|
[REFORMA] Konwencja o kształceniu wyższym (3)
|
|
26.04.2011, 21:32
Post: #43
|
|||
|
|||
|
RE: [REFORMA] Konwencja o kształceniu wyższym (3)
Wasza Ekscelencjo!
Cytat:Jeżeli nadal nie widzi Wasza Ekscelencja problemu z tą definicją, to sformułuję jaśniej mój przykład - jeżeli założę gazetę, ustalę jej siedzibę w Surmenii, zatrudnię redaktorów i nazwę ich "wykładowcami", poczekam odpowiednią ilość czasu i złożę wniosek o uznanie "uczelni", to czy Wasza Ekscelencja zarejestrował by taką uczelnię? A jeżeli nie, to na jakiej podstawie by Wasza Ekscelencja odmówił?Odmówiłbym na podstawie zapisu: c) posiadać przynajmniej 2 wykładowców posiadających tytuły naukowe lub zawodowe określone w ramach niniejszej konwencji. Cytat:Ja bym nie był aż tak śmiały. Chodzi naprawdę o podstawy, dokładniejsze określenie kiedy i na jaki czas można zawiesić członka i kiedy można go usunąć.Kiedy owszem jestem się w stanie zgodzić, ale na jaki czas? Po co to określać, aż tak dokładnie? Cytat:Nie chodzi o to, żeby oceniać pracę, czy jest dobra czy zła - ale aby sprawdzić, czy spełnia minimalne warunki które konstytuują ją.Na jakiej podstawie ma to stwierdzić? To trzeba jakoś zapisać w akcie prawnym, wg. własnego uznania tak? Cytat:Zwracam uwagę, że debatujemy w zupełnie innym gronie - i bynajmniej nie jesteśmy związani tamtą konwencją, tym bardziej, że póki co rozlegają się "jednoznacznie" głosy za, a nie przeciw."Póki co" głosy te rozlegają się po przedstawieniu konwencji, a nie przed. Oczywiście nie zamierzam się kłócić, po prostu chciałem jedynie uzasadnić przyczyny takiego, a nie innego wyglądu aktu. Cytat:Nie podlegają, bo... ? Bo tak? Rozumiem, że w kwestii zawieszania w prawach i wydalania uczelni z systemu konwencji jest Ekscelencja skłonna przyznać szeroką autonomię, a już w kwestii w jakim zakresie faktycznie mogą współdziałać uczelnie - już nie?Oczywiście, że jestem w stanie przyznać autonomię, nawet większą niż w tamtej kwestii - bo po prostu chciałbym zostawić ten temat dla Ludzi Nauki, gdy już pojawią się konkretne pomysły. Cytat:Bo? Bo wie Ekscelencja, że nie powstaną inne? Bo nie lubi Ekscelencja medycyny? Bo zaswędziało Ekscelencja w nodze? Jak wyżej.To bardzo niegrzecznie sformułowane powtarzające się pytanie powinienem przemilczeć z grzeczności, jednak by nie padł zarzut uchylania się od pytań odpowiem: bo nikt nie zgłaszał takich wniosków wcześniej więc nie uwzględniłem, ale to można zrobić. Cytat:Generalnie - zarówno konwencja, jak i Ekscelencji argumentacja wskazuje, że generalnie mało Ekscelencję obchodzi dyskusja, jaka tu miała miejsce, jak i jakiekolwiek wnioski z niej. Odniosłem wrażenie, jakby jakiekolwiek poprawki były ledwie tolerowane, na zasadzie "oj, już dobrze, jak tak bardzo chcecie".Nie wiem jak inne Ekscelencje, ale ja tutaj nie jestem po to by wysłuchiwać o wrażeniach Waszej Ekscelencji, więc naprawdę proszę takich komentarzy sobie oszczędzić. Otóż obchodzi mnie dyskusja i stąd takie, a nie inne zapisy konwencji. Oczywiście miałem także swoją wizję (konwencja między państwami, a nie uczelniami) jednak idę chętnie na ustępstwa i przyjęcie poprawki nie może być nazywane "ledwie tolerowane", gdyż takie pojęcie nie istnieje. Albo poprawkę przyjmuję i jest przyjęta albo nie i jest nieprzyjęte (nietolerowana), a ledwo, tzn, że pół na pół czy jak? |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc

