![]() |
|
Wspólna mapa - czy możliwa? - Wersja do druku +- Gmach Narodów (http://opm.mikronacje.info/gmach) +-- Dział: Kuluary (/forum-12.html) +--- Dział: Sala im. Gerarda Mercatora (/forum-15.html) +--- Wątek: Wspólna mapa - czy możliwa? (/thread-684.html) |
RE: Wspólna mapa - czy możliwa? - Markus I Vilander - 15.09.2011 20:38 Dobrymi chęciami to jest piekło wybrukowane. Jedynym rozwiązaniem na ustanowienie wspólnej mapy, to zaproszenie kartografów, którzy dotychczas tworzyli mapy tj. O'Rhada, Pel Nander i Zenek oraz wszystkich państw tworzących polski mikroświat. Żadna komisja tu według mnie nie pomoże, tylko powiększy wątpliwości, co do stworzenia wspólnej mapy. RE: Wspólna mapa - czy możliwa? - Piotr Koscinski - 16.09.2011 16:12 Komisja może i powinna się składać z tych kartografów właśnie. Ale jeśli zaprosić "wszystkie państwa", to się niczego nie wydyskutuje. RE: Wspólna mapa - czy możliwa? - Kieran Prickskytt - 16.09.2011 23:36 A może wartałoby zorganizować międzymikronacyjne sympozjum, na które zaproszonoby przedstawicieli wszystkich krajów wirtualnych, niezależnie od ich liczebności, charakteru i tego czy starzy wyjadacze nazwą je nano-, yoyo-, czy inną pierdonacją. Na przygotowanym forum określono by tematy (czy stworzono komisje tematyczne) i pilnowanoby, by tylko na te tematy tam mówiono oraz przestrzegano zasad kulturalnej dysputy, a w ostatnie dni konferencji ustawionoby sondy mające w głosowaniu określić kierunki rozwoju map. Takie rozstrzygnięcia byłyby wiążące i stanowiłyby podstawę jedynej oficjalnej mapy mikroświata polskiego. Z tym, że zaznaczam - należałoby rozmawiać jak równy z równym i w sferze zrozumienia i kultury, a nie wrzucać haseł o betonie czy pelnanderonacjach, bo tego typu wypowiedzi ja odnajduję jako niegrzeczne. RE: Wspólna mapa - czy możliwa? - Jan Radziwiłł - 18.09.2011 13:25 Zgadzam się z moim przedmówcą. Pomysł z sympozjum jest trafny, ponieważ każde z państw v-świata byłoby odpowiedzialne za mapę. RE: Wspólna mapa - czy możliwa? - Cheewazz Khadil - 19.09.2011 20:25 Ja na natomiast uważam pomysł za totalnie chybiony. Nie uważam by oficjalna mapa OPM miałaby tworzyć obraz wszystkich polskich mikronacji z których co najmniej połowa wyginie zanim skończy się takie sympozjum, a przybędzie dwa razy tyle zanim się skończy. Uważam, iż na mapę OPM powinny być umieszczone wszystkie mikronacja które swoją działalnością i aktywnością okazały, iż nie są przemijającymi zjawiskami i naprawdę chcą coś wnieść (niekoniecznie: wnoszą) do mikroświata. Z pewnością zaprosiłbym wszystkie państwa OPM. Z pewnością kilka generalnie uznawanych mikronacji z długim już stażem w mikroświecie jak Samuda, Federacja Al Rajn, Wurstlandia, Mikrosławia, Wielka Polondia, Okoczia itp. A także państwa które zaistniały w mikroświecie nieco później jak np. Republika Ludowa Siedmiogrodu. Chcę powiedzieć, iż nie koniecznie muszą to być państwa cieszące się prestiżem i powszechnym poważaniem. Wystarczy by były to państwa które okazały, iż nie znikną zaraz po tym jak się je na mapę naniesie. RE: Wspólna mapa - czy możliwa? - Markus I Vilander - 21.09.2011 00:35 Cytat:Wystarczy by były to państwa które okazały, iż nie znikną zaraz po tym jak się je na mapę naniesie. Z całym szacunkiem dla Waszej Ekscelencji, ale jak Wasza Ekscelencja chce uprawiać okultyzm, to niech go lepiej nie uprawia tutaj, tylko w Republice Eskwilinii, bo tam Wam to wychodzi najlepiej. A da się to okazać, że nie znikną? Republika Eskwilinii istnieje ponad 2 lata, czy nawet dłużej, a nadal jest uznawana za martwą i jeżeli miałbym brnąć tym wzorem Waszej Ekscelencji, to jaką ja mam gwarancję, że Eskwilinia nie padnie po paru miesiącach? Nie bawmy się w rzeczy niemożliwe. Albo władze OPM decydują się na zaproszenie konkretnych państw na międzynarodową debatę albo nie. Nawet członkowie OPM nie są zainteresowani dyskusją rozpoczętą przez SG OPM w Sali Plenarnej. O czym to świadczy? - o poddaniu się na starcie. Na miejscu SG OPM zrobiłbym głosowanie nad kwestią poważną jaką nie jest przecież wspólna mapa, czy wspólny system gospodarczy, ale nad zaangażowaniem w prace opmowskie państw członkowskich. Gdzie jest ten sławetny Tygrys Gospodarczy zwany Trizondalem, o który tak walczyły państwa opmowskie? Dlaczego nikt ich nie ponagla tak jak nas ponaglano do prac pod groźbą zawieszenia członkostwa...Zero dyscypliny...Aż odechciewa się pracować...
RE: Wspólna mapa - czy możliwa? - Kieran Prickskytt - 22.09.2011 00:21 Ja również uważam, że nie da się przewidzieć które państwo przetrwa a które padnie. Jesli określi się odpowiednie warunki do spełnienia przez państwa, by zamieścić je na mapie (np. co najmniej pół roku istnienia i 5 mieskzańców), to moim zdaniem wszystko będzie dobrze. A jeżeli stare państwa chcą robić kolejny klub wzajemnej adoracji w kształcie mapy, to naprawdę powinny dać sobie spokój. Opracujmy jednoznaczne warunki do spełnienia i wtedy młode państwa będą sie martwić jak je wypełnić. A jesli padną, to sposób działania z takimi lądami też powinien być określony w czasie sympozjum. A co by się stało, gdyby tak na przykład padła Sarmacja ? OPM uznałoby, że nie padła, bo jest superstarym krajem i powinna po wieki istnieć na mapach ? Bądźmy realistami. Mojej ukochanej ojczyźnie wróżono na forum.mikronacje upadek po miesiącu. Istniejemy już pół roku i przybywa nam mieszkańców. Nie da sie przewidzieć, które państwo kiedy padnie. A co do określania "co dana mikronacja chce wnieść do mikrośaiwta" - kto miałby to oceniać ? Też potrzebne są jasne reguły. Uznaniowość bez jasnych zasad to jawna dyskryminacja. RE: Wspólna mapa - czy możliwa? - FJ II - 22.09.2011 20:27 Hm, a może po prostu warto przyjąć kryteria takie, jak przy przyjmowaniu do Organizacji? RE: Wspólna mapa - czy możliwa? - Cheewazz Khadil - 22.09.2011 22:18 Myślę, że są one wystarczające. Proszę mi wierzyć don Vilanderze, iż inteligentne jednostki mogą wiele przewidzieć nie uciekając się do okultyzmu
RE: Wspólna mapa - czy możliwa? - Markus I Vilander - 22.09.2011 23:23 (22.09.2011 22:18)Cheewazz Khadil napisał(a): Myślę, że są one wystarczające. Proszę mi wierzyć don Vilanderze, iż inteligentne jednostki mogą wiele przewidzieć nie uciekając się do okultyzmu Wciąż Wasza Ekscelencja podtrzymuje, że da się przewidzieć, które państwo przetrwa, a które padnie za pomocą jakiś obliczeń, czy zwyczajnych obserwacji? Ponadto, potrafi Wasza Ekscelencja przewidzieć, czy Eskwilinia przetrwa przez kolejnych 5 lat? Proszę mi podać te obliczenia oraz te czynniki na podstawie, których określa się czy dane państwo przetrwa czy nie. Co ludzie niezwiązani w żaden sposób z nową mikronacją mogą wiedzieć, czy ona przetrwa czy nie? To chyba jej mieszkańcy decydują, czy ona przetrwa, a nie jakieś osoby trzecie. Odnosząc się do propozycji Franciszka uważam, że może ona być pewną bazą do rozmów, lecz wciąż nie widać zainteresowania członków OPM tym tematem. |