|
V-państwo a historia
|
|
27.12.2010, 14:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.12.2010 14:48 przez Edward II.)
Post: #2
|
|||
|
|||
RE: V-państwo a historia
(27.12.2010 14:01)Piotr Koscinski napisał(a): Moim zdaniem powinniśmy jednak wydać opinię, analizującą sytuację i określającą np. odstęp czasowy - 200 lat może jako minimum, nie wiem?... Abstrahując od wszystkich innych wątpliwości - wątpię, by określenie "dopuszczalnego" odstępu czasowego cokolwiek tutaj zmieniało. (Kto zresztą miałby taką opinię honorować? Założyciel państwa, który nigdy o OPM wcześniej nie słyszał? Co byłoby tutaj sankcją karną? Niedopuszczenie do grona państw człokowskich OPM? Kogo to powstrzyma?) Fakt, iż II Cesarstwo Francuskie stanowi odpowiednik państwa istniejącego w latach 1852-1870 nie oznacza przecież, iż dystans ok. 90 lat dzielący go od V Republiki Francuskiej (1958 - dzisiaj), którą stara się symulować wirtualna Francja, zostanie w jakikolwiek sposób uwzględniony w wirtualu. Innymi słowy - nikt nie może oczekiwać, że cesarz Napoleon III Bonaparte za 5 czy 8 lat abdykuje na rzecz rządu republikańskiego, by zadośćuczynić historycznym faktom. Przekształcenie Cesarstwa w Republikę jest scenariuszem prawdopodobnym, ale żaden odgórnie narzucony odstęp czasowy tutaj nie pomoże. Potrafię sobie wyobrazić wirtualne Królestwo Polski rządzone przez Bolesława I Chrobrego, który zostanie za miesiąc zmieniony przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Czy będzie to 1000 czy 50 lat - raptowne przeskoki i zmiany ustrojowe są wpisane w logikę naszej zabawy. W moim odczuciu w przypadku takich konfliktów, jak te dotyczące koegzystencji Republiki Francuskiej i Cesarstwa Francuskiego, powinien decydować wolny rynek. Niech zadecydują sami internauci - potencjalni obywatele obu państw. Zwycięży twór atrakcyjniejszy. Być może wcześniej władze państwowe obu Francji dojdą do wniosku, że takie rozwiązanie jest dla nich na dłuższą metę marketingowo niekorzystne i dojdą do jakegoś kompromisu, eliminującego z gry jedną ze stron. W gruncie rzeczy mówimy o zwykłym sporze personalnym między 3-4 jednostkami. Dużo ciekawszym i daleko bardziej złożonym problemem byłaby np. kolizja idei laickiego republikanizmu z legitymistycznym monarchizmem. Tutaj można byłoby uczenie potrząsać brodą i dokonywać talmudycznych kalkulacji. A tak - mamy w gruncie rzeczy do czynienia z płaskim wyborem między, jak to ktoś określił, Francją I a Francją II, między którymi jedyną istotną różnicą jest chronologiczne pierwszeństwo tej pierwszej. Historyczny sztafaż Cesarstwa - emblematy, godło, insygnia władzy - to jedynie puste dekoracje, w dodatku z importu. Własny dorobek Cearstwo będzie musiało dopiero wypracować. A na to trzeba całych lat. (-) Jacques de Brolle Premier Rządu Królewskiego Królestwo Dreamlandu |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
| Wiadomości w tym wątku |
|
V-państwo a historia - Piotr Koscinski - 27.12.2010, 14:01
RE: V-państwo a historia - Edward II - 27.12.2010 14:34
RE: V-państwo a historia - FJ II - 27.12.2010, 15:17
RE: V-państwo a historia - Alojzy Pupka - 27.12.2010, 22:35
RE: V-państwo a historia - Michał III - 28.12.2010, 14:46
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc


