1. Przyda³yby siê jakiej¶ kolory, mapa jest bia³a, mo¿na mieæ w±tpliwo¶ci, czy jakie¶ ziemie przynale¿± do danego kraju.
2. Jakie sporne terytoria? Przepraszam, Ekscelencjo, Gnomii nie ma ¿adnej i proszê nie wmawiaæ i nie przek³amywaæ obywateli v-¶wiata, ¿e istnieje jakikolwiek spór o te tereny.
1. Zgadzam siê, ¿e wygodniej i ³adniej wygl±da z kolorami.
2. WE, skoro Gnomia czy Morvan uzurpuj± sobie prawo do danych terenów, to jest to terytorium sporne. Tak samo jak w realu sporny jest Górski Karabach, Abchazja czy Osetia Po³udniowa. Nie musicie uznawaæ tych praw, ale JKM Pavel Zepp I tworz±c mapê musia³ uwzglêdniæ wszystkie opcje. Nie da siê zadowoliæ w tej kwestii ka¿dego i st±d zapewne wychodzi najbardziej realna mapa. Oczywi¶cie zgadzam siê, ¿e mo¿naby zaznaczyæ to inaczej, np. jako pañstwa buntownicze czy uzurpuj±ce sobie prawo do danych terytoriów. Ale skoro ma to byæ mapa konfliktów, to jednak musi je uwzglêdniaæ, choæby i Scholandia ca³kowicie ignorowa³a Gnomiê, tak jak Austro-Wêgry ignorowa³y Islamsk± Republikê Bo¶ni (z ca³ym jej jednym obywatelem, jednym z listy osób zwanych "Monarchieidiot".
Staram siê zrozumieæ obie strony, jednak jestem pewny, ¿e te tereny nale¿a³o uj±æ. Bo z jednej strony mamy Scholandiê, która uwa¿a, ¿e to s± jej tereny (i Monarchia Austro-Wêgier uznaje jej prawo do tych¿e terytoriów), a z drugiej Gnomiê, która s±dzi, ¿e te ziemie nale¿± do niej. I je¶li JKM stara³ siê traktowaæ strony konfliktu tak samo, niezale¿nie od tego, co owe strony o sobie mówi± oraz od tego, do kogo ¿ywi wiêksz± sympatiê, to po prostu musia³ tak to uj±æ. Nie jestem adwokatem JKM Pavla Zeppa I, ale w pe³ni go rozumiem.
Mo¿e w przysz³o¶ci zdecydujê siê na dodanie kolorów, ale z pewno¶ci± nie bêdzie to jaka¶ jaskrawa pisanka, jak kiedy¶. Ale przede wszystkim, po kolei...
Po pierwsze, zupe³nie nie rozumiem, po co k³ótnie o co¶, co jest jedynie odmian± mapy Wirtualnego ¦wiata? Ten obszar pikseli (brzydzê siê s³owem "ziemia" w naszym ¶wiecie) zosta³ zaznaczony niemal przezroczystym pêdzlem, i to na mapce, która znajduje siê na samym dole listy.
Aktualizuj±c mapê nie patrzê na czyje¶ pogl±dy, bo jako - po¿al siê Bo¿e - kartograf muszê pozostaæ apolityczny, ale jednak uwzglêdniaæ co¶, czego strony WWW widzê i mogê przegl±daæ, a na których widzê nieco inne wyroby kartograficzne. JE Mateusz Walczak i JKM Meisande V Gvandoya z pewno¶ci± byli na stronach Gnomii/"Gnomii" oraz Cesarstwa Samundy/"Cesarstwa Samundy" (niepotrzebne skre¶liæ). Dostojni Pañstwo, ja w³a¶nie co¶ takiego uwa¿am za dowód istnienia danego pañstwa. Ale zaznaczam: jako kartograf.
I wreszcie: sk±d uwagi odno¶nie czego¶, co nie jest przez Dostojnych Pañstwa uznawane? Rozumia³bym, gdyby kraj deklaruj±cy wcze¶niej traktowanie mojej pracy za oficjaln± mapê protestowa³ przeciwko konkretnym zmianom. Ale prawda jest taka, ¿e o uznaniu nikt nie chce nawet my¶leæ, ba, nawet dyskutuj± o zrobieniu alternatywy. Co¶ czu³em, ¿e bêdzie siê kto¶ czepia³...
Faktycznie, Królestwo Scholandii, o ile mi wiadomo, nie uznaje mapy JKM Pavla Zeppa I, wiêc nie jestem w stanie zrozumieæ, sk±d protesty. Czy¿ naprawdê WE nie akceptuj± prawa ludzi rysowania takich map, jakie sobie wymy¶l±? Owszem, nale¿y zachowaæ pewien umiar, ale nale¿y te¿ zrozumieæ, i¿ JKM Pavel Zepp I nie poszed³ "na ca³o¶æ", to znaczy nie uzna³ istnienia Morvanu i Gnomii na terytoriach nazwanych spornymi. Czy Monarchia Austro-Wêgier, gdy nie uznawa³a siê z Mandragoratem Wandystanu, zaprzecza³a, jakoby Wandystan mia³ le¿eæ na mapie? Nie. Czy byli¶my przeciwko Wielkiemu Ksiêstwu Solardii na mapie? Te¿ nie.
Przyk³ad realny: czy w³adze NRD stosowa³y tak ostre ¶rodki dyplomatyczne, by w RFN zakazano produkowaæ atlasów z granicami z 1938 roku? Nie. Zatem chyba niestosownie by³oby zachowywaæ siê jeszcze gorzej ni¿ to by³e pañstwo?
Nie mog± Ekscelencje zabroniæ nikomu rysowania map, czy to w³adcy, czy zwyk³emu obywatelowi. A krzyk przeciwko kartografowi dzia³a tylko na niekorzy¶æ krzycz±cych. Nie bawmy siê w cenzora, bo to tylko ¶mieszy.
Bez przesady, nie traktujmy kartografii jako poszczególnych dzie³ ma³ych, pomylonych ludzików. Dzia³am z umiarem, ale to nie oznacza, ¿e mam kompletnie ignorowaæ kraje, których jedynym grzechem jest spór terytorialny - na nieszczê¶cie dotyczy to wiêkszej czê¶ci pikseli danego pañstwa, a nawet stu procent terytoriów (vide Gnomia). Wspomniane roszczenia nie maj± nawet zaznaczonego konkretnego o¶rodka administracyjnego. Je¶li jednak Wasze Ekscelencje mocno boli fakt istnienia grafiki, na której wieniej± czerwone krzywe, których mo¿liwo¶ci bytowania WE nie mog± do siebie dopu¶ciæ, zapraszam do rozmowy z obiema stronami, czyli: Scholandia-Gnomia i Samunda-Morvan. Dlaczego mówiê o tamtych pañstwach? Ich te¿ to dotyczy, a nie chcê z kolei, ¿eby wybuch³y protesty, bo "Zepp usun±³ mapê numer trzy".
Przeczytawszy post JCKM, dopiszê jeszcze jeden przyk³ad realny: Kaszmir. Czy kartografowie przedstawiaj± ten region z granicami na korzy¶æ Pakistanu, Indii b±d¼ Chin (te¿ siê wepchnêli)? Otó¿ nie, ten region pokrywaj± w³a¶nie "granice roszczeñ (nazwa kraju)" lub "roszczenia (nazwa kraju)". I jako¶ nikt z tego tytu³u specjalnie nie protestuje.
Twierdzi Ekscelencja, ¿e jest apolityczny? Czemu wiêc pisze Ekscelencja "terytorium sporne z Gnomi±/Morvanem", a nie "terytorium sporne ze Scholandi±/Sarmacj±/Samud±"? Te etykietki sugeruj± kogo uwa¿a Ekscelencja za domy¶lnego w³a¶ciciela ziem, a kogo za uzurpatora ))
Oczywi¶cie ¿artujê sobie. Jak s³usznie powiedziano, ka¿dy ma prawo malowaæ sobie, co mu siê ¿ywnie podoba. Ale skoro autor publikuje link, mo¿na siê domy¶liæ, ¿e oczekuje jakiej¶ recenzji. Bo po co innego ten w±tek tutaj? Id±c ¶ladem przedstawicieli Samudy i Scholandii pozwolê sobie dodaæ tak¿e swój komentarz. Gdy chodzi o podzia³ polityczny, mapa jest bole¶nie nieakuratna. Taka chyba jest intencja autora - wrzuciæ do jednego kot³a wszystko, co siê da: wszelkie plotki, oficjalne i nieoficjalne, przys³odziæ ka¿demu. W przeciwieñstwie do wiêkszo¶ci chyba obecnych, Dreamland nie traktuje jako pochlebstwa "dodawania" mu ziem, które nigdy nie by³y czê¶ci± Korony.
Z punktu widzenia grafiki, moim zdaniem kolory wcale nie s± potrzebne. Zgadzam siê, ¿e z kolorami wyjdzie pstrokato. Skupi³bym siê nad jak±¶ eleganck± obróbk± wybrze¿y i mo¿e wycofaniem ziem wiêkszo¶ci wysp i kontynentów do ich oryginalnych kszta³tów. Wszystkie wyspy sprawiaj± wra¿enie "spuchniêtych". Wydaje mi siê te¿, ¿e zazwyczaj mapy drogowe rysuje siê po to, by pokazaæ jak mo¿na dostaæ siê z jednego miejsca do drugiego. Ale skoro na tej mapie s± same drogi, a nie ma miejsc, tj. miast, drogi stanowi± chyba element czysto dekoracyjny.
(-) Pavel Svoboda, r.s.
Ambasador Królestwa Dreamlandu
przy OPM
Pavel Svoboda napisa³/a:
Twierdzi Ekscelencja, ¿e jest apolityczny? Czemu wiêc pisze Ekscelencja "terytorium sporne z Gnomi±/Morvanem", a nie "terytorium sporne ze Scholandi±/Sarmacj±/Samud±"? Te etykietki sugeruj± kogo uwa¿a Ekscelencja za domy¶lnego w³a¶ciciela ziem, a kogo za uzurpatora ))
Dziwne spostrze¿enie. Ta etykietka jedynie sugeruje, co og³osi³o secesjê od czego.
Pavel Svoboda napisa³/a:
Ale skoro autor publikuje link, mo¿na siê domy¶liæ, ¿e oczekuje jakiej¶ recenzji.
Ja niczego nie publikowa³em. ;-)
Pavel Svoboda napisa³/a:
W przeciwieñstwie do wiêkszo¶ci chyba obecnych, Dreamland nie traktuje jako pochlebstwa "dodawania" mu ziem, które nigdy nie by³y czê¶ci± Korony.
Ha, to mnie rozbawi³o. :-D Gdy pisa³em o zmianie nazw tego terytorium (domy¶lam siê, ¿e chodzi o Wirtuazjê) na "ziemie niczyje", ze strony Dreamlandu pad³o stwierdzenie:
Alchien de Archien-Liberi napisa³/a:
Je¿eli chodzi o fragment ziem granicz±cych z Brugi± - nale¿y do Dreamlandu na mocy za³±cznika do traktatu o Wspólnej Mapie.
Oczywi¶cie, nie bêdê protestowa³ przeciwko zmianom na mapie WKMo¶ci, czujê siê tylko zobowi±zany do uprzedzenia, ¿e przek³amywanie faktycznych granic Królestwa Dreamlandu na JAKIEJKOLWIEK mapie zostanie odebrane przez nas bardzo sceptycznie, szczególnie, je¿eli dopu¶ci siê tego pañstwo, z którym utrzymujemy stosunki dyplomatyczne.
To w koñcu jak jest... czy tamten obszar nale¿y do Dreamlandu, czy nie?
(-) Pavel Zepp I,
Król Surmenii
Edited by Pavel Zepp I on 12.05.2008 14:25:38
Ekscelencje,
My¶lê, ¿e w przypadku terytoriów spornych trzeba byæ bardzo ostro¿nym, by nie uraziæ ¿adnej ze stron. Konieczne s± bardzo dyplomatyczne sformu³owania.
A co do formu³y mapy, to my¶lê, ¿e wobec bardzo du¿ych (delikatnie mówi±c...) rozbie¿no¶ci miêdzy rozmaitymi v-pañstwami, nale¿y tak okre¶liæ dokumet "wspieraj±cy" tê mapê prawnie, by by³ do przyjêcia mo¿liwie przez wszystkich.
Ja wkrótce zaproponujê uchwa³ê OPM w tej sprawie. Lepiej unikaæ formu³y konwencji, bo istnieje niebezpieczeñstwo, ¿e albo nie wejdzie w ¿ycie, albo wszyscy podpisuj±cy uczyni± takie zastrze¿enie, i¿ bêdzie od pocz±tku fikcj±. Bêdê sugerowa³, by JKM Pavela Zeppa uczyniæ pe³nomocnikiem OPM ds. mapy polskich mikronacji, a mapê okre¶liæ jako "proponowany wzorzec".
diuk Piotr Ko¶ciñski
Sekretarz Generalny
Organizacji Polskich Mikronacji
Hehe, nigdy nie natrafi³em na ten post ksiêcia d'Archiena. Ewidentnie siê z nim pod tym wzglêdem ró¿niê. Z formalnego punktu widzenia, ziemie granicz±ce z Brugi± nie zosta³y nigdy w³±czone w sk³ad Dreamlandu, wiêc nie s± dreamlandzkie. Dokument, na który powo³a³ siê ksi±¿ê d'Archien daje Dreamlandowi prawo do roszczenia sobie w³asno¶ci tych ziem, jednak to prawo nigdy nie zosta³o przez Dreamland jak dot±d skonsumowane. Mamy do¶æ ziem jak na razie, wszyscy siê mie¶cimy i chyba nie ma zapotrzebowania na nowe, a moim prywatnym zdaniem dodawanie sobie pustych pikseli nie jest ¿adn± chlub±.
(-) Pavel Svoboda, r.s.
Ambasador Królestwa Dreamlandu
przy OPM
Powinni¶my wróciæ do prac nad ustaleniem mapy. Proponujê, aby powo³aæ, zgodnie z tym, co powiedzia³ JE diuk Ko¶ciñski, JKM Pavla Zeppa na pe³nomocnika OPM ds. mapy.
Prawdopodobnie poniewa¿ nie wszystkie pañstwa bêd± chcia³y uznaæ mapê i nie uda nam siê wypracowaæ takiego kszta³tu, ¿eby pasowa³ wszystkim Cz³onkom OPM, proponujê tak¿e ustalenie tre¶ci konwencji, która okre¶la³aby mapê, jej wzór oraz zasady zmieniania.
(-) Marcin Po¶piech von Salvepol-Nova Vita, Ksi±¿ê Faerie Minister Spraw Zagranicznych Królestwa Scholandii