Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Status obserwatora dla Michała O'Rhady?
07.05.2009, 17:28
Post: #21
RE: Status obserwatora dla Michała O'Rhady?
Cóż, nigdy nie badałem, czy dane państwa czynią wiele, by rozwijać swoje jednostki samorządu, dlatego w tej kwestii się nie będę wypowiadał.

Pragnę zauważyć, Ekscelencje, że to Pan O'Rhada zostałby ew. Obserwatorem, a nie Wolna Republika Morvan. Oczywiście, zapewne będzie on reprezentował interesy swojego kraju. Niemniej jednak warto się zastanowić, jak do tego podejść. Wszak trudno zaprzeczyć, że wokół Morvanu (w dużej części wokół Pana O'Rhady) wiele się dzieje i zastanawiam się, czy powinniśmy zaakceptować tę kandydaturę - z jednej strony OPM nie pozostawałoby z boku tych wszystkich wydarzeń, a z drugiej zaś mogłoby to tylko rozdmuchać, czemu z pewnością część Członków OPM byłaby przeciwna.

[Obrazek: UB4.png]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
08.05.2009, 08:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.05.2009 08:03 przez Michael von Lichtenstein.)
Post: #22
RE: Status obserwatora dla Michała O'Rhady?
Alojzy Pupka napisał(a):Moim zdaniem, jednym z ważniejszych (choć nie upieram się, że kluczowym) wyznaczników "legalności" roszczeń, jest dziedzictwo kulturowe i rozwój danego obszaru. A w przypadku Morvanu, Księstwo Sarmacji nie czyni za wiele by rozwijać region.

Księstwo Sarmacji czyni wysiłki mające na celu rozwój całego Terytorium Koronnego, na szczególną uwagę zasługuje tutaj działalność v-hr. Kami - Chojnackiej, oraz Diuka Łaskiego.

Ponadto stworzenie strony internetowej i separatystyczne treści nie jest absolutnie żadnym wyznacznikiem legalności jakichkolwiek roszczeń. Idąc tym tokiem rozumowania, Ekscelencja czy chce przyznać iż, hipotetycznie rzecz biorąc każdy kto stworzy sobie www dajmy na to Mandragoratu Wandystanu i będzie opiewał nań kulturę proletariatu i wykazywał szczególną troskę o lud pracujący miast i wsi - ma uzasadnione i legalne roszczenia do ziem znajdujących się w prawnym i faktycznym posiadaniu Mandragoratu? To byłby przecież absurd... Insza inszość że jedna kreatywna osoba nie ma jeszcze mocy sprawczej Wink

JCM FJ II napisał(a):Pragnę zauważyć, Ekscelencje, że to Pan O'Rhada zostałby ew. Obserwatorem, a nie Wolna Republika Morvan. Oczywiście, zapewne będzie on reprezentował interesy swojego kraju. Niemniej jednak warto się zastanowić, jak do tego podejść. Wszak trudno zaprzeczyć, że wokół Morvanu (w dużej części wokół Pana O'Rhady) wiele się dzieje i zastanawiam się, czy powinniśmy zaakceptować tę kandydaturę - z jednej strony OPM nie pozostawałoby z boku tych wszystkich wydarzeń, a z drugiej zaś mogłoby to tylko rozdmuchać, czemu z pewnością część Członków OPM byłaby przeciwna.

Pytanie jest jeszcze jedno, czy aby na pewno jest sens nadawać status obserwatora osobie fizycznej, która prowadzi szeroko zakrojoną, wrogą akcję przeciw jednemu z państw członkowskich, a także prowadziła takowe w przypadku pozostałych dwóch państw? Nie trzeba nadawać komuś statusu obserwatora by być na bieżąco z wydarzeniami w v-świecie.

Obawę WCM co do rozdmuchania podzielam również i ja... Jaką mamy gwarancję że status obserwatora nie przysłuży się Panu O'Rhadzie do prowadzenia dalszych bezprawnych działań wymierzonych w Księstwo i inne państwa? Na chwilę obecną jedyne perspektywy jakie widać - nie są kolorowe, Pan O'Rhada nie wyrzekł się absolutnie i bezwarunkowo żadnych roszczeń - co oznacza że swoją działalność prowadzić będzie nadal - a to jest nie do przyjęcia.

Idąc również za poprzednią wypowiedzią WCM - są różne za i przeciw, jednak trudno być obiektywnym, zwłaszcza tym państwom, które przez rzeczoną działalność dotknięte nie zostały. Lepiej jest zapobiegać niż leczyć, działać prewencyjnie - niż później znosić przykre skutki.

Księstwo Sarmacji nie jest przekonane co do zasadności nadania owego statusu obserwatora i z tego co się orientuję - pozostałe pokrzywdzone państwa - również.

Wnoszę zatem o odrzucenie wniosku o nadanie statusu obserwatora w całości.

(-) Książę Michael diuk von Lichtenstein h. Wąż
Podkanclerzy Rządu JKM
Minister Spraw Zagranicznych
Znajdź wszystkie posty użytkownika
08.05.2009, 09:45
Post: #23
RE: Status obserwatora dla Michała O'Rhady?
Ja bym zaś chciała spytać co pan O'Rhada jako obserwator mógłby wnieść nowego do OPM, bo poczytać forum to można i bez statusu obserwatora ?
Każde państwo coś wnosi jak nie klimat to kulturę czy sztukę, jest różnorodność, pan O'Rhada zarządza terenami będącymi częścią Sarmacji, zatem pytam skoro reprezentację KS mamy, co nowego kandydat na obserwatora może nam zaproponować?

(-) Meisande V Gvandoya
Królowa Zjednoczonego Królestwa Samundy
Okotukwano (MSZ)
Osen(Minister Sprawiedliwości)
"Gorące Słońce Pustyni"
[Obrazek: dwxcoy.jpg]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
08.05.2009, 21:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.05.2009 21:31 przez Alojzy Pupka.)
Post: #24
RE: Status obserwatora dla Michała O'Rhady?
JE tow. Lichtenstein napisał(a):Księstwo Sarmacji czyni wysiłki mające na celu rozwój całego Terytorium Koronnego, na szczególną uwagę zasługuje tutaj działalność v-hr. Kami - Chojnackiej, oraz Diuka Łaskiego.
No właśnie. Rozwój Terkoru, a nie Morvanu. Ale mniejsza o to, każdy może wejść z głównej strony sarmackiej na pewną podstronę odnoszącą się do Morvanu, gdzie dalej jako taoiseich (czy jakoś tak) figuruje p. Radetzky. Nic nowszego tam nie ma.

JE tow. Lichtenstein napisał(a):Ponadto stworzenie strony internetowej i separatystyczne treści nie jest absolutnie żadnym wyznacznikiem legalności jakichkolwiek roszczeń. Idąc tym tokiem rozumowania, Ekscelencja czy chce przyznać iż, hipotetycznie rzecz biorąc każdy kto stworzy sobie www dajmy na to Mandragoratu Wandystanu i będzie opiewał nań kulturę proletariatu i wykazywał szczególną troskę o lud pracujący miast i wsi - ma uzasadnione i legalne roszczenia do ziem znajdujących się w prawnym i faktycznym posiadaniu Mandragoratu? To byłby przecież absurd... Insza inszość że jedna kreatywna osoba nie ma jeszcze mocy sprawczej Wink
Nie byłby, tylko był to absurd. O czym WE doskonale wie, bo inspiracja dla słynnej sprawy lixtyjskiej wyszła z Sarmacji, od pewnej wysoko postawionej osoby, obecnej na tym forum. I towarzysz dobrze wie, o czym i o kim mówię. Natomiast przypadek Morvanu jest o tyle inny, że WRM nie tylko kultywuje celtyckie tradycje pozostawione odłogiem przez KS, ale też nie była to próba wyrwania ziem z zewnątrz, lecz ruch odśrodkowy.

mdgr ppłk Alojzy akć Pupka-Bumbum h. Magnitogorsk

[Obrazek: b1.gif]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
10.05.2009, 17:23
Post: #25
RE: Status obserwatora dla Michała O'Rhady?
Wobec tego, że do tej pory nie umożliwiono JE tow. O'Rhadzie samodzielnego wypowiadania się na tym forum, spełniam jego prośbę i przekazuję co następuje:

JE tow. Michał O'Rhada napisał(a):Wasze Ekscelencje, Szanowni Delegaci!

Od dłuższego czasu obserwuję Waszą debatę nad moim wnioskiem o status obserwatora przy Generalnym Sekretarzu. Przyjąłem do wiadomości zarzuty, jakie zostały mojej osobie postawione, puszczając mimo uszu te kilka obelg, jakie wobec mnie rzucono - a które moim zdaniem nie powinny zabrzmieć w Gmachu OPM.

Przyznam, że ogłoszeniem debaty nad moim wnioskiem byłem zdziwiony - jako że Zarządzenie o statusie Obserwatora przy Sekretarzu Generalnym OPM nie mówi o takiej procedurze - ale rozumiem pobudki Jego Ekscelencji diuka Kościńskiego, który zapewne w ten sposób chciał się skonsultować i ewentualnie uniknąć natychmiastowego wykorzystania art. 5 wspomnianego zarządzenia przez niezadowolonych delegatów.

Przyznam również, że dziwi mnie kierunek w jakim zdryfowała debata (przynajmniej w niektórych przypadkach wypowiedzi). Wg. postanowień wspomnianego zarządzenia, kryteria dot. nadania statusu Obserwatora dotyczą mojej osoby - a nie mikronacji którą zamieszkuję. Przypomnę, że równie dobrze mogłem ów wniosek złożyć jako obywatel Mandragoratu Wandystanu, którym jestem - jednak uważam, że byłoby to bezsensowne - bo myślę, że grono delegatów działa w dobrej wierze i wyszukiwanie kruczków prawnych nie miałoby sensu.

Co do kwestii spełniania postanowień zarządzenia, wydaje mi się, że we wniosku dostatecznie wykazałem, że zarówno Ja, jak i Wolna Republika nie naruszamy jego ust. 2 art. 1. W tej sytuacji, ograniczę jedynie do odpowiedzi na niektóre pytania i zarzuty, które zostały zostały postawione pod moim adresem.

Przede wszystkim odniosę się do słów Jego Ekscelencji ministra von Lichtensteina. Chciałbym dowiedzieć się, jaką podstawę miał, pisząc że "Jakiś czas temu mieliśmy możliwość zaobserwowania jego działalności także tutaj, w Gmachu OPM i nie bez powodu został uznany za osobę niepożądaną" ? Przyznam, że nigdy nie zostałem poinformowany o tym, jakobym miał zostać za taką osobę uważany. Nigdy też nie zostałem z Gmachu OPM wydalony ani (o ile pamiętam) nawet nie została mi zwrócona żadna uwaga przez moderatorów. W tej sytuacji wydaje mi się, że informacja zawarta w zacytowanym powyżej zdaniu mija się z prawdą w tej kwestii.

Z kolei pierwsza część wręcz przeciwnie - brałem, jak część z Ekscelencji zapewne pamięta - w pracach OPM jako delegat Tuolelenkki, zanim jej członkostwo nie zostało wygaszone. Na ile jednak pamiętam, nie byłem, jak usiłuje się przedstawiać mąciwodą, a moje działanie - przynajmniej w mojej opinii - nie było destruktywne. Wręcz przeciwnie - swego czasu, byłem jednym z najaktywniejszych delegatów (o czym wspomniał w swojej wypowiedzi Jego Ekscelencja diuk Kościński chociażby tutaj (link).) Brałem udział w wielu dyskusjach - m.in. swego czasu byłem gorącym orędownikiem zniesienia w OPM funkcji członków stałych.

Odpowiadając z kolei na pytanie postawione przez Jego Ekscelencję von Salvepol Pakulskiego oraz Jej Królewską Mość Meisande V, z chęcią przedstawię, jakie korzyści dla OPM widzę ze swojej obecności i udziału w rozmowach. Po pierwsze, z chęcią wesprę działania OPM w różnych dziedzinach. Sprawa państw secesjonistycznych i konfliktów terytorialnych pojawia się w wielu dysputach - ostatnio chociażby w ramach wspólnej mapy mikronacji a także konwencji w sprawie integralności terytorialnej. Wierzę, że delegatom zależy, aby wszystkie ich uchwały były jak najdokładniejsze i miały jak najszerszy zasięg - zatem myślę, że poznanie argumentów drugiej strony zaowocuje korzyścią dla jakości projektów. Poza tym - wydaje mi się, że pluralizm poglądów i dodatkowy głos w dyskusji nigdy takiej dyskusji nie zaszkodził.

Pozostaje sformułowane przez Jego Cesarską i Królewską Mość przypuszczenie, przekute następnie przez Jego Ekscelencję ministra von Lichtensteina w zarzut - że status obserwatora w Organizacji będzie służył mi wyłącznie "rozdmuchiwaniu sprawy" - przez co domyślam się, JE rozumie promowanie wersji, że ziemie Morvanu należą do Wolnej Republiki a nie do Sarmacji. Cóż, zarzut jest ciężki, jednak wynika zapewne z braku znajomości moich dotychczasowych działań. Osobiście nigdy nie starałem się agresywnie promować sprawy konfliktu terytorialnego - zawsze uważałem, że to sprawa między Wolną Republiką a Sarmacją i nigdy nie żądałem od innych państw wsparcia w tej kwestii (nawet od państwa siostrzanego - Mandragoratu Wandystanu) - w przeciwieństwie do samej Sarmacji, która wywierała naciski na państwa posiadające stosunki z WRM (ale neutralne w sprawie sporu) - przykładem tego były dość głośne nie tak dawno sprawy Al Rajnu i Elderlandu. Dla mnie niestety konflikt terytorialny jest sprawą trudną - bo strona sarmacka nie odpowiada nawet na propozycje podjęcia rozmów w tej kwestii - status Obserwatora jest dla mnie jednym ze środków, który może posłużyć do ostatecznego rozwiązania tej kwestii.

Nie chcę tutaj sprawiać wrażenie, że staram się jakoś specjalnie oczerniać Księstwo Sarmacji - jednak każdy, kto jest atakowany, ma prawo do obrony. Warto zauważyć, że dyplomacja KS stara się (zarówno tu w OPM, jak i w innych miejscach) sprawić wrażenie, jakoby Wolna Republika w ogóle nie istniała - i funkcjonował jedynie niejaki Michał O'Rhada. Cóż - uważam, że choć do przynależności ziem morwańskich można mieć różne poglądy, to jednak istnienie WRM jako mikronacji jest bezsprzeczne. Dlatego tego typu wypowiedzi sarmackich dyplomatów uważam za krzywdzące.

Podsumowując swoją wypowiedź, przepraszam za jej rozbudowanie - jednak musiałem w jednej wypowiedzi odnieść się do 3 stron dyskusji. Moim celem nie jest utrudnianie działań OPM - wręcz przeciwnie, zwracam uwagę, że mimo że nie zgadzałem się z kilkoma decyzjami OPM, nie należę do grona tych, którzy uważają Organizację za złą czy jałową - uważam, natomiast, że mój głos mógłby być użyteczny w niektórych kwestiach. Jeszcze raz proszę o wsparcie dla mojego wniosku. Dziękuję delegatowi wandejskiemu za przekazanie tej wypowiedzi.

Dalsze odpowiedzi na ewentualne pytania mogę wysyłać przez PW, chyba, że Jego Ekscelencja Sekretarz umożliwi mi wypowiadanie się w tym wątku.

Z poważaniem,
(-) Michał O'Rhada, Lord Protektor
Wolnej Republiki Morvan i Wspólnoty Morwańskiej

Od siebie dodam tylko że to, że JE O'Rhadzie nie udzielono do tej pory prawa wypowiedzi, świadczy o jakimś potwornym upolitycznieniu OPM. Przecież nie chodzi o uznanie Wolnego Morvanu, czy o dawanie JE O'Rhadzie prawa udziału w głosowaniach, tylko o zwykły dialog. Czy naprawdę państwa opowiadające się przeciwko temu posunięciu aż tak obawiają się słów prawdy i możliwości wolnej wypowiedzi?

mdgr ppłk Alojzy akć Pupka-Bumbum h. Magnitogorsk

[Obrazek: b1.gif]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
10.05.2009, 20:09
Post: #26
RE: Status obserwatora dla Michała O'Rhady?
Cytat:Czy naprawdę państwa opowiadające się przeciwko temu posunięciu aż tak obawiają się słów prawdy i możliwości wolnej wypowiedzi?

To też ciekawa kwestia - jako Przedstawiciel Monarchii w OPM próbuję sobie to wyobrazić i być może moje wyobrażenie jest zbyt... paniczne. Otóż może to wyglądać tak: Członkowie Organizacji, poważne państwa, "boją się" jednego (!) człowieka. Może to wyglądać tak, że boimy się poruszać kwestię Morvanu, że połowa wysiłku Przedstawicieli (w istocie jest to jeden z bardziej obleganych tematów w Gmachu) skupia się na wypowiedziach w kwestii nawet nie Wolnej Republiki, ale jednej osoby, która naturalnie tę Republikę reprezentuje.

I znów pewne rozważanie - z jednej strony to rozumiem (zwłaszcza stanowisko Samundy i Sarmacji), ale z drugiej - świat na nas patrzy. A im dłużej trwa debata na temat wniosku w sprawie jednej osoby, tym komiczniej to musi wyglądać z zewnątrz, wszak wniosek jednej osoby wzbudza tyle emocji wśród Członków OPM. Trochę żałuję, że nie patrzę na to z boku, bo byłoby śmieszniej :-).

[Obrazek: UB4.png]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
11.05.2009, 19:59
Post: #27
RE: Status obserwatora dla Michała O'Rhady?
Ekscelencje!

Albo mi się wydaje, albo mnie nikt nie słucha (czyta). Dlaczego nie możemy dać JE O'Rhadzie szansy? JEDNEJ szansy? Dajmy mu możliwość pokazać czy jest wstanie się poprawić. Jeśli z tej możliwości nie skorzysta, będzie zmuszony opuścić progi OPM na dalszą banicję. Pozwólmy Organizacji Polskich Mikronacji być organizacją dialogu. Dialogu, który będzie dotyczył, także krajów, które oficjalnie nie są członkami OPM.

Percian de Wega-Starck
Znajdź wszystkie posty użytkownika
11.05.2009, 21:22
Post: #28
RE: Status obserwatora dla Michała O'Rhady?
Ekscelencje,

W ramach przypomnienia, chciałbym przytoczyć iż Pan O'Rhada już niegdyś był członkiem OPM, miał szansę wykazania się dobrymi intencjami i szczerą wolą dialogu. Szansę tę utracił i został z Szanownego Gremium usunięty.

Wielce dziwią mnie także apele Ekscelencji de Wegi - który fakt faktem nie reprezentuje żadnego z państw członkowskich, ani nawet nie jest w stanie postawić się w sytuacji państw w które wrogie działania Pana O'Rhady zostały wymierzone. Wszak ciężko jest uznać takie argumenty, bowiem jak głosi porzekadło, czy syty zrozumie głodnego, choć głodu w życiu nie zaznał?

Z punktu widzenia KS jakakolwiek pobłażliwość w tej sprawie oznacza tolerancję dla bezprawia i bandyckich roszczeń, oraz prób wyrwania naszych rdzennych terytoriów. Natomiast apele o o takową uważam za wysoce krzywdzące...

(-) Książę Michael diuk von Lichtenstein h. Wąż
Podkanclerzy Rządu JKM
Minister Spraw Zagranicznych
Znajdź wszystkie posty użytkownika
12.05.2009, 00:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.05.2009 00:35 przez Alojzy Pupka.)
Post: #29
RE: Status obserwatora dla Michała O'Rhady?
JE tow. O'Rhada z OPM wydalony nie został. Utracił możliwość wypowiedzi nie w związku z jakimkolwiek naruszeniem np. Karty OPM, ale z powodu wygaśnięcia członkostwa Tuolelenkki w Organizacji. Nie sposób zrozumieć w tym kontekście, jaki sens niosą wypowiedzi JE tow. Lichtensteina o "utraconej szansie".

Poza tym, odmawianie prawa do wyrażania swojej opinii na temat działań separatystycznych państwom, które działań takich nie doświadczyły, jest nieuczciwe. Sprawy takich działań i roszczeń są dość powszechnie znane i proszę nie imputować JE Scottowi, czy komukolwiek innemu, jakoby nie potrafił wczuć się w taką sytuację, bo wobec nieskomplikowania sprawy zakrawa to na żart. Mandragorat Wandystanu działań takich doświadczył dość boleśnie. Działań inspirowanych zresztą z rzekomo "zaznajomionej z głodem" Sarmacji (czyżby JE tow. Lichtenstein miał na myśli głodujący proletariat grodziski?). A mimo to podtrzymujemy swoje poparcie dla JE tow. O'Rhady.

Ponawiam poza tym prośbę o nie traktowanie wniosku jako odnoszącego się do WRM, lecz zgodnie z jego treścią - do JE O'Rhady.

mdgr ppłk Alojzy akć Pupka-Bumbum h. Magnitogorsk

[Obrazek: b1.gif]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
12.05.2009, 12:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.05.2009 12:00 przez Piotr Koscinski.)
Post: #30
RE: Status obserwatora dla Michała O'Rhady?
Dziś wydam w sprawie p. Michała O'Rhady stosowną decyzję. Będzie odzwierciedlała wyniki niniejszej dyskusji.

diuk Piotr Kościński
były Sekretarz Generalny OPM
Przedstawiciel SPM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości