Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wniosek odbierający prawa gościa akredytowanego
22.11.2010, 18:34
Post: #11
RE: Wniosek odbierający prawa gościa akredytowanego
(22.11.2010 17:33)Jaskoviakus Anonimus napisał(a):  Ekscelencjo, wkracza Don na śliski grunt Smile Nie będę wskazywał palcami, który kraj notorycznie nazywał Królestwo Surmeńskie Królestwem Surmenii.

Ani też nie będę wskazywał palcami, kto nazywał Biedną Republikę Ciprofloksji Rebeliantami Skawlandzkimi Smile

Profesor docent marszałek Mihail Nani
Państw Ciprofloksjańskie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
22.11.2010, 19:22
Post: #12
RE: Wniosek odbierający prawa gościa akredytowanego
Nie będę wskazywał palcami, kto tu wskazuje palcami Smile

saluto,
Havelock Jaskoviakus Anonimus
Prezydent Rzeczypospolitej Eskwilińskiej
[Obrazek: cooltext5_hhapeqr.gif]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
22.11.2010, 20:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.11.2010 20:58 przez Markus I Vilander.)
Post: #13
RE: Wniosek odbierający prawa gościa akredytowanego
(22.11.2010 17:19)Nani napisał(a):  Wasza Ekscelencjo,

Ad. 1. Co nie zmienia faktu, że nie odpowiedziała mi WE na zadane pytanie. Pozwolę je sobie powtórzyć. Jeżeli Królestwo Wurstlandii tak głośno szczeka na tego kota, jakim jest RWŚ, to dlaczego mieszkańcy Wurstlandii uczestniczą w tej wyszydzanej zabawie?

Ad. 2. Dobra osobiste, to dobra o charakterze niemajątkowym. Zgromadzone podczas życia wszelkie rzeczy, to dobra o charakterze majątkowym. Ponawiam zatem pytanie. W jaki sposób Wurstlandowie mogą chronić swoje dobra osobiste, skoro nie istnieje żadna instytucja służąca ich ochronie?

Ad. 3. Czy nie sądzi WE, iż wszelkie dowody w danej sprawie należy przedstawić oskarżonemu, tak by się do nich odniósł? Co w sytuacji, gdyby rzeczone dowody zostały spreparowane? Oskarżony nie ma prawa się bronić przed fałszywym oskarżeniem. Nie wnikam tutaj w rozwiązania prawno-ustrojowe Królestwa Wurstlandii, ale odnoszę się do zdrowego rozsądku.

Pragnę zdać jeszcze jedno pytanie. Czym jest Republika Ciprofloksji?

Ad. 1
Dlaczego właśnie ja mam Panu odpowiadać na to pytanie? Mieszkańcy robią, to co uważają za słuszne. To jest ich sprawa. Zainteresuje mnie dopiero to, jak ugodzą w dobre imię KW. Proszę się ich zapytać, dlaczego tak się wyrażają, dlaczego ich nie tolerują. Niech Pan się zapozna z moją wypowiedzią wystosowaną na forum RWŚ i może tam znajdzie Pan odpowiedź.

Ad. 2
Osobie, która działa bezpośrednio na niekorzyść Królestwa, nie przysługuje żadne prawo obrony, bo w moim mniemaniu chęć podjęcia czegoś takiego jest kopaniem sobie własnego grobu. Ponadto, każdy odpowiada za swoje słowa i Pani Anna Stuart odpowiedziała za nie ze całą stanowczością. Niech Pan nie zapomina, że to państwo średniowieczne, gdzie władzę sprawuję król.

Art. 3
Nie, jeżeli sprawa tyczy Anny Stuart. Anna Stuart już wielokrotnie podważyła moje zaufanie, więc nie zasługuje na to. Dlatego powtórzę Panu jeszcze raz: Nie. Proszę najpierw poznać samą postać Anny Stuart, a potem mi tu przychodzić ogłaszać takie mowy, jakby Panu się wyżalała na boku. Nie interesuje mnie już postać Anny Stuart. Jest ona zwykłą oszustką i zapatrzoną w siebie egoistką. Nie liczyła się z ludem Wurstlandii w ogóle. Zatem moja decyzja jest słuszna i zapewniam Pana, że została przemyślana bardzo dobrze. To, że z Pana demokratycznymi poglądami się to kłóci, to proszę napisać do czasopisma ,,Przyjaciółka", a może Panu pomogą.
(22.11.2010 17:50)Piotr Koscinski napisał(a):  Uprzejmie informuję, iż jestem zmuszony odrzucić wniosek o odebranie Panu Kryspinowi van Scharfschuetze praw gościa akredytowanego.
OPM nie będzie wnikać, czy obywatel Wurstlandii "został zbanowany" w RWŚ w sposób niezgodny z "tamtejszą konstytucją", bo kwestia traktowania cudzoziemców na terytorium v-państw jest ich wewnętrzną sprawą, pod warunkiem, że przestrzegane są ogólne prawa człowieka. Tak jest w świecie realnym.
OPM nie bada treści Konstytucji państw członkowskich, a tym bardziej państw nie będących członkami OPM. Ani Wurstlandia, ani RWŚ, nie są sygnatariuszami Konwencji OPM o wolnym dostępie do miejsc publicznych, co stwierdzam z ubolewaniem. Moglibyśmy badać, czy nie została złamana Konwencja, ale w obecnej sytuacji - nie możemy.

Rozumiem. Czyli czegoś, czego nie ma w świecie realnym, to nie będzie tutaj? Tego nie rozumiem.

(-) Jego Królewska Mość - Markus I Vilander
Królestwo Wurstlandii
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
22.11.2010, 21:00
Post: #14
RE: Wniosek odbierający prawa gościa akredytowanego
Cytat:Rozumiem (...) nie rozumiem.

To tak jak wszyscy, kiedy czytają Waszej Królewskiej Mości wypowiedzi.

/-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos
III Archont Demokracji Surmeńskiej,
Tesmoteta Dyplomacji
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
22.11.2010, 21:31
Post: #15
RE: Wniosek odbierający prawa gościa akredytowanego
Daruję sobie komentarz odnoszący się do Pańskiej wypowiedzi, Panie Stefanios.

(-) Jego Królewska Mość - Markus I Vilander
Królestwo Wurstlandii
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
22.11.2010, 21:39
Post: #16
RE: Wniosek odbierający prawa gościa akredytowanego
Wasza Ekscelencjo,

Ad. 1. WE również jest graczem RWŚ. Skoro nie lubi WE RWŚ i się jej sprzeciwia, to w jakim celu tam gra? My nie lubimy szpinaku, więc go nie jemy. Nie rozumiem toku rozumowania WE.

Ad. 2. Zatem organa Królestwa Wurstlandii działają na podstawie domysłów i donosłów? Odnoszę wrażenie, że można dowolną osobę wyeliminować preparując dowody w każdej sprawie.

Ad. 3. Tak się składa, że znam Annę Stuart. Jest to moja wieloletnia przyjaciółka. Nie wnikam w to, czy WE lubi Annę Stuart, czy też nie. Mnie o wiele bardziej ciekawi, by nie rzecz śmieszy, sposób działania organów KW. Osoba, która okazuje się niewygodna jest usuwana bez prawa do obrony. Coś WE to przypomina? Celem ułatwienia wnioskowania przypomnę, iż w równie arbitralny sposób banowani są gracze w RWŚ, w związku z czym WE tak głośno krzyczy.

Cytat:Rozumiem. Czyli czegoś, czego nie ma w świecie realnym, to nie będzie tutaj? Tego nie rozumiem.

Ekscelencja Stefanosigos celnie zauważył, że mało kto zaczyna rozumieć wypowiedzi WE. Dodam na marginesie, że tak zadufanej i egotycznej osoby dawno nie spotkałem w świecie wirtualnym. W realnym się nie liczy, bo to moja praca ;-)

Profesor docent marszałek Mihail Nani
Państw Ciprofloksjańskie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
22.11.2010, 22:10
Post: #17
RE: Wniosek odbierający prawa gościa akredytowanego
(22.11.2010 21:39)Nani napisał(a):  Wasza Ekscelencjo,

Ad. 1. WE również jest graczem RWŚ. Skoro nie lubi WE RWŚ i się jej sprzeciwia, to w jakim celu tam gra? My nie lubimy szpinaku, więc go nie jemy. Nie rozumiem toku rozumowania WE.

Ad. 2. Zatem organa Królestwa Wurstlandii działają na podstawie domysłów i donosłów? Odnoszę wrażenie, że można dowolną osobę wyeliminować preparując dowody w każdej sprawie.

Ad. 3. Tak się składa, że znam Annę Stuart. Jest to moja wieloletnia przyjaciółka. Nie wnikam w to, czy WE lubi Annę Stuart, czy też nie. Mnie o wiele bardziej ciekawi, by nie rzecz śmieszy, sposób działania organów KW. Osoba, która okazuje się niewygodna jest usuwana bez prawa do obrony. Coś WE to przypomina? Celem ułatwienia wnioskowania przypomnę, iż w równie arbitralny sposób banowani są gracze w RWŚ, w związku z czym WE tak głośno krzyczy.

Cytat:Rozumiem. Czyli czegoś, czego nie ma w świecie realnym, to nie będzie tutaj? Tego nie rozumiem.

Ekscelencja Stefanosigos celnie zauważył, że mało kto zaczyna rozumieć wypowiedzi WE. Dodam na marginesie, że tak zadufanej i egotycznej osoby dawno nie spotkałem w świecie wirtualnym. W realnym się nie liczy, bo to moja praca ;-)

Ad. 1
Proszę mi udowodnić, że jestem graczem RWŚ, skoro Pan taki mądry i wie lepiej, gdzie ja gram, a gdzie nie.

Ad. 2
Nie obchodzą mnie Pańskie wrażenia i Pańskie domysły. Nie mam zamiaru wysłuchiwać adwokata Anny Stuart. Wiem co Anna Stuart pisała, wiem co napisała, więc proszę mi tu nie mówić, że jest osobą wielce pokrzywdzoną.

Ad. 3
To jest monarchia absolutna, więc nie uprawnia króla do udzielenia spiskowcy sposobu do wyjaśnienia, czy obrony. Nie potrafię uwierzyć takim osobom już, ale skoro Pan jest taki naiwny, to niech Pan będzie. Życzę Panu wielu rozczarowań !
Niech Pan nie porównuje mojego postępowania do postępowania RWŚ, bo to nie jest to samo. Tam jest ustrój demokratyczny, a u nas władzę sprawuję król i ostateczna wola należy do niego.

Ponadto, niech Pan zacznie czytać moje czarne między białym ze zrozumieniem i z rozwagą. Rolleyes

(-) Jego Królewska Mość - Markus I Vilander
Królestwo Wurstlandii
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
22.11.2010, 22:27
Post: #18
RE: Wniosek odbierający prawa gościa akredytowanego
Wasza Ekscelencjo,

Ad. 1. Sugerowałem się wypowiedzią Prezydenta Republiki Wirtualnego Świata, w której to wyraźnie stwierdzono, iż WE grała w RWŚ. Wypowiedź tę znajdzie WE na forum mikronacji, zatytuowaną "Oświadczenie Prezydenta Republiki Wirtualnego Świata ws. Królestwa Wurstlandii". W dalszej części tego wywodu, niejaki Ciaran van Scharfschuetze stwierdza, iż WE została wygnana z RWŚ w związku z brakiem poszanowania dla porządku prawnego tamże panującego.

Ad. 2. Daleki jestem od wyrażenia złudnej nadziei, jakoby czyjekolwiek zdanie WE interesowało, a domysłach i wrażeniach nie wspominając. Gdy WE opanowała zdolność czytania ze zrozumieniem, wątek znacząco straciłby na swej objętości, a zyskała by strona merytoryczna. Jednakże tak nie jest i łudzenie się, iż tak może się stać mogłoby wskazywać, iż w istocie jestem osobą cierpiącą na Morbus Bleuleri. Moje stwierdzenie dotyczyły sposobu działania organów państwowych, które opierają swoją działalność na domysłach, wrażeniach i osobistemu przeczuciu. Nie byłoby nic dziwnego w tym, gdyby była to właściwość charakteryzująca organa zajmujące się kulturą, sztuką bądź wróżbiarstwem. Niemniej, w sytuacji gdy na takich przesłankach opiera się działanie organów stanowiących i stosujących prawo, świadczy to o głębokiej indolencji aparatu urzędniczego w danym państwie i choroby toczącej ustrój danego państwa, w samych jego fundamentach.

Ad. 3. Nie wnikam w to, jak dany ustrój jest klasyfikowany de iure, lecz jak się prezentuje stan faktyczny. Łatwo to określić, dokonując analizy komparatystycznej sposobów działania organów państwowych obu podmiotów. Explicite działacie w sposób analogiczny do RWŚ, którą tak aktywnie zwalczacie. Mógłbym to ładnie nazwać hipokryzją, ale po co? Podejrzewam, że WE nie dobrnie nawet do połowy mojego posta, bo okaże się on za trudny, bezlitośnie szarpiąc za aksony i skacząc po osłonkach mielinowych WE i przygrywając neuroprzekaźnikom, podczas gdy te tańczą polkę.

Jednakże, z powodu czystej złośliwości nie mogę nie odnieść się do kwestii rozczarowań. Jeżeli chodzi o obecność chromosomu Y w ostatniej parze, to jestem tego w pełni świadomy.

Profesor docent marszałek Mihail Nani
Państw Ciprofloksjańskie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
22.11.2010, 22:43
Post: #19
RE: Wniosek odbierający prawa gościa akredytowanego
Biorąc pod uwagę, że wniosek został oddalony, a dyskusja zmieniła się w z lekka bezsensowną przepychankę, wątek zamykam.

/-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos
III Archont Demokracji Surmeńskiej,
Tesmoteta Dyplomacji
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: