|
Blog > Komentarze do wpisu
Dość, panie Nowak
Dziś w Sejmie Rzeczypospolitej Sclavińskiej złożyłem wniosek o votum nieufności wobec Marszałka-Premiera Sclavinii Aleksandra kaw. Nowaka. Wniosek ten jest wynikiem analizy jego miesięcznych rządów. Lekko mówiąc, nie jest to analiza pozytywna. Aleksander kaw. Nowak został powołany Marszałkiem-Premierem Sclavinii na początku Marca, po wyborach do Sejmu VI kadencji, w wyniku których po dwa mandaty w 5-osobowym Sejmie zdobyła Unia Centro-Demokratyczna (obecnie wcialona do SPD), oraz Sclavińska Partia Patriotyczna, ostatni mandat przypadł niezależnemu Aaronowi kaw. von Lichtenstein-Rozmanowi. Po długich rozmowach UCD (reprezentowane w Sejmie przez Nowaka i Piotra Centarowicz), oraz SPP (Ja-Stanisław kaw. Gertald i Emil Potocki, a także pozasejmowy prezes Jan Dmowski y Potocki), ustaliły warunki koalicji, która miała reformowac i przebudowywać państwo. W wyniku tej koalicji premierem został Nowak, wicepremierem i ministrem stanu Paweł Heczko (SPP), Ministrem Sportu Piotr Centarowicz (UCD/SPD), Ministrem Oświaty piszący ten tekst Stanisław kaw. I właśnie o finanse rozegrał się pierwszy wielki spór rządowy. Zadałem w Sejmie Panu Premierowi pytania dotyczące ich stanu. Pytałem w nich o stan skarbu państwa, kiedy zostanie wyłoniony nowy minister skarbu, kto obecnie sprawuje kontrolę nad skarbem, oraz czy jest planowane wprowadzenie podatków. Pan Premier nie raczył jednak odpowiedzieć rzetelnie na te pytania, stwierdził m.in., że nie są to sprawy wagi państwowej, że nie zna stanu skarbu państwa, i że nikt nie jest przejściowo odpowiedzialny za skarb, a rząd nie ma konkretnych planów ws. finansów. Po tak skandalicznej wypowiedzi szefa rządu Sclavińskiego postanowiłem dać wyraz swemu oburzeniu z trybuny Sejmowej. Dopiero po presji wynikającej z wypowiedzi mjej i kilku innych prominentnych Sclavińczyków Pan Premier raczył odpowiedzieć trochę bardziej wyczerpująco. Nie było konkretów, lecz Nowak stwierdził, że stara się zdobyć nowy zastrzyk pieniężny z Sarmacji, a nad podatkami "się zastanowi". Dałem spokój, postanowiłem dać premierowi jeszcze trochę czasu. Był 18 marca. Niestety, jak się potem okazało, ten czas był czasem straconym. Premier owszem, mianował na stanowisko szefa resortu Skarbu Mustafę kaw. Kalashnikova, który jednak nie podjął ŻADNYCH działań mających na celu poprawę stanu skarbu Sclavinii, mało tego w celu informacji Sclavińczyków o faktycznym stanie tego skarbu. Dobrze byłoby, żeby był to jedyny "wybryk" Nowaka. Niestety, jest ich znacznie więcej. W moim mniemaniu głównych "grzechem" premiera jest to, że zamiast zajmować się prowadzeniem realnej polityki mającej na celu poprawę sytuacji Sclavińczyków, czy pozyskiwaniu nowych obywateli, albo ich edukacją, ten zajmuje się biurokracją. Nieraz spotykały mnie baty za to, że jako Minister Oświaty jestem aktywny i tworzę nowe instytucje i inicjatywy kulturalne, a nie informuję o tym premiera! Nowak był moim poprzednikiem w resorcie MO. Przez dwa miesiące nie udało mu się ustanowić Uniwersytetu, pomimo żeto zapowiadał.Gdy jaustanowiłem go w parę dni po objęciu urzędu Nowak się oburzył, że nie przygotowałem kompleksowych aktów prawnych! Takie przykłądy można mnożyć i mnożyć. Przejdźmy jednak do czynów Nowaka w zakresie kierowania Sejmem, co jest także kompetencją Marszałka-Premiera. Sejm za Nowaka to- niestety- jeden wielki bałagan. Przykład: Nowak poddał pod głosowanie swój projekt regulaminu Sejmu. Zdążyło zagłosować trzech posłów (on, E.Potocki i A.Rozman) Dwóch była ZA jeden PRZECIW. Co zrobił Nowak? Czym prędzej zamknął głosowanie informując, że uzyskano większość, niby nie złamał prawa,ale... dobry obyczaj parlamentarny. Nie pozwolono wypowiedziać się dwóm posłom, a gdyby obaj byli przeciw, ustawa by przepadła (przyp. głosowanie odbyło się w Niedzielę Wielkanocną) Kolejny "ciekawy" pomysł naszego Premiera to rewolucyjna zmiana Konstytucji. Nowak nagle postanowił przedłużyć kadencję Sejmu i wprowadzić znaczące zmiany w Sądownictwie. Interesujące.Nie skonsultował tego z nikim, a zmiany wzbudziły kontrowersje. Posłowie Rozman i Gertald, którzy za IV i V kadencji Sejmu negocjowali Konstytucję byli oburzeni, jak można w jednej chwili bburzyć z trudem osiągnięty kompromis (nad projektem Konstytucji w grudniu i styczniu trwały długie spory). W końcu udało się nakłonić Nowaka, by wycofał swe autorskie warjacje nad Ustawą Zasadniczą. Nic dobrego tym samym nie osiągnął, a dolał kolejną kropelkę do mojej "czary goryczy", jedną z ostatnich. Ostatnią dolał, gdy zamiast zająć się ważnymi rzeczami, jak Reklama Sclavinii, polityka promocji w Sarmacji, Oświaty, czy Skarb, albo organizacja v-mundialu o którą Sclavinia się stara (Nowak o mało nie wyrzucił świetnego Ministra Sportu Piotra Centarowicz, że odtajnił naszą kandydaturę), premier postanowił wprowadzić Ustawę o Lustracji Majątkowej polityków, no jakby to był najważniejszy temat w Sclavinii. Ustawę pewnie poprę, choć to kolejny biurokratyczny wymysł naszego premiera, lecz ten pomysł utwierdził ostatecznie we mnie przekonanie: "Ten człowiek całkowicie nie rozumie Sclavinii", a jak ktoś nie rozumie kraju, w którym rządzi, to- wybaczcie Państwo-ale dla tego kraju nic dobrego to nie wróży. Dlatego też wyłożyłem wszystkie swoje racje w Sejmie raz jeszcze i dziś złożyłem wniosek o odwołanie Nowaka z funkacji Marszałka-Premiera. Niech nie będzie tajemnicą, że musiałoby nastać trzęsienie ziemi, aby wniosek ten nie przeszedł przez parlament. Poprą go na pewno obaj posłowie SPP (Ja i Emil Potocki), a także Aaron kaw. Rozman, bardzo prawdopodobne jest nawet głosowanie "ZA" przez ministra Centarowicza. Era Nowaka dobiega chyba szczęśliwie końca, być może zostanę jego następcą. Powiem tyle- będzie dużo do zrobienia, bo Nowak przez miesiąc nie zrobił NIC poniedziałek, 31 marca 2008, stanislavus1
|
|