Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Republika Wirtualnego Świata
26.10.2010, 17:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.01.2011 19:42 przez Kryspin van Buuren.)
Post: #19
RE: Republika Wirtualnego Świata
Ekscelencjo Sekretarzu,
Wasze Cesarskie, Królewskie i Książęce Mości,
Wasze Ekscelencje,


25 października br. na przejściu granicznym w Królestwie Wurstlandii, Królewskie służby graniczne Wurstlandii udzieliły prawa wjazdu na swoje terytorium mojej osobie Sekretarza Stanu ds. dyplomacji Republiki Wirtualnego Świata, poprzez akceptację zarejestrowanego konta na forum.
Tego samego dnia w porze wieczornej odwiedziłem stolicę Królestwa Grillgerat, a ściślej pisząc miejsce spotkań mieszkańców w tamtejszym "Folwarku". Przywitałem się z Jego Królewską Mością Królem Markusem I Vilander, Jej Królewską Mością Królową Elizabeth Vilander, Ekscelencją Kancelrza Robertem d'Artois oraz ze wszystkimi Ekscelencjami: http://www.forum.wurstlandia.boo.pl/view...php?t=1279
Wydawać by się mogło, że zostałem serdecznie przywitany, gdyby nie dzisiejsza nieudana zresztą próba zalogowania na forum. Ku mojemu zdziwieniu ukazał się komunikat "W systemie nie istnieje użytkownik: Kryspin" - http://i51.tinypic.com/2hcm91j.png

W związku z decyzją Jego Królewskiej Mości Markusa I Vilander, Króla Królewstwa Wurstlandii, o uniezasadnionym wydaleniu szefa dyplomacji Republiki Wirtualnego Świata zatrudnionego przy Prezydencie Republiki Wirtualnego Świata, osobiście jako osoba wydalona z ubolewaniem stwierdzam, że strona Wurstlandzka zastosowała działania retorsyjne bez uzasadnienia. Prowadzi to do niepotrzebnej eskalacji napięcia we wzajemnych stosunkach między Republiką Wirtualnego Świata i Królestwem Wurstlandii.

Jako Sekretarz Stanu ds. dyplomacji oraz gość akredytowany w Organizacji Polskich Mikronacji, zmuszony jestem stwierdzić, że odpowiedzialność za nieprzyjazne kroki podjęte wobec mnie dyplomaty, wypełniającego swoje obowiązki, spada całkowicie na władze Królestwa Wurstlandii.

Działanie JKM Markusa I Vilander - rozumiem odpowiedzialnego m.in za działanie służb granicznych, polegające na usunięciu mojej osoby z Królestwa, mimo posiadania przeze mnie ważnej zgody wjazdu, stoi w jawnej sprzeczności z "akceptacją konta na forum" oraz deklarowaną w ostatnim czasie przez najwyższej władze Wurstlandzkie w Republice Wirtualnego Świata, wolą polepszenia stosunków dwustronnych.
Pomimo licznych przejawów agresji strona Republiki Wirtualnego Świata pozostaje niewzruszona. Mogę jedynie jawnie podkreślić, że zachowanie uwłaczające dyplomacji międzynarodowej, stanowi zarzewie i eskalację sporu zmierzające do zburzenia pokoju i bezpieczeństwa międzynarodowego ze strony Królestwa Wurstlandii.

Paradoksalny również jest fakt iż Królestwo Wurstlandii czują się głęboko poranione skutkami własnych działań, usilnie przypisując je Republice Wirtualnego Świata za pomocą kłamliwej propagandy, a także licznych oszczerstw pod adresem władz państwowych Republiki, jakoby:

JKW Martin Vilander napisał(a):Każda czynność mieszkańców na stronie, napisanie postu, publikacja materiałów, konwersacje dyplomatyczne, dają profity dla właścicieli portalu. Na tym polega SWL (System Wymiany Linków) przez m. in. reklamy z google i liczne tagi na stronie głównej RWŚ.

Widzę również, że Jego Książeca Wysokość Martin Dorian Vilander do końca nie orientuje się w tematach w których zabiera głos. Dla sprecyzowania JKW napisał:

JKW Martin Vilander napisał(a):Co innego gdybyśmy poszli na łatwiznę i mogli utrzymywać się ze swojego hobby tj. umieszczać w swoich państwach reklamy google, nr kont bankowych i opcje za sms, by to inni nam płacili świadomie (przez wysyłanie kodów z komórek, czy przelewów bankowych) czy nieświadomie (przez wizyty i użytkowanie strony), abyśmy mogli zająć w większym stopniu v-życiem.

Nieprawdą jest, że mikronacje nie zamieszczają na swoich stronach informatycznych reklam Google Adsense (dla przykładu podam Księstwo Sarmacji). Wcale nie uważam aby troska o utrzymanie serwera który jest niezbędny w podtrzymywaniu wieloletniego dorobku przez reklamy jest zbrodnią. Chwała za zainteresowanie państwem i dbałością za ciągłość bytu.

Działania Królestwa Wurstlandii stanowią doskonały przykład braku profesjonalizmu tegoż — jedną z zasad dobrej i uczciwej dyplomacji jest szanowanie przedstawicieli państw obcych. Dyplomacja Republiki Wirtualnego Świata nie może ignorować takich, oczywiście sprzecznych z zasadami uczciwego partnerstwa. Pomimo najszczerszych chęci naszej dyplomacji Wurstlandzkie władze zignorowały gest dobrej woli odrzucając wyciągniętą do zgody rękę.

Ekscelencje, ja już wszystko w sprawach informatycznych w Republice Wirtualnego Świata napisałem, a nie chciałbym aby rozmowa w Organizacji Polskich Mikronacji wyszła spoza granic merytorycznej dyskusji.


Wasza Ekscelencjo, Timoteos Stefanosigos.

Cytat:Po pierwsze, czy fakt, że w/w firma podnajmuje RWŚ serwer, jest jedynym związkiem między RWŚ a Solpeo?

Tak, napisałem to wcześniej.

Cytat:Szczególnie interesują mnie tu kwestie praw autorskich do systemu informatycznego RWŚ, oraz prawa do nazwy czy też marki RWŚ. Chciałbym także wiedzieć, kto obecnie zajmuje się systemami informatycznymi RWŚ.

Owszem, firma Solpeo posiada prawa autorskie do systemu informatycznego Republiki Wirtualnego Świata - z zastrzeżeniem do stanu z 2008 roku. Od 2008 roku działają informatycy - programiści którzy działają dobrowolnie na rzecz Republiki Wirtualnego Świata będąc mieszkańcami, obywatelami a nawet urzędnikami państwowymi.
Chciałbym podkreślić, że każda (tak mi się zdaje) wirtualna państwowość posiadająca forum które jest zazwyczaj sercem narodu, musi się liczyć, że korzystają z systemu forum - od strony technicznej również opiera się na prawach autorskich i licencji którą należy zaakceptować aby móc korzystać z systemu forum dyskusyjnego. Tutaj sprawa leży po stronie rodzaju licencji. Czy udzielona licencja może stracić ważność? Myślę, że jak najbardziej tak.

Sprawami informatycznymi systemu informatycznego w Republice Wirtualnego Świata obecnie ja się zajmuję, również Jego Ekscelencja Sheamus Waldorf. Prezydent Republiki Łukasz Wolski również posiada dostęp.
Sprawy dostępu administracyjnych do for Legislatywy, Egzekutywy, Judykatywy oraz Archiwum Narodowego określa ustawa: http://www.legislatywa.wirtualny-swiat.c...f=89&t=223

Cytat:Po drugie, chciałbym wiedzieć, na ile system informatyczny RWŚ jest obowiązkowy do funkcjonowania w państwie? Czy obecność i działanie w nim jest konieczne, aby jednocześnie działać na forach i w innych miejscach publicznych? Jak dużą aktywność trzeba obowiązkowo utrzymywać?

Aby zamieszkać w Republice Wirtualnego Świata należy dokonać rejestracji w systemie informatycznym Republiki Wirtualnego Świata poprzez zapoznanie się i zaakceptowanie postanowień zawartych w Konstytucji która jest najwyższym dokumentem obowiązującym w Republice. Obecność w systemie informatycznym jest konieczna jeżeli mowa jest o zamieszkaniu a nie wizycie turystycznej bądź wizycie zagranicznych gości. Co do potrzeby utrzymania aktywności, posłużę się regulacją prawną z Republiki Wirtualnego Świata:

Odnośnik: http://www.legislatywa.wirtualny-swiat.c...?f=89&t=53
Kod:
Art. 2.

1. Za zmarłą uznaje się osobę, która nie zaspokajała swoich potrzeb żywieniowych przez okres trzydziestu dni, nie znajdując się na liście osób aktywnych przed trzydzieści dni.
2. Za zmarłą uznaje się także osobę, która złożyła oświadczenie woli o zamiarze trwałego opuszczenia Republiki Wirtualnego Świata. Oświadczenie takie wymaga formy aktu notarialnego.
3. Nie może zostać uznana za zmarłą osoba, przeciwko której toczy się postępowanie karne lub która została pozwana w sprawie cywilnej.

Kod:
Art. 4.

Siódmego, piątego i trzeciego dnia przed terminem uznania osoby za zmarłą pod jej adres poczty elektronicznej zarejestrowany w systemie informatycznym Republiki Wirtualnego Świata wysyła się wezwanie do zaspokojenia potrzeb żywieniowych. W razie braku reakcji w dniu uznania osoby za zmarłą pod jej adres poczty elektronicznej wysyła się informację o uznaniu jej za zmarłą.

Kod:
Art. 5.

1. Uznanie osoby za zmarłą powoduje:
a) usunięcie jej z systemu informatycznego Republiki,
b) usunięcie jej z listy użytkowników for związanych z Republiką Wirtualnego Świata,
c) w razie istnienia testamentu bądź oświadczenia woli osoby uznanej za zmarłą odnośnie rozporządzenia majątkiem po jej śmierci dobra wymienione w testamencie są przekazane osobom w nich wymienionym,
d) wykonanie wszelkich ustaleń wynikających z niniejszej ustawy oraz ustaw.

Cytat:Po trzecie, chciałbym zapytać, jakie plany mają władze RWŚ w stosunku do świata mikronacji. Czy celem RWŚ jest dołączenie na równym stopniu do społeczności mikronacyjnej, czy też "orbitowanie" na obrzeżach mikroświata, utrzymując ograniczone kontakty?

Republika Wirtualnego Świata pragnie w równym stopniu dołączyć do społeczności Mikronacjoświata. Znamy swoją wartość i żadne niepochlebne słowa osób trzecich tego nie zmienią.
Stosunek do Mikronacjoświata określiłem w odezwie do narodu Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu http://forum.rsit.com.pl/viewtopic.php?f=361&t=4346 który jest jak najbardziej aktualny.
Myślę, że sformułowanie, że jakoby Republika Wirtualnego Świata miałaby utrzymywać ograniczone kontakty jest niewłaściwe z racji tego, że jesteśmy otwarci na wszystkie struktury z Mikronacjoświata.

Cytat:Po czwarte, i ostatnie, chciałbym zapytać, jak władze RWŚ zapatrują się na problem samej nazwy swojego państwa, która to nazwa byłaby nieco kontrowersyjna w przypadku dołączania do społeczności mikronacyjnej, dla której nazwa ta mogłaby się kojarzyć z pewną uzurpacją (jako że nazwa sugeruje, jakby RWŚ miałoby być całym światem, a nie jednym z wielu państw). Czy w RWŚ dyskutowano już nad tą kwestią, czy władze RWŚ w ogóle biorą tę kwestię pod rozwagę, czy też potencjalna zmiana nazwy nie jest brana pod uwagę?

W Republice Wirtualnego Świata dwukrotnie przeprowadzono referendum narodowe odnośnie ew. zmiany nazwy: http://an.wirtualny-swiat.com/viewtopic.php?t=4194
Niemniej nazwa mojego państwa jest jakby nie patrzeć w pewnym sensie naszą tożsamością której nie sądzę aby którekolwiek z państw zgodziło się wyrzec nawet dla międzynarodowego uznania - bo są wartości wyższe.

Dziękuję.
Serdecznie pozdrawiam!

mgr net. Kryspin van Buuren
Zastępca Sekretarza Generalnego OPM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Wiadomości w tym wątku
RE: Republika Wirtualnego Świata - Kryspin van Buuren - 26.10.2010 17:19

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości