|
Projekt konwencji w sprawie integralności terytorialnej
|
|
16.05.2009, 18:42
Post: #21
|
|||
|
|||
|
RE: Projekt konwencji w sprawie integralności terytorialnej
Pragnę też zaapelować do Ekscelencji z Dreamlandu, by przypomnieli nam (o ile pamiętają), jak to wyglądało z secesją Solardii, wszak w końcu jakoś się dogadano w tej sprawie. Może warto wspomnieć ten przykład, by przenieść pewne rozwiązania.
|
|||
|
24.05.2009, 01:44
Post: #22
|
|||
|
|||
|
RE: Projekt konwencji w sprawie integralności terytorialnej
Wasze Ekscelencje!
Wypowiadam się w tym wątku, jako że jest to jedna z ważniejszych kwestii, jakie dotyczą mojej wizyty w Gmachu OPM. Mam nadzieję, że moja wypowiedź, jako niejako przedstawiciela "drugiej strony", czyli, jeżeli można to tak ująć, "secesjonisty", zwróci uwagę Waszych Ekscelencji na pewne kwestie, które z dotychczasowego punktu widzenia są niedostrzegalne. Przede wszystkim, jak już to zauważył Jego Cesarska i Królewska Mość, konwencja ta jest jednostronna... i [i]de facto[i] niczego (w kwestii secesji) nie rozwiązuje. Owszem, zabezpiecza ona jedynie nienaruszalność granic między sygnatariuszami, a także ustanawia sposoby rozwiązywania ewentualnych sporów - jak dla mnie, całkiem sensownie. Przechodząc jednak do kwestii secesji, która stanowi obecnie jeden z najpoważniejszych problemów, z jakim powinna się zmierzyć organizacja, widzimy... pustkę. Żadne rozwiązanie nie jest zaproponowane, brak nawet propozycji arbitrażu czy mediacji ze strony organizacji. Łącząc ustępy 2 art. 3 i 2 art. 4 widzimy, że na przykład, gdyby Wolna Republika teraz miałaby ogłaszać niepodległość od Sarmacji - to i tak musiałaby zakwalifikować się do kategorii złej woli, gdyż prawa Sarmacji (tak jak większości państw) penalizują działania mające na celu odłączenie części państwa od niego. Oczywiście - dla większości delegatów takie rozwiązanie widać jest najlepsze - jednak jeżeli konwencja ta nie miała rozwiązywać problemu secesji, a jedynie kwestie sporów terytorialnych między członkami, to czemu w ogóle zajmuje się kwestią secesji? Mam nadzieję, że mój komentarz do konwencji skłoni Wasze Ekscelencje do zastanowienia się nad nią. W zależności od efektów, postaram się w Małej Sali Recepcyjnej w najbliższym czasie przedstawić ew. propozycje zmian, jakie uczyniłyby konwencję bardziej skuteczną - mam nadzieję, że wspólnie udałoby nam się wypracować rozwiązania, które zaradziłyby tego typu konfliktom. |
|||
|
24.05.2009, 21:09
Post: #23
|
|||
|
|||
|
RE: Projekt konwencji w sprawie integralności terytorialnej
W imieniu Monarchii Neverwerld podpisuję konwencję w sprawie integralności terytorialnej.
(-) JKM Król Karol Never Władca Monarchii Neverwerld Obserwator przy OPM Reprezentant Monarchii Neverwerld |
|||
|
25.05.2009, 09:41
Post: #24
|
|||
|
|||
RE: Projekt konwencji w sprawie integralności terytorialnej
(24.05.2009 01:44)MichalORhada napisał(a): Wypowiadam się w tym wątku, jako że jest to jedna z ważniejszych kwestii, jakie dotyczą mojej wizyty w Gmachu OPM. Najpierw kwestia organizacyjna: jest zarządzenie SG OPM, przewidujące, że goście mogą się wypowiadać w Małej Sali Recepcyjnej. Tu jest Sala Plenarna OPM, gdzie mogą się wypowiadać Reprezentanci. Cytat:Przechodząc jednak do kwestii secesji, która stanowi obecnie jeden z najpoważniejszych problemów, z jakim powinna się zmierzyć organizacja, widzimy... pustkę. A teraz meritum. Otóż: zapraszając tu Pana O'Rhadę miałem nadzieję, że usłyszę jakieś interesujące propozycje w sprawie zakończenia jego konfliktu z Sarmacją. Tymczasem niczego takiego nie widzę. Widzę natomiast propozycję, która jest nie do przyjęcia przez żadne istniejące v-państwo: stworzenia "uproszczonego mechanizmu łatwej secesji". Pan O'Rhada przychodzi do nas i mówi: stwórzcie prawo, które mi i każdemu, komu przyjdzie na to ochota, pozwoli odłączać od waszych terytoriów cokolwiek tylko ja lub ktokolwiek inny zechce. Z chęcią zapytam się obecnych: czy zgodzicie się na "łatwą secesję"? Może ja się mylę i wszyscy obecni z przyjemnością się zgodzą na "uproszczony mechanizm łatwej secesji"? Niestety, zawiodłem się licząc na konstruktywne propozycje Pana O'Rhady - cóż, mój błąd. diuk Piotr Kościński były Sekretarz Generalny OPM Przedstawiciel SPM |
|||
|
25.05.2009, 16:08
Post: #25
|
|||
|
|||
|
RE: Projekt konwencji w sprawie integralności terytorialnej
"A teraz meritum. Otóż: zapraszając tu Pana O'Rhadę miałem nadzieję, że usłyszę jakieś interesujące propozycje w sprawie zakończenia jego konfliktu z Sarmacją. Tymczasem niczego takiego nie widzę."
Czasem jednak przydałoby się, byśmy to sami cokolwiek w tym temacie wypracowali. "Pan O'Rhada przychodzi do nas i mówi: stwórzcie prawo, które mi i każdemu, komu przyjdzie na to ochota, pozwoli odłączać od waszych terytoriów cokolwiek tylko ja lub ktokolwiek inny zechce." Na to, jak sądzę, nie będzie zgody. Nawet Ekscelencja O'Rhada zapewne nie chciałby, żeby nagle znalazła się np. węgierska część Morvanu i chciała się odłączyć. Myślę, że póki co największym osiągnięciem będzie, jak już wyjdziemy z okopów, w których siedzimy trochę za długo. Państwa secesjonistyczne nie próbują nawet zrozumieć (albo nie pokazują tego), że państwa istniejące wcześniej na danym terytorium nie mogą ot tak sobie oddać kawałka terytorium - niby nic, a jednak jest to problem i to często dość duży. Na przykład - co się stanie z gruntami, posiadanymi przez mieszkańców tego większego kraju, a które są na terytorium, które upatrzył sobie któryś z secesjonistów? Przecież to ważne, zwłaszcza że coraz więcej krajów dysponuje systemami gospodarki. Co z prestiżem tych krajów? I w końcu - co zrobić, by nie powtarzało się to zbyt często? Pamiętacie, Ekscelencje, jak nagle nastąpiło "cudowne" odkrycie - ktoś znalazł strony yoyo.pl i tnb.pl - i zostaliśmy zalani planktonem jednodniowych nacji. W tym przypadku może być podobnie - nagle po jednym ustępstwie, liczba secesjonistów się zwiększy. Dziwi mnie brak woli dostrzegania tych ważnych problemów - zakrawa to na egoizm i egocentryzm. Z drugiej strony my też zapominamy, że ktoś tam kiedyś może się buntować. Przecież możemy go po prostu ignorować. Zgadza się, ale nie szukamy żadnych rozwiązań - i to jest ten problem. Wspomniałem wcześniej o prestiżu - czasami jednak biegunowo odległe od pojęcia prestiżu jest zachowanie "tych starszych" (niekoniecznie największych) wobec "tych młodszych" (czyt.: secesjonistów). Zabawne bowiem jest, gdy oto jakiś duży kraj, mający za sobą dużą część OPM, zwalcza mały, często kilkuosobowy kraik i jeszcze mu się to nie udaje - gdzie tu prestiż? Najwięcej przyniesie nam szukanie rozwiązania problemu secesji wspólnie. I to właśnie my, ci więksi i mądrzejsi, powinniśmy stać ponad małostkowymi potyczkami (których, jak wiemy, często nie da się uniknąć) i umieć się dogadać z tymi mniej doświadczonymi. I powiem szczerze - nie chcę nikogo pouczać - nie jestem na tyle doświadczony. Zwyczajnie się obawiam, że jak tak dalej pójdzie, mimo powagi Organizacji i jej Członków, to nie my będziemy mogli decydować, kogo dopuścić do głosu i kogo potraktować poważnie. Weźmy się do roboty, bo teraz jest na to czas. Pokażmy, że stać nas więcej niż na małostkowe zamykanie się w swoim okopie. |
|||
|
25.05.2009, 18:00
Post: #26
|
|||
|
|||
|
RE: Projekt konwencji w sprawie integralności terytorialnej
Bardzo mi się podoba wypowiedź JCMości.
Wkrótce przedstawię pewne propozycje. diuk Piotr Kościński były Sekretarz Generalny OPM Przedstawiciel SPM |
|||
|
25.05.2009, 22:15
Post: #27
|
|||
|
|||
RE: Projekt konwencji w sprawie integralności terytorialnej
Cytat:Widzę natomiast propozycję, która jest nie do przyjęcia przez żadne istniejące v-państwo: stworzenia "uproszczonego mechanizmu łatwej secesji". Pan O'Rhada przychodzi do nas i mówi: stwórzcie prawo, które mi i każdemu, komu przyjdzie na to ochota, pozwoli odłączać od waszych terytoriów cokolwiek tylko ja lub ktokolwiek inny zechce. Przyznam, że taka interpretacja moich słów jest dla mnie wprost zadziwiająca. Czy ja gdziekolwiek mówiłem o tym, jakie rozwiązania powinna przyjąć ta konwencja? Napisałem, że obecne zapisy nie rozwiązują w żaden sposób kwestii secesji - i tyle. Gdzie tu nawoływanie do "łatwej secesji"? Z chęcią się dowiem. Żeby nie było niedomówień, napiszę co wg. mnie mogłaby (podkreślam - mogłaby, to jedno z możliwość) Organizacja wprowadzić, aby osiągnąć chociaż minimalny poziom kompromisu (jeżeli on oczywiście Organizację interesuje). Przede wszystkim, organizacja mogła by pomóc wypracowywać jakieś kompromisy - chociażby przez mediacje między stronami. Poza tym, powinna w jakiś sposób pozwalać na działanie chociażby pokojowych ruchów separatystycznych - które obecnie mogą być swobodnie delegalizowane, a osoby karane za taką działalność (posługuję się tu przykładem Sarmacji, bo tam jestem zaznajomiony z prawem, ale myślę że takie ograniczenia są też w innych państwach). Co więcej, skoro wymieniono działania w złej wierze, to może można by wspomnieć też o tych w dobrej wierze? Można by też przedstawić przykładowy proces mediacji między ruchem separatystycznym a danym państwem, łącznie z np. referendum niepodległościowym. Oczywiście - wszystko należałoby dostosowywać do danych przypadków (bo w niektórych być może takie ruchy nie musiałyby doprowadzać od razu do secesji, ale w drodze kompromisu pojawiałaby się autonomia). Cytat:Z chęcią zapytam się obecnych: czy zgodzicie się na "łatwą secesję"? Może ja się mylę i wszyscy obecni z przyjemnością się zgodzą na "uproszczony mechanizm łatwej secesji"? Jak chyba zatem widać z powyższych moich wypowiedzi - nie nawołuję do "łatwej secesji", jestem wręcz jej przeciwnikiem. W ciągu tych niemal dwóch lat istnienia WRM kilkakrotnie zgłaszały się do mnie osoby proszące o wsparcie w ich dążeniach do secesji - w każdym wypadku odrzucałem ich propozycje, uważam bowiem, że takie działania mają sens jedynie wówczas, gdy ruch taki dysponuje przeważającym poparciem wśród mieszkańców danego regionu. Cytat:Państwa secesjonistyczne nie próbują nawet zrozumieć (albo nie pokazują tego), że państwa istniejące wcześniej na danym terytorium nie mogą ot tak sobie oddać kawałka terytorium - niby nic, a jednak jest to problem i to często dość duży. Odniosę się do słów Waszej Cesarskiej i Królewskiej Mości. Czy oddanie terytorium w jakimkolwiek stopniu umniejsza dane państwo? Terytorium nie świadczy o państwie - co doskonale wiemy. Tak samo oddanie terytorium. Przykładowo - wątpię, żeby ktoś stwierdził, że Dreamland został umniejszony przez zrzeczenie się tego terytorium w Wirtuazji przy Brugii? Cytat:Na przykład - co się stanie z gruntami, posiadanymi przez mieszkańców tego większego kraju, a które są na terytorium, które upatrzył sobie któryś z secesjonistów? Przecież to ważne, zwłaszcza że coraz więcej krajów dysponuje systemami gospodarki. Nie jest to wielkim problemem, w sytuacji, gdy obie strony się co do tych kwestii porozumieją - są już precedensy, jak przypadek odłączenia się Wandystanu od Sarmacji - gdzie te sprawy rozwiązano. Akurat kwestie własnościowe, choć może nie mało istotne, nie są dużym problemem - jeżeli po obu stronach istnieje wola porozumienia. Cytat:Co z prestiżem tych krajów? Cóż. Kwestia prestiżu jest kwestią uznaniową - każdy ją postrzega na swój sposób. Ja na przykład więcej prestiżu widzę w umiejętności rzeczowego odniesienia się do kwestii secesji (przykład Dreamlandu i Solardii oraz Baridasu) niż w zaprzeczaniu, że cokolwiek miało miejsce - jak w przypadku Sarmacji i Scholandii (choć akurat uważam secesję Gnomii za happening, nie za poważny ruch secesyjny). Wolna Republika potrafiła wyrzec się ziem Samundy i Tuolelenkki - przy czym nie była do tego przez nikogo zmuszana. Cytat:I w końcu - co zrobić, by nie powtarzało się to zbyt często? Pamiętacie, Ekscelencje, jak nagle nastąpiło "cudowne" odkrycie - ktoś znalazł strony yoyo.pl i tnb.pl - i zostaliśmy zalani planktonem jednodniowych nacji. W tym przypadku może być podobnie - nagle po jednym ustępstwie, liczba secesjonistów się zwiększy. To już kwestia dyskusyjna. Jak wspomniałem - jednodniowych jednoosobowych secesji Wolna Republika nie uznawała i nie będzie uznawać. Natomiast na płaszczyźnie konwencji, można by tak jak dla mikronacji, ustalić pewne wymagania dla ruchów secesjonistycznych, minimalne, żeby z nimi w ogóle rozmawiać. Cytat:Dziwi mnie brak woli dostrzegania tych ważnych problemów - zakrawa to na egoizm i egocentryzm. Bynajmniej. Wolna Republika dostrzega i chce rozmawiać o tego typu problemach dotyczących secesji, problemem jednak jest fakt, że mało kto chce w ogóle na ten temat rozmawiać z nami. |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc


