Blog > Komentarze do wpisu
Czemu przepadł Iontz?

Chciałem przedstawić kilka swoich własnych subiektywnych powyborczych. Pierwsza dotyczy porażki prezydenta Rzeczypospolitej Sclavińskiej. Osobiście, choć nie ukrywam-nie głosowałem na Iontza- sądzę, że jego porażka to duża strata dla Sarmacji, choć... może i zysk dla Sclavinii. Zachęcam do lektury.

 A więc, na początek trochę faktów. Mateusz kaw. Iontz h.Sztandar jest prezydentem Rzeczypospoli
tej Sclavińskiej od tak zwanego "demokratycznego przewrotu" 11-12 października 2007, kiedy to grupa Sclavińczyków (Iontz, Rozman, Kalashnikov, Gertald) w demokratyczny sposób obaliła mającego dyktatorskie zapędy prezydenta Guedesa de Limę. Iontz, jako wiceprezydent stanął na czele demokratycznego zrywu, następnie pod koniec października po raz pierwszy został wybrany prezydentem. Według starej konstytuycji był do lutego br. także szefem rządu, która to perogatywa została mu odwbrana na korzyść nowej fukcji Marszałka-Premiera przez nową Konstytucję, którą sam negocjował. 

 Iontz jest bardzo odpowiedzialnym, ważącym słowa politykiem- ideałem prezydenta. Ponadto zna się na informatyce i umie świetnie pisać akty prawne. Można by powiedzieć- doskonały kandydat na posła. Można powiedzieć, lecz... nie jest to niestety prawda, absolutnie nie z jego winy. W Sarmacji bowiem siłę przebicia mają z reguły osoby znane od dawna (Czekański, Konias, Lichtenstein, Wander itd.), osoby barwne, świetni mówcy, po których z grubsza wiadomo, czego można się spodziewać. Po naszym, Sclavińskim prezydencie też wiadmomo, przynajmniej my, Sclavińczycy to wiemy. Sęk w tym, że nie wiedzą tego Sarmaci. 

 Niestety. Gdyż w moim mniemaniu Iontz mbyłby posłem idealnym. Obowiązkowym, kompetentnym, absolutnie czystym od podejrzem i... nową twarzą. Niestety Sarmaci żadko dopuszczają nowe twarze, a szkoda. Szczególnie, że gdyby widzieli efekty rządów Iontza w Sclavinii z pewnością wiedzieliby, że głos na Iontza nie jest głosem "w ciemno", ale głosem na sprwdzoną osobę z wybitnymi umiejętnościami politycznymi.

 Z tej porażki jest jednak jedna korzyść. Nie jest to bynajmniej korzyść dla Sarmacji. Jest to korzyść dla Sclavinii, której prezydent wciąż będzie w pełni zaangażowany w pracę w Pałacu, a nie wielkimi i uciążliwymi obowiązkami posła do IP. To może być jeden, jedyny pozytywny wydźwięk tej przegranej, która jest może także symboliczną przegraną całej Sclavinii- dwóch najbardziej prominentnych Sclavińczyków-Aaron kaw. Rozman i Mateusz kaw. Iontz przepadło w wyborach. 

(I to pisze osoba, która była jeszcze niedawno największym krytykiem Iontza i jego wielkim rywalem na drugą kadencję prezydencką)

 Autor:Stanisław kaw. Gertald

poniedziałek, 31 marca 2008, stanislavus1

Polecane wpisy

  • Małymi krokami do odbudowy!

    Niewesoła sytuacja w Sclavinii jakby lekko drgnęła w kierunku poprawy. Do Sclavinii powrócił członek Alei Zasłużonych Daniel Wiński, który nie pojawiał się od 5

  • Ratujmy Sclavinię!

    W czasie, gdy Księstwo Sarmacji powoli, powoli podnosi się z dołka tuż obok rozgrywa się dramat- Sclavinia tonie! Kraj, który przez ponad rok dał Sarmacji wiele

  • Prezydent Centarowicz

    Po raz szósty w swej bogatej historii Sclavińczycy wybierali prezydenta. Piątą głową państwa, bezpośrednim następcą Aarona Rozmana został były premier Piotr kaw

Komentarze
2008/03/31 16:49:54
Dzięki za przychylną opinię. Nic dziwnego, że się nie dostałem - stąd czwarte miejsce na liście, że objąłbym zapewne ewentualny czwarty mandat. Takowego nie było, więc i mnie w IP zabrakło ;-)