|
Ad. tematu: Projekt rezolucji w sprawie Archipelagu Wysp Simitu
|
|
01.07.2011, 16:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.07.2011 16:22 przez Maksymilian Teodor I.)
Post: #1
|
|||
|
|||
|
Ad. tematu: Projekt rezolucji w sprawie Archipelagu Wysp Simitu
Temat założyłem, aby już więcej nie pisać w tamtym wątku nie na temat. Dla przypomnienia:
(01.07.2011 14:30)Jacques de Brolle napisał(a): Potwierdzam, z mojej strony więcej uwag na temat samej rezolucji nie będzie. Im szybciej przejdziemy do głosowania, tym lepiej. Jak jednak pisałem, sprawa wydaje się nieco przebrzmiała i szkoda, że nikt ze strony wnioskodawcy nie przedstawił nam aktualnego stanu faktycznego. Odnoszę wrażenie, że wikingów gdzieś wessało po drodze. Króciutko tylko i z mojej strony również koniec (a swoją drogą zapraszam również prywatnie, jeżeli chciałby Pan porozmawiać - progi mego domu oraz redakcji są zawsze otwarte dla każdego). Przede wszystkim sprostowanie: Bar. Euskadi nie był autorytetem. Był jednym z wielu głosów i ani ja, ani ML nie uznaje go za autorytet (mimo iż intelektu odmówić mu nie można). A na marginesie - nie wiedziałem, że był to najgłośniejszy artykuł z serii. Według statystyk prowadzonych przez ML "najgłośniejszy" był Nr 16/2011 (24) – „(…) mogą mieć w d*pie prawo sarmackie”. Wspomniany przez Pana numer nie zyskał nawet połowy czytelników Nr 16-go.(01.07.2011 14:30)Jacques de Brolle napisał(a): W ostatnich miesiącach "Monarchie Leben" było de facto jedynym medium obszernie komentującym sytuację w Gmachu Narodów. Notki publikowane w oficjalnym "Informatorze OPM" na facebooku póki co nie mają większego znaczenia - odruchowo traktowane są jako propagandowe i mało obiektywne, o czym można się było przekonać czytając komentarze pod poszczególnymi materiałami.Nie sądzi Ekscelencja, że to wina Organizacji i obecnego Sekretariatu? "Odruchowo" były tak traktowane, bo tak zostały wykreowane. "Informator" powinien informować (ewentualnie dementować, a dementi powinno opierać się na informacji). Tymczasem w Informatorze uprawiano publicystykę, stąd takie traktowanie. (01.07.2011 14:30)Jacques de Brolle napisał(a): Jedyny materiał ilustrujący sytuację w Organizacji w sposób kompleksowy został opublikowany na łamach trizondalskiej "Prawdy" i stanowił przede wszystkim reakcję na jednostronne publikacje "ML"."Prawda" nie ilustrowała sytuacji w Gmachu (to zdanie subiektywne). Wywiad bowiem jest gatunkiem publicystycznym (rzadziej - pośrednim), ale nie informacyjnym, stąd nie można mu przypisywać pokazania faktycznego obrazu w Gmachu (podobnie jak wywiadom w ML). (01.07.2011 14:30)Jacques de Brolle napisał(a): Truizmem będzie stwierdzenie, że istnieje ogromne zapotrzebowanie na informacje o dużym, najlepiej ujemnym ładunku emocjonalnym.(...)Wiadomości w ML były "faktowe" [od tytułu: "FAKT"), a OPM mógł je zdementować. Wiem jak powinna wyglądać informacja ![]() (01.07.2011 14:30)Jacques de Brolle napisał(a): Prawdą jest, że sytuację w OPM należy oceniać raczej negatywnie (...)Negatywne ocenianie powinno dać "kopa" do dobrych działań ![]() (01.07.2011 14:30)Jacques de Brolle napisał(a): Żałuję, że póki co oddaje Pan swój talent na usługi roboty o charakterze przeważnie destrukcyjnym.Teraz to Ekscelencja wyolbrzymia z tą destrukcją Tak jak mi zarzucił wyolbrzymianie "fenomenu" i "potęgi".(01.07.2011 14:30)Jacques de Brolle napisał(a): Nie mówię oczywiście o materiałach poświęconych Monarchii, te dla większości mikronacyjnych czytelników leżą jednak poza zasięgiem bieżącego zainteresowania.Materiały nt. Monarchii są różne - raz oceniają coś negatywnie, raz pozytywnie. (01.07.2011 14:30)Jacques de Brolle napisał(a): Byłem nieco zaskoczony, że zdecydował się Pan – niczym Szaweł w drodze na Damaszku – odłożyć na bok redakcyjne pióro i zasilić szeregi OPM-owszkiej drużyny, której jeszcze kilka chwil wcześniej mocno uprzykrzał życie.Artykułami? Mało to negatywnych komentarzy w realnym świecie padają pod adresem różnych instytucji? A skoro była reakcja i "uprzykrzanie", to było coś na rzeczy. Tak czy owak - żadne odłożenie pióra i żadne nawrócenie Nie będę pisał o Organizacji w formie publicystyki (chociaż... informacji też nie). To by było już zdecydowane przegięcie, pisać o sobie. Nie chcę iść w ślady pewnych osób. A od informacji jest Informator. (01.07.2011 14:30)Jacques de Brolle napisał(a): Życzę powodzenia i mimo wszystko rychłego powrotu do pisania o bolączkach Organizacji.Dziękuję za życzenia. O Organizacji z pewnością napisze, jeżeli Sekretarz Generalny uzna, że moja obecność w organach OPM dobiegła końca. Teraz... sam Pan wie, jak by to wyglądało, gdybym pisał negatywnie o OPM, będąc w czymś w rodzaju organu wykonawczego. (-) Tivadar Zoltán baró Szücs Zastępca Sekretarza Generalnego Jego Ekscelencji Timoteosa Stefanosigosa Dyrektor Departamentu Politycznego Były Premier Cesarskiego i Królewskiego Rządu Monarchii Austro-Węgier Redaktor Naczelny Monarchie Leben Kontakt: monarchieleben@austro-wegry.org |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc


Według statystyk prowadzonych przez ML "najgłośniejszy" był Nr 16/2011 (24) – „(…) mogą mieć w d*pie prawo sarmackie”. Wspomniany przez Pana numer nie zyskał nawet połowy czytelników Nr 16-go.

