Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Śmiertelna gorączka Organizacji
18.02.2012, 15:26
Post: #6
RE: Śmiertelna gorączka Organizacji
(18.02.2012 13:21)TimoteosStefanosigos napisał(a):  (...) przyczyną obecnego stanu rzeczy nie jest, wbrew postawionej tezie, strach (realny czy jako pozór) przed silną organizacją, a brak aktywności w Organizacji. Tyle, nic więcej. (...)

Dało się już zauważyć pewną zależność, obserwując poziom aktywności członków Organizacji na przestrzeni ostatnich lat. Obecność delegatów w Gmachu jest w dużej mierze skorelowana z aktywnością administracji OPM. Proszę spojrzeć na ubiegły rok i porównać sobie poszczególne kadencje kolejnych Sekretarzy Generalnych pod względem ich aktywności oraz aktywności członków w tym okresie. Już dokonanie tej prostej analizy prowadzi do wniosku, że im więcej dzieje się w Organizacji, tym bardziej zainteresowane aktywnością w jej strukturach są państwa członkowskie. Więc to nie jest do końca tak, że brak aktywności w Organizacji, jak to Ekscelencje podnoszą, wynika tylko i wyłącznie z woli członków.

I nie ma się co dziwić tym, którzy - mając wcześniej jakieś plany i wizję - w końcu rezygnują i dają sobie spokój z działaniem w Organizacji, w której grupa członków lobbuje za jej całkowitym uśpieniem.

(18.02.2012 13:21)TimoteosStefanosigos napisał(a):  Zgadzam się tu z Jego Cesarską i Królewską Mością - skoro większość członków nie działa w Organizacji, oznacza to, że nie widzą w tym żadnych korzyści dla swojego państwa. Po co zatem wzmacniać organizację, której działaniem nie jest nikt zainteresowany?

Brak zainteresowania, jaki stał się dla Ekscelencji bardzo wygodnym argumentem "contra wszystko", jest w dużej mierze wynikiem tego, o czym napisałem wyżej. Zamiast podnosić ciągle ten zarzut, powinno się zastanowić co tak na prawdę jest przyczyną spadku aktywności członków, bo bez szerszej analizy nie można kategorycznie stwierdzić, że wyłącznie jest to efektem zwyczajnego braku zainteresowania. Przyczyn może być wiele - poczynając od samego spadku aktywności obywateli danego państwa, przez brak zainteresowania Organizacją z jakiegoś powodu (co należałoby też wysondować), po zupełny brak zainteresowania dyplomacją, itd. Aby mieć jednak pełen obraz, administracji OPM powinno zależeć na tym, aby zdobyć takie informacje i ew. wtedy przymierzać się do podjęcia działań zmierzających do realizacji oczekiwań wobec Organizacji.

W obecnym kształcie i kondycji organizacji, nie dziwi mnie brak zaangażowania i zainteresowania państw członkowskich. Od wielu miesięcy tylko prowadzi się niezliczone dywagacje o kondycji OPMu i jej ewentualnej przyszłej roli w mikroświecie, z których nic nie wynika, nawet jeśli przychodzi czas na konkluzje (tych było wiele).
Stymulowanie i przedłużanie "burzy mózgów" - aktywnych obecnie delegacji - w dyskusji nad przyszłością OPMu jest właściwie dla tych "aktywnych" szkodliwe, skoro za jakiś czas postanowi się, że OPM przeobrazi się w dawne Forum Polskich Mikronacji z dodatkami ekstra.
Chamstwem, Ekscelencjo, nie jest to, że ktoś odważył się powiedzieć kilka bolesnych słów prawdy, a to, że decyzje w Organizacji chce się podejmować bez dokładnego rozeznania się w sytuacji, uważając, że ma się monopol na słuszność wybranych środków "zaradczych".
Przedstawiłem swoje wyobrażenie o tym, jak dyplomacja mogłaby wyglądać. Jeśli wspomnianego czynnika "strachu" brak, to marność dyplomacji międzynarodowej w polskim Mikroświecie możecie zawdzięczać sobie. I tak jak zawsze strzela się do własnej bramki.

(18.02.2012 13:21)TimoteosStefanosigos napisał(a):  Całkowicie zgadzam się także z opinią, że Organizacja powinna "nie szkodzić". A szkodzeniem byłoby de facto narzucanie się i ciągły lament, że nic się nie dzieje.

Gdyby Organizacja miała takie zadania, o jakich wspominałem, to na pewno nie byłaby zdolna do szkodzenia, bo z samej natury tych spraw ciężko mówić o szkodzeniu. Po drugie, Wasza Ekscelencjo, pragnę zwrócić uwagę na to, że nigdy nic w Organizacji nie działo się bez opinii i zgody państw członkowskich. Jako byłemu Sekretarzowi, ale przede wszystkim mieszkańcowi jednej z mikronacji, zwyczajnie zależy mi na tym, aby jedyna taka w Mikroświecie struktura polityczna funkcjonowała dobrze, a nie została przez dwa państwa sprowadzona do forum dyskusyjnego.

(18.02.2012 13:21)TimoteosStefanosigos napisał(a):  Organizacja nie powinna istnieć dla samej organizacji - ale dla realizacji zadań postawionych jej przez państwa członkowskie.

No i w tej sprawie jesteśmy zgodni. Przedstawiłem propozycje spraw, jakie państwa członkowskie mogłyby organizacji powierzyć do realizacji. W chwili obecnej to Organizacja żyje sama dla siebie.

(18.02.2012 13:21)TimoteosStefanosigos napisał(a):  Skoro oczekiwania państw członkowskich się zmieniły - to znaczy, że
Organizacja powinna iść za tymi oczekiwaniami, a nie szukać sposobu, aby wymusić odwrócenie tendencji.

Ciężko jest jednak mówić o jakichś oczekiwaniach, jeżeli, jak słusznie mówi Ekscelencja dalej, owe oczekiwania nie zostały przez pozostałe państwa członkowskie na forum wyrażone. Ja OPMem nie jestem, przedstawiłem tylko swoją propozycję i staram się do niej jakoś państwa członkowskie przekonać. Nie ma tu zatem mowy o wymuszaniu czegokolwiek. Refleksje, Wasza EKscelencjo, refleksje ... taki jest też cel mojej wypowiedzi.

(18.02.2012 13:21)TimoteosStefanosigos napisał(a):  Opinia JCiKM przynajmniej coś w tym Gmachu znaczy, w przeciwieństwie do co poniektórych.

Są równi i równiejsi, rozumiem. Jednakże każdy głos powinno się wysłuchać, nawet szarego obywatela mikronacji.

(18.02.2012 13:21)TimoteosStefanosigos napisał(a):  I tak, chcemy Organizacji, która wróci do poziomu FPM.

To dlaczego wizja ta nie jest realizowana przez zwolenników takiego kształtu Organizacji, a debatuje się nadal nad kolejnymi propozycjami reformy?

(18.02.2012 13:27)TimoteosStefanosigos napisał(a):  Jak dla mnie post p. von Lichtensteina jest nie ciekawy, a błędny w podstawowych założeniach. P. Lichtenstein pozostaje w świecie marzeń o organizacji, którą usiłował tworzyć, organizacji którą wszyscy uwielbiają i w której uważają za zaszczyt możliwość działania.

Ja nie mam wątpliwości, że Organizacja Polskich Mikronacji nie znajduje już ani zbyt wielkiego szacunku, ani tym bardziej prestiżu. Mało kto z mikronejczyków interesuje się jej pracami, co samo w sobie świadczy o darzonym powarzaniu. Niemniej jednak nic w tym złego mieć swoje wyobrażenie o tym, jak Organizacja winna wyglądać i próbować przekonać do tej wizji innych, aby docelowo zrealizować te "marzenia". Usiłowałem stworzyć Organizację silną, aktywną, owszem, i jest to dla mnie powód do dumy, bo nie ma nic gorszego niż podejmowanie się odpowiedzialności bez jakiejkolwiek wizji tego, co chciałoby się osiągnąć. Szkoda, że nadal nie potrafi się dyskutować o konkretnych propozycjach, a dyskusje sprowadza się jedynie do ataków ad personam.

mgr net. Kryspin van Buuren
Zastępca Sekretarza Generalnego OPM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Wiadomości w tym wątku
RE: Śmiertelna gorączka Organizacji - Kryspin van Buuren - 18.02.2012 15:26

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości