|
[REFORMA] Konwencja o kształceniu wyższym (3)
|
|
13.03.2011, 15:10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.03.2011 15:16 przez TimoteosStefanosigos.)
Post: #9
|
|||
|
|||
RE: Konwencja o kształceniu wyższym
(13.03.2011 11:51)Marcel Hans napisał(a): Oczywiście, że za pomocą konwencji nie stworzymy nic, wszystko zależy od ludzi i wykonania zapisów. Ja się natomiast pytam jak mogłyby wyglądać te realne korzyści, bo o tym też należy pomyśleć. Ja nie bardzo sobie to wyobrażam. Może jednak pozostawmy tę sprawę poszczególnym państwom - niech same decydują, jak zachęcać swoich obywateli do studiów? Cytat:Nie bardzo rozumiem, gdzie widzi Wasza Ekscelencja problem. (...) Ja proponuję konwencję OPM, gdzie o akredytacji nie będą stanowiły przepisy konwencji, a organ niezależny, powołany przez uczelnie. I naprawdę nie widzi Ekscelencja sprzeczności w powyższym stwierdzeniu? Cytat:Trudno jednak zbudować prestiż rzeczy, która nic nie znaczy. Proszę zauważyć, że teraz otrzymanie tytułu zgodnego z konwencją jest bardzo trudno, a mimo to jakoś prestiżu nie ma. Przyznam, że nie wiem - nie bywam w Dreamlandzie czy Scholandii, ale to tam należałoby się zapytać, czy posiadanie tytułu naukowego UKD bądź KUS jest źródłem prestiżu. A nie - jak zakładam - z góry stwierdzać, że prestiżu nie ma, bo Pan o nim nie słyszał, albo bo w Pańskim państwie te tytuły nie są prestiżowe. (13.03.2011 12:39)Michał III napisał(a): Jest natomiast sposób, by nadać wartość tytułom naukowym. Proszę mój pomysł traktować jako luźną wizję, sam nie sprecyzowałem jej jeszcze w stu procentach i będę wdzięczny za uwagi. Myślę nad organem, złożonym z ludzi nauki - z osób wykształconych, którzy reprezentują rzeczywistą, odpowiednią dla ich stopnia naukowego wiedzę. Największym problemem byłoby wyłonienie takiego grona. Jednak później to grono wykształconych i poważanych naukowców mogłoby udzielać swego rodzaju poświadczenia dla poziomu wiedzy danej osoby. (...) Uważam, że to mogłoby zapewnić wysoki poziom tych naukowców, których zrzesza organ. Bo przecież wiedza każdego z nich została poświadczona i doceniona przez niezależne grono naukowców z całego mikroświata. Generalnie jestem na tak - ale tu zaproponowałbym, zamiast wykładów, weryfikację tytułów na podstawie prac naukowych recenzowanych przez tą grupę profesorów. Dodam, że taki system funkcjonował dobrze w przypadku KAN - przy weryfikacji dorobku profesora Victorjosa Paulosigosa, skorzystaliśmy z pomocy JKW Roberta I z UKD i współpraca układał się bardzo dobrze (dodam, że p. Victorjos ostatecznie zweryfikował się na stopień doktora). Cytat:Dodatkiem do funkcjonowania danego organu mogłaby rzecz jasna być konwencja, która: po pierwsze, ustali wspólne tytuły naukowe, a po drugie, ustali normy, o których mówił Ekscelencja Hans - a więc, jakie elementy danej dziedziny powinny być zawarte na studiach magisterskich, doktorskich itd. Cóż, tu się zgadzam. W moim projekcie przedstawiłem takie regulacje, które z jednej strony ustanawiały pewien standard (można go jeszcze nieco podnieść), a z drugiej strony - pozostawiają duży zakres swobody samym uczelniom na określanie porządku studiów. /-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos III Archont Demokracji Surmeńskiej, Tesmoteta Dyplomacji |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc




