|
[REFORMA] Konwencja o kształceniu wyższym (3)
|
|
12.03.2011, 20:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.03.2011 20:44 przez TimoteosStefanosigos.)
Post: #4
|
|||
|
|||
|
RE: Konwencja o kształceniu wyższym
Królestwo Surmeńskie od dłuższego czasu stara się rozwijać lokalną edukację w Królewskiej Akademii Nauk - od dłuższego czasu nosiło się również z zamiarem akredytowania tej uczelni przy OPM. Jedną z podstawowych przyczyn, dla których nie zostało to jak dotąd uczynione jest fakt, że się to po prostu nie opłaca - obecnie podpisując konwencję, Surmenia de facto ograniczyła by sobie pole do manewru, nie mając bowiem zatrudnionych dostatecznej liczby pracowników naukowych o wyższych tytułach, musiałby wysyłać swoje osoby na studia za granicą, co np. w kontekście studiów historycznych, dot. Surmenii, mija się nieco z celem.
Generalnie - obecna konwencja została przygotowana pod kątem tych uczelni, które już wcześniej uzyskały status pozwalający na akredytację na najwyższym poziomie - głównie chodzi tu o UKD i KUS - i de facto zmusza inne państwa do kształcenia swoich kadr na tych właśnie uczelniach. W teorii miało to gwarantować wyższy poziom nauki - de facto zniechęciło państwa do podpisywania i akredytacji. Przykład KAN - jak sądzę - jest znaczący o tyle, że pokazuje możliwość samodzielnego podniesienia poziomu nauki udzielanej przez uczelnię, bez podporządkowywania się zagranicznym uniwersytetom. Dodam, że obecne zapisy w żadnym stopniu nie sprzyjają podnoszeniu poziomu - bo de facto uczelnia może przed akredytacją np. nadać wszystkim swoim pracownikom najwyższe tytuły naukowe bez pokrycia, tylko po to, żeby po akredytacji nie stracić prawa do ich nadawania... Tyle co do do starej konwencji. Odnosząc się do propozycji wysuniętej przez Ekscelencję Hansa - niestety, o ile co do samej istoty (przeniesienie ciężaru konwencji z liczby wykładowców na ustalenie wspólnych standardów nauki) się zgadzam, to przedstawiona wizja jest dość chaotyczna, brak nawet propozycji co do konkretów. No i niektóre stwierdzenia są wewnętrznie sprzeczne - np. pkt 3 (odpolitycznienie przez pozbawienie OPM funkcji nadzoru) i pkt. 4 gdzie postuluje się wprowadzenie nadzoru nad wykonywaniem postanowień konwencji... organowi powołanemu na podstawie tejże konwencji. Ze swojej strony proponuję następujące rozwiązanie - stwórzmy konwencję międzyuniwersytecką. Niech OPM będzie jej depozytariuszem, ale stronami niech będą uczelnie, a nie państwa. To zbliży konwencję do faktycznych ludzi nauki. Tak się składa, że miałem jakiś czas temu zamiar zaproponować takąż konwencję na konferencji naukowej w Wiedniu, gdzie jednak nie miałem okazji się pojawić. Pozwolę sobie ją przedstawić tutaj. Brakuje w niej fragmentu dot. tytułów naukowych - z tej przyczyny, że konwencja ta miała inne cele, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ją o regulacje dot. tytułów uzupełnić, albo potraktować mój projekt jako podstawę do stworzenia osobnego. https://docs.google.com/document/pub?id=...qEiUU31_7E - zapraszam Ekscelencje do lektury. Dodam jeszcze, że postawione tam wymagania dot. nadawania tytułów są minimum - np. Królewska Akadamia Nauk, którą zarządzam, ustanowiła wyższe standardy, szczególnie dot. objętości poszczególnych prac. /-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos III Archont Demokracji Surmeńskiej, Tesmoteta Dyplomacji |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc




