|
Zawieszenie członkostwa Natanii i Brugii
|
|
22.11.2010, 06:25
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.11.2010 06:26 przez TimoteosStefanosigos.)
Post: #20
|
|||
|
|||
RE: Zawieszenie członkostwa Natanii i Brugii
Cytat:Z tą wolą to chyba jednak jest bardziej skomplikowana sprawa. Wiadomo mi jedynie o stanowczym sprzeciwie Surmeńczyków i sceptycznej postawie przedstawicieli Monarchii Austro-Węgier.Wydawało mi się, że więcej państw wypowiadało się sceptycznie na temat przyjęcia BRC w grono członków OPM. M.in. Tyrencja i Rotria (które również doznały pewnej agresji ze strony Ciprofloksjan), bodajże Elderland, także Eskwilinia niedawno wyrażała chyba pewne zastrzeżenia (piszę to z pamięci, bez dokładniejszego odświeżania sobie tamtych wątków). Cytat:Tylko że, Ekscelencjo, proszę mi wskazać choćby jeden punkt, w którym BRC złamała prawo międzynarodowe w ogólności, a opeemowskie w szczególności. Natania jest na chwilę obecną pełnoprawnym członkiem OPM, a JKM Patryk I może brać udział w głosowaniach istotnych dla Organizacji tak samo jak delegacje Surmenii, Dreamlandu czy Eskwilinii. Traktat jednoczący Król. Natanii i BRC jest sprawą wewnętrzną tych dwóch państw - i nic OPM do tego. Na mocy tego traktatu BRC nie może już stać się członkiem OPM, choć istotnie - efekty tej umowy są takie, że Ciprofloksjanie już są członkami Organizacji. Ale powtarzam, że prawo nie zostało złamane. Niezależnie od odczuć Surmenii w tej sprawie, bo "co nie jest zakazane, jest dozwolone".Nigdzie nie pisałem o łamaniu prawa. Wręcz przeciwnie - mam na myśli jego obchodzenie. Swego czasu Wolna Republika Morvan była reprezentowana poprzez swojego wasala, członka OPM - Tuolelenkkę - co wzbudzało spore kontrowersje i ostatecznie doprowadziło do uznania tej ostatniej za upadłą. Kontrowersje były także w momencie kiedy Winktown wchłaniało Interland - tu ostatecznie wszystko rozwiązano polubownie (Interland sam zrezygnował z członkostwa). Przypomnę także spory wokół członkostwa Królestwa Baridas (czyli de facto podwójnego członkostwa Sarmacji), oraz wokół unii Elderlandzko-Rotryjskiej. Nie twierdzę, że ten przypadek jest taki sam jak te poprzednie - ale ma pewne cechy zbieżne z tym dotyczącym Morvanu. Chodzi mi o samą warstwę moralną, a nie prawną, tego zagadnienia. Mamy grupę osób, co do których istnieją zastrzeżenia ze strony części członków OPM. Kiedy chcieli wprowadzić swoje państwo do OPM, miało dojść do głosowania, czy są mile widziani w organizacji. Tymczasem jednak grupa ta weszła w skład jednego z państw członkowskich, i to takiego, które od chyba kilku lat permanentnie cierpi na stan niskiej aktywności bądź jej braku. Istnieje zatem duża prawdopodobieństwo, że wkrótce zobaczymy ich tu jako delegatów tegoż państwa (na co wskazuje np. obecna aktywność p. Nani). Wszystko jak najbardziej zgodnie z prawem - ale w mojej opinii pewien niesmak pozostaje. Cytat:Miło mi że roztrzyga się o losach Natanii bez mojej wiedzy.Nam również miło, że Natania zechciała się pojawić, żeby w tym rozstrzyganiu wziąć udział. A ironia i oburzenie całkiem niesłuszne - wszelkie decyzje podjęte do tej pory były zgodnie z zasadami OPM, które Natania sama akceptowała. Cytat:Unia Natanii i BRC to suwerenna decyzja naszych panstw i nie zamierzam się nikomu tłumaczyc z tego.Nikt tego nie wymaga. Na forum padło kilka sugestii dot. potencjalnych motywacji zarówno BRC, jak i Natanii - no ale spekulować każdemu wolno, prawda? :-) A tak samo suwerenną decyzją innych państw jest potencjalna reakcja na taką a nie inną decyzję Natanii i Ciprofloksji. Cytat:Co do mojego uczestniczenia w misji OPM dotyczącej BRC to pisałem wielokrotnie do jej przewodniczącego misji ale nikt mi nie odpowiedział.Być może to i lepiej. Cytat:Delegacje wystawimy tylko najpierw musimy wybrac ją w własnym gronie.Cóż, pozostaje być ufnym w siły Natanii i zapewnienia Wasze Królewskiej Mości :-) /-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos III Archont Demokracji Surmeńskiej, Tesmoteta Dyplomacji |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc



