Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Republika Wirtualnego Świata
22.10.2010, 17:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.10.2010 17:30 przez Piotr Koscinski.)
Post: #1
Republika Wirtualnego Świata
Rozmawiałem z p. Kryspinem van Scharfschuetze, ministrem RWŚ. Pamiętam naszą dyskusję - dość burzliwą - nt. Politiki. Rozumiem niechęć do struktur, które mają - nad instytucjami v-państwa - niezależnych administratorów, a na dokładkę oparte są w jakimś zakresie o całkiem realne pieniądze (tzn. służą zyskom firm zewnętrznych). Tym niemniej uważam, że nie powinniśmy całkowicie zamykać się na ludzi z takich właśnie struktur. Nie wszczynając więc ponownej dyskusji informuję, że zamierzam nadać p. van Scharfschuetze status gościa (w tym wypadku - mojego gościa) w OPM. Nie oznacza to uznania RWŚ przez OPM lub jakiegokolwiek Członka Organizacji (choć wiadomo mi, że kilka v-państw uznało RWŚ).

diuk Piotr Kościński
były Sekretarz Generalny OPM
Przedstawiciel SPM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
22.10.2010, 21:07
Post: #2
RE: Republika Wirtualnego Świata
Mogę wiedzieć co ma wnieść osoba Pana Kryspina van Scharfschuetze do OPM? Co przedstawiciel gry komercyjnej ma wnieść do OPM?

(-) Jego Królewska Mość - Markus I Vilander
Królestwo Wurstlandii
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
22.10.2010, 22:44
Post: #3
RE: Republika Wirtualnego Świata
W imieniu Księstwa Sarmacji witam JE Kryspina van Scharfschuetze w Gmachu OPM. Liczę na owocną dyskusję Smile

(-) Książę Michael diuk von Lichtenstein h. Wąż
Podkanclerzy Rządu JKM
Minister Spraw Zagranicznych
Znajdź wszystkie posty użytkownika
23.10.2010, 17:15
Post: #4
RE: Republika Wirtualnego Świata
Witam Waszą Ekscelencję w imieniu rządu RE i swoim własnym.
(22.10.2010 22:44)Michael von Lichtenstein napisał(a):  Liczę na owocną dyskusję Smile
Wasza Świątobliwość, dyskusję o czym? Proszę wybaczyć, że zaczynam od razu, ale: gra to gra, v-państwo to v-państwo. Nie mieszajmy jednego z drugim i nie dyskutujmy o wyższości Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Oczywiście nie mam nic przeciwko nadania donowi van Scharfschuetze statusu gościa. Nie moja to rzecz, kogo ugaszcza Sekretarz Generalny, zresztą i tak mógł wybrać o wiele gorzej.
Jeszcze raz witam.

saluto,
Havelock Jaskoviakus Anonimus
Prezydent Rzeczypospolitej Eskwilińskiej
[Obrazek: cooltext5_hhapeqr.gif]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
23.10.2010, 17:38
Post: #5
RE: Republika Wirtualnego Świata
Jaśnie Oświecony Piotrze diuk Kościński,
Sekretarzu Generalny OPM!


Wasze Ekscelencje!
Szanowni delegaci!


Ekscelensjo Sekretarzu, bardzo dziękuję za możliwość uczestnictwa na forum Organizacji Polskich Mikronacji, za serdeczne przyjęcie oraz merytoryczne wysłuchanie.

Rok 2010 w polityce zagranicznej Republiki Wirtualnego Świata przynosi wiele pomyślności na polu mikronacjoświata dla najwyższych władz oraz społeczności Republiki. Jest to niewątpliwie nasz znaczący sukces polityczny i dyplomatyczny. Pragnę wykorzystać tę okazję, aby wyrazić uznanie i podziękować wszystkim politykom, urzędnikom i ekspertom, którzy w ciągu ostatnich miesięcy przyczynili się do naszego małego sukcesu, do tego, że nie jesteśmy sami mikroświecie.
Wyrażam głęboką nadzieję, że nastąpił przełom w trwających od 4 lat stosunkach Republiki Wirtualnego Świata z instytucjami międzynarodowymi v-świata. Jesteśmy przekonani o historycznej wadze tego postanowienia dla politycznej i gospodarczej przyszłości Mikronacjoświata, wiarygodności, bezpieczeństwa i interesów strategicznych obu stron. Postanowienie Republiki Wirtualnego Świata o dokonaniu wielkich wewnętrznych zmian, jest konsekwencją podejmowanego w ramach propagowania wspólnych wartości i budowania mikronacjoświata.
Organizacja Polskich Mikronacji jest niezbędna do rozwiązywania globalnych problemów społeczności mikronacyjnej: począwszy od spraw bezpieczeństwa po działania na rzecz łagodzenia światowych nierówności, będących często ubocznymi kosztami zaniedbania.
Chcemy współpracować. Łączy nas silna wola chęci do pracy, która jest niezbędna i odpowiada na współczesne wyzwania przed v-państwami.

Nowa filozofia prowadzenia polityki zagranicznej Republiki Wirtualnego Świata, jakiej hołduję osobiście od kwietnia 2010 roku - po dziś rząd Prezydenta Łukasza Wolskiego, sprowadza się do tego, że chcemy podejmować działania w kierunku negocjacji, a nie konfrontacji. Przeszliśmy do budowania sojuszy, unikając mało skutecznego, ale dającego ułudę „moralnej wyższości”. Jesteśmy otwarci na dialog i wymianę argumentów. Nie tylko z przyjaciółmi i sojusznikami, ale także z tymi, z którymi nie łączy nas wspólnota wartości i interesów, z którymi jednak dzielimy odpowiedzialność za bezpieczeństwo i przyszłość wirtualnej społeczności.
Dostrzegamy szansę dialogu z Organizacją Polskich Mikronacji ale i też państwami całej społeczności 'wirtualnego świata'. Wierzymy, że współpraca przyczyni się w istotny sposób do otwarcia nowego rodziału w wzajemnych relacjach, tak aby wszyscy byli zadowoleni.

Dziękuję również JE Michaelowi von Lichtenstein za ciepłe przywitanie.

WE Jaskoviakus Anonimus witam serdecznie. Uważam, że Wasza Ekscelencja nad wyraz zbyt pochopnie wyrokuje i określa mianem gry Republikę Wirtualnego Świata.

Dziękuję.
Serdecznie pozdrawiam,

Sekretarz Stanu ds. dyplomacji
Republiki Wirtualnego Świata

(-) Kryspin van Scharfschuetze

mgr net. Kryspin van Buuren
Zastępca Sekretarza Generalnego OPM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
23.10.2010, 20:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.10.2010 20:11 przez Markus I Vilander.)
Post: #6
RE: Republika Wirtualnego Świata
Panie Kryspinie jak już Pan tu łaskawie przyszedł to niech Pan mi odpowie na parę pytań. Proszę jasno i szczerze na nie odpowiadać, a nie mydlić oczy wszystkim powyższym przemówieniem:

1) Jaką funkcję pełnią sms-y w Waszym kraju? Co się dzieje z tymi pieniędzmi za sms-y, które do Was wpływają? Pan jako admin i pracownik zatrudniony przez firmę Solpeo powinien to wiedzieć.

2) Jaki ma cel wystawianie publiczne numeru konta do realnego banku, który znajduje się w realnym Krajowym Rejestrze Sądowym?

3) Jakie są zależności pomiędzy witryną, na której się znajduje RWŚ, a firmą Solpeo, która niby nie ma nic wspólnego z RWŚ?

4) Czy firma Solepo starała się o dotacje z Unii Europejskiej, a pieniądze, które rzekomo otrzymaliście poszły na zaległe pensje administratorów(programistów)?

5) Dlaczego swoich mieszkańców nie traktujecie równo wobec własnego prawa? Czy osoby będące w jakimś ,,zażyłym związku" z Panem mają celowo odpuszczane ich przewinienia nie ustalone w żaden sposób prawny?

(-) Jego Królewska Mość - Markus I Vilander
Królestwo Wurstlandii
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
23.10.2010, 20:31
Post: #7
RE: Republika Wirtualnego Świata
@ Wasza Królewska Mość: w pełni podpisuję się pod Pana pytaniami, ale dajmy może trochę czasu JE Kryspin van Scharfschuetze, by zorientował się w Gmachu.

saluto,
Havelock Jaskoviakus Anonimus
Prezydent Rzeczypospolitej Eskwilińskiej
[Obrazek: cooltext5_hhapeqr.gif]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
24.10.2010, 01:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.10.2010 02:54 przez Kryspin van Buuren.)
Post: #8
RE: Republika Wirtualnego Świata
JKM Vilander napisał(a):1) Jaką funkcję pełnią sms-y w Waszym kraju? Co się dzieje z tymi pieniędzmi za sms-y, które do Was wpływają? Pan jako admin i pracownik zatrudniony przez firmę Solpeo powinien to wiedzieć.

Wasza Królewska Mość, Markusie I Vilander.

Przedstawiciele gremium wykonawczego Republiki Wirtualnego Świata nigdy nie ukrywały ani też nie tuszowały występowania "usług" SMS w systemie informatycznym Republiki Wirtualnego Świata. Występuje w naszym systemie informatycznym "Sklep diamentowy" który to został stworzony by umożliwić osobom zamieszkującym Republikę Wirtualnego Świata, kupowanie opcji dostępnych dotychczas poprzez SMS oraz za pośrednictwem przelewów bankowych. Z punktu widzenia utrzymania serwera bardziej jest opłacalne pozyskiwanie środków pieniężnych od mieszkańców za SMS gdyż niemalże każdy człowiek w dzisiejszym świecie posiada telefon komórkowy.
SMSy oraz przelewy bankowe mają charakter dobrowolny, a nie wysyłanie SMSów oraz nie dokonywanie przelewów poprzez system transakcji bankowych w żaden sposób nie uniemożliwia egzystencji w Republiki Wirtualnego Świata.
Służby informatyczne Republiki Wirtualnego Świata gromadzą realne środki finansowe które są zbierane non stop (za sprawą usługi SMS) w trakcie dobrowolnej zbiórki na opłacanie domeny i serwer Republiki Wirtualnego Świata oraz pochodzące z reklam Google AdSense zamieszczonych na stronach internetowych/podstronach Republiki Wirtualnego Świata a także od innych reklamodawców. Dokładne informacje co do zbiórek pieniędzy za sprawą sms i przelewów są zamieszczone na stronach Republiki Wirtualnego Świata (wraz z numerami i treścią SMS na które można wysyłać SMSy, oraz numerem konta bankowego na które można wpłacać pieniądze) są dostępne na stronach: http://www.wirtualny-swiat.com/index.php...ileName=68 oraz w "diamentowym sklepie" jeżeli dotyczy usług SMS.

W pierwszej kolejności ze zgromadzonych środków pieniężnych, za środki te opłacamy serwer. Techniczne potrzeby systemu informatycznego świata są ogromne aby cały mechanizm został podstawiony na 'pierwszym lepszym' serwerze od 'pierwszego lepszego' dostawcy. Wymagało to czteroletniego oszacowania, przy czym dostawcy parokronie byli zmieniani. Zawsze rozważaliśmy różne opcje — zarówno skorzystanie z oferty firm polskich i zagranicznych. O serwerach darmowych "cba.pl", "boo.pl" oraz innych podobnych nie ma mowy i nigdy nie będzie.
Dzięki ofiarności mieszkańców, służby informatyczne Republiki Wirtualnego Świata mogą wyboru dokonywać ze spokojem, będąc pewni, iż do "X" dnia każdego miesiąca opłaty za serwer, domeny, etc. zostaną uregulowane gdy wygasa termin opłacenia naszej struktury informatycznej. Cały czas zapewnia się więcej spokoju, aby mieszkańcy Republiki odczuwali większy komfort życia.

W drugiej kolejności ze zgromadzonych środków zostają również opłacane reklamy Republiki Wirtualnego Świata na różnych portalach. Ten element kosztów jest kosztem stałym, i tani nie jest.
Zgromadzone fundusze stanowią wspólną własność Republiki Wirtualnego Świata. Są głosy nie od dziś sporne w tej materii, ale wiemy doskonale, iż mało rzeczy na tym świecie wywołuje tak duże emocje, jak pieniądze. Cały czas pojawiają się różne pomysły odnośnie tego, w jaki sposób można spożytkować zgromadzone środki. Nie czuję się w najmniejszym stopniu uprawniony do tego, aby osobiście o tym decydować. Prezydent Republiki Wirtualnego Świata jest poinformowany i wie, że rząd powinien dokonać regulacji prawnych z zakresu zarządzania systemem informatycznym, administracji etc. Rząd o wszystkim decyduje co jest i będzie znajdowało się w systemie informatycznym Republiki Wirtualnego Świata jako zwieńczenie procesu legislacji, tj. przeniesienie postanowień zawartych w ustawie w system. Od tego są programiści na usługach rządu. Również ta sprawa wymaga regulacji.

Ja swoją rolę postrzegam jako rolę osoby, której zadaniem jest zapewnienie organizacji zbiórki, zabezpieczenie zgromadzonych środków oraz podjęcie decyzji w sprawie celów pierwszorzędnych — czyli wyboru serwera oraz opłacenia domeny. Jeżeli sami ofiarodawcy nie postanowią inaczej, proporcjonalnie do wpłaconych sum, pieniądze będą leżały na koncie do czasu, gdy nie pojawi się kolejna potrzeba opłacenia serwera lub przedłużenia ważności domeny. Sam jestem programistą i działam dla dobra Republiki Wirtualnego Świata jako dobrowolny programista oraz obywatel. Nie tylko Republice Wirtualnego Świata pomagałem w sprawach informatycznych. Trzeba po prostu kochać swoją pasję.
Czynię to zastrzeżenie, aby była jasność co do spraw zasadniczych. Po pierwsze, środki stanowią własność wspólną. Po drugie, środki nie zostają przeznaczone na inne cele, niż serwer i domena, reklama oraz promocja jeżeli ofiarodawcy nie postanowią inaczej. Po trzecie, organ władzy państwowej są zobowiązani moralnie aby w końcu sprawy informatyczne uregulować.

Sądzę skądinąd, że i takie podejście do spawy jest bardziej zgodne z wolnościowym charakterem naszego państwa.

Wasza Ekscelencjo, Markusie I Vilander.
Ku Pana zdziwieniu nie jestem zatrudniony w firmie o której WE miała okazję wspomnieć w pytaniu. Jest to nie prawda - żadnej umowy nigdy nie podpisywałem.


JKM Vilander napisał(a):2) Jaki ma cel wystawianie publiczne numeru konta do realnego banku, który znajduje się w realnym Krajowym Rejestrze Sądowym?

Odpowiedzi udzieliłem w pytaniu pierwszym.

JKM Vilander napisał(a):3) Jakie są zależności pomiędzy witryną, na której się znajduje RWŚ, a firmą Solpeo, która niby nie ma nic wspólnego z RWŚ?

Wyjaśnię to tak: jeżeli ktoś chce postawić swoją stronę na serwerze płatnym to co musi uczynić? Ano właśnie, kupuje serwer od dostawcy jakiego znajdzie i zgodzi się na warunki jakie zostaną postawione. U nas jest podobnie tylko, że jest to bardziej rozbudowane. Firma Solpeo sp. z o.o. jest dzierżawcą serwera od dostawcy którego zakupiła (serwer), natomiast Republika Wirtualnego Świata dzierżawi serwer ale od Solpeo sp. z o.o.
Z przyjemnością komunikuję, że w ciągu najbliższych dni regulamin który mieszkańcy są zobowiązani zaakceptować aby móc dołączyć do społeczności Republiki Wirtualnego Świata - zostanie zniesiony na rzecz akceptacji Konstytucji oraz innych najważniejszych ustaw w państwie.

JKM Vilander napisał(a):4) Czy firma Solepo starała się o dotacje z Unii Europejskiej, a pieniądze, które rzekomo otrzymaliście poszły na zaległe pensje administratorów(programistów)?

Firma Solpeo sp. z o.o. (nie jak WE napisała Solepo) starała się o dotację z Unii Europejskiej na rzecz stworzenia gry internetowej, jednakże te starania o uzyskanie dotacji nie ma nic wspólnego z Republiką Wirtualnego Świata. Po pierwsze nie jesteśmy grą, po drugie frma Solpeo zamierza stworzyć grę.
Uprasza się aby WE nie insynuowała rzeczy które są nieprawdziwe tj., że programiści są opłacani a środki Unijne miałyby zostać spożytkowane w innym celu aniżeli firma Solpeo zgłosiła we wniosku o dotacje.

JKM Vilander napisał(a):5) Dlaczego swoich mieszkańców nie traktujecie równo wobec własnego prawa? Czy osoby będące w jakimś ,,zażyłym związku" z Panem mają celowo odpuszczane ich przewinienia nie ustalone w żaden sposób prawny?

Dziękuję Waszej Ekscelencji za potwierdzenie tego co już wiemy, że społeczność Republiki Wirtualnego Świata to mieszkańcy, obywatele oraz goście z zagranicy.
Pozwolę sobie zacytować Art. 71 pochodzący z ustawy zasadniczej Republiki Wirtualnego Świata:

Cytat:"Art. 71 Zasada równości

Wszyscy ludzie są równi wobec siebie. Nikt nie może podlegać dyskryminacji ze względu na płeć, wiek, rasę, przynależność etniczną, język, religię, położenie ekonomiczne i finansowe, wykształcenie i warunki materialne, przekonania polityczne, pochodzenie rodzinne oraz jakiekolwiek inne cechy osobiste."

Ponownie upraszam o niesugerowanie w pytaniu nieprawdziwych, niezgodnych z prawdą treści co WE ma w zwyczaju czynić.
Pełny tekst Konstytucji RWŚ: http://www.legislatywa.wirtualny-swiat.c...f=87&t=230

Serdecznie pozdrawiam!

mgr net. Kryspin van Buuren
Zastępca Sekretarza Generalnego OPM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
24.10.2010, 13:03
Post: #9
RE: Republika Wirtualnego Świata
Ekscelencje,
Ja widzę tu pewien problem prawny.
Z punktu widzenia prawa polskiego, nasze v-państwa (i OPM też) nie są żadnymi formalnymi organizacjami, co najwyżej "miejscem spotkań znajonych", jakąś nieformalną grą. Jako takie nie mogą zbierać funduszy na żadne cele, w tym i na własny serwer itp.
W efekcie, pieniądze na serwer wpłacają osoby prywatne; jeśli jest jakaś "zrzutka", to całkowicie nieformalna. Zresztą, chodzi o skromne kwoty, którymi żaden urząd skarbowy się nie zainteresuje.
Kto więc zbiera środki na rzecz RWŚ? Prywatna firma (Solpeo?)? Te środki są przychodem firmy, więc opodatkowanym?
Jeśli pieniądze są zbierane przez firmę, to czym RWŚ jest dla tej firmy? Działalnością charytatywną? Celem każdej firmy jest przecież zysk.
Pytam, bo chcę zrozumieć w czym rzecz. My założyliśmy realne Stowarzyszenie Polskich Mikronacji i chcemy współpracować z jakąś fundacją właśnie dlatego, by m.in. móc "realnie" i legalnie zbierać pieniądze; by móc wydawać je na serwer i propagandę - a wszystko to, rzecz jasna, nie w celach zysku (i dlatego stowarzyszenie oraz fundacja, a nie spółka).

diuk Piotr Kościński
były Sekretarz Generalny OPM
Przedstawiciel SPM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
24.10.2010, 21:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.10.2010 21:49 przez Kryspin van Buuren.)
Post: #10
RE: Republika Wirtualnego Świata
Jaśnie Oświecony Piotrze diuk Kościński,
Sekretarzu Generalny OPM!


Wasze Ekscelencje!

Jak już wcześniej wspomniałem, moją rolą jako mieszkańca, obywatela a zarazem Sekretarza Stanu ds.dyplomacji w Republice Wirtualnego Świata nie jest ukrywanie informacji o sprawach realnie gromadzonych środkach pieniężnych, osobach uprawnionych a dostępem do systemu informatycznego, serwera oraz baz danych 'wirtualny-swiat.com'.
Bezspornie mogę przyznać, że jedynie technologicznie (z zastrzeżeniem szczególnej uwagi) system informatyczny Republiki Wirtualnego Świata z punktu widzenia prawa Rzeczypospolitej Polskiej jest zapisany na prywatną firmę Solpeo sp. z o.o.
Chciałbym aby Wasze Ekscelencje zrozumieli, że Republika Wirtualnego Świata to nie Solpeo sp. z o.o. a negowanie naszej autonomiczności w każdej możliwej dziedzinie, jest dla nas obraźliwe. Jego Ekscelencji diukowi Kościńskiemu w prywatnym liście dyplomatycznym na początku miesiąca, w jak najbardziej klarowny sposób przedstawiłem stan faktyczny Republiki Wirtualnego Świata tj. władza w Republice Wirtualnego Świata pochodzi od Narodu i od 2009 roku nie ma mowy o nadrzędnej władzy administratorów co ze swojej istoty zasadniczo w przeszłości stawiało RWŚ w nieprzychylnym świetle. To, że władze w Republice Wirtualnego Świata są w pełni autonomiczne, a rozwiewając wątpliwości stwierdziłem, że grą nie jesteśmy - uważamy się za wirtualną państwowość, którzy nie są niczyją własnością.

Chciałbym aby Ekscelencje mnie dobrze zrozumieli, aby prawidłowo uchwycono sens tego 'dlaczego' jesteśmy jako społeczność mikroświata tak nieustępliwi i utrzymujemy swoje stanowisko ws. naszej niezależności.
Nadmieniłbym, że właściciele firmy Solpeo są miłośnikami mikronacjoświata i nie mieszają się w Nasze sprawy wewnętrzne, zewnętrzne, prócz tych związanych z regulacją opłat.
Wspomniałem, że system informatyczny jedynie ma swojego właściciela prawnego. Myślę, że tak jest łatwiej m.in z uwagi na legalność dobrowolnych wpłat dokonywanych przez mieszkańców na cele ww. przeze mnie.
Zarząd firmy Solpeo sp. z o.o. ukończył Wydział Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, w związku z tym zakładając całą konstrukcję technologiczną systemu informatycznego chciał postawić szczególny nacisk na rozwój gospodarki w mikronacjoświecie, którą chciano jak najbardziej urealnić. Docelowo były myśli o nawiązaniu współpracy z uczelniami ekonomicznymi w celu wprowadzania jak najbardziej rzeczywistych mechanizmów wolnorynkowych. Zawsze chciano od początku przede wszystkim wprowadzić zamknięty obieg pieniądza oraz utworzyć bank centralny, który ustalałby stopy procentowe.
Firma Solpeo jest bardzo przyziemną, materialną stronę w sprawach systemowych - nie Republiki Wirtualnego Świata.
Przy obecnych dochodach z samych reklam i smsów jest na razie niemożliwe aby zgromadzone środki były przeznaczane na rzeczy których nie wymieniłem (słowo "zyski" jest nieadekwatne, a wręcz pomawia).
Programiści działają z własnej i nieprzymuszonej woli (obecnie w liczbie trzech) i są obywatelami Republiki Wirtualnego Świata. Grono to może być cały czas poszerzane. Na pewno praca, cel, serce oraz umiejętności odgrywają priorytetową rolę.
Jestem przekonany, że naszym grzechem nie jest to, że chcieliśmy bardziej powiązać świat wirtualny z realnym, poprzez urzeczywistnienie ustawowych pomysłów legislatywy i egzekutywy. W warunkach internetu chcieliśmy bardziej rozbudować model Rodziny, Nauki oraz Przedsiębiorstw, a także nowego systemu podejmowania decyzji i rozbudowy postaci. Wiadome jest, że polskie mikronacje nie posiadają terytorium w tzw. "realu", dlatego za nasze struktury terytorialne uważamy internet-serwer etc. Rząd chciał wprowadzić możliwość posiadania v-dzieci, które byłyby innymi, nowymi mieszkańcami. Wszytko to zostało wprowadzone i przy prawidłowej współpracy na linii wszystkich ośrodków władzy w Republice Wirtualnego Świata było to możliwe. Nadal jest możliwy rozwój.

Jesteśmy społecznością bardzo wrażliwą na punkcie własnej tożsamości, tradycji i historii!
Republika Wirtualnego Świta ubiega się o uznanie i wszystkich zaangażowanie, inicjatywę w budowaniu nowej rzeczywistości – wirtualnej rzeczywistości wszak prawdziwej. Zachęcamy do współpracy wszystkie mikronacje. Jesteśmy otwarci.

Ważne jest aby sprawy informatyczne zostały uregulowane przez rząd Republiki Wirtualnego Świata - dostępem do serwera i baz danych. Jest to niezbędne i wymagane w przypadku dostępu do systemu informatycznego, serwera oraz baz danych. Nie może być również tak, że takowy dostęp będą mieć osoby, które dokonały przestępstwa przeciwko Republice Wirtualnego Świata, ochronie informacji, niezależnie od zatarcia skazania. Zaufanie w warunkach nam dobrze znanych...internetu, musi być.

Ja osobiście, naprawdę zapraszam wszystkich tych którzy poddają wątpliwości moje słowa do Republiki Wirtualnego Świata. Zapraszam i proszę się przekonać jak Republika Wirtualnego Świata funkcjonuje. Proszę zapytać Naszych przyjaciół z Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu, Okoczii oraz innych państw z którymi utrzymujemy kontakt, co o Republice wirtualnego Świata myślą i rozważyć czy mocno konserwatywny "głos" płynący z v-świata o Nas - jest słuszny.

Strona główna:
http://www.wirtualny-swiat.com/
Forum egzekutywy: http://www.egzekutywa.wirtualny-swiat.com/
Forum legislatwy: http://www.legislatywa.wirtualny-swiat.com/
Forum Temidy: http://www.temida.wirtualny-swiat.com/
Forum dyskusyjne: http://forum2.wirtualny-swiat.com/
Archiwa narodowe: http://www.an.wirtualny-swiat.com/

Ekscelencjo Sekretarzu OPM,

Sam z chęcią wypełnię deklarację SPM i chętnie dołączyłbym do Stowarzyszenia Polskich Mikronacji - jeżeli będe miło widziany. W pełni popieram inicjatywę, cele oraz idee OPM.

Serdecznie pozdrawiam!
Z wyrazami uznania,

mgr net. Kryspin van Buuren
Zastępca Sekretarza Generalnego OPM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: