Archiwum Magazynu Talk

O Konstytucji słów kilka...

Dodano 2007-06-10 11:27:55 przez Retro321

Jestem w Sarmacji od października zeszłego roku i nie wiem jak to sie stało, że w maju 2006 r. Jego Książęca Mość podpisał Konstytucję zawierającą w sobie tyle sprzeczności i nieprawidłowości. Nie wiem również dlaczego diuk Krupiński, zwany Khandem świetny prawnik, pozwala wpisać dla siebie przywileje w Konstytucji i czyni z niej swe bezwolne narzędzie.

Wróćmy do meritum do samej Konstytucji Sarmacji, dlaczego twierdzę, że jest sprzeczna sama w sobie ano popatrzmy.

Art. 1 Księstwo Sarmacji ust. 2 "Ksiestwo Sarmacji strzeże niepodległości, nienaruszalności i integralności swojego terytorium ...". Klasyczny zapis państwowej racji stanu która tak swietnie zdefiniował Adolf Bocheński: "Celem polityki racji stanu jest (...) coraz to większa, coraz to bardziej wzrastająca potęga państwa i narodu, coraz to większa, coraz to bardziej wzrastająca możliwość narzucania swej woli innym państwom." Mamy jeden z najważniejszych artykułów Konstytucji Sarmackiej Art. 3 [źródło władzy i podział władz] ust. 1 pozwólcie, że przytoczę "Władza w Księstwie Sarmacji należy do Księcia i Narodu". Nie ma tu nic napisane o jakiś Mandragorach, Margrafach, Marszałkach czy innych Namiestnikach. Jest wprost jasno i klarownie do Księcia i Narodu. W tym momencie uczeni w prawie mogą powiedzieć ale przecież w Konstytucji są prawa dookreślone jak odrębność samorządności Wandystanu. Tak to są te nieprawidłowości w naszej Konstytucji, które muszą zostać zmienione. Jak można było w świetle Art. 1 ust. 2 wpisać Art. 4W [samorządność Wandystanu] ust. 3 o uchyleniu ustaw i dekretów przez władze lub organy władzy publicznej określone Konstytucją Mandragoratu Wandystanu. Co się dzieje? Nasza Konstytucja Sarmacji stwierdza wyższość prawa organów władz Wandystanu i Konstytucji Wandystanu nad sobą?

Mandragor diuk Krupiński jest bardzo mądrym człowiekiem i nie wiem jak omamił Księcia do takich zapisów w Konstytucji. Jako prawnik musi stwierdzić sam, że nasza Konstytucja z takimi zapisami sama w sobie jest niekonstytucyjna.

Jego Książęca Mość wreszcie zrozumiał swój błąd i płaci za to wraz z nami upokorzeniem stanu wyjątkowego.

Powracając do meritum cały Art. 4W jest niezgodny z Art. 1 i Art. 3 Konstytucji poczynając od ww. prawa do uchylenia prawa ogólno sarmackiego przez pseudo prawo do odrębnej polityki zagranicznej i odrębnego systemu gospodarczego. Toż to są zapisy stwierdzające nie autonomiczność Wandystanu ale jego całkowitą niezależność od Sarmacji. Analizując dalej Konstytucję mamy Art. 6 [Książę] na czele Księstwa Sarmacji stoi Książę - nie Mandragor, Marszałek Senatu czy inny Margraf albo jakiś organ mianowany czy wybieralny tylko osoba Księcia.

I mamy zaraz Art. 7W praktycznie ograniczający prawa Księcia do minimum czyli wydawania dekretów administracyjnych, nadawania orderów czyli tylko do administrowania własnym krajem.

Jak można było dopuścić do ograniczenia praw suwerenów Sarmacji Księcia i Narodu na rzecz Mandragorów Wandystanu? Jak można sie było zgodzić na zapis "po zaciągnięciu wiążącej opinii Mandragorów Wandystanu"?

Taki zapis łamie Konstytucję i powinien być od razu zaskarżony przez Sąd Najwyższy ale nie był dlaczego? Ówczesny Sąd Najwyższy powinien stać na straży prawa a sam je w maju 2006 r. w sposób oczywisty złamał.

Już takie zapisy jak wyłączenie stanu wyjątkowego z działania na terenie Wandystanu (Art. 9W) mocą decyzji "organu lub organów władzy publicznej Wandystanu" to już "detal". Nawet wprost się pisze, że pojedyńczy "organ władzy publicznej Wandystanu" może to zrobić. Czyli np. naczelnik miejscowości Precelkhandia może wyłączyć swoją decyzją na obszarze całego Wandystanu stan wyjątkowy ogłoszony przez Księcia Sarmacji (sic!). Czytając dalej Konstytucję Sarmacji napotykamy co rusz na artykuły ze znaczkiem "W" ograniczające w sposób istotny wolę i zapisy naszej Konstytucji. A to Art. 20W stwierdzający, że referendum owszem ale tylko na tematy wymienione w tym artykule z wyłączeniem spraw Wandystanu, a to Art. 27W nadający uprawnienia Mandragorowi do nadawania obywatelstwa (to kto jest suwerenem Książę czy Mandragor?).

I na końcu kwintesencja całej sprawy Art 50W [Zatwierdzenie zmiany Konstytucji]. Tutaj pozwolę sobie go przytoczyć w całośći: "Zmiana Konstytucji Księstwa Sarmacji wymaga zatwierdzenia przez organ lub organy władzy publicznej określone Konstytucją Mandragoratu Wandystanu."

Ten zapis Art 50W to nie tylko stwierdzenie wyższości Konstytucji Mandragoratu Wandystanu nad Konstytucja Sarmacji to stwierdzenie podległości suwerenów Sarmcji Księcia i Narodu wobec "organu władzy publicznej Wandystanu".

Gdzie był Sąd Najwyższy dopuszczający takie łamanie praw Narodu sarmackiego i Księcia Sarmacji? Gdzie była szlachta i arystokracja pozwalająca na utratę suwerenności Sarmacji wobec Wandystanu? Książę, popełniłeś błąd ale teraz wspólnie z nami go naprawiasz. Przywracamy Sarmacji jej podmiotowość i odbieramy "organom" Mandragoratu Wandystanu ich nadrzędność wobec naszych praw.

Dariusz bnt Makowski, Kanclerz

Komentarze

Abraxas, dodano 2007-06-10 12:21:42:

Za to: "Ówczesny Sąd Najwyższy powinien stać na straży prawa a sam je w maju 2006 r. w sposób oczywisty złamał." domagam się publicznych przeprosin, opublikowanych w ciągu 24h.


khand, dodano 2007-06-10 12:27:24:

Jak konsytucja może być sprzeczna z samą sobą? Bardziej głupiego tekstu dawno nie czytałem. Jeżeli jakis przepis jest sprzeczny z innym, który obowiązywał wcześniej albo miał szerszy zakres, to stanowi lex specialis. Nie należy go uchylać lecz stosować, jako przepis szczególny. To są niestety podstawy... w ogóle dyskutowanie z tym ma w sobie pewien ładunej absurdu, bo dyskutuje się z totalnym brakiem elementarnych podstaw. Ja myśłałem że były Kanclerz żądając referdum naprawdę po prostu próbował omamić osoby, szczególnie młodsze stażem lub wiekiem twierdząc, że skoro przepis stanowi, że władza należy do Księcia i Narodu to zatem w żadnym wypadku nie Mandragora pomimo że są normy o charakterze lex specialis. Ale teraz już wiem, że zrobił to po prostu z totalnej, elementarnej niewiedzy


Troy, dodano 2007-06-10 12:40:30:

O moja Bożenko. Takiego bełkotu pseudoprawniczego to chyba nie słyszałem od czasu orzeczeń sędziego Szczuckiego. Artykuły ze znakiem 'W' są w tej Konstytucji dlatego, że 25 maja 2006 roku doszło do połączenia dwóch państw na takich, a nie innych zasadach, przyjętych przez Naród w referendum i podpisanych przez Księcia. Prawdą jest, że ograniczają one władzę Księcia, ale to nie znaczy, że są niekonstytucyjne. W jaki sposób Konstytucja może być niekonstytucyjna? Niekonstytucyjny może być akt niższego rzędu! Jeśli z Konstytucji znajdzie się zapis, iż w każdy drugi piątek miesiąca Mandragorowi trzeba do pożarcia dać dziewicę, to jest on także jak najbardziej legalny, nawet w sytuacji, gdyby w treści ustawy znalazł się przepis o szczególnej ochronie życia kobiet! Nie ma czegoś takiego jak badanie zgodności z Konstytucją! Bzdury! Bzdury! Bzdury!


von Kiechajas, dodano 2007-06-10 13:00:23:

Mimo swojej niezbyt dużej znajomości prawa zgadzam się z przedmówcami. Kolejny ryk propagandy KONia o utracie suwerenności Sarmacji na rzecz Wandystanu. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że należy podjąc trudne decyzje.


Skarbniq, dodano 2007-06-10 13:16:31:

Gdzie się podział red. Moosel i jego cenzura ? Wandystan go internował ? :) Na prawie się nie znam i nigdy nie udawałem, że się znam. Zostawiałem to zawsze osobom w tej dziedzienie uczonym. I w powyższej sytuacji zakładam, że rację ma Khand. Troya nawet nie czytam. Ale jest wielkie ALE. To jest v-świat w którym możemy sami tworzyć zwyczaje i regulacje. To, że w Polsce czy w Azerbejdżanie, należy coś traktować jako "przepis szczególny" nie znaczy, że w rzeczywistości wirtualnej nie należy go uchylać :) Zapomnijmy co nas (was) nauczono. To jest inny świat.


Krzysztof Bojar, dodano 2007-06-10 13:22:16:

LOL! Bardzo mi się podoba rozumowanie drogiego pana Kanclerza dotyczące konstytucji i jej niekonstytucyjności. ;] Nie jestem prawnikiem, ale jako że moje zainteresowania idą zdecydowanie w kierunkach humanistycznych, to bez trudu mogę wyczuć bezsens tego całego wywodu. Że niby konstytucja nie ma prawa stwierdzać, że jakieś przepisy są wobec niej równorzędne lub stosuje się je w pierwszej kolejności? Nie może wyznaczyć wyjątków, które nie poglegają pod jej przepisy? Pan chyba nie rozumie nawet, czym jest tak na prawdę ustawa zasadnicza...


Troy, dodano 2007-06-10 13:22:38:

W tym przypadku nie tyle co uchylać, ale można było ten przepis zmienić przyjmując nową Konstytucję. To dokładnie chciałem zrobić rok temu. Wystarczyło iść po legalnej ścieżce, a nie robić pucz. Pokaz niechęci w legalnym referendum tudzież - jak planowałem - opinia Zjazdu Szlachty to jednak nieco lepsze posunięcie niż próba przeforsowania zmian metodą siłową. No ale mleko się rozlało i teraz tylko od sumienia każdego mieszkańca zależy czy będzie chciał żyć w kraju, w którym wypracowane przez lata tradycje są łamane przez kaprys władcy.


von Kiechajas, dodano 2007-06-10 13:37:06:

I tylko z tego powodu laicy prawni mogą mamic społeczeństwa mówiąc że to jednak oni mają rację, a nie ludzie z prawem obyci? Tak, to jest inny świat. Ale dlaczego mamy nagle tworzyc niezrozumiałe dla nikogo normy prawne że konstytucja łamie konstytucje i tym podobne bzdury? Po co?


von Kiechajas, dodano 2007-06-10 13:37:56:

To była odp na post diuka Skarbniowa :)


Troy, dodano 2007-06-10 13:41:42:

Się domyśliłem ;)


Lord Wander, dodano 2007-06-10 13:41:58:

[cenzura]


von Kiechajas, dodano 2007-06-10 13:46:31:

Hm, ale dobrze, nie można tego tak zostawic. Naród został wprowadzony w błąd, poprzez nieujawnienie Mu całej prawdy, a zatem należy powtórzyc Referendum! Teraz Naród będzie wiedział na którą opcję zagłosowac żeby konstytucja była konstytucyjna! A w ogóle, teraz się śmiejemy, ale ten artykuł pójdzie w v-świat. To że M-K nie ma wiedzy prawniczej to nie jest nic złego, we wszystkim dobrym byc nie można - ale to że uzasadnia się podjęte działania tą 'wiedzą' - to już jest fatalne. I jaką ocenę tym artykułem M-K wystawił Sarmacji w v-świecie?


Troy, dodano 2007-06-10 13:52:14:

Nic nie szkodzi. To się wytnie. Razem z komentarzami ;)


Lord Wander, dodano 2007-06-10 14:07:08:

[cenzura]


Lord Wander, dodano 2007-06-10 14:25:43:

Dlaczego jakis c**j wycina moje komentarze?


Lord Wander, dodano 2007-06-10 14:26:06:

[cenzura]


Daniel Chojnacki, dodano 2007-06-10 14:44:15:

.


Lord Wander, dodano 2007-06-10 14:47:25:

[cenzura]


KONiokrad, dodano 2007-06-10 14:51:49:

Wydało się... Chcieliśmy Was rozbawić po dniach smutku. Damn!


zbbrow, dodano 2007-06-10 15:43:01:

Panie Wander, sobie wypraszam. Skończyłem gimnazjum, ale WOS'u nie miałem. Co prawda miałem KOSS, a czy wiedzę posiadam to nie wiem - kwestia sporna. :]


Lord Darth Rantioch., dodano 2007-06-10 16:05:52:

Ja tez na prawie się nie znam. Ale w jednym z Troy`em się zgadzam - to dało się przeprowadzić bez likwidowania Teleranka. Założenia lepszej konstytucji były.


skarbniq, dodano 2007-06-10 17:13:35:

1. Im chyba nie chodzi o sam brak wiedzy co o udawanie że się ją ma. Keller napisał, żę"najwyższą wartością każdego kraju jest konstytucja Księstwa Sarmacji" , Kedar napisał że konstytucja jest sprzeczna z konstytucją. Są to myśli które samowolnie nabrały kształtu, i podśmiewamy się z nich. Natomiast dla mnie, i wielu innych, ważniejsze jest to o czym artykuł rzeczywiście jest czyli o tym jak unia wzajemnie niewoli Sarmacją i Wandystan :( Nie można tego artykułu traktować jako analizy prawnnej. Natomist nie można dać go ośmieszyć pozwalając na odwracanie uwagi od tej podstawowej ideologicznej treści. 2. Pewnie się dało lepiej. Ale tak jest ciekawiej.


Krzysztof Bojar, dodano 2007-06-10 17:44:08:

1. Ależ panie Skarbnikow, na pawdę nie łatwo wyciągać logiczną treśc z bełkotu, który zwyczajnie nie trzyma się kupy. Do tego te stwierdzenia i wnioski baroneta Makowskiego, które da się zrozumieć i sa jakoś sensownie sformuowane, też nie są przesadnie logiczne moim zdaniem. Próbował on usilnie trafić w tym artykule w sedno sprawy, czyli w to wzajemne zniewolenie o którym Pan mówi, ale w moim odczuciu nie wyszło mu to zbyt dobrze... 2. Proponuję raz na miesiąc robić akcje grożące rozpieprzeniem państwa, po których odejdzie kilkunastu aktywnych obywateli, ciekawe jak daleko KS w ten sposób zajedzie.


Skarbniq, dodano 2007-06-10 18:08:04:

Ale te akcje nie mają miejsca raz na miesiąc tylko raz na rok. W taśmach Ciupaka jest dosyć klarownie sformułowana myśl, że taka "akcja" prędzej czy później doszłaby do skutku - tylko może wtedy Księstwo miałoby czyste rączki. Ale przecież nie chodzi o pozory tylko o to żeby przyspieszać to co nieuniknione.


Krzysztof Bojar, dodano 2007-06-10 18:40:57:

Niezależnie od kosztów takiej operacji? Beż względu na wszystko? Ja rozumiem, że po tym wszystkim chciano przyśpieszyć odłaczenie się MW i pozbyć się problemu, ale zamach na porządek ustrojowy państwa to nie metoda! Przez to właśnie Sarmacja straciła poza osobami związanymi w MW kilku bardzo oddanych i aktywnych obywateli! Tu chodzi o znacznie więcej, niż tylko o "pozory"! Ja sam jestem bardziej Sarmatą niż Wandejczykiem, przez długi czas byłem wiernym Koronie monarchistą. Ostatnio co prawda zlewaczałem, ale to wcale nie znaczy, że przy innym toku wydarzeń byłbym dziś po wandejskiej stronie barykady. Do tego skłoniła mnie przede wszystkim karygodna postawa władz KS. I to właśnie jest najważniejszy problem.


zbbrow, dodano 2007-06-10 20:24:52:

Towarzyszu Bojar: odnośnie kosztów moglibyśmy dyskutować długo. Ja sam miałem i mam pretensje do konia o pewne działania, przez które ponieśliśmy straty - dość znaczące. Pokusiłem się nawet na stwierdzenie, że członkowie KONia czerpali przyjemność z cenzurowania chcąc pokazać jacy to oni fajni i wielcy. Niestety lub na szczęście rozmawiałem z poszczególnymi osobami i moje zdanie uległo pewnej zmianie. Mianowicie - nie robią tego dla przyjemności. A czy przesadzili z cenzurą? Nadal twierdzę, że tak. ;) Ale tak czy siak konia mimo wszystko popieram, może i można było znaleźć inne rozwiązanie, ale tak przynajmniej obyło się bez obrzucania błotem. Teraz pozostaje czekać co będzie po referendum...


Radetzky, dodano 2007-06-11 01:58:21:

Wstyt i chańpa! Chućpa! Jest ktoś kto się mniej zna na prawie ode mnie... bosh, normalnie shok.