|
Kolejny zainteresowany...
|
|
14.05.2010, 21:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.05.2010 21:50 przez Edward II.)
Post: #9
|
|||
|
|||
RE: Kolejny zainteresowany...
(14.05.2010 20:59)Otto von Rutelheld napisał(a): Panie de Brolle, nie uważam, żeby zamykanie się na wszelkie głosy płynące z zewnątrz. (...) W moim mniemaniu bardzo myli się Pan mówiąc o "izolowanych głosach zza krzaka". Tyle razy było mówione, że OPM stało się zamkniętym kołem wzajemnej adoracji. Obawiam się, że nie zrozumiał Pan mojej wypowiedzi. Kolejny raz odnoszę wrażenie, że przed zabraniem głosu nie zadał Pan sobie trudu, by zapoznać się z archiwum tego forum. Świat nie wykluł się z jaja w momencie Pańskiego debiutu w Organizacji. Doceniam merytoryczną wagę głosów z zewnątrz - dość powiedzieć, że dwa tygodnie temu opublikowałem na tym forum wypowiedz p. Tivadara Zoltana Szücsa, któremu macierzysta delegacja odmówiła prawa głosu. Udzieliłem wówczas poparcia dla idei nieskrępowanej procedurami dyskusji. Tego typu okoliczności sprawiają bowiem, że warto zastanowić się nad awaryjnymi rozwiązaniem, by nie prowokować niepotrzebnych konfliktów między poszczególnymi delegacjami. Jestem przeciwny wspomnianym "głosom zza krzaka" z prostego powodu. OPM jest organizacją międzyrządową, na forum której artykułowane są stanowiska przedstawicieli władz poszczególnych krajów członkowskich. Rozcieńczanie statusu reprezentanta przyniesie jeden skutek - waga jego głosu ulegnie dalszemu skurczeniu. Już teraz mamy do czynienia z sytuacjami, w których członkowie narodowej delegacji nie są w stanie uzgodnić wspólnego stanowiska. Największym przeciwnikiem OPM jest sama OPM - powolna, nieskuteczna, pozbawiona jasnego programu działania. Jestem przeciwny dalszej anarchizacji dyskusji. Błyskotliwe głosy i tak trafią na nasze forum za pośrednictwem zainteresowanych delegatów. Bardziej niecierpliwi dyskutanci mogą artykułować swoje uwagi we wspomnianej Kawiarni. Nie jestem również pewien, czy zrozumiał Pan intencję Sekretarza Generalnego. Nie mówimy tutaj o udzieleniu jednorazowego głosu w konkretnej, odosobnionej sprawie. Chodzi o umożliwienie osobie prywatnej stałego prawa do udziału we wszystkich dyskusjach, jakie mają miejsce w Gmachu Narodów. Osoba ta pochodzi z kraju-członka OPM. Tym samym jedna z delegacji zostałaby poszerzona o nieformalnego czwartego reprezentanta. A w dalszej perspektywie - o kolejnych. Byłby to fatalny w skutkach precedens. Choćby zatem chodziło o zgodę na przyjście żydowskiego Mesjasza, nie poprę tej inicjatywy. (-) Jacques de Brolle Premier Rządu Królewskiego Królestwo Dreamlandu |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc


