|
Misja w Neverwerld
|
|
02.01.2011, 14:07
Post: #1
|
|||
|
|||
|
Misja w Neverwerld
Ekscelencje,
Do współpracy w ramach Misji proszę Ekscelencje Michaela von Liechtensteina i Jaskoviakusa Anonimusa, choć oczywiście głos każdego, kto jest zainteresowany sprawą, będzie niezwykle cenny. Nasza Misja ma za zadanie zbadać stan faktyczny. I przedstawić fakty. Następnie dopiero zajmiemy się ich oceną. Wobec niejasnej sytuacji Neverwerld musimy niestety uznać, iż państwo to nie ma obecnie reprezentacji w OPM (skoro nie wiemy nawet, czy formalnie pozostaje członkiem OPM), a wszyscy którzy w ten czy inny sposób przedstawiają się jako Reprezentanci Neverwerld będą na razie mieli status Gościa. diuk Piotr Kościński były Sekretarz Generalny OPM Przedstawiciel SPM |
|||
|
02.01.2011, 17:43
Post: #2
|
|||
|
|||
|
RE: Misja w Neverwerld
Sekretarzu Generalny,
Dziękuję za zaufanie. Mam głęboką nadzieję, że wspólnymi siłami Misja wypełni leżące przed nią zadania wzorowo. (-) Książę Michael diuk von Lichtenstein h. Wąż Podkanclerzy Rządu JKM Minister Spraw Zagranicznych |
|||
|
02.01.2011, 20:05
Post: #3
|
|||
|
|||
|
RE: Misja w Neverwerld
Informuję, że poprosiłem Ekscelencję Victorio Mortuusa o udział w pracach Misji - i dodatkowo o koordynację działań. W tym rozumieniu ja jestem szefem Misji, dyrektor Mortuus - zastępcą, a pozostali dwaj uczestnicy - Członkami Misji.
diuk Piotr Kościński były Sekretarz Generalny OPM Przedstawiciel SPM |
|||
|
02.01.2011, 23:08
Post: #4
|
|||
|
|||
|
RE: Misja w Neverwerld
Oczywiście władze Monarchii wyrażają zgodę na zbadanie sprawy, niemniej jednak, uważam, iż wielkim nietaktem ze strony Ekscelencji Sekretarza było wysłanie misji do Neverwerldu bez konsultacji z władzami kraju.
(-) JKM Król Karol Never Władca Monarchii Neverwerld Obserwator przy OPM Reprezentant Monarchii Neverwerld |
|||
|
03.01.2011, 00:39
Post: #5
|
|||
|
|||
RE: Misja w Neverwerld
Cytat:Oczywiście władze Monarchii wyrażają zgodę na zbadanie sprawy, niemniej jednak, uważam, iż wielkim nietaktem ze strony Ekscelencji Sekretarza było wysłanie misji do Neverwerldu bez konsultacji z władzami kraju.Wasza Królewska Mość, czytanie ze zrozumieniem się kłania... W pierwszej wiadomości JE SG wskazał, że wskutek zamieszania wokół legalności władzy, trudno uznać jakiekolwiek władze za prawomocne. Jak rozumiem, to właśnie ma zbadać ta misja - tj. rozwiać wątpliwości jakie wywołały spory najpierw między p. Hohenheimem i p. Trydenckim, a następnie dekret WKM i jego równie szybkie odwołanie. /-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos III Archont Demokracji Surmeńskiej, Tesmoteta Dyplomacji |
|||
|
03.01.2011, 03:41
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.01.2011 03:41 przez Victorio Mortuus.)
Post: #6
|
|||
|
|||
|
RE: Misja w Neverwerld
Wasza Ekscelencja zaś chyba powinien przyznać rację, że SG powinien skonsultować, lub chociaż poinformować wcześniej, wszystkie strony tejże zagadkowej sytuacji. To, że OPM nie wie która władza jest legalna nie uprawnia nas do panoszenia się gdziekolwiek. Pamiętajmy, że to my jesteśmy dla Państw Członkowskich a nie odwrotnie. Ponadto - OPM de facto uznaje władze Monarchii za legalne te, które podawane są w spisie przedstawicieli MN. Głosem decydującym jest głos przewodniczącego. Dlaczego? MN nie została pozbawiona członkostwa. Poza tym - z całym szacunkiem, ale to nie SG, DDP, DDO czy ktokolwiek inny ma prawo do stwierdzania, która władza jest legalna. Ani OPM ani Trybunał nie mają do tego żadnych kompetencji. Z tego co ja rozumiem, misja ma jedynie zebrać fakty. Czyli... chronologicznie uporządkować to, o czym mówi się od kilku dni na forum Trybunału. Nie zmienia to faktu, że Król Monarchii Neverwerld jako przewodniczący delegacji Państwa Członkowskiego OPM, które dysponuje pełnią praw w Organizacji może czuć się urażony/poruszony/pominięty/zbagatelizowany/źle potraktowany (niepotrzebne skreślić), skoro administracja OPM wysyła tam misje bez uprzednich konsultacji. Stosujmy jakieś minimum prawne... Domniemanie legalności władzy byłoby tu chyba najbardziej rozsądnym rozwiązaniem bo przeciwnym wypadku sami sobie zaczynamy przeczyć, a to raczej nie wróży dobrze tej misji.
/-/ Victorio Mortuus Prezes Trybunału Sprawiedliwości OPM |
|||
|
03.01.2011, 12:17
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.01.2011 12:25 przez Edward II.)
Post: #7
|
|||
|
|||
RE: Misja w Neverwerld
(02.01.2011 23:08)Karol Never napisał(a): Oczywiście władze Monarchii wyrażają zgodę na zbadanie sprawy, niemniej jednak, uważam, iż wielkim nietaktem ze strony Ekscelencji Sekretarza było wysłanie misji do Neverwerldu bez konsultacji z władzami kraju. Co tu dużo mówić - nieprzyjemny falstart. Mając na uwadze ślimacze tempo i efekt prac misji OPM w Elderlandzie i Biednej Republice Ciprofloksji chciałoby się w tym momencie włączyć stoper. Tym razem punktem wyjścia jest bowiem nieaktywna witryna internetowa i stanowisko trzech potencjalnych rozmówców. Rozmówców - dodajmy - którzy swoje opinie już wyartykułowali na niniejszym forum, więc cały wysiłek sprowadzałby się do analizy rozbieżności, bo już nawet nie do ich oceny, której członkowie misji nie zamierzają się podejmować. To podstawowe źródło wiedzy i przedmiot analizy czterech członków misji. Nazwijmy rzeczy po imieniu. Przed oficjalną Misją OPM w MN stoi zadanie maksymalnie na jeden wieczór. Jeśli członkowie misji w dodatku stawiają sobie za cele jedynie "zbadanie stanu faktycznego", zaś jego ocenę pozostawia się pozostałym delegatom, z czystym sumieniem można było ograniczyć się do wyznaczenia przytomnego delegata sprawozdawcy, który w ciągu kilku godzin przygotowałby taki raport. Pozwoliłoby to uszanować godność wizytowanego państwa, które zostało tutaj potraktowane jak planeta małp. (-) Jacques de Brolle Premier Rządu Królewskiego Królestwo Dreamlandu |
|||
|
03.01.2011, 14:21
Post: #8
|
|||
|
|||
|
RE: Misja w Neverwerld
Ekscelencje,
To już nie pierwszy przypadek, gdy nie wiadomo, kto jest władzą w państwie członkowskim OPM. Ba, była sytuacja, gdy władzynie było w ogóle, a zastapiła ją misja OPM (Tyrencja i Luminat). Nie ma co mówic o traktowaniu kogokolwiek jak "planety małp". Może Ekscelencja de Brolle traktuje kogokolwiek w ten sposób, nie wiem, ale mi nie przyszłoby to nawet do głowy! Misja przedstawi fakty, a zapewne i propozycje rozwiązania problemu. Jeśli Ekscelencje chcą tak sobie z własnego widzimisię uznac kogoś za władcę Neverwerld - proszę uprzejmie. Ja zamierzam oprzec się na analizie faktów i analizie prawa, w tym przypadku -prawa Neverwerld. OPM może orzec, czy dane państwo jest członkiem OPM, czy nie; czy władze danego państwa mają legalne umocowanie, czy nie. I nie będzie to ingerencją w wewnętrzne sprawy tego państwa, lecz posłuzy uznaniu, czy kraj ten ma mieć reprezentację w OPM, czy nie - i kto tę reprezentację wyznacza. Chyba, że Ekscelencje wolicie mieć np. dwie reprezentacje wyłonione przez dwa konkurencyjne rządy. Ale ja sobie tego nie wyobrażam. diuk Piotr Kościński były Sekretarz Generalny OPM Przedstawiciel SPM |
|||
|
03.01.2011, 15:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.01.2011 16:20 przez Edward II.)
Post: #9
|
|||
|
|||
RE: Misja w Neverwerld
(03.01.2011 14:21)Piotr Koscinski napisał(a): Ja zamierzam oprzec się na analizie faktów i analizie prawa, w tym przypadku -prawa Neverwerld. Wszyscy chcemy tego samego: ustalenia i uszanowania faktów. Istota mojej wypowiedzi leży jednak gdzie indziej. Czteroosobowa misja OPM powołana do zbadania rozbieżności w sprawie, w której rozbieżności de facto od kilku godzin już nie ma (wystarczy uważnie zapoznać się z informacjami zawartymi w odpowiednim wątku), wysłana do państwa bez wcześniejszych konsultacji z gospodarzem, stanowi naruszenie pewnych oczywistych standardów dyplomacji i jedynie pogrąża tu obecnych jako członków Organizacji. Jak można przy tym jednocześnie utrzymywać, że ustalenie "czy władze danego państwa mają legalne umocowanie" nie stanowi ingerencji w wewnętrzne sprawy tego państwa? Trudno sobie wyobrazić głębszą i bardziej brzemienną w skutki ingerencję w sprawy wewnętrzne państwa niż wydanie decyzji w sprawie legitymizacji danej władzy państwowej. Bez względu na intencje członków Misji, wydana w tej sprawie opinia poważnie zdeterminuje dalsze losy Monarchii. Jeśli Sekretarzowi Generalnemu chodzi jedynie o ustalenie składu reprezentacji MN w Gmachu Narodów, w pierwszej kolejności należało się w tej sprawie zwrócić do obu stron, które akurat w tej kwestii są jednomyślne - głową państwa Neverwerld jest Karol Never, który samodzielnie decyduje o reprezentacji Monarchii w OPM. Spór idzie o to, co działo się w tzw. międzyczasie. Co prawda wysuwane przy tej okazji argumenty pozostają ze sobą w słabej harmonii, ale to akurat jest kwestia trzeciorzędna. Skoro osoba głowy państwa nie budzi kontrowersji wśród dwóch czy trzech pozostałych przy życiu obywateli MN, nasza - jako delegatów - ciekawość powinna zostać w tej sprawie powściągnięta, gdyż naruszona została granica ingerencji w sprawy wewnętrzne państwa. Wyobraźmy sobie teraz sytuację, w której OPM wysyła analogiczną misję do Sarmacji czy Austro-Węgier, by siłami czterech swoich członków arbitralnie rozstrzygnąć, komu przysługują prerogatywy głowy państwa - bez uprzedniej konsultacji z kimkolwiek z gospodarzy i pomimo faktu, że obywatele ww. państw sami doszli w tej sprawie do określonego konsensusu. Gdyby i w tej sytuacji Sekretarz Generalny próbował tłumaczyć, że tak okrężną droga pragnie jedynie ustalić skład państwowej reprezentacji w OPM, mielibyśmy do czynienia z poważnym skandalem międzynarodowym. Co innego Neverwerld, któremu najwyraźniej można wskoczyć na głowę i jeszcze utrzymywać, że wyświadczamy mu przysługę. Wyrażenie "planeta małp" jest tutaj eufemizmem. (-) Jacques de Brolle Premier Rządu Królewskiego Królestwo Dreamlandu |
|||
|
03.01.2011, 17:45
Post: #10
|
|||
|
|||
|
RE: Misja w Neverwerld
Panie Sekretarzu, problem w tym, iż Neverwerld ma tylko jednego władcę, ba jest on uznany przez obie osoby, które wcześniej uzurpowały sobie prawo do władzy. Nie ma więc żadnych przesłanek by nie uznawać obecnych władz OPM.
Ponadto Pan Hohenheim jest w tym momencie Kanclerzem w Monarchii Neverwerld, a Pan Trydencki w chwili obecnej tworzy nową Konstytucje. Jedynym problemem jest to, czy OPM podtrzyma członkostwo Monarchii w OPM, jako kontynuatora państwowości kraju z przed upadku, czy też je anuluje, a co za tym idzie każe władzą państwa złożyć nowy wniosek o członkostwo. Z całym szacunkiem, ale terytorium Monarchii jest pod moimi rządami. Misja w OPM, wiąże się bądź co bądź, z wejściem na teren państwa obserwatorów OPM. Takie wejście powinno być skonsultowane z władzami pod których rządami znajduje się terytorium Monarchii, gdyż takiego wejścia władze państwowe mogą odmówić, mniejsza już o to z jakich przyczyn. Tak każe dobry obyczaj. Inaczej takie wejście nazywamy w najlepszym wypadku wtargnięciem. I o to właśnie chodzi, OPM powinno wykazać trochę dobrej woli, pytając osobę pod której władzą znajduje się terytorium państwa, w którym planuje się przeprowadzić misję. Może należało by się uderzyć w pierś i przyznać do błędu, a nie szukać obejścia takiej patowej sytuacji. (-) JKM Król Karol Never Władca Monarchii Neverwerld Obserwator przy OPM Reprezentant Monarchii Neverwerld |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc



