Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Raport ws. Organizacji Polskich Mikronacji
26.08.2010, 23:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.08.2010 23:45 przez Edward II.)
Post: #25
RE: Raport ws. Organizacji Polskich Mikronacji
(26.08.2010 22:59)Otto von Rutelheld napisał(a):  Prosty przykład, proszę sobie włączyć stronstarszych mikronacji. Większość dostosowuje państwo pod swoje wymogi, tzn. wrzuca na stronę mnóstwo rzeczy, rozbudowuje stronę, gdzieś tam umieszcza linki do podstawowych informacji, ale to wszystko odrzuca.

To chyba kwestia odpowiedniej synchronizacji półkul mózgowych. W jakim zresztą sensie "to wszystko odrzuca"? Z grona starszych mikronacji chyba tylko Scholandia faktycznie mocno rozbudowała własną stronę główną, ale wbrew pozorom szybko odnajdziemy tam potrzebną informację. Dla kontrastu - witryna Królestwa Dreamlandu. Minimalistyczna, bez zbędnych rupieci, chciałoby się rzec - cela mnicha. Co kto lubi.

Co do uwagi na temat odnośnika do uniwersytetu - słuszne zastrzeżenie. Postaram się zasugerować odpowiednią modyfikację.

Cytat: Mikroświat, czy raczej własne podwórko w mikroświecie jest dostosowywane często do tych, którzy są, nie do tych którzy przybędą.

Trudno, żeby było inaczej, skoro ci, którzy jeszcze nie przybyli, nie zdradzili się ze swoimi opiniami. Buduje się na wyjściowej biomasie - wszystko jest efektem mniej lub bardziej dorzecznego kompromisu zawartego przez osoby już zaangażowane. W przypadku starszych mikronacji dochodzi element tradycji i przyzwyczajeń tzw. establishmentu, który stanowi trudny do zastąpienia trzon każdej społeczności. Nowi - zwłaszcza w ostatnich 2-3 latach - przychodzą coraz rzadziej i na ogół szybko odbijają się od ściany. Mówią innym językiem, przychodzą z mniejszą gotowością do inwestowania własnego czasu. Pograć w piłkę, zabawić się, opublikować post na forum - tak, to jeszcze ujdzie. Ale napisać stronę czy kandydować do parlamentu? Nic z tego. Bez starej gwardii ani rusz. Naturalnie upraszczam, generalizuję. Zdarzają się krzepiące wyjątki w rodzaju obecnego kanclerza Sarmacji - polityka z bodaj czteromiesięcznym stażem obywatelskim. Nawiasem mówiąc - koniec końców zostają ci najbardziej do nas podobni. Tak jest wszędzie i na tym - na przyciąganiu podobieństw - opiera się ta zabawa.

Mikronacje AD 2010 porównałbym do wyspecjalizowanych cechów. Mamy Wandejczyków i Ciprofloksjan, którzy postawili na określoną poetykę i celują w określony target, mamy Elderland, który stara się nawiązać do wzorców konserwatywnej kontrrewolucji spod znaku Charlesa Maurrasa czy Carla Schmitta. Jest przywiązany do wzorców średniowiecznej monarchii feudalnej, ale światopoglądowo neutralny Dreamland, jest centrowa i nieco mgławicowa Sarmacja i porażona postsarmacką niedookreślonością RSiT. Dla każdego coś miłego. Nie można być "państwem w ogóle", bo jako towar na rynku mikronacji byłby to projekt skazany na niepowodzenie.

(-) Jacques de Brolle
Premier Rządu Królewskiego
Królestwo Dreamlandu
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Wiadomości w tym wątku
RE: Raport ws. Organizacji Polskich Mikronacji - Edward II - 26.08.2010 23:42

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości