|
Sprzeciw dla terytoriów zamorskich na Kontynencie Wschodnim
|
|
22.08.2011, 15:21
Post: #1
|
|||
|
|||
|
Sprzeciw dla terytoriów zamorskich na Kontynencie Wschodnim
Ekscelencje,
W tej chwili w pracach w Gmachu uczestniczą delegacje sześciu państw Kontynentu Wschodniego: Imperium Tyrencji, Państwa Kościelnego Rotria, Demokracji Surmeńskiej, Rzeczypospolitej Eskwilińskiej, Królestwa Trizondalu i nasza. Poza tą grupą na Kontynencie znajduje się jeszcze jedno państwo, Wolna Republika Winktown. Resztę stanowią terytoria zamorskie innych państw. Nie ukrywam, że nie podobało nam się istnienie takich ziem także wtedy, kiedy zakładali je Brugijczycy czy Natańczycy. Naszym zdaniem istnienie tak wielu terytoriów zamorskich innych państw obniża rangę naszego kontynentu. Austro-Węgry są temu przeciwne. Na naszym kontynencie istnieje siedem państw, które lokują tu swoje stolice, stanowią "metropolie". Lecz poza tym, istnieje tu brugijska Mersja, elderlandzka Monderia, istnieje też Simitu, którego status nie jest jasny (czy najechali go Wikingowie, czy jest tam Baronia, czy wreszcie miasto Bytowo, istniejące w systemach sarmackich, zagarnęło wraz z wyspami Księstwo Sarmacji, nie informując o tym nikogo, nawet Surmeńczyków którzy tam walczyli?). Jeszcze niedawno na kontynencie Księstwo Sarmacji miało swoje zamorskie terytorium. Niedawno dowiaduję się, że Sclavinia założyła sobie zaraz na północ od kontynentu swoją kolonię. Do tej pory co chwilę młode państwa, które określa się okrutnie mianem "nanonacji" czy "pelnandernacji" chcą przenieść się albo znaleźć się na naszym kontynencie, o czym już pisano wielokrotnie. Dobrze, że w ogóle się pytają o zdanie - to już jest wielki sukces. Uważamy, że należy położyć temu kres - nie odbierzemy terytoriów dotychczasowym, uprawnionym do ich posiadania, właścicielom. Ale naszym zdaniem, póki nie jest za późno, musimy jednym głosem mówić, że nie będziemy zgadzać się na obce terytoria zamorskie na naszym kontynencie. Jednym głosem także winniśmy mówić młodym państwom, że jeżeli chcą u nas zamieszkać, to muszą osiągnąć pewien poziom. Naszym zdaniem, winniśmy najpierw podpisać deklarację, którą wspólnie wypracujemy i będziemy mogli podpisać. Myślę, że w jakiś sposób winniśmy się skontaktować także z Wolną Republiką Winktown w tej sprawie, aby mogła również uczestniczyć w takich pracach. Apeluję do przedstawicieli państw kontynentu o poparcie dla takiej inicjatywy, aby uchronić nasz kontynent przed dalszym powstawaniem terytoriów zamorskich na naszym kontynencie. Niech nasza deklaracja będzie jednym głosem, którym zawsze będziemy mogli mówić, gdy ktokolwiek choćby zainteresuje się posiadaniem terytoriów zamorskich na naszym wspólnym kontynencie. |
|||
|
22.08.2011, 15:41
Post: #2
|
|||
|
|||
|
RE: Sprzeciw dla terytoriów zamorskich na Kontynencie Wschodnim
Rzeczpospolita Eskwilińska wyraża poparcie dla inicjatywy Jego Królewskiej i Cesarskiej Wysokości. Chcielibyśmy jednak aby w owym traktacie było jasno stwierdzone, iż nie sprzeciwiamy się poszerzaniu Kontynentu- tj. lokowaniu tam nowych państw, na których lokalizacje wyrażą sąsiedzi. Sprzeciwiamy się jedynie lokowaniu tam zamorskich posiadłości państw już istniejących (tj. mających swoje miejsce na jednej z powszechnie używanych map).
Członek delegacji Rzeczpospolitej Eskwilińskiej |
|||
|
22.08.2011, 16:08
Post: #3
|
|||
|
|||
|
RE: Sprzeciw dla terytoriów zamorskich na Kontynencie Wschodnim
Dziękuję za poparcie :-).
Nie jestem przeciwny nowym państwom - a wręcz odwrotnie i dlatego uwaga Ekscelencji jest bardzo cenna, moim zdaniem. Ale myślę, że winniśmy w deklaracji choćby i luźno określić, że państwa te winny reprezentować sobą jakiś poziom i rokować pozytywnie na przyszłość :-). |
|||
|
22.08.2011, 17:46
Post: #4
|
|||
|
|||
|
RE: Sprzeciw dla terytoriów zamorskich na Kontynencie Wschodnim
Ekscelencje,
Wasza Cesarska i Królewska Mość, Królestwo Trizondalu wyraża poparcie w tej sprawie. Również jesteśmy przeciwni tzw. "koloniom", które są ciągle usprawiedliwiane próbą "urozmaicenia klimatu" - ale wszyscy wiemy, że to jest zwykły imperializm i patetyczna próba "zwiększenia prestiżu". |
|||
|
22.08.2011, 18:42
Post: #5
|
|||
|
|||
|
RE: Sprzeciw dla terytoriów zamorskich na Kontynencie Wschodnim
Myślę, iż ocena ,,rokowań na przyszłość" powinna być pozostawiona państwom sąsiadującym. Chyba, że intencją Waszej Królewskiej i Cesarskiej Mości jest kompleksowe uregulowanie kwestii poszerzania się Kontynentu Wschodniego. Jeśli takie są zamiary Waszej Ekscelencji to nasze zainteresowanie tym projektem nie słabnie, jednak musielibyśmy poznać jego szczegóły.
Członek delegacji Rzeczpospolitej Eskwilińskiej |
|||
|
22.08.2011, 19:20
Post: #6
|
|||
|
|||
|
RE: Sprzeciw dla terytoriów zamorskich na Kontynencie Wschodnim
Ekscelencje, odpowiem po kolei.
Wasza Królewska Mość: Nawet nie oceniam tych działań, każdy może zwiększać prestiż, Austro-Węgry same posiadają swoje dominium i terytorium zamorskie, można to także określić polityką imperializmu, choć nie potraktujemy tego jako obrazy. Chyba, żeby nam zarzucano jingoizm :-). Niezależnie jednak od tego, jakie są powody poparcia, to dziękuję za nie, bo cel mamy ten sam - powstrzymać tworzenie takich terytoriów zamorskich na naszym kontynencie. A jeżeli Trizondal albo inne państwo będzie chciało posiadać takie terytoria poza kontynentem - nie będziemy mieli nic przeciwko :-). Tym bardziej dziękujemy za poparcie :-). Wasza Ekscelencjo: Myślę, że kompleksowe regulacje to przyszłość - nie zaczynajmy od rzeczy wielkich, bo może zdarzyć się, że nie zgadzamy się co do rzeczy małych. Stąd właśnie pomysł deklaracji - jest to dokument, który nikogo nie wiąże, każdy może się nim posługiwać. Deklaracja zakłada, że wszystkie państwa, które ją podpiszą, są godne zaufania i ich władze same będą umiały właściwie ocenić swoich przyszłych sąsiadów. Wyrazem deklaracji nie mają być ograniczenia dla nas. Deklaracja jest dokumentem zapewniającym o poparciu innych państw dla ewentualnego sprzeciwu wobec kolonizacji ziem kontynentu. Np. jeżeli ktoś nagle będzie chciał się "dobudować" do Eskwilinii, w deklaracji zobowiązujemy się wszyscy sprzeciwić takiemu działaniu. Głos siedmiu państw kontynentu zawarty w deklaracji zawsze będzie mocniejszy niż głos jednego państwa, które ewentualnie może ubiegać się o to, by inne państwa je poparły. Wtedy też wiemy, że możemy na siebie liczyć w takich sprawach. |
|||
|
22.08.2011, 23:27
Post: #7
|
|||
|
|||
|
RE: Sprzeciw dla terytoriów zamorskich na Kontynencie Wschodnim
Cóż- do Eskwilinii, mamy nadzieję, nikt nawet nie spróbuje się ,,dobudować", gdyż Eskwilinia z założenia jest wyspą (oficjalnie nazywamy siebie ,,wysparzamy" a o ojczyźnie mówimy ,,nasza Wyspa") więc raczej dobudowa nie wchodzi w grę.
Jakkolwiek popieramy inicjatywę owej deklaracji. Mamy nadzieję, że inne państwa Kontynentu Wschodniego również nie zgłoszą sprzeciwu wobec tej zacnej idei
Członek delegacji Rzeczpospolitej Eskwilińskiej |
|||
|
24.08.2011, 21:09
Post: #8
|
|||
|
|||
RE: Sprzeciw dla terytoriów zamorskich na Kontynencie Wschodnim
Cytat:Cóż- do Eskwilinii, mamy nadzieję, nikt nawet nie spróbuje się ,,dobudować", gdyż Eskwilinia z założenia jest wyspą (oficjalnie nazywamy siebie ,,wysparzamy" a o ojczyźnie mówimy ,,nasza Wyspa") więc raczej dobudowa nie wchodzi w grę. Surmenii nikt nie zapytał, kiedy do naszych wybrzeży przykleił się samowolnie Hibijost. Również różne dzikie państwa lokuje na wolnych (często już nie istniejących) lądach Pel Nander, nie pytając się nikogo o zdanie. Tak więc nikt nie jest bezpieczny, nie znamy dnia ani godziny... ;-) Co do istoty - jako Archont Demokracji Surmeńskiej byłem inicjatorem Konferencji Państw Kontynentu Wschodniego w Kaharonei, która, choć nie uchwaliła żadnego wiążącego dokumentu, to ustaliła pewne zasady, które przez państwa "mainstreamowe", że tak się wyrażę, były, o ile mi wiadomo, respektowane - chociażby w przypadku zajmowania przez Tyrencję Corleone, czy negocjacji co do planowanej ekspansji RSiT na pozostałą część dawnej Pięciopolski. Obecnie, o ile mi wiadomo, przedmiotem takich negocjacji jest planowana przez Winktown ekspansja na Meridland (choć poniekąd jest ona "legalizowana po fakcie"). To porozumienie, choć całkowicie nieformalne, działa - brak jednak jednoznacznych zapisów, które by to potwierdziły i na które można by się powołać. Generalnie - jako Sekretarz Generalny przyjaźnie patrzę na tą inicjatywę - takie określenie zasad dla Orientyki może być pierwszym krokiem i wzorem przy określaniu zasad dla całego mikroświata - co powinno być wstępem do stworzenia wspólnej mapy. Sądzę że Austro-Węgry, jako inicjator tej sprawy, powinny wziąć na siebie ciężar organizacji tej debaty - tj. skontaktować się i zachęcić wszystkie państwa Orientyki do zainteresowania się i zaangażowania się w tą dyskusję. Ze swojej strony udzielę wszelkiej potrzebnej pomocy - z góry deklaruję, że jeżeli Wolna Republika Winktown wyrazi zainteresowanie, to z przyjemnością przyznam jej przedstawicielowi status gościa/obserwatora przy OPM. Jeżeli jest taka potrzeba - można dla tej kwestii wydzielić osobną salę w Gmachu, tak aby dyskusje dot. Orientyki z jednej strony nie zgubiły się w innych debatach (choć to akurat nam nie grozi), a z drugiej strony - aby nie powodować niepotrzebnego zniecierpliwienia delegatów państw, których ta sprawa nie dotyczy ;-) /-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos III Archont Demokracji Surmeńskiej, Tesmoteta Dyplomacji |
|||
|
25.08.2011, 11:13
Post: #9
|
|||
|
|||
|
RE: Sprzeciw dla terytoriów zamorskich na Kontynencie Wschodnim
Myślę, że to mogłoby być preludium do długo zapowiadanego przez nas Kongresu w Wiedniu (po prostu, myślę że aktualna sytuacja dojrzała do tego), mam nadzieję że z udziałem Ekscelencji Sekretarza Generalnego OPM :-). W ten sposób wypełnimy oczekiwanie wobec inicjatora sprawy, uda nam się być może rozwiązać spór o Meridland, a WinkTown, do tej pory niezbyt optymistycznie patrzące na Organizację, nie musiałoby przełamywać swojej niechęci :-).
Dlatego pragnę zapowiedzieć, iż na początku września można spodziewać się zaproszeń na Kongres delegacji tych państw, które swoje stolice lokują na Kontynencie, oraz oczywiście Waszej Ekscelencji. Zostanie stworzone osobne forum, gdzie przez okres kilku pierwszych dni delegacje będą mogły zgłaszać osobne działy dotyczące obrad na różne kwestie, które interesują poszczególne państwa. Aby była jasność - Austro-Węgry nie zamierzają zaprosić Ciprofloksji na Kongres. Nie akceptujemy sytuacji, gdy obywatele innego państwa (w tym przypadku sarmaccy), mają ochotę się przez chwilę "pobawić" czyimś kosztem i chcą być uznawani za osobne państwo. Jeżeli nawet któryś z tych obywateli doznał uszczerbku w wyniku interwencji w BRC, to z przyjemnością pogratuluję dowódcy całej operacji jej skuteczności. Nie jestem bliski wygłaszania "Hunnenrede" (chociaż - czemu nie?), ale jasno i wyraźnie stawiamy tę kwestię - Biedna Republika Ciprofloksji, czy jak się to tam teraz nazywa, nie zostanie zaproszona na Kongres. |
|||
|
27.08.2011, 22:51
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.08.2011 22:52 przez Gaius Cornelius Ligotus.)
Post: #10
|
|||
|
|||
|
RE: Sprzeciw dla terytoriów zamorskich na Kontynencie Wschodnim
Imperium Tyrencji wyraża poparcie dla inicjatywy zaproponowanej przez Jego Cesarską i Królewską Mość. Mamy nadzieję, że państwa Orientyki zaprezentują zgodne stanowisko w tej sprawie. Z niecierpliwością oczekujemy zapowiedzianego Kongresu.
(-) Imperator Tyrencji Gaius Cornelius Ligotus Caesar |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc




