Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przyszłość OPM
02.01.2012, 12:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.01.2012 12:55 przez Piotr Koscinski.)
Post: #1
Przyszłość OPM
Ekscelencje,
W swoim orędziu noworocznym napisałem m.in.:

Cytat:Chcę stworzyć "OPM dwóch prędkości". I tu mamy dwie możliwe formuły:
1) przekształcenie OPM w "FPM plus" i dodanie "twardego jądra" w postaci Rady Bezpieczeństwa i Współpracy (nazwa robocza), oraz
2) pozostawienie OPM w obecnej postaci przy znaczącym ograniczeniu liczby członków przy stworzeniu ściśle z OPM powiązanej Rady Polskich Mikronacji (nazwa robocza), będącej forum głównie dyskusyjnym.

Zamierzam też i to natychmiast zwrócić się do państw pozostających poza OPM aby skorzystali z nowej możliwości przyjęcia statusu Obserwatora przy OPM i pomogli nam w naszej dyskusji nad przyszłością Organizacji. Wypowiedzi Obserwatorów będą moderowane tylko i wyłącznie pod względem ich niesprzeczności z ogólnie przyjętą netykietą i prawem RP, bo w RP niemal wszyscy funkcjonujemy i tu znajduje się nasz serwer oraz tu wykupiona jest domena.
Bardzo proszę Ekscelencje o propozycje państw, do których powinienem się zwrócić w pierwszej kolejności. To ważne, bo nie powinniśmy się ograniczać do naszego, skromnego gremium.

Ankieta jest tu:
http://gmach.opm.org.pl/thread-759-post-...ml#pid9435

Proszę o opinie. Ja ze swej strony wkrótce przedstawię odpowiednie propozycje formalne.

diuk Piotr Kościński
były Sekretarz Generalny OPM
Przedstawiciel SPM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
03.01.2012, 14:39
Post: #2
RE: Przyszłość OPM
Ekscelencje,
Jak na razie w ankiecie 6 osób poparło wersję 2, czyli "pozostawienie OPM w obecnej postaci przy znaczącym ograniczeniu liczby członków przy stworzeniu ściśle z OPM powiązanej Rady Polskich Mikronacji (nazwa robocza), będącej forum głównie dyskusyjnym".
Jeśli pójdziemy tą drogą, trzeba się zastanowić:
- jak wzmocnić i zarazem ułatwić funkcjonowanie OPM,
- czy i jak zmniejszyć liczbę członków (bo chyba niemal wszyscy są aktywni),
- jakie mają być założenia gremium szerszego, złożonego z nie-członków Organizacji.
Proszę o uwagi.

diuk Piotr Kościński
były Sekretarz Generalny OPM
Przedstawiciel SPM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
03.01.2012, 18:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.01.2012 18:52 przez Piotr Koscinski.)
Post: #3
RE: Przyszłość OPM
Na razie jakoś sam dyskutuję z sobą samym... sądzę, że jeśli wybrać taki wariant - należałoby dokonać zmian w Karcie OPM. Np.:

Art. 3.
1. Członkiem Organizacji może być każda zbiorowość, która spełnia łącznie następujące warunki:
(4) posiada co najmniej dziesięciu aktywnych mieszkańców posiadających pełnię praw publicznych, uznających się za zamieszkujących obszar na którym działają rzeczone organy oraz za podporządkowanych tej władzy;
(5) istnieje co najmniej 120 dni;

Art. 4.
Rozróżnia się dwa rodzaje członkostwa w Organizacji:
przywrócić jeden rodzaj członkostwa, bo mniej aktywni byliby w Radzie Polskich Mikronacji lub podobnie nazywającym się forum.

Art. 9.
1. O ile Sekretarz Generalny stwierdzi trwający co najmniej dwa miesiące brak aktywności Członka Organizacji, może złożyć propozycję zawieszenia jego członkostwa.
Ułatwić zawieszanie i usuwanie nieaktywnych.

Art. 11.
1. Sekretarz Generalny może pozbawić reprezentanta możności wypowiedzi w ramach Organizacji
Zaostrzyć ten przepis.

ROZDZIAŁ III
Procedowanie w Organizacji

Generalnie - uprościć.

ROZDZIAŁ IV
Trybunał Sprawiedliwości

Uprościć i poprawić.
Art. 17.

Art. 21.
1. Organem wykonawczym Organizacji jest Sekretarz Generalny.

Autorska propozycja: podzielić na Przewodniczący OPM, najlepiej rotacyjny, co wzmocni rolę Członków OPM, zajmujący się głównie głosowaniami - i Sekretarz Generalny, merytoryczny.

Art. 22.

Sekretarzem Generalnym może być obywatel Członka Organizacji, który daje należytą rękojmię bezstronności w wykonywaniu swych obowiązków.

Art. 23.
1. Sekretarz Generalny wybierany jest przez Członków Organizacji

Uprościć.

I dodatkowo:

Rada Polskich Mikronacji, w skład której wchodzą wszyscy Członkowie OPM oraz państwa spełniające dzisiejsze wymogi stania się Członkami OPM; ciało przede wszystkim dyskusyjne, ale zdolne np. do przyjmowania rezolucji. RPM przewodniczyłby wyłącznie w roli moderatora Sekretarz Generalny OPM, a nie-członkowie OPM wybieraliby dodatkowo 1-2 Asesorów, którzy uczestniczyliby w podejmowaniu decyzji SG OPM o moderacji, wykluczaniu itp.

diuk Piotr Kościński
były Sekretarz Generalny OPM
Przedstawiciel SPM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04.01.2012, 10:01
Post: #4
RE: Przyszłość OPM
Cytat:Na razie jakoś sam dyskutuję z sobą samym...
Nic dziwnego, skoro oczekuje Ekscelencja dyskusji w ciągu 4 godzin... w OPM to po prostu nierealne ;-)

Odnosząc się do propozycji: myślę, że trochę to za daleko posunięta granica. 10 obywateli to wielu - niektóre państwa członkowskie nie dochodzą do tego pułapu, ba, sama Surmenia dopiero niedawno "dobiła" do tej granicy (a wielce prawdopodobnie, że niedługo się cofnie). Jeżeli przyjmiemy, że chcemy faktycznie zrobić się bardziej elitarni (ja nie jestem co do tego przekonany, pozostałbym mówiąc szczerze przy obecnych regulacjach + ściślejsze przepisy względem zawieszania nieaktywnych), to proponowałbym przyjąć zasadę klubu dżentelmenów - tj. zrezygnować z możliwości swobodnego składania wniosków o członkostwo (wyjątek - byli członkowie, którzy zostali z organizacji usunięci bądź sami wystąpili), a jedynie za pośrednictwem - to jeden z członków występowałby z rekomendacją przyznania członkostwa jakiemuś państwu. Klub Wzajemnej Adoracji? Być może, ale to jest rozwiązanie, jeżeli chodzi o jakość - bo członkowie będą z rozsądkiem i rezerwą podchodzić do udzielania takowych rekomendacji - a przynajmniej taką mam nadzieję.

Art 4 i 9 - zgoda. Co do artykułu 11 - a co tu jeszcze zaostrzać? Czy mieliśmy z tym jakiś problem? Instytucja pozbawiania głosu konkretnego reprezentanta została wykorzystana, jak mi się zdaje, dość skutecznie. Nie widzę potrzeby jakiegoś dalszego zaostrzania.

Rozdział III, IV i art. 23 - trudno mi skomentować tak ogólne stwierdzenie jak "uprościć" - może poza tym, że w przypadku procedowania w Organizacji nie widzę powodu do dalszych uproszczeń. Kwestię Trybunału Sprawiedliwości niedawno poruszaliśmy i ja widzę tylko potrzebę, aby poprawić lukę jaka ujawniła się wokół kwestii pochodzenia/proponowania sędziego. Co do wyboru SG - poza rozluźnieniem sztywnego kołnierza terminów też nie widzę potrzeby głębszych zmian.

Co do art. 22 - tu bym był ostrożny. Paradoksalnie nie byłbym za zbyt daleko posuniętym rozluźnianiem tej regulacji - a na pewno nie aż tak dalekim, jakie tu zaproponowano. Obecny kształt tego przepisu wydaje mi się właściwy.

Co do ostatniego - Rada? Może jednak zachowajmy tradycyjną formę Forum PM? Choć właściwie, to jest mi to obojętne.

/-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos
III Archont Demokracji Surmeńskiej,
Tesmoteta Dyplomacji
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04.01.2012, 18:15
Post: #5
RE: Przyszłość OPM
Cytat:[...]a jedynie za pośrednictwem - to jeden z członków występowałby z rekomendacją przyznania członkostwa jakiemuś państwu. Klub Wzajemnej Adoracji? Być może, ale to jest rozwiązanie, jeżeli chodzi o jakość - bo członkowie będą z rozsądkiem i rezerwą podchodzić do udzielania takowych rekomendacji - a przynajmniej taką mam nadzieję.

Po pierwsze, to rozsądek u Was znaczy korzyść, a po drugie to zapytajcie wszystkich państw członkowskich, czy w ogóle są zainteresowane podtrzymywaniem tej organizacji przy życiu. Zapytanie wyślijcie bezpośrednio do państw członkowskich, a nie za pośrednictwem forum OPM. Dzięki temu, uzyskacie jasny przekaz, czy w ogóle warto się pochylać nad "re-bornem" organizacji.

Kompletnie nie rozumiem, dlaczego jakakolwiek praca nad nowym prawem OPM jest dyskutowana przy kompletnie martwych członkach tej organizacji. Najpierw usuńcie trupy, znajdźcie osoby chętne w państwach członkowskich, a następnie coś twórzcie, a nie na siłę wszystko robicie, aby było ładnie, że coś się dzieje. Skoro to ma się nazywać organizacja, to nie może działać tylko SG OPM czy jego zastępcy. Jeżeli będzie działać tylko SG OPM i jego zastępcy, to Organizacja jest skazana na porażkę.

Radzę Wam się zastanowić nad sensem działań tej Organizacji, a nie nad tym, aby była zachowana struktura administracyjno-prawna. To co się nazywa administracją i prawem w tej organizacji nie może stanowić sensu tej organizacji, bo to zaprowadzi Was kolejny raz do żmudnego marazmu.

Społeczeństwo w mikronacjach jest na tyle różnorodne, że ma pełne prawo powiedzieć stanowcze "nie" monotonii oferowanej przez organizację, a tu się te "nie" uznaje jako krytykę, która nie powinna mieć miejsca. To do czego się obecnie dąży, to ponowne zbiory państw zainteresowanych OPM, która jest nudna, zbyt restrykcyjna oraz hamująca jakikolwiek rozwój jednostki czy jakiejś grupy osób.

Mam wrażenie, że nikt nie ma pomysłu, co ma się dziać w tej organizacji. Uchwalanie rezolucji czy innych aktów korelatywnych podpisanych przez grupkę adorujących się wzajemnie państw jest zabiegiem biernym i jestem przekonany, że wszystkie kraje nie będą tym zainteresowane.

Nie myślcie o tym, co Wy (najbardziej aktywni tutaj) będziecie mogli tu robić, ale dlaczego Ci, co są członkami nie udzielają się. Dlaczego OPM nie utrzymuje kontaktu z martwymi członkami i nie dyskutuje dlaczego u nich jest źle i co jest tego powodem? Dlaczego Ci przemądrzali dyplomaci nie dzielą się wskazówkami/rozważaniami/przemyśleniami z tymi, co wpadli w stan niechęci tworzenia czegokolwiek, aby im nadać sens tworzenia? Dlaczego OPM nie prowadzi żadnych badań w państwach mikroświata? Przecież niektórzy członkowie mają bardzo analityczne spojrzenie na mikroświat...Dlaczego OPM nie współpracuje z hiszpańskimi, amerykańskimi, czy niemieckimi mikronacjami? Współpracę rozumiem poprzez wymienianie się doświadczeniami zdobytymi w mikronacjach, badanie warunków tworzenia mikronacji w zagranicznych rejonach, badanie mentalności mieszkańców zagranicznych mikronacjach...

Dlaczego członkowie tej organizacji nie stwarzają żadnych bodźców wywołujących rozmowy wewnątrz organizacji? Bo jedyne dyskusje jakie są tutaj toczone dotyczą głównie prawa organizacji i eliminowania tych, co najwięcej krytykują w sposób niepoprawny politycznie. Dyskutowaliście na tak nieciekawe tematy, że aż nie chciało się rozmawiać.

W moim kraju już rozmawiałem z mymi doradcami i powiedziałem im, aby uderzali bezpośrednio do zainteresowań ludzi żyjących w mikronacji, aby wydobyć z nich pewną aktywność, a nie obracali się tylko i wyłącznie wokół swych zainteresowań. Zatem, jeżeli chcecie stworzyć organizację, w której członkowie będą aktywni, to dajcie im powody do tej aktywności zgodne z ich zainteresowaniami, a nie Waszymi. Śmiem również przypuszczać, że boicie się tych młodych mikronacji z jednego podstawowego powodu - że będą bardziej kreatywni od Was, a nie z tego powodu, że nie posiadają strony głównej czy forum.

Wielokrotnie powtarzałem, że nie jest ważne, kto gdzie śpi i jak śpi, ale jakim jest człowiekiem. Wy o tym często zapominaliście i wciąż zapominacie, wywaliliście tych, co najbardziej klęli, krytykowali Wasze działania, zajmowaliście się wojenkami pikselowymi, jak małe dzieci, a potem się dziwicie, że państwa kompletnie niezainteresowane Waszymi poczynaniami pozostają nieaktywne? Oczekują zapewne czegoś innego od organizacji, a nie zajmowania się sprawami, które mogą być wyjaśniane bez problemu pomiędzy skłóconymi państwami. Może Ci, co krzyczeli coś chcieli Wam przekazać/dać Wam do zrozumienia, ale Wy jak większość władz pozostała głucha i ślepa zarazem.

Posiadanie władzy czy prawa w kraju nie jest najważniejsze, ale wewnętrzne poczucie wartości ludzi żyjących w danym kraju. Też jest ważne poczucie mówienia tego, co się chce w sposób taki jaki jest im znany, a nie w taki jaki Wam jest znany. Nikt w polskich szkołach nie uczy wypowiadania się "dyplomatycznego". Tej sztuki należy się nauczyć tak samo, jak każdego innego języka, ale również towarzyszących mu zachowań. Nie każdy ma predyspozycje do mówienia dyplomatycznie, pięknie i bezbłędnie. Niektórzy będą potrafili lepiej rysować w Paint, Photoshopie, Corelldraw'ie, niektórzy będą lepsi w śpiewaniu, a jeszcze inni będą dobrzy np. w programowaniu. Pozwalając ludziom wypowiadać się w sposób taki jaki oni potrafią oraz dając im okazje obcowania z Waszym "dyplomatycznym językiem" zapewne da im skuteczniejszą metodę aklimatyzacji się w waszych warunkach lub sami od Was odejdą.
Wielu nowych mikronacjonalistów uważa niektórych z Was za wzory do naśladowania, a Wy im blokujecie drogę do OPM z racji niezrozumiałych dla mnie powodów.

Podsumowując, największymi problemami tej organizacji są coraz mniejsza ilość osób kreatywnych oraz panujące w niej warunki.

(-) Jego Królewska Mość - Markus I Vilander
Królestwo Wurstlandii
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05.01.2012, 00:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.01.2012 00:13 przez Edward II.)
Post: #6
RE: Przyszłość OPM
(04.01.2012 18:15)Markus I Vilander napisał(a):  Wielu nowych mikronacjonalistów uważa niektórych z Was za wzory do naśladowania, a Wy im blokujecie drogę do OPM z racji niezrozumiałych dla mnie powodów.

Oto lista państw, które w okresie ostatnich dwóch lat wystąpiły z wnioskiem akcesyjnym i z takich czy innych względów nie zostały przyjęte: Intelowo (w dwóch postaciach – jako republika i królestwo), Wielkie Cesarstwo Potęgi Niemieckiej, Neustria, Królestwo Sclavinii, Cesarstwo Niemiec, Państwo Aman, Cesarstwo Modeny, Biedna Republika Ciprofloksji,

Z tej listy do chwili obecnej ostała się jedynie Ciprofloksja. W trzech przypadkach chodziło o plagiat zawartości witryny innej mikronacji (cała strona, konstytucja, symbole narodowe), w dwóch lub trzech przypadkach twórcą państwa była jedna i ta sama osoba, która, poproszona o wyjaśnienia, po prostu wyparowała. Jeden z wnioskodawców przedwcześnie zdradził się z zaburzeniami osobowości, grożąc że nas tu wszystkich pozabija.

Nie wydaje mi się, by poprzeczka ustawiona była zbyt wysoko. Nie sądzę również, by chodziło tu o sugerowany przez WKM „lęk przed kreatywnością”. Do OPM dostać się może każdy zainteresowany, o ile nie jest pornobotem.

(04.01.2012 18:15)Markus I Vilander napisał(a):  (...) wywaliliście tych, co najbardziej klęli (...)

Konkretnie jedną osobę. Co do zasady jednak - zgoda. Na gruncie polityki multi-kulti ponieśliśmy porażkę.

Rozumiem, że udział WKM w niniejszej dyskusji stanowi niespodziewany ukłon ze strony gospodarzy Organizacji, nie mogę jednak nie zapytać, kogo reprezentuje w tym miejscu wurstlandzki monarcha? Mam nadzieję, że chodzi o ponownie aspirujące do członkostwa Królestwo Wurstlandii. Jeśli jednak samego siebie – czyli jednoosobowy komitet protestacyjny, który na każdym kroku próbuje nas przekonać do tezy o zupełnej zbędności Organizacji, to zmuszony jestem zakwestionować sens tej aktywności i prosić o wyjaśnienia ze strony JE Sekretarza Generalnego.

Obawiam się, że WKM nie potrafi dyskutować w sposób, który z marszu nie przerodziłby się w wojnę światów. Przekonaliśmy się o tym w ciągu kilkumiesięcznej obecności Wurstlandii w gronie państw członkowskich OPM, w komentarzach pod artykułami na Planecie Mikronacje, w ostatnim czasie na forum Księstwa Sarmacji i ponownie tutaj– w miejscu przeznaczonym na dyskusję dla delegatów państw członkowskich. Przed kilkoma godzinami WKM raczył zaspamować neutralny wątek poświęcony ankiecie w sprawie przyszłości OPM, krusząc kopię w boju o depenalizację wulgaryzmów. Za chwilę WKM zasypie nas wnioskami w sprawie takiej czy innej decyzji moderatorskiej i raz jeszcze na wokandę wróci zarzut faszyzmu. Kolejnym będzie chyba będzie chyba zarzut polpotyzmu, ponieważ obserwując skalę ofensywny WKM wykluczam możliwość kompromisowego rozstrzygnięcia.

Czemu to ma służyć? Jeśli ma to być sposób na przekonanie nas do swoich racji – obawiam się, że niewiele z tego wyjdzie. Proszę jednak uszanować panujące tutaj reguły i albo się do nich dostosować, albo odpuścić. To się już ociera o trolling. Wnioskując na podstawie anemicznych reakcji delegatów, chętnych do podejmowania polemiki – na takich zasadach – najwidoczniej już zabrakło.

(-) Jacques de Brolle
Premier Rządu Królewskiego
Królestwo Dreamlandu
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05.01.2012, 01:07
Post: #7
RE: Przyszłość OPM
Cytat:Obawiam się, że WKM nie potrafi dyskutować w sposób, który z marszu nie przerodziłby się w wojnę światów. Przekonaliśmy się o tym w ciągu kilkumiesięcznej obecności Wurstlandii w gronie państw członkowskich OPM, w komentarzach pod artykułami na Planecie Mikronacje, w ostatnim czasie na forum Księstwa Sarmacji i ponownie tutaj– w miejscu przeznaczonym na dyskusję dla delegatów państw członkowskich. Przed kilkoma godzinami WKM raczył zaspamować neutralny wątek poświęcony ankiecie w sprawie przyszłości OPM, krusząc kopię w boju o depenalizację wulgaryzmów. Za chwilę WKM zasypie nas wnioskami w sprawie takiej czy innej decyzji moderatorskiej i raz jeszcze na wokandę wróci zarzut faszyzmu. Kolejnym będzie chyba będzie chyba zarzut polpotyzmu, ponieważ obserwując skalę ofensywny WKM wykluczam możliwość kompromisowego rozstrzygnięcia.

Proponuję, aby WE zastanawiał się nad przyszłością OPM, a nie przewidywaniem moich przyszłych poczynań, czy przeprowadzeniem analizy retrospektywnej dotyczącej KW czy mojej osoby. Kolejny raz WE udowadnia mi, że zajmujecie się tym, czym nie macie.

Cytat:Czemu to ma służyć? Jeśli ma to być sposób na przekonanie nas do swoich racji – obawiam się, że niewiele z tego wyjdzie.

Nie próbuję Was na siłę przekonywać do niczego, bo to nie ma sensu, ale pozwoliłem sobie tylko wyrazić mój punkt widzenia, a czy Wy na to spojrzycie z perspektywy żartu czy jakiejś myśli, z której coś może się urodzić to jest tylko i wyłącznie Wasza sprawa.

Panie de Brolle, mam gorącą prośbę do Pana. Niech Pan napisze krótkie oświadczenie, kogo chciałby Pan czytać, z kim chciałby Pan polemizować oraz z kim chce się Pan zgadzać.

Cytat:Rozumiem, że udział WKM w niniejszej dyskusji stanowi niespodziewany ukłon ze strony gospodarzy Organizacji, nie mogę jednak nie zapytać, kogo reprezentuje w tym miejscu wurstlandzki monarcha?

Reprezentuję siebie, a nie Królestwo Wurstlandii.

(-) Jego Królewska Mość - Markus I Vilander
Królestwo Wurstlandii
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05.01.2012, 10:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.01.2012 10:47 przez Piotr Koscinski.)
Post: #8
RE: Przyszłość OPM
Ekscelencje,
JKM Markus I Vilander, odnoszę takie nieodparte wrażenie, co prawda wnosi do dyskusji interesujący punkt widzenia i oryginalne wnioski, to jednak przede wszystkim chce zwrócić na siebie uwagę i zostać męczennikiem, gnębionym przez OPM za swą słuszną "walkę z faszyzmem". Mnie to jednak specjalnie nie interesuje, jak Król Markus I chce zostać męczennikiem, to niech zostaje.
Ponieważ nie jest JKMość przedstawicielem państwa, to co najwyżej może JKMość być Obserwatorem przy SG OPM lub Gościem SG OPM. Uprzejmie informuję, iż jeśli nawet JKMość takowy status kiedykolwiek posiadał, to go utracił w chwili obecnej; proszę więc opuścić Salę Plenarną i udać się do Kawiarenki pod Geoidą, bo tam jest właściwie miejsce dla osób odwiedzających siedzibę OPM, a nie posiadających żadnego oficjalnego statusu.
Zarządzeniem SG OPM ws. administracji forum zajmę się wkrótce.

diuk Piotr Kościński
były Sekretarz Generalny OPM
Przedstawiciel SPM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
06.01.2012, 00:21
Post: #9
RE: Przyszłość OPM
W związku z proponowanym tutaj konkretnym pakietem reform Rzeczpospolita Eskwilińska zajmie swoje stanowisko pod koniec tego tygodnia, tj. w niedziele wieczorem, lub najpóźniej- w poniedziałek. Do tego czasu rząd Eskwilinii zamierza przeprowadzić konsultacje społeczne na temat proponowanych rozwiązań, które ułatwią nam zajęcie stanowiska zgodnego z wolą naszego Narodu.

Członek delegacji Rzeczpospolitej Eskwilińskiej
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
06.01.2012, 18:16
Post: #10
RE: Przyszłość OPM
Hm, o ile zrozumiałem, już można normalnie rozmawiać? :-)

Cytat:Odnosząc się do propozycji: myślę, że trochę to za daleko posunięta granica. 10 obywateli to wielu - niektóre państwa członkowskie nie dochodzą do tego pułapu, ba, sama Surmenia dopiero niedawno "dobiła" do tej granicy (a wielce prawdopodobnie, że niedługo się cofnie). Jeżeli przyjmiemy, że chcemy faktycznie zrobić się bardziej elitarni (ja nie jestem co do tego przekonany, pozostałbym mówiąc szczerze przy obecnych regulacjach + ściślejsze przepisy względem zawieszania nieaktywnych), to proponowałbym przyjąć zasadę klubu dżentelmenów - tj. zrezygnować z możliwości swobodnego składania wniosków o członkostwo (wyjątek - byli członkowie, którzy zostali z organizacji usunięci bądź sami wystąpili), a jedynie za pośrednictwem - to jeden z członków występowałby z rekomendacją przyznania członkostwa jakiemuś państwu. Klub Wzajemnej Adoracji? Być może, ale to jest rozwiązanie, jeżeli chodzi o jakość - bo członkowie będą z rozsądkiem i rezerwą podchodzić do udzielania takowych rekomendacji - a przynajmniej taką mam nadzieję.

Również interesująca propozycja... Cóż, zasada "klubu dżentelmenów" miałaby też efekt w tym, że przez pewien czas za takiego młodego członka byłoby "odpowiedzialne" państwo, które go wprowadziło - nawet, jeżeli brak związków między nimi.

Cytat:Autorska propozycja: podzielić na Przewodniczący OPM, najlepiej rotacyjny, co wzmocni rolę Członków OPM, zajmujący się głównie głosowaniami - i Sekretarz Generalny, merytoryczny.

Kwestia: kto by nim był? Ktoś, kogo wskaże członek OPM, przewodniczący delegacji członka OPM (lub jej członek)...?

Cytat:Rada Polskich Mikronacji, w skład której wchodzą wszyscy Członkowie OPM oraz państwa spełniające dzisiejsze wymogi stania się Członkami OPM; ciało przede wszystkim dyskusyjne, ale zdolne np. do przyjmowania rezolucji. RPM przewodniczyłby wyłącznie w roli moderatora Sekretarz Generalny OPM, a nie-członkowie OPM wybieraliby dodatkowo 1-2 Asesorów, którzy uczestniczyliby w podejmowaniu decyzji SG OPM o moderacji, wykluczaniu itp.

Hm... Rozumiem, że Rada Polskich Mikronacji jest w gruncie rzeczy swoistym ukłonem w stronę tych państw, które nie chcą należeć do Organizacji, ale obecne są w polityce międzynarodowej? Przykład: choćby Federacja Al Rajn.

Jeżeli dobrze rozumiem, to sądzę, że warto zastanowić się nad tym, czy naprawdę Rada znajdzie wśród tych państw właściwe zainteresowanie. Inaczej jej istnienie będzie pozbawione sensu ;-).

Jeszcze zostaje kwestia zmniejszenia liczby członków - obawiam się, że żaden usunięty członek nie wysunąłby kandydatury do Rady i zdecydowanie "obraziłby się" na całą Organizację. Pytanie - zależy nam na tym, żeby być organizacją względnie "powszechną" (nie licząc pelnanderonacji), czy też tylko i wyłącznie sprawnie procedującą? Jest to, jak mniemam, istotny problem. Wiemy już, że nie możemy działać bardzo sprawnie, skupiając wszystkie państwa. Z drugiej strony, nie skupiając wielu państw, narazilibyśmy się na to, że nawet najbardziej sprawne procedowanie w Organizacji nie miałoby absolutnie sensu.

Oczywiście możemy sobie rozmawiać w gronie, na przykład, Dreamlandu, Eskwilinii, Sarmacji i Austro-Węgier, ale reszty świata nie będzie to wcale a wcale obchodzić :-).

[Obrazek: UB4.png]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości