Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kolejny zainteresowany...
16.05.2010, 09:01
Post: #21
RE: Kolejny zainteresowany...
(15.05.2010 05:21)Jacques de Brolle napisał(a):  Zamykanie się na rządy nie tylko nie jest złe – jest wręcz wpisane w istotę OPM (jako organizację międzyrządową). Skuteczność działania Organizacji jest pochodną jakości wewnętrznego procesu decyzyjnego. A ten zależy wyłącznie od postawy delegacji narodowych. Naszym celem jest wymiana opinii i osiąganie dorzecznych kompromisów w gronie przedstawicieli władz z państw-członków OPM. Szybko i bezboleśnie – to powinna być nasza dewiza. Już teraz większość naszej energii idzie w gwizdek jałowych sporów personalnych.

I z innej beczki. Typowa polska mikronacja liczy od kliku do kilkunastu osób. OPM oparta na mechanizmie trzyosobowych delegacji, uzupełnionych o pęczniejącą grupę osób prywatnych, to krok w kierunku przekształcenia tego Gmachu w hałaśliwą agorę – planetarne zgromadzenie ludowe. To sprzeczne z zasadą reprezentacji. Obawiam się, że poza OPM znajdą się już tylko pornoboty, choć i te mogłyby nam powiedzieć coś ciekawego o świecie. Jaki mają wówczas sens krajowe wybory parlamentarne? I kogo reprezentować będą delegacje narodowe? Podejrzewam, że w tym modelu każdy użytkownik tego forum reprezentowałby jedynie samego siebie. Być może już to czyni.

Organizacja to nie klub dyskusyjny dla zaangażowanych poczciwców. W przestrzeni międzymikronacyjnej nie brakuje miejsc, w których można dać upust prywatnym opiniom. Doskonałym uzupełnieniem Gmachu Narodów jest osławione Forum Mikronacji - optymalna przestrzeń dla fanów lekko anarchizującej pyskówki. Jestem przekonany, że każdy merytoryczny głos znajdzie drogę do Gmachu.

Sekretarz Generalny proponuje, jak czytam nieco wyżej, utworzenie osobnego subforum pozarządowego, rodzaj ławki rezerwowych dla oddelegowanych do Organizacji trójek. Wydaje się, że to rozsądna propozycja.

W tym miejscu zdecydowanie popieram swojego przedmówcę. Fakt, że jest kolejna osoba ze szczerymi chęciami włączenia się w nasze dyskusje i prace Organizacji, jest doprawdy godny pochwały - niemniej jednak musimy cały czas mieć na względzie charakter OPM i jej specyfikę.

Jak już zostało wyżej wspomniane OPM jest organizacją przede wszystkim międzyrządową, członkami Organizacji są państwa - nie osoby prywatne, my jako reprezentanci jesteśmy jedynie głosem naszych państw, reprezentujemy ich interesy, a każda z delegacji posiada właściwą legitymizację.

Należy pamiętać, że te głosy krytyki i nieustanne utyskiwanie pod adresem OPM zawsze były, są i będą - to nieodłączny element każdej dużej organizacji czy instytucji. Całego świata nie zadowolimy. Te nieprzychylne głosy nie są i nie mogą się stać wyłączną podstawą do całkowitej zmiany charakteru organizacji, do zaprzeczenia jej podstawom i ideom z jakimi została stworzona.

Ja żywo rozumiem potrzebę zwiększania aktywności, kolokwialnego "rozkręcenia" OPM-u, widzę konieczność reform i poprawy sytuacji, jestem ich gorącym zwolennikiem - ale nie sądzę by na dobre wyszły nam zmiany kosztem których jest sukcesywne sprowadzanie Organizacji do roli zwykłego forum dyskusyjnego dla mieszkańców mikronacji.

Uprawnianie do udziału w pracach i dyskusjach osób prywatnych jest precedensem niebezpiecznym, cóż z tego, że taka osoba rokuje dobrze? Same chęci nie są wystarczającą podstawą z uwagi na powyższe. Wszak jeżeli dopuścimy do obrad i prac jedną prywatną osobę, usilnie znalazłszy jakąś lukę prawną czy usprawiedliwienie stanu faktycznego - to równie dobrze powinniśmy czynić tak z każdą następną osobą, która się zgłosi i która ma chęć, bo przecież wypada być sprawiedliwym i konsekwentnym?

Moim skromnym zdaniem - każdy, niezwiązany z władzami państwowymi obywatel mikronacji, chcący coś zdziałać dla dobra wspólnego w ramach OPM ma ku temu szanse znaczne, a możliwości w zupełności wystarczające!

Na arenie międzynarodowej egzystuje wiele państw, zarówno członków OPM jak i tych niezrzeszonych - z kilkuletniego doświadczenia w pracy w dyplomacji wiem, że nie jedno z nich potrzebuje zdolnego delegata z poczuciem misji. Ufam, że nasz "Kolejny zainteresowany" na pewno takie zatrudnienie znajdzie - a my nie musimy się posuwać do emergencyjnych metod i bezprecedensowych zmian.

PS.
Mój bliski przyjaciel w jednej z Polskich Mikronacji poszukuje kandydata na przewodniczącego delegacji - jeżeli zainteresowany to czyta, to z chęcią pomogę Smile W tym celu proponuje kontakt na pw.

(-) Książę Michael diuk von Lichtenstein h. Wąż
Podkanclerzy Rządu JKM
Minister Spraw Zagranicznych
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Wiadomości w tym wątku
RE: Kolejny zainteresowany... - Michael von Lichtenstein - 16.05.2010 09:01

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości