|
Odpowiedź na wątek zatytułowany "Zamach na niepodległość Królestwa Natanii"
|
|
01.03.2011, 22:08
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.03.2011 22:08 przez Maksymilian Teodor I.)
Post: #5
|
|||
|
|||
|
RE: Odpowiedź na wątek zatytułowany "Zamach na niepodległość Królestwa Natanii"
Odnosząc się do wątku "Zamach na niepodległość Królestwa Natanii", chciałbym się odnieść do słów Sekretarza Generalnego:
(01.03.2011 14:31)Kryspin von Lichtenstein napisał(a): Zignorujmy działania tworu Biednej Republiki Ciprofloksji., które wywołały we mnie - delikatnie rzecz ujmując - zdziwienie. Mikronacje są specyficznym tworem, do którego pewne prawa świata realnego po prostu nie mają odniesienia. Dlaczego wzywa się państwa zrzeszone w ramach OPM do ignorowania działań BRC? Jest to dla mnie niezrozumiałe. Żyjemy w specyficznym świecie, gdzie ogromną rolę odgrywa nasza wyobraźnia. Taką wyobraźnią posługują się również działacze BRC. Według mnie - Jego Królewska Mość Paulos Petrosigos mi wybaczy - powstanie skavlandzkie zostawiło ślady w historii Królestwa Surmeńskiego, i dobrze, że tak się stało. Paradoksalnie - zyskał na tym mikroświat, zyskała Surmenia; zyskali przez to, że "coś się działo", było jakieś wydarzenie - i to wydarzenie było NASZYM wydarzeniem w takim sensie, że nie było zdeterminowane przez real. jest rzeczą normalną, że na świecie mają miejsce rebelie, wystąpienia przeciwko rządzącym, przewroty. To naturalna kolej rzecz. Nienaturalne jest natomiast zasłanianie sobie oczu i udawanie, że czegoś nie ma - bo my tego nie widzimy. Tak rozumują małe dzieci. W całej tej sprawie jest też ważna sama kwestia pozycji BRC. Jeżeli Natania zawarła unię, to musiała uznawać BRC. W przeciwnym razie trzeba by posądzić króla, że jest chory psychicznie i zawarł traktat z wytworem własnej wyobraźni - a tak chyba nie jest. Tutaj trzeba zwrócić uwagę, że nie ma żadnych przepisów, które dotyczą warunków wypowiedzenia traktatu; nie ma także nic o tym, które z przepisów pozostają nadal ważne, stąd roszczenia BRC uznaję za bezzasadne, jednocześnie zwracając uwagę na lekkomyślne postąpienie Natanii. Ponadto kontrowersyjne jest upublicznienie treści rozmów przez Króla Natanii. Rzutuje to na całe państwo, gdyż staje się ono na arenie międzynarodowej mało wiarygodne - skąd bowiem pewność, że Królestwo Natanii nie upubliczni takich korespondencji z innymi państwami? Swoje wątpliwości mam również co do stwierdzenia Sekretarza Generalnego a propos terytorium BRC. Wszystko zależne jest od definicji słowa "terytorium". Wcześniej wspomniałem, że pewne rzeczy ze świata realnego nie mają zastosowania w naszym świecie. I tak jest również w tym przypadku. W rozumieniu wielu (o ile nie większości) państw "terytorium" danego państwa jest strona internetowa. Zdarzają się oczywiście także pikselonacje, dla których ważniejsze jest umieszczenie na mapie i to ma determinować istnienie bądź nieistnienie danego państwa. Zapytać należy wówczas: co z istnienia na mapie, skoro nie widać życia takiego państwa? "Zapikselowanie" następuje samoistnie po pewnym czasie istnienia danego tworu, kiedy zyska ono akceptację na arenie międzynarodowej. BRC swoją stronę ma: http://cipronex.boo.pl Z tego też względu powstrzymałbym się przed pochopnym wydawaniem jakichkolwiek sądów, wysłuchał obu stron i wyciągnął dopiero wnioski. Problem jest złożony; nie mniej jednak nie można powiedzieć "sprawy nie ma". Jeżeli Natania uznała, że potrzebuje pomocy, to jest to chyba wystarczający argument, że jednak "sprawa jest". Gdyby BRC nie była problemem dla Królestwa, wówczas nie zwracałoby się ono o pomoc. Zaprzeczanie temu jest równoznaczne z kwestionowaniem zdania Królestwa Natanii. (-) Tivadar Zoltán baró Szücs Zastępca Sekretarza Generalnego Jego Ekscelencji Timoteosa Stefanosigosa Dyrektor Departamentu Politycznego Były Premier Cesarskiego i Królewskiego Rządu Monarchii Austro-Węgier Redaktor Naczelny Monarchie Leben Kontakt: monarchieleben@austro-wegry.org |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc



