|
Niepokojący brak aktywności
|
|
16.04.2010, 17:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.04.2010 18:09 przez Victorio Mortuus.)
Post: #21
|
|||
|
|||
|
RE: Niepokojący brak aktywności
Ekscelencjo,
Starałem się ze spokojem i rozwagą przyglądać się tej dyskusji i tak długo jak uznawałem, choć nie popierałem, argumenty Ekscelencji - milczałem. Jednakże oczekiwania WE są dla mnie co najmniej śmieszne. Jeżeli nawet władze Austro-Węgier gotowe byłyby przeprosić za swoją przeszłość i działania w stosunku do innych państw (co nie może pozostać jedynie jednostronnym zachowaniem bo póki co Ekscelencja czyni z Monarchii głównego agresora zapominając, że gdyby nie śmieszne próby wymuszenia przez WKS na społeczności międzynarodowej przyjęcia ich punktu widzenia jako jedynego i słusznego konflikt ten w ogóle by nie istniał lub wyglądałby zupełnie inaczej) to przeprosiny te kierowane byłyby nie do WE, ZKS czy innych współczesnych państw wirtualnych a tylko i wyłącznie do drugiej strony tamtego konfliktu. W związku z powyższym nie rozumiem na jakiej zasadzie to WE domaga się jakichkolwiek przeprosin. Zupełnie odrębną kwestią jest fakt, że WE stosuje podwójne standardy. Czy ZKS kiedykolwiek przeprosiło za charakter spięć (bo nie chcę skłaniać się do nazywania tego konfliktem) z władzami Królestwa Surmeńskiego, Republiki Francuskiej, Wolnej Republiki Morvan, Monarchii Austro-Węgier (i wymieniać można byłoby jeszcze długo)? Czy, chcąc pomijać uwikłanie w tę sprawę całego ZKS, kiedykolwiek WE przeprosił za swój mało dyplomatyczny język, który nigdy nie był odpowiedni ani w ustach reprezentanta ZKS w OPM ani p.o. Zastępcy SG ani jako Zastępcy SG? Tyle Ekscelencja mówi o poziomie, o dyplomacji samemu wciąż i wciąż zapominając o stosowaniu tych zasad wobec samego siebie. To co najmniej przykre. Co tyczy się zaś samych przeprosin - Monarchia nie ponosi odpowiedzialności za "tamten okres". Ponosimy połowiczną odpowiedzialność za konflikty, które prowadziliśmy bo jest to naturalna kolej rzeczy, jednak to tylko tyle. I tak jak mówiłem - władze Austro-Węgier są gotowe zapomnieć o przeszłości, przeprosić za nieodpowiednie zachowanie swoich przedstawicieli oraz nawiązać pokojową i przyjazną współpracę, ale działania te muszą być podjęte wobec przedstawicieli drugiej strony sporu, konfliktu. Nie wobec osób trzecich bo to nie ma najmniejszego sensu. To tak jak by kazać przepraszać Księstwu Sarmacji Zjednoczone Królestwo Samundy za to, że mieli konflikt z Wolną Republiką Morvan. /-/ Victorio Mortuus Prezes Trybunału Sprawiedliwości OPM |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc



