|
Blog > Komentarze do wpisu
Zostawcie samorządy!
Z przykrością muszę stwierdzić, że w Sarmacji dokonał się prawdziwy zamach na prawa Samorządów. Kanclerz Czekański, który obiecywał wyjątkową troskę o samorządy, bezwstydnie odebrał im największe prawo, które przysługiwało im jeśli chodzi o politykę ogólnosarmacką. Los samorządów leży mi szczególnie na sercu, jako że jestem Premierem Sclavinii, i dlatego nie mam zamiaru patrzeć z założonmi rękami na to, jak centralna władza odbiera im jedno z najważniejszych praw tylko dlatego, że prawo to jest dla niej niewygodne. Apeluję więc do wszystkich Sarmatów o podpisywanie petycji "zostawcie samorządy", silny samorząd, to silna Sarmacja! Zacznijmy od tego, że obecny Kanclerz zawsze podkreślał, jak bardzo na sercu leży mu dobro samorządu. Sam był inicjatorem prawa o samorządowym wotum nieufności, osobiście angażował się w samorząd w Sclavinii (jest, notabene, ministrem mojego rządu sclavińskiego), za rządów SPD mówił głośno o "wielkim molochu" i apelował o większe prawa dla Samorządów. Wszystko było OK, pieknie, ładnie i cacy, jednak tylko dopuki Czekański był w opozycji... Gdy tylko doszedł do władzy zauważył, że ponieważ nie dysponuje olbrzymim zapleczem politycznym, ani społecznym (Owszem ma swój twardy elektorat, ale ma też olbrzymi elektorat negatywny, który zrobi wszystko, by podłożyć mu nogę), to prawo o udzieleniu mu votum przez co najmniej 4 samorządy jest co najmniej kłopotliwe, i może się zakończyć niepowodzeniem jego gabinetu. Z tego też powodu, w nowym dekrecie o rządzie nie znalazł się artykuł mówiący o koniecznści przegłosowania wotum w rządzie. Tym ruchem Czekański pokazał, że dobro samorządów leżało mu na sercu tylko, gdy za jego pomocą mógł zbijać kapitał polityczny, który pozwoli mu dojść do władzy. Tymczasem, gdy już tę władzę zdobył, samorządy okazały się kulą u nogi, więc się ich czem prędzej pozbył. Panie Czekański, to nie ma nic wspólnego z kierowaniem się racją stanu, za to ma wiele wspólnego z kierowaniem się własnym interesem! To jest skandal, pokazuje, że Pana nie obchodzi dobro samorządów, kiedy w grę wchodzi własne dobro! Tymczasem należy przypomnieć, że samorządy są wielką siłą Sarmacji. To przeważnie wsamorządach stawiają kroki przyszli Sarmacy politycy, to samorządy są wielką kuźnią kadr, które mogą być wykorzystane dla dobra kraju. Wystarczy spojrzeć na przykład na Sclavinię, przecież jest to kraj tak rozwinięty, że niektórym Sarmatom mogłoby się w głowach zawrócić, gdyby czasem przejrzeli forum! Istnieje aktywnie działająca filharmonia, teatr, biblioteka, właśnie powstaje Uniwersytet, istnieje największa Sarmacka gazeta wychodząca w numerach ("Przegląd Polityczny"), podobne przykłady możnaby odnieść choćby do Trizondalu. Pytam więc Kanclerza, dokąd zmierzamy dając tym samorządom "kosza" tylko z powodu własnych ambicji? Pytam, co się nagłego stało, że Kanclerz zmienił zdanie? Pytam, co mogą sobie pomyśleć działacze samorządowi, jak zobaczą, że ich wielka praca zostaje odstawiona na "boczny tor" z powodu strachu jednego Sarmackiego polityka przed niespełnieniem własnych ambicji? Proszę odpowiedzieć na te pytania w pełni merytorycznie i wyczerpująco, bo trzeba powiedzieć otwarcie, że ŹLE SIĘ DZIEJE. Działania osłabiające Samorządy, osłabiają Sarmacje, osłabiają jeden z jej kluczowych filarów! Apeluję do wszystkich nieobojętnych o podpisywanie petycji "Zostawcie samorządy", powiedzmy nie bezsensownemu niszczeniu tego, co jest dobre i pożyteczne!
sobota, 12 kwietnia 2008, stanislavus1
|
|
Ponadto jest też kolejny krok zamachu na samorządy - poselska większość w tej chwili forsuje w IP nowy regulamin (którego tryb przyjęcia znowu odbywa się w sposób kontrowersyjny), który spowoduje wyrzucenie delegatów krajów Korony i prowincji z obrad IP. Najwyraźniej niektórym woda sodowa uderza do głowy.