|
Rozwód Sarmacji i RSiT
|
|
26.04.2010, 20:42
Post: #1
|
|||
|
|||
|
Rozwód Sarmacji i RSiT
Dzisiaj bardzo głośny temat w v-światowych mediach.
Może delegacja Sarmacji przybliżyłaby nam przebieg sytuacji ze swojego punktu widzenia oraz wydała jakieś oświadczenie o zaistniałej sytuacji? |
|||
|
26.04.2010, 21:39
Post: #2
|
|||
|
|||
|
RE: Rozwód Sarmacji i RSiT
Ekscelencjo,
Myślę, że są to wewnętrzne sprawy tego kraju i bez prośby o pomoc nie możemy się angażować w tą sytuację. (-)Thorgautr Gvandoya Książe Krwi Syn Sahary Asokwafo Konungr Osady Wikingów Jomsborg Wielki Generał Czasami żałuję, że A-W wróciło do OPM, a Ty? |
|||
|
26.04.2010, 21:57
Post: #3
|
|||
|
|||
|
RE: Rozwód Sarmacji i RSiT
Ja nie chcę się angażować w sprawy wewnętrzne Sarmacji, mnie tylko niepokoi sytuacja w tym kraju. Proszę spojrzeć na stronę główną Planety Mikronacje. Zdominowna jest ona przez sprawę niepodległości RSiT.
|
|||
|
26.04.2010, 22:11
Post: #4
|
|||
|
|||
|
RE: Rozwód Sarmacji i RSiT
Ekscelencjo,
Póki, co KS nie ma obowiązku się tłumaczyć z takiego a nie innego kroku. Co do planety mikronacja, to spuszczam kurtynę ciszy na ten twór. (-)Thorgautr Gvandoya Książe Krwi Syn Sahary Asokwafo Konungr Osady Wikingów Jomsborg Wielki Generał Czasami żałuję, że A-W wróciło do OPM, a Ty? |
|||
|
26.04.2010, 23:04
Post: #5
|
|||
|
|||
|
RE: Rozwód Sarmacji i RSiT
Jako reprezentanci różnych państw mamy prawo tutaj, w miejscu dyskusji przywódców v-krajów, dowiedzieć się o sytuacji wewnętrznej danego kraju, zwłaszcza w sytuacji, gdy dochodzi do takiego wydarzenia, które siłą rzeczy wpłynie na politykę zagraniczną Sarmacji i nowo tworzonego niepodległego państwa, a w dalszej konsekwencji na państwa uznające Księstwo. Nie widzę nic niestosownego, po to są też i Biura Reprezentantów, by w takich sprawach można było zabierać głos.
Pozdrawiam, Mateusz Walczak, Książę Elfidy |
|||
|
26.04.2010, 23:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.04.2010 23:16 przez Thorgautr Gvandoya.)
Post: #6
|
|||
|
|||
|
RE: Rozwód Sarmacji i RSiT
Ekscelencjo,
Nie kwestionuje prawa, ale w dużej mierze wszystko zależy od Sarmacji i dopóki ona nic nie mówi nie jest stosowne dopytywać się, bo może mają zamiar przemilczeć ten fakt. (-)Thorgautr Gvandoya Książe Krwi Syn Sahary Asokwafo Konungr Osady Wikingów Jomsborg Wielki Generał Czasami żałuję, że A-W wróciło do OPM, a Ty? |
|||
|
26.04.2010, 23:18
Post: #7
|
|||
|
|||
|
RE: Rozwód Sarmacji i RSiT
Ekscelencjo Svensson,
nikt nikogo do niczego nie zmusza. Jeśli Księstwo Sarmacji będzie chciało udzieli nam informacji, które uzna za właściwe, jeśli nie, no to trudno. Raczej nikt nie będzie nogą tupał. Korzystając z okazji. Sytuacja zrobiła się ciekawa, więc i ja jestem ciekaw stanowiska Księstwa w tej sprawie
Pierwszy Minister RF (-) Jean-Pierre Lavandier |
|||
|
26.04.2010, 23:22
Post: #8
|
|||
|
|||
RE: Rozwód Sarmacji i RSiT
(26.04.2010 23:13)Thorgautr Svensson napisał(a): Ekscelencjo, No właśnie... skoro "wszystko zależy od Sarmacji", która jako największy kraj jest równocześnie najbardziej wpływowy, to sprawa rozwodu KSar z RSiT od razu zyskuje sprawy międzynarodowej, gdzie poparcie dla którejś ze stron konfliktu (a o takim możemy już powoli mówić) będzie miało fundamentalne znaczenie. Pozdrawiam, Mateusz Walczak, Książę Elfidy |
|||
|
27.04.2010, 09:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.04.2010 10:59 przez Edward II.)
Post: #9
|
|||
|
|||
|
RE: Rozwód Sarmacji i RSiT
Ekscelencje,
Podejrzewam, że zgadzamy się co do tego, że zaistniała sytuacja ma – póki co – charakter wewnętrznej sprawy Księstwa Sarmacji i żadne potencjalne konsekwencje komentowanego wydarzenia, choćby najbardziej pikantne, nie dają nam tytułu do rozsądzania czy wartościowania postawy jego uczestników. Zwłaszcza w tak jednostronny i wykoślawiony sposób, jaki ma to dziś miejsce. Czego by nie sądzić o prawdziwych intencjach zaangażowanych w tę rozgrywkę graczy, obserwowany rozwód następuje w majestacie prawa i w zgodzie z obustronnie akceptowanymi – przynajmniej w teorii - procedurami. Nawet jeśli interpretacja tego prawa jest dla obywateli RSiT krzywdząca, ostrożniej szafowałbym porównaniami Sarmacji do Związku Radzieckiego, zaś Prezydenta Rzeczpospolitej do Kwame Nkrumaha. Włodarze w Grodzisku to nie zaimpregnowani na zdrowy rozsądek okupanci, RSiT to nie kolonia. Za symptomatyczny w tym kontekście można uznać komentarz, jakim całą awanturę opatrzył na łamach “Elderlandis” Simon hrabia McMelkor, Lord Marszałek Izby Senatorskiej Królestwa Elderlandu. Zakładam, że harbia McMelkor wyraził opinię niemałej części obserwatorów mikroświatowej sceny politycznej, gdy w kwiecistych słowach stwierdził: Cytat:“Jeśli ktokolwiek poważnie pomyślał, że Sarmacja nie jest w Mikroświecie hybrydowym surogatem imperialistycznych Szatanów Zjednoczonych i Związku Sowieckiego – ten się zgubnie pomylił. Ale czego, jak nie sowietyzacji spodziewać się po rządach bolszewika? Jeśli ktokolwiek pomyślał, że z megalomanem i zaborcą można rozmawiać jak równy z równym – ten nie miał racji. Jeśli ktokolwiek pomyślał, że silniejszy będzie przestrzegał prawa międzynarodowego, ten jest i pozostanie głupcem”. Ze wspomnianego komunikatu dowiadujemy się również, że elderlandzki Senat wyda wkrótce rezolucję wyrażającą sprzeciw wobec “neoimperialnej polityki” i “megalomanii” Księstwa. Na podobne gesty mieszkańcy RSiT liczyć mogą zapewne w kilku innych mikronacjach, skoro patronują im dygnitarze o tak jednoznacznie zdefiniowanych poglądach. Hrabiego McMelkora uważam za wspaniałego dyskutanta i jednego z najbardziej przytomnych publicystów w polskim mikroświecie. Tym razem jednak mimo najlepszych chęci nie jestem w stanie zgodzić się z kontrowersyjnym werdyktem wydanym na łamach elderlandzkiej agencji. Słowa Hrabiego są po prostu głęboko niesprawiedliwe, przyjęta optyka – nieuzasadniona, konwencja komentarza – nie do przyjęcia. Do decyzji podjętej przez JKM Michała Feliksa, zrozumiałej w kontekście wdrukowanej w głowę państwa troski o integralność całej wspólnoty, nie zamierzam się tutaj szerszej odnosić. Nawiasem mówiąc – uwaga o odmawianiu “prawa do samostanowienia narodów i deptaniu demokracji” w odniesieniu do jednego z założycieli Wandystanu, państwa ufundowanego na rzekomo negowanych tu wartościach, wydaje się nieco kontrowersyjna. Sprawa rozwodu z RSiT jest już przesądzona, nawet jeśli droga do pełnej suwerenności została wskutek podjętych decyzji nieco wydłużona. Wypowiedzenie traktatu o unii lada chwila stanie się faktem. I tak właśnie potraktowałbym książęcą decyzję – jako wymuszoną okolicznościami retardację. Pobieżna lektura postów opublikowanych w ciągu ostatniej doby na forum w Grodzisku wystarczy, by przekonać się, że utożsamianie owej decyzji z odczuciami i postawą całej społeczności Księstwa jest zabiegiem mocno problematycznym. Jeśli kierunek ewolucji dyskusji na sarmackim Forum Centralnym mówi nam dziś cokolwiek, to chyba przede wszystkim o narastającej irytacji i znużeniu całą awanturą. Taki wniosek nasuwa się po lekturze wypowiedzi JKW Piotra Mikołaja czy bezrefleksyjnie demonizowanego Michaela von Lichtensteina. Wreszcie – taka jest również wymowa oficjalnego oświadczenia sarmackiego Rządu, jakie wczoraj wieczorem opublikował Kanclerz Mateusz Cezar. Piórem szefa sarmackiego rządu centrala deklaruje zrozumienie dla decyzji obywateli RSiT i jednoznacznie “popiera działania niepodległościowe” podejmowane na obszarze Rzeczpospolitej. Są to, przyznajmy, wypowiedzi budujące, świadczące o szacunku do idei, jaka legła u podstaw naszej wspólnej zabawy. Obserwując reakcje na mikronacyjnch forach można odnieść wrażenie, że przy okazji całej awantury odżyły stare uprzedzenia i resentymenty. Oto Sarmaci mieliby po raz kolejny dać wyraz swojej diabolicznej naturze. Sęk w tym, że z okazji do wbicia Sarmatom szpilki korzystają na ogół ci, którzy robią to i bez specjalnej zachęty. Czy Sarmacja traci dziś szacunek “w innych częściach mikroświata”, jak przekonują przedstawiciele RSiT? Jeśli nawet, to tylko tam, gdzie ów szacunek zawsze był kwestią problematyczną. By nie zatonąć w potopie publicystycznego przyczynkarstwa – ostatnia uwaga. Mam nadzieję, że elderlandzki parlament złagodzi ostateczną wymowę przygotowywanej właśnie rezolucji. Sarmacja jako “imperialistyczne Szatany Zjednoczone”? Nie jestem pewien, czy jest sens wpychać ten banalny w swej istocie konflikt w ramy kontrowersji z zakresu teologii politycznej. Wolę nawet nie myśleć, jak bardzo wyśrubowanego standardu moralnego broni dziś elderlandzki senator. W kontekście przywołanych wypowiedzi, uwagi o rzekomej “sowietyzacji”, do jakiej uciekać się mieliby włodarze z Grodziska, są raczej świadectwem zafałszowania rzeczywistości i z pewnością nie oddają sprawiedliwości faktom. Wstrzymajmy się z tym zrzucaniem do ostatniego kręgu Piekła. Tym bardziej, że koniec końców wszyscy bazujemy na strzępach informacji. Jako Dreamlandczyk przywykłem oceniać postawę władz Księstwa Sarmacji z pewną dozą nieufności. Historia naszych wzajemnych animozji i nieporozumień jest dostatecznie pouczająca. A jednak tym razem – solidaryzując się z obywatelami Rzeczpospolitej – apeluję o umiar w szafowaniu krzywdzącymi etykietkami. Obywatelom RSiT życzę powodzenia na nowej drodze. Jeśli rozpad unii stanie się faktem, w Rzeczpospolitej powitamy gracza liczącego się na arenie międzynarodowej. (-) Jacques de Brolle Premier Rządu Królewskiego Królestwo Dreamlandu |
|||
|
27.04.2010, 12:42
Post: #10
|
|||
|
|||
|
RE: Rozwód Sarmacji i RSiT
Po pierwsze: Biuro Reprezentantów dowolnego Członka OPM nie powinno być miejscem dyskusji między Reprezentantami innych Członków OPM. Dlatego też zaraz zamknę ten wątek. Co nie przeszkadza, że Reprezentanci KS mogą się wypowiedzieć na powyższy temat - sam poproszę Kanclerza i MSZ by tu się zjawili i zabrali głos.
Co do meritum, mi dość trudno się wypowiadać, bo sam jestem obywatelem Sarmacji. Mogę powiedzieć krótko: wg. mnie RSiT funkcjonowała zawsze niejako "obok" reszty Sarmacji, choć część jej mieszkańców była aktywna w "centrali" KS. Nie było żadnych większych problemów. Sprawa odłączenia się RSiT wypłynęła dość niespodziewanie. Oczywiście, jest wokół niej sporo debat, nierzadko bardzo emocjonalnych, ale nie dajmy się zwariować - nikt w Sarmacji RSiT nie uciska, nikt nie prześladuje, ja osobiście zapewniłem, że jeśli wybiorą niepodległość będą mogli liczyć na wsparcie OPM i mojej skromnej osoby. I mam nadzieję, że sprawa wkrótce zostanie rozstrzygnięta. diuk Piotr Kościński były Sekretarz Generalny OPM Przedstawiciel SPM |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc


