Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kolejny zainteresowany...
16.05.2010, 09:01
Post: #21
RE: Kolejny zainteresowany...
(15.05.2010 05:21)Jacques de Brolle napisał(a):  Zamykanie się na rządy nie tylko nie jest złe – jest wręcz wpisane w istotę OPM (jako organizację międzyrządową). Skuteczność działania Organizacji jest pochodną jakości wewnętrznego procesu decyzyjnego. A ten zależy wyłącznie od postawy delegacji narodowych. Naszym celem jest wymiana opinii i osiąganie dorzecznych kompromisów w gronie przedstawicieli władz z państw-członków OPM. Szybko i bezboleśnie – to powinna być nasza dewiza. Już teraz większość naszej energii idzie w gwizdek jałowych sporów personalnych.

I z innej beczki. Typowa polska mikronacja liczy od kliku do kilkunastu osób. OPM oparta na mechanizmie trzyosobowych delegacji, uzupełnionych o pęczniejącą grupę osób prywatnych, to krok w kierunku przekształcenia tego Gmachu w hałaśliwą agorę – planetarne zgromadzenie ludowe. To sprzeczne z zasadą reprezentacji. Obawiam się, że poza OPM znajdą się już tylko pornoboty, choć i te mogłyby nam powiedzieć coś ciekawego o świecie. Jaki mają wówczas sens krajowe wybory parlamentarne? I kogo reprezentować będą delegacje narodowe? Podejrzewam, że w tym modelu każdy użytkownik tego forum reprezentowałby jedynie samego siebie. Być może już to czyni.

Organizacja to nie klub dyskusyjny dla zaangażowanych poczciwców. W przestrzeni międzymikronacyjnej nie brakuje miejsc, w których można dać upust prywatnym opiniom. Doskonałym uzupełnieniem Gmachu Narodów jest osławione Forum Mikronacji - optymalna przestrzeń dla fanów lekko anarchizującej pyskówki. Jestem przekonany, że każdy merytoryczny głos znajdzie drogę do Gmachu.

Sekretarz Generalny proponuje, jak czytam nieco wyżej, utworzenie osobnego subforum pozarządowego, rodzaj ławki rezerwowych dla oddelegowanych do Organizacji trójek. Wydaje się, że to rozsądna propozycja.

W tym miejscu zdecydowanie popieram swojego przedmówcę. Fakt, że jest kolejna osoba ze szczerymi chęciami włączenia się w nasze dyskusje i prace Organizacji, jest doprawdy godny pochwały - niemniej jednak musimy cały czas mieć na względzie charakter OPM i jej specyfikę.

Jak już zostało wyżej wspomniane OPM jest organizacją przede wszystkim międzyrządową, członkami Organizacji są państwa - nie osoby prywatne, my jako reprezentanci jesteśmy jedynie głosem naszych państw, reprezentujemy ich interesy, a każda z delegacji posiada właściwą legitymizację.

Należy pamiętać, że te głosy krytyki i nieustanne utyskiwanie pod adresem OPM zawsze były, są i będą - to nieodłączny element każdej dużej organizacji czy instytucji. Całego świata nie zadowolimy. Te nieprzychylne głosy nie są i nie mogą się stać wyłączną podstawą do całkowitej zmiany charakteru organizacji, do zaprzeczenia jej podstawom i ideom z jakimi została stworzona.

Ja żywo rozumiem potrzebę zwiększania aktywności, kolokwialnego "rozkręcenia" OPM-u, widzę konieczność reform i poprawy sytuacji, jestem ich gorącym zwolennikiem - ale nie sądzę by na dobre wyszły nam zmiany kosztem których jest sukcesywne sprowadzanie Organizacji do roli zwykłego forum dyskusyjnego dla mieszkańców mikronacji.

Uprawnianie do udziału w pracach i dyskusjach osób prywatnych jest precedensem niebezpiecznym, cóż z tego, że taka osoba rokuje dobrze? Same chęci nie są wystarczającą podstawą z uwagi na powyższe. Wszak jeżeli dopuścimy do obrad i prac jedną prywatną osobę, usilnie znalazłszy jakąś lukę prawną czy usprawiedliwienie stanu faktycznego - to równie dobrze powinniśmy czynić tak z każdą następną osobą, która się zgłosi i która ma chęć, bo przecież wypada być sprawiedliwym i konsekwentnym?

Moim skromnym zdaniem - każdy, niezwiązany z władzami państwowymi obywatel mikronacji, chcący coś zdziałać dla dobra wspólnego w ramach OPM ma ku temu szanse znaczne, a możliwości w zupełności wystarczające!

Na arenie międzynarodowej egzystuje wiele państw, zarówno członków OPM jak i tych niezrzeszonych - z kilkuletniego doświadczenia w pracy w dyplomacji wiem, że nie jedno z nich potrzebuje zdolnego delegata z poczuciem misji. Ufam, że nasz "Kolejny zainteresowany" na pewno takie zatrudnienie znajdzie - a my nie musimy się posuwać do emergencyjnych metod i bezprecedensowych zmian.

PS.
Mój bliski przyjaciel w jednej z Polskich Mikronacji poszukuje kandydata na przewodniczącego delegacji - jeżeli zainteresowany to czyta, to z chęcią pomogę Smile W tym celu proponuje kontakt na pw.

(-) Książę Michael diuk von Lichtenstein h. Wąż
Podkanclerzy Rządu JKM
Minister Spraw Zagranicznych
Znajdź wszystkie posty użytkownika
16.05.2010, 09:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.05.2010 10:00 przez Otto von Rutelheld.)
Post: #22
RE: Kolejny zainteresowany...
Pisząc o uwolnieniu możliwości udziału stale mam na myśli pozyskiwanie nowych pracowników dla OPM wybieranych spoza delegacji krajowych, bo obecnie owe delegacje nawet nie zapewniają nielicznych obecnych stanowisk.
Nie uważam, żeby nadanie dostępu paru (2-3 ? ) osobom było całkowitym zaprzeczeniem idei OPM. Zdecydowanie wszyscy stwierdzacie o skrajnościach w działaniu OPM, ale powiedzmy sobie szczerze. Czy to już nie miało miejsca? O'Rhada, który jakiś czas temu dostał szansę wypowiadania się jest dobitnym przykładem, że były osoby, które brały udział w dyskusjach, że tak to się wyrażę "z ulicy", a ja pisząc swoje prywatne stanowisko cały czas podkreślam o długiej drodze takiej osoby do pełnej możliwości wypowiedzi i zasadniczym celu wprowadzania takich osób do OPM. Kolejny przykład, że to już miało miejsce? http://gmach.opm.org.pl/thread-197.html Nie musimy stawać w opozycji wobec podstawy i idei OPM dając szansę kilku głosom. Chwała za inne różne rozwiązania, ale OPM nadal potrzebuje pracowników, a jeśli ktoś krytykuje, to niech ma szansę zmian w OPM, ale ważne jest, żeby nie poddawać się pustej krytyce, a wybierać głosy tej dobrej, konstruktywnej krytyki.

Mikołaj I do posła austriackiego hr. Walentego Esterhazy:
"Czy wie Pan, jacy byli najgłupsi polscy królowie? Pierwszy to Jan Sobieski, a drugi to ja - a to dlatego, iżeśmy obydwaj ratowali dynastie Habsburgów"
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
16.05.2010, 10:30
Post: #23
RE: Kolejny zainteresowany...
Ekscelencjo,

Jeżeli umożliwimy dostęp 2-3 to dlaczego by nie 10 ? Robiąc kilka wyjątków stwarzamy precedensy, te z kolei lubią w przyszłości komplikować życie. Co zrobimy w sytuacji gdy za jakiś czas znów zgłosi się kilka osób, będziemy musieli im podziękować czyniąc tym samym równych i równiejszych. Tu potrzeba konsekwencji - albo się pozwala na udział osobom z zewnątrz - albo się nie pozwala. Wybiórczy grant dla nielicznych siła rzeczy zrodzi subiektywne i zgniłe kryteria wyboru " tych wyjątkowych" , na dobrą sprawę niewymierne. Jak pisałem wyżej - jeden czyn nie zaprzecza idei w znacznym stopniu - ale po jednym, przychodzą następne, następne i następne...

Co do przykładów - jak jest każdy widzi, nie znam przypadku który by zaowocował sukcesem na szeroką skalę. O'Rhada w OPM był - za każdym razem nie przyniosło to niczego dobrego. Natomiast w gestii ekspertów - tutaj nadal proponowani byli eksperci z państw członkowskich zgłaszanych za pośrednictwem kompetentnych władz państwowych - a zatem posiadali mandat swego państwa.

(-) Książę Michael diuk von Lichtenstein h. Wąż
Podkanclerzy Rządu JKM
Minister Spraw Zagranicznych
Znajdź wszystkie posty użytkownika
16.05.2010, 10:33
Post: #24
RE: Kolejny zainteresowany...
(16.05.2010 09:59)Otto von Rutelheld napisał(a):  Nie uważam, żeby nadanie dostępu paru (2-3 ? ) osobom było całkowitym zaprzeczeniem idei OPM.

Owszem dla mnie jest, ponieważ pragnę przypomnieć, że OPM jest organizacją skupiającą delegacje państw wirtualnych, które to reprezentują swoich mieszkańców i jeśli istnieje taka potrzeba to zawsze państwo członkowskie może zaproponować swojego obywatela bez konieczności udzielania się wszystkich mieszkańców na forum OPM.

Cytat:Czy to już nie miało miejsca? O'Rhada, który jakiś czas temu dostał szansę wypowiadania się jest dobitnym przykładem, że były osoby, które brały udział w dyskusjach, że tak to się wyrażę "z ulicy"

Pragnę zwrócić uwagę, że to kiepski przykład dlatego iż aktywność Pana O'Rhady była krótka i specjalnie nic na dłuższą metę nie wniosła.

Cytat:cały czas podkreślam o długiej drodze takiej osoby do pełnej możliwości wypowiedzi i zasadniczym celu wprowadzania takich osób do OPM

Moim zdaniem droga nie musi być długa, wystarczy jak zostanie ogłoszony temat w poszukiwaniu takich to a takich ludzi, reprezentanci państw poinformują u siebie o tym swoich mieszkańców i jeśli znajdzie się chętna osoba z pomysłami i chęcią dyskusji zawsze można ją polecić i wprowadzić do forum OPM, a nie trzeba zaraz robić zlotu całego v-świata, na zasadzie "a nóż ktoś ma dobry pomysł".

Cytat:Chwała za inne różne rozwiązania, ale OPM nadal potrzebuje pracowników

j.w.

Cytat:a jeśli ktoś krytykuje, to niech ma szansę zmian w OPM, ale ważne jest, żeby nie poddawać się pustej krytyce, a wybierać głosy tej dobrej, konstruktywnej krytyki.

Krytyka to też niejako dyskusja, analiza i punkt widzenia, a czy będzie konstruktywna to tylko zależy od nas.

(-) Meisande V Gvandoya
Królowa Zjednoczonego Królestwa Samundy
Okotukwano (MSZ)
Osen(Minister Sprawiedliwości)
"Gorące Słońce Pustyni"
[Obrazek: dwxcoy.jpg]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
16.05.2010, 10:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.05.2010 10:57 przez Otto von Rutelheld.)
Post: #25
RE: Kolejny zainteresowany...
(16.05.2010 10:30)Michael von Lichtenstein napisał(a):  Jeżeli umożliwimy dostęp 2-3 to dlaczego by nie 10 ? Robiąc kilka wyjątków stwarzamy precedensy, te z kolei lubią w przyszłości komplikować życie. Co zrobimy w sytuacji gdy za jakiś czas znów zgłosi się kilka osób, będziemy musieli im podziękować czyniąc tym samym równych i równiejszych. Tu potrzeba konsekwencji - albo się pozwala na udział osobom z zewnątrz - albo się nie pozwala. Wybiórczy grant dla nielicznych siła rzeczy zrodzi subiektywne i zgniłe kryteria wyboru " tych wyjątkowych" , na dobrą sprawę niewymierne. Jak pisałem wyżej - jeden czyn nie zaprzecza idei w znacznym stopniu - ale po jednym, przychodzą następne, następne i następne...
Teoretycznie tak, ale skoro kraje Członkowskie dały po prostu ciała przy szukaniu pracowników i ekspertów. Uważam, że należy dać szansę prostszą. I fakt, precedens będzie, ale to od OPM zależy czy pozwoli na dalsze precedensy czy nie. Dajmy na to, potrzeba dwóch pracowników. W Eogidzie (zaznaczam, że wyłącznie w niej) będą wypowiadać się trzy osoby. Będzie wybór, aby dać komuś szansę "przejścia dalej". Dwie najlepsze osoby i koniec. Więcej nie ma, bo nie potrzeba.

Cytat:Co do przykładów - jak jest każdy widzi, nie znam przypadku który by zaowocował sukcesem na szeroką skalę. O'Rhada w OPM był - za każdym razem nie przyniosło to niczego dobrego. Natomiast w gestii ekspertów - tutaj nadal proponowani byli eksperci z państw członkowskich zgłaszanych za pośrednictwem kompetentnych władz państwowych - a zatem posiadali mandat swego państwa.
Zgadzam się i po to także wspomniany przeze mnie tyle razy system rozwojowy dla takich osób. Na początku Eogida, potem możliwość wypowiedzi przez pośrednika, a na końcu ewentualne miejsce w strukturach OPM. Zdecydowanie nie jestem za formą OPM jako forum dyskusyjnego, ale uważam jednak, że należy wyjść z patowej sytuacji, gdy Członkowie nie spełniają podstawowych zadań, nie potrafiąc zapewnić Organizacji zaplecza.

Dlatego uważam, że systemu nie należy od początku odrzucać, a bardzo dokładnie przeanalizować, żeby nie było problemów o jakich na przykład można przeczytać gdy mowa o Panu O'Rhadie i ew. wprowadzić system w życie.


Wpadłem na taki pomysł:
Dlaczego nie wykorzystać Forum Mikronacje? Myślę, że można porozmawiać z Panem Pośpiechem, który może dodał by jeden dział, dajmy na to "OPM" do Forum Mikronacje, a dla działu poddziały na przykład: "Dyskusje" i "Konwencje". Pieczę nad tym sprawował by na przykład Zastępca SG.
Tam każdy z FM miałby szansę się wypowiedzieć. Jeśli ktoś by brał udział w dyskusjach w szeroko pojęty "dobry sposób", to na przykład którykolwiek z Członków mógłby zaproponować, aby takiej osobie zaproponować na przykład udział w dyskusjach OPM, albo miejsce na jakimś stanowisku w Organizacji.

Mikołaj I do posła austriackiego hr. Walentego Esterhazy:
"Czy wie Pan, jacy byli najgłupsi polscy królowie? Pierwszy to Jan Sobieski, a drugi to ja - a to dlatego, iżeśmy obydwaj ratowali dynastie Habsburgów"
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
16.05.2010, 11:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.05.2010 12:12 przez Edward II.)
Post: #26
RE: Kolejny zainteresowany...
(16.05.2010 10:48)Otto von Rutelheld napisał(a):  Wpadłem na taki pomysł: Dlaczego nie wykorzystać Forum Mikronacje? Myślę, że można porozmawiać z Panem Pośpiechem, który może dodał by jeden dział, dajmy na to "OPM" do Forum Mikronacje, a dla działu poddziały na przykład: "Dyskusje" i "Konwencje". Pieczę nad tym sprawował by na przykład Zastępca SG. Tam każdy z FM miałby szansę się wypowiedzieć.

Proszę próbować, ma Ekscelencja moje poparcie dla każdej inicjatywy, która otworzy Organizację na zmiany, których potrzebujemy.

Mam jednak poważne wątpliwości co do jakości argumentów, jakie przywołano na korzyść takiego otwarcia. Skąd bowiem tak silna wiara w merytoryczną wartość głosu owych zewnętrznych dyskutantów, którzy z takich czy innych względów nie zdecydowały się dotąd włączyć w przedsięwzięcia organizowane pod szyldem Organizacji? I skąd przekonanie, że wewnętrzne bolączki OPM w ogóle stanowią interesujący problem z punktu widzenia państw, które podjęły suwerenną i - jak wierzę - przemyślaną decyzję, by pozostać poza formalnymi strukturami Organizacji?

Skądinąd wiemy przecież, że w przestrzeni międzymikronacyjnej nie brakuje organizacji typu międzyrządowego - i zarazem integracyjnego - które stanowią sensowną alternatywę dla OPM. Dość wymienić Unię Mikrooceanii czy Wspólnotę Nowokontynentalną. Jeśli jakiś poczciwiec z Federacji Al Rajn, Winktown czy suwerennej RSiT dojdzie do wniosku, że warto złożyć wizytę w Gmachu Narodów - niechybnie to zrobi, zaś swoimi wrażeniami podzieli się bądź to na łamach krajowej prasy, bądź w Kawiarni, a być może skorzysta z pośrednictwa zaprzyjaźnionej delegacji, jak to się do tej pory działo.

Naturalnie nie zamierzam przeszkadzać Waszej Ekscelencji w misji zwoływania takiej zewnętrznej krucjaty. Proszę jednak pamiętać, że od dłuższego czasu na OPM wylewane są najgorsze pomyje, zaś najgłośniejsi krzykacze mają na ogół najmniejsze pojęcie o naturze naszych dolegliwości. Na Forum Mikronacji usłyszymy zatem to, co usłyszeć można i bez dodatkowego ucha. Jako wytrwały uczestnik tych dyskusji powinien sobie Ekscelencja zdawać sprawę, że w powszechnej opinii OPM jest po prostu tworem niewydolnym i niereformowalnym, grupującym państwa monarchofaszystowskie, zaś zgromadzeni na miejscu delegaci leżą plackiem przed sarmackim totemem. Zapewne z braku lepszych pomysłów. Nie jestem pewien, czy chcę słuchać podobnych rewelacji. I bez tego świat jest dostatecznie męczący.

Nie wystarczy zatem krzyknąć: "Pomożecie?". Że z drugiej strony ktoś odpowie na taki apel - to rzecz pewna. Powiedzmy to sobie jednak szczerze - w chwili obecnej poza Gmachem Narodów przebywają jedynie te osoby, z które z takich czy innych względów sobie tego nie życzą i które - co tu dużo mówić - nie mają nam wiele do powiedzenia. Jestem najzupełniej przekonany, że do Gmachu Narodów prędzej czy później trafiają wszystkie osoby, które przejawiają jakiekolwiek zainteresowanie pracami Organizacji. Jest to prawidłowość obserwowana zarówno w przypadku obywateli państw-członków OPM, jak i obywateli państw trzecich. Co więcej - wiele delegacji narodowych wciąż nie wyczerpało limitu trzech członków. To również o czymś świadczy.

Jeśli chcemy regularnie informować świat o życiu wewnętrznym Organizacji, wróćmy do idei wydawania Biuletynu OPM. Warto się również zastanowić nad instytucją tzw. pism przekazanych - złożonych na ręce Sekretarza Generalnego lub jego Zastępcy. To rozwiązanie szeroko stosowane w niektórych parlamentach - marszałek danej izby przekazuje list od podmiotów zewnętrznych. Wierzę, że to rozwiąże nasze problemy.

(-) Jacques de Brolle
Premier Rządu Królewskiego
Królestwo Dreamlandu
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
16.05.2010, 12:32
Post: #27
RE: Kolejny zainteresowany...
Nie będę usprawiedliwiał, ani tym bardziej oceniał osób działających poza strukturami OPM, czy krytykujących OPM. Sam do niedawna byłem zagorzałym przeciwnikiem rządów SG Kościńskiego i obecnej formy OPM. Wynikało to raczej z mojej nieświadomości faktów, niż ze zwykłej zawiści. W chwili gdy poznałem jak to wygląda od drugiej strony, całkiem zmieniłem swoje nastawienie, które przedstawiłem jakiś czas temu.

Zdaję sobie sprawę z ogromu krytyki i często jej niesłuszności itp. Pieniactwo i zamordyzm to norma. Ale cały czas uważam, że nawet jeśli to ma być zwykłe kęsim, to warto. Wyznaję zasadę, że choćby jedna z 20 wypowiedzi będzie merytoryczna i sensowna to już będzie ogromny sukces. Poza tym to działanie da dowód, że OPM nie jest zamkniętą Organizacją, która skupia się wokół kółka wzajemnej adoracji, a o czym mówią sami Członkowie.

Omówię tą propozycję z Sekretarzem Generalnym i przygotuję w razie czego ogólny plan działania takiej inicjatywy, tj. Kto, Co, Gdzie, Kiedy, Jak, etc.

(16.05.2010 11:57)Jacques de Brolle napisał(a):  Jeśli chcemy regularnie informować świat o życiu wewnętrznym Organizacji, wróćmy do idei wydawania Biuletynu OPM. Warto się również zastanowić nad instytucją tzw. pism przekazanych - złożonych na ręce Sekretarza Generalnego lub jego Zastępcy.
Przedstawiłem Sekretarzowi Generalnemu propozycję 13 działań szerokiego spektrum od promocji po działalność wewnętrzną. Znajdowała się tam także propozycja bardzo podobna do tej. Sam stale staram się wprowadzać innowacje. Obecnie czekam na hasła i rangę administratora a stronie opm.org.pl, aby móc więcej zdziałać.

Mikołaj I do posła austriackiego hr. Walentego Esterhazy:
"Czy wie Pan, jacy byli najgłupsi polscy królowie? Pierwszy to Jan Sobieski, a drugi to ja - a to dlatego, iżeśmy obydwaj ratowali dynastie Habsburgów"
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
16.05.2010, 15:08
Post: #28
RE: Kolejny zainteresowany...
(16.05.2010 11:57)Jacques de Brolle napisał(a):  Jeśli chcemy regularnie informować świat o życiu wewnętrznym Organizacji, wróćmy do idei wydawania Biuletynu OPM. Warto się również zastanowić nad instytucją tzw. pism przekazanych - złożonych na ręce Sekretarza Generalnego lub jego Zastępcy. To rozwiązanie szeroko stosowane w niektórych parlamentach - marszałek danej izby przekazuje list od podmiotów zewnętrznych. Wierzę, że to rozwiąże nasze problemy.

Biuletyn prowadzony przez osoby kompetentne i aktywne swojego czasu był naprawdę atrakcyjnym źródłem informacji i doskonale spełniał swoją rolę. Nie widzę powodów dla których mielibyśmy nie wrócić do jego wydawania, zwłaszcza, że gdyby tak przekuć energię traconą na spór w tym miejscu w opracowanie redakcyjne nowego wydania biuletynu - może stać się remedium na palące nas problemy.

(-) Książę Michael diuk von Lichtenstein h. Wąż
Podkanclerzy Rządu JKM
Minister Spraw Zagranicznych
Znajdź wszystkie posty użytkownika
16.05.2010, 15:28
Post: #29
RE: Kolejny zainteresowany...
(16.05.2010 15:08)Michael von Lichtenstein napisał(a):  Biuletyn prowadzony przez osoby kompetentne i aktywne swojego czasu był naprawdę atrakcyjnym źródłem informacji i doskonale spełniał swoją rolę. Nie widzę powodów dla których mielibyśmy nie wrócić do jego wydawania, zwłaszcza, że gdyby tak przekuć energię traconą na spór w tym miejscu w opracowanie redakcyjne nowego wydania biuletynu - może stać się remedium na palące nas problemy.
Przypuszczam, że w niedalekiej przyszłości będzie on wydawany. Bynajmniej wszystkie znaki na niebie i ziemi na to wskazują.

Mikołaj I do posła austriackiego hr. Walentego Esterhazy:
"Czy wie Pan, jacy byli najgłupsi polscy królowie? Pierwszy to Jan Sobieski, a drugi to ja - a to dlatego, iżeśmy obydwaj ratowali dynastie Habsburgów"
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
16.05.2010, 17:08
Post: #30
RE: Kolejny zainteresowany...
Cytat:Nie uważam, żeby nadanie dostępu paru (2-3 ? ) osobom było całkowitym zaprzeczeniem idei OPM. Zdecydowanie wszyscy stwierdzacie o skrajnościach w działaniu OPM, ale powiedzmy sobie szczerze. Czy to już nie miało miejsca? O'Rhada, który jakiś czas temu dostał szansę wypowiadania się jest dobitnym przykładem, że były osoby, które brały udział w dyskusjach, że tak to się wyrażę "z ulicy", a ja pisząc swoje prywatne stanowisko cały czas podkreślam o długiej drodze takiej osoby do pełnej możliwości wypowiedzi i zasadniczym celu wprowadzania takich osób do OPM. Kolejny przykład, że to już miało miejsce? http://gmach.opm.org.pl/thread-197.html Nie musimy stawać w opozycji wobec podstawy i idei OPM dając szansę kilku głosom. Chwała za inne różne rozwiązania, ale OPM nadal potrzebuje pracowników, a jeśli ktoś krytykuje, to niech ma szansę zmian w OPM, ale ważne jest, żeby nie poddawać się pustej krytyce, a wybierać głosy tej dobrej, konstruktywnej krytyki.
Ależ O'Rhada wcale nie był z ulicy. Reprezentował stronę konfliktu, chociaż nie była ona członkiem OPM.

Myśl z przekształceniem Forum Mikronacji jest słuszna, jednak nie rozumiem, czemu tak się Pan domaga dostępu do wszystkich (?) działów dla nie-delegatów? Przecież mogą rozmawiać w Kawiarni, czy to mało? Nie są całkowicie odcięci od OPM.
Sądzę, że dużo lepszą formą dotarcia do społeczeństw jest wyjście OPM do nich, a nie odwrotnie. Niech w poszczególnych krajach zaczną działać, realnie funkcjonować biura OPM, niech zostanie reaktywowany Biuletyn.
Krajowe biura mogłyby być prowadzone zarówno przez ścisłych funkcjonariuszy OPM, jak i przez rodaków-delegatów - bo pracowników Organizacji jest za mało.

Cytat:Przypuszczam, że w niedalekiej przyszłości będzie on wydawany. Bynajmniej wszystkie znaki na niebie i ziemi na to wskazują.
Pięknego słowa "bynajmniej" używamy tylko w przeczeniach. Irytuje mnie absurdalny zanik jego pierwotnego znaczenia. Przykłady stosowania:

"Bynajmniej tego nie zrobiłem."

"- Byłeś tam?
- Bynajmniej."

/-/ Simon hr. McMelkor,
Przewodniczący Delegacji Królestwa Elderlandu www.elderland.pl
Uczestnik Rady Królewskiej
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Elderlandu
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości