|
Karta OPM - projekt
|
|
29.12.2011, 12:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.12.2011 12:49 przez Edward II.)
Post: #17
|
|||
|
|||
RE: Karta OPM - projekt
(29.12.2011 02:05)Tivadar Zoltán baró Szücs napisał(a): Na koniec jeszcze: mimo, iż pełnię obowiązki Sekretarza Generalnego, to cały czas jestem Węgrem i nie mogę się nie odnieść do niejakich oskarżeń Monarchii Austro-Węgierskiej, że to między innymi z jej powodów OPM nie posiada autonomii politycznej. Obawiam się, że WE nie zrozumiał moich słów. Odniosłem się do wcześniejszego komentarza JCKM Franciszka Józefa II, który jednoznacznie opowiedział sie przeciwko wzmocnionej podmiotowości politycznej OPM - tj. wzmocnieniu jej kompetencji wyłącznych, wprowadzeniu instytucji wiążących rezolucji i orzeczeń TS. To nie było zatem oskarżenie, a stwierdzenie faktu, w dodatku niespecjalnie krzywdzącego Monarchię. Osobiście zajmuję stanowisko, że jeśli obecność OPM miałaby nieść jakikolwiek pożytek, niezbędne będzie scedowanie części suwerenności państw członkowskich na Organizację - przynajmniej w takim zakresie, w jakim wymaga tego egezkucja aktów prawnych OPM i wyroków Trybunału Sprawiedliwości. Zapewniam WE, że wszyscy odnieślibyśmy z tego wymierne korzyści - należałoby jednak poważnie podejść do sprawy, póki co polityka międzynarodowa w warunkach mikroświata to czysta amatorszczyzna. Tymczasem w projekcie przedłożonym przez Waszą Ekscelencję nie ma nawet mowy o jakiejkolwiek działalności Organizacji, poza niekończącymi sie dyskusjami. Nie przedstawię konkretnych propozycji modyfikacji wyłożonego tu projektu zmian z prostej przyczyny - ten projekt trzeba byłoby napisać raz jeszcze. Co więcej - w ogóle nie uważam, by była taka potrzeba. Wole bazować na tekście obowiązującej Karty. Jest to dokument nieco przegadany, ale jak zdążyłem sie przekonać, odzwieciedla najróżniejsze doświadczenia Organizacji. Po lekturze komentarza WE nie mam złudzeń, że chodzi tu o reformę dla reformy. Jaki jest bowiem sens wywracania wszystkiego do góry nogami, jeśli do odnowionej OPM trafią wszystkie obecne tu zombie-państwa? Bo tak sie zapewne stanie - by przeprowadzić jakiekolwiek poważniejsze zmiany w tekście Karty, niezbędna jest bowiem również ich zgoda. Sam udział w głosowaniu nad Sekretarzem Generalnego to w dziś w najlepszym razie przejaw kurtuazji, a nie głębszego zaangażowania. Prawdziwym probierzem aktywności byłby udział w tej dyskusji, a póki co jest nas tu bodajże czwórka do brydża, ta sama od dwóch lat. Najpierw należaloby mocno odchudzić skład tej Organizacji, dostosować go do realiów, sprawdzić, jakie zmiany w ogóle są możliwe. Tymczasem nie ma tu zgody już na ocenie faktów - teoretycznie wszystkie państwa członkowskie możemy uznać za aktywne. Abstrahując od treści zawartch w takim czy innym projekcie - nie chcę być członkiem Organizacji, której 50% członków to państwa-widma, wrogo nastawione już do samej idei polityki zagranicznej. Jeśli się uda pozamiatać podłogę, możemy pomyśleć o wymianie dachu. (-) Jacques de Brolle Premier Rządu Królewskiego Królestwo Dreamlandu |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc



