponad 17
tys. kawiarenek internetowych
w ramach rozpoczętej w kwietniu kampanii przeciwko wywrotowym portalom i
stronom pornograficznym - informuje miejscowa prasa.
http://dziennik.pap.com.pl/internet/20011127162914.html
MENU
Wniosek o odwołanie Cimoszewicza.
Do marszałka Sejmu wpłynął 29 listopada wniosek prawie 100 posłów Ligi
Polskich Rodzin, Prawa i Sprawiedliwości oraz Samoobrony o wotum nieufności dla szefa
MSZ Włodzimierza Cimoszewicza. To pierwszy taki wniosek w sprawie ministra rządu Leszka
Millera.
Roman Giertych (LPR), który w samo południe złożył wniosek u marszałka Sejmu, pytany
za co posłowie chcą odwołać Cimoszewicza, odpowiedział:
"za ziemię". "Chcemy odwołać pana ministra za sprzedaż polskiej
ziemi" - dodał.
Lider PiS Lech Kaczyński powiedział, że powody złożenia wniosku są "zupełnie
oczywiste" - wiążą się z "wyjazdem pana ministra do Brukseli i
przedstawieniem nowych ustępstw - które nie były znane opinii publicznej i
Sejmowi". "Nie ma lepszego sposobu, aby zniechęcić Polaków do UE niż tego
rodzaju przedsięwzięcia" - powiedział.
Lider Platformy Obywatelskiej Maciej Płażyński nie wykluczył, że jego klub poprze
wniosek, ale - jak podkreślił - Platforma "chce wysłuchać najpierw informacji
rządu "w sprawie stanowisk negocjacyjnych". "Teraz wszystko zależy od
stanowiska klubu PSL - czy będzie za ochroną ziemi, czy przeciw, od tego zależy los
pana Cimoszewicza" - uważa Giertych.
Wnioskodawcy nie mogą jednak raczej liczyć na ludowców. "PSL jest członkiem
koalicji rządowej, więc niech pan Roman Giertych nie oczekuje od nas, że PSL zagłosuje
za odwołaniem koalicyjnego ministra" - powiedział PAP szef klubu ludowców Marek
Sawicki.
Według premiera, nie uda się odwołać szefa polskiej dyplomacji. "Od złożenia
wniosku do uzyskania celu jest bardzo daleka droga" - powiedział Miller.
Sejm może wyrazić ministrowi wotum nieufności większością ustawowej liczby posłów.
http://dziennik.pap.com.pl/polska/20011128232907.html
MENU
Cimoszewicz: popełniliśmy błąd
organizacyjno-techniczny
Szef MSZ Włodzimierz Cimoszewicz przyznaje, że błędem
organizacyjno-technicznym było poinformowanie o szczegółach polskiego stanowiska
negocjacyjnego w sprawie sprzedaży ziemi w Brukseli, a nie w Warszawie. "Był to
błąd wynikający z braku pewnej rutyny, braku wdrożenia odpowiednich procedur, które
gwarantują z urzędniczą skrupulatnością, że każdy detal jest podawany do publicznej
wiadomości" - powiedział Cimoszewicz w Sejmie.
Cimoszewicz zapewnił, że intencją rządu jest jak najszersze informowanie
społeczeństwa o negocjacjach z UE. "Obywatele mają prawo usłyszeć wszystkie tego
typu informacje" - mówił. Zaznaczył też, że jest to oczywiście niezbędny
warunek wiarygodnego przekonywania Polaków do poparcia w referendum wejścia Polski do
UE. Pytany, czy nie byłoby lepiej, gdyby stawiał się na posiedzenia sejmowej komisji
europejskiej powiedział, że spotkał się już z tą komisją.
Tymczasem wczorajsze posiedzenie sejmowej komisji Europejskiej odbyło się ponownie bez
posłów Ligi Rodzin Polskich i Samoobrony, którzy - wobec nieobecności Cimoszewicza -
wyszli z sali obrad. Pięciu posłów Ligi Polskich Rodzin zawiesiło, na znak protestu
przeciwko przedstawianiu przez szefa polskiej dyplomacji stanowisk w sprawie obrotu
ziemią w Brukseli, swój udział w pracach Komisji. Gościem środowego posiedzenia był
m.in. Pierre Chevalier - przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów
Belgii, kraju który w tym półroczu przewodniczy UE. Przewodniczący komisji, Józef
Oleksy, wyjaśnił Belgom, że w komisji nie ma sporu, że jest to tylko demonstracja.
http://dziennik.pap.com.pl/polska/20011128232847.html
MENU
"MAJOR" Frydrych o parlamencie:
trudno wymyślić lepszy happening
Według Waldemara "Majora" Frydrycha, twórcy ruchu Pomarańczowa
Alternatywa, sytuacja w polskim parlamencie "nie ma konkurencji w świecie
happeningu".
Frydrych powiedział w Częstochowie, że ponieważ w życiu publicznym cały czas rodzą
się happeningi, trudno mu znaleźć miejsce dla swojej działalności. "To co
obserwujemy teraz w Sejmie nie ma konkurencji w świecie happeningu i chyba będziemy
organizować manifestacje dla manifestacji" - powiedział Fydrych.
http://dziennik.pap.com.pl/rozmaitosci/20011128175232.html
MENU
Polska edycja "Walk for
capitalism"
Uzyskaliśmy informacje, że także w Rzeszowie i Wrocławiu odbędą się
marsze. Tak więc, na pewno, w sześciu polskich miejscowościach będziemy świętować
"Dzień kapitalizmu". Więcej na temat "Walk for capitalism" w Polsce
na stronach http://www.d2.koliber.org/berstein.html.
[Ja-Dago]
MENU
|
| Felietony
Z cyklu: Zezem
Carlita
"Afganistan a Hitler i co do tego ma
Lepper?"
Sejm przyjął informację rządu o użyciu polskich sił zbrojnych w
antyterrorystycznej operacji w Afganistanie. Udział polskich żołnierzy w
operacji afgańskiej to wywiązanie się z zobowiązań sojuszniczych -
przekonywał posłów przed głosowaniem premier Leszek Miller. "Polakom obca
jest filozofia "nie będziemy umierać za Gdańsk", bo sami doświadczyliśmy
od innych goryczy takiego właśnie postępowania" - podkreślił. Miller
powiedział, że wysłanie polskich wojsk do Afganistanu wiąże się z
koniecznymi wydatkami ok. 30 mln zł. Przyznał, że w dzisiejszej krytycznej
sytuacji budżetowej to decyzja trudna. Minister spraw zagranicznych
Włodzimierz Cimoszewicz wyjaśnił, że Polska nie jest w stanie wojny, bo
operacja w Afganistanie jest wymierzona przeciwko terroryzmowi, a nie
przeciwko konkretnemu państwu. Zapewnił, że rząd "zrobi wszystko, aby poziom
ryzyka, jaki obiektywnie jest związany z zaangażowaniem w działania
antyterrorystyczne, nie był podwyższony w wyniku niedopełnienia niezbędnych
działań politycznych i dyplomatycznych". W ubiegłym tygodniu prezydent
Aleksander Kwaśniewski wyraził zgodę na wysłanie polskiego kontyngenty
wojskowego do Afganistanu. Kontyngent będzie liczył ok. 300 żołnierzy
zawodowych i kontraktowych. Jedna ta decyzja nie
spotkała się aprobatą
wszystkich środowisk zasiadających w Sejmie. Programowo przeciw opowiedziały
się: LPR oraz co było dla mnie szczególnie dziwne, Samoobrona. Co do LPR to
nie zdziwił mnie ten fakt, gdyż jest to ugrupowanie
o mocnych tendencjach
izolacjonistycznych i narodowych. To środowisko żywo pamięta rok 1939 i
"dziwną wojnę" w wykonaniu naszych "sojuszników" , Francji i
Wielkiej
Brytanii. Wtedy Polska została opuszczona, a skoro wtedy nas opuścili to
mogą zrobić to ponownie - z takiego założenia
wychodzi LPR i nie dziwi mnie
to. Jednak dlaczego Samoobrona również wychodzi z podobnymi postulatami,
owszem deklarowali że w sprawach społecznych mają prawicowe poglądy a w
sprawach gospodarki lewicowe, jednak dotąd to
wszystko było tylko na
papierze i nie było zauważalne z działaniach tego ugrupowania. Do tej pory i
dlatego właśnie od tej pory zacząłem się Samoobrony obawiać, przedtem ich
prawicowe postulaty schowane były do szuflady. Nie wiem kto dowodzi tą
partią ale jest to bardzo inteligentny człowiek
który doskonale zna historię
NSDAP. Czy Samoobrona zasługuje na takie porównanie? Mam nadzieję że nie.
Mam nadzieję że Lepper już nie będzie wzorował się na Hitlerze. Cóż
przyszłość pokaże, a ja mam nadzieję że moje obawy były tylko "głupim snem
oszołoma".
Grzegorz "Carlit" Lepianka
MENU
|
| Listy od
czytelników "Trzech Prezydentów"
1.Pragnalbym zwrócić uwagę
na szereg nieprawdziwych informacji w tymże
artykuliku ("Libertarian"WKRP Nr 4 - przyp. red.) Przede wszystkim p.o. nie ma w
liczbie dwóch, tylko w liczbie jeden. Bowiem zgodnie z oświadczeniem
Prezesa SN (czyli mnie) z dnia 23 listopada, funkcja pełniącego
obowiązki prezydenta została
powierzona ponownie (tym razem w sposób właściwy)
Dagobertowi Hillowi. Ponadto wydane przez mnie orzeczenie SN ws. nominacji Hilla nie zostało nigdzie podważone
- podważone zostało
orzeczenie o tej samej treści wydane wcześniej przez superchunka, ale wynikało to z sytuacji zrzeczenia się przez tegoż
superchunka urzędu sędziowskiego.
Piotr Flieger
Prezes Sądu Najwyższego WKRP
Niniejszym informuje,
że informacja jakobym przyjął nominacje Prezydenta
Stali jest nieprawdziwa.
Cesio
Bezpartyjny
"Awantura o Prezesa"
W notce pt. "Awantura o Prezesa"
("Libertarian" nr 4) pojawiło się stwierdzenie, cyt.:
"Pierwszym posunięciem Superchunka na stanowisku PSN było mianowanie się królem
WKRP, z czego zrobiło mu się potem głupio". Koniec cytatu.
W związku z tym stwierdzeniem chciałbym sprostować dwie rzeczy.
1. Pierwszym moim posunięciem, jako sędziego i
Prezesa SN, było
przygotowanie, a następnie, po uzyskaniu aprobaty
pozostałych sędziów, wydanie orzeczenia (19 listopada)
w sprawie wyborów prezydenckich. Ponadto w jednym z pierwszych maili na
listę Sądu wydałem dyspozycje dotyczące zaległych spraw karnych
sędziemu Świergielowi (vide lista dyskusyjna SN).
2. Nie zrobiło mi się głupio z powodu mianowania się królem, jak
sugeruje autor notki. Zrobiło mi się głupio z powodu, iż musiałem się
z tego żartu gęsto tłumaczyć, ponieważ "mianowanie się królem" nie
zostało odczytane jako żart.
Dane autora do wiadomości redakcji ;) |