Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Status obserwatora dla Michała O'Rhady?
10.05.2009, 17:23
Post: #25
RE: Status obserwatora dla Michała O'Rhady?
Wobec tego, że do tej pory nie umożliwiono JE tow. O'Rhadzie samodzielnego wypowiadania się na tym forum, spełniam jego prośbę i przekazuję co następuje:

JE tow. Michał O'Rhada napisał(a):Wasze Ekscelencje, Szanowni Delegaci!

Od dłuższego czasu obserwuję Waszą debatę nad moim wnioskiem o status obserwatora przy Generalnym Sekretarzu. Przyjąłem do wiadomości zarzuty, jakie zostały mojej osobie postawione, puszczając mimo uszu te kilka obelg, jakie wobec mnie rzucono - a które moim zdaniem nie powinny zabrzmieć w Gmachu OPM.

Przyznam, że ogłoszeniem debaty nad moim wnioskiem byłem zdziwiony - jako że Zarządzenie o statusie Obserwatora przy Sekretarzu Generalnym OPM nie mówi o takiej procedurze - ale rozumiem pobudki Jego Ekscelencji diuka Kościńskiego, który zapewne w ten sposób chciał się skonsultować i ewentualnie uniknąć natychmiastowego wykorzystania art. 5 wspomnianego zarządzenia przez niezadowolonych delegatów.

Przyznam również, że dziwi mnie kierunek w jakim zdryfowała debata (przynajmniej w niektórych przypadkach wypowiedzi). Wg. postanowień wspomnianego zarządzenia, kryteria dot. nadania statusu Obserwatora dotyczą mojej osoby - a nie mikronacji którą zamieszkuję. Przypomnę, że równie dobrze mogłem ów wniosek złożyć jako obywatel Mandragoratu Wandystanu, którym jestem - jednak uważam, że byłoby to bezsensowne - bo myślę, że grono delegatów działa w dobrej wierze i wyszukiwanie kruczków prawnych nie miałoby sensu.

Co do kwestii spełniania postanowień zarządzenia, wydaje mi się, że we wniosku dostatecznie wykazałem, że zarówno Ja, jak i Wolna Republika nie naruszamy jego ust. 2 art. 1. W tej sytuacji, ograniczę jedynie do odpowiedzi na niektóre pytania i zarzuty, które zostały zostały postawione pod moim adresem.

Przede wszystkim odniosę się do słów Jego Ekscelencji ministra von Lichtensteina. Chciałbym dowiedzieć się, jaką podstawę miał, pisząc że "Jakiś czas temu mieliśmy możliwość zaobserwowania jego działalności także tutaj, w Gmachu OPM i nie bez powodu został uznany za osobę niepożądaną" ? Przyznam, że nigdy nie zostałem poinformowany o tym, jakobym miał zostać za taką osobę uważany. Nigdy też nie zostałem z Gmachu OPM wydalony ani (o ile pamiętam) nawet nie została mi zwrócona żadna uwaga przez moderatorów. W tej sytuacji wydaje mi się, że informacja zawarta w zacytowanym powyżej zdaniu mija się z prawdą w tej kwestii.

Z kolei pierwsza część wręcz przeciwnie - brałem, jak część z Ekscelencji zapewne pamięta - w pracach OPM jako delegat Tuolelenkki, zanim jej członkostwo nie zostało wygaszone. Na ile jednak pamiętam, nie byłem, jak usiłuje się przedstawiać mąciwodą, a moje działanie - przynajmniej w mojej opinii - nie było destruktywne. Wręcz przeciwnie - swego czasu, byłem jednym z najaktywniejszych delegatów (o czym wspomniał w swojej wypowiedzi Jego Ekscelencja diuk Kościński chociażby tutaj (link).) Brałem udział w wielu dyskusjach - m.in. swego czasu byłem gorącym orędownikiem zniesienia w OPM funkcji członków stałych.

Odpowiadając z kolei na pytanie postawione przez Jego Ekscelencję von Salvepol Pakulskiego oraz Jej Królewską Mość Meisande V, z chęcią przedstawię, jakie korzyści dla OPM widzę ze swojej obecności i udziału w rozmowach. Po pierwsze, z chęcią wesprę działania OPM w różnych dziedzinach. Sprawa państw secesjonistycznych i konfliktów terytorialnych pojawia się w wielu dysputach - ostatnio chociażby w ramach wspólnej mapy mikronacji a także konwencji w sprawie integralności terytorialnej. Wierzę, że delegatom zależy, aby wszystkie ich uchwały były jak najdokładniejsze i miały jak najszerszy zasięg - zatem myślę, że poznanie argumentów drugiej strony zaowocuje korzyścią dla jakości projektów. Poza tym - wydaje mi się, że pluralizm poglądów i dodatkowy głos w dyskusji nigdy takiej dyskusji nie zaszkodził.

Pozostaje sformułowane przez Jego Cesarską i Królewską Mość przypuszczenie, przekute następnie przez Jego Ekscelencję ministra von Lichtensteina w zarzut - że status obserwatora w Organizacji będzie służył mi wyłącznie "rozdmuchiwaniu sprawy" - przez co domyślam się, JE rozumie promowanie wersji, że ziemie Morvanu należą do Wolnej Republiki a nie do Sarmacji. Cóż, zarzut jest ciężki, jednak wynika zapewne z braku znajomości moich dotychczasowych działań. Osobiście nigdy nie starałem się agresywnie promować sprawy konfliktu terytorialnego - zawsze uważałem, że to sprawa między Wolną Republiką a Sarmacją i nigdy nie żądałem od innych państw wsparcia w tej kwestii (nawet od państwa siostrzanego - Mandragoratu Wandystanu) - w przeciwieństwie do samej Sarmacji, która wywierała naciski na państwa posiadające stosunki z WRM (ale neutralne w sprawie sporu) - przykładem tego były dość głośne nie tak dawno sprawy Al Rajnu i Elderlandu. Dla mnie niestety konflikt terytorialny jest sprawą trudną - bo strona sarmacka nie odpowiada nawet na propozycje podjęcia rozmów w tej kwestii - status Obserwatora jest dla mnie jednym ze środków, który może posłużyć do ostatecznego rozwiązania tej kwestii.

Nie chcę tutaj sprawiać wrażenie, że staram się jakoś specjalnie oczerniać Księstwo Sarmacji - jednak każdy, kto jest atakowany, ma prawo do obrony. Warto zauważyć, że dyplomacja KS stara się (zarówno tu w OPM, jak i w innych miejscach) sprawić wrażenie, jakoby Wolna Republika w ogóle nie istniała - i funkcjonował jedynie niejaki Michał O'Rhada. Cóż - uważam, że choć do przynależności ziem morwańskich można mieć różne poglądy, to jednak istnienie WRM jako mikronacji jest bezsprzeczne. Dlatego tego typu wypowiedzi sarmackich dyplomatów uważam za krzywdzące.

Podsumowując swoją wypowiedź, przepraszam za jej rozbudowanie - jednak musiałem w jednej wypowiedzi odnieść się do 3 stron dyskusji. Moim celem nie jest utrudnianie działań OPM - wręcz przeciwnie, zwracam uwagę, że mimo że nie zgadzałem się z kilkoma decyzjami OPM, nie należę do grona tych, którzy uważają Organizację za złą czy jałową - uważam, natomiast, że mój głos mógłby być użyteczny w niektórych kwestiach. Jeszcze raz proszę o wsparcie dla mojego wniosku. Dziękuję delegatowi wandejskiemu za przekazanie tej wypowiedzi.

Dalsze odpowiedzi na ewentualne pytania mogę wysyłać przez PW, chyba, że Jego Ekscelencja Sekretarz umożliwi mi wypowiadanie się w tym wątku.

Z poważaniem,
(-) Michał O'Rhada, Lord Protektor
Wolnej Republiki Morvan i Wspólnoty Morwańskiej

Od siebie dodam tylko że to, że JE O'Rhadzie nie udzielono do tej pory prawa wypowiedzi, świadczy o jakimś potwornym upolitycznieniu OPM. Przecież nie chodzi o uznanie Wolnego Morvanu, czy o dawanie JE O'Rhadzie prawa udziału w głosowaniach, tylko o zwykły dialog. Czy naprawdę państwa opowiadające się przeciwko temu posunięciu aż tak obawiają się słów prawdy i możliwości wolnej wypowiedzi?

mdgr ppłk Alojzy akć Pupka-Bumbum h. Magnitogorsk

[Obrazek: b1.gif]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Wiadomości w tym wątku
RE: Status obserwatora dla Michała O'Rhady? - Alojzy Pupka - 10.05.2009 17:23
RE: Status obserwatora dla Michała O'Rhady? - MichalORhada - 18.05.2009, 17:57
RE: Status obserwatora dla Michała O'Rhady? - MichalORhada - 21.05.2009, 22:03
RE: Status obserwatora dla Michała O'Rhady? - MichalORhada - 23.05.2009, 19:36
RE: Status obserwatora dla Michała O'Rhady? - MichalORhada - 24.05.2009, 01:24

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości