Blog > Komentarze do wpisu
Będzie miejsce dla nowych twarzy!

W związku z wczorajszym felietonem Stanisława bnt Gertalda w Naszej Rzeczpospolitej, pt. "Wielki Come Back, czyli wybory na Sclavinii" postanowiłem jako redaktor naczelny Przeglądu Politycznego oraz prawdopodobnie przyszły Marszałek - Premier Rzeczpospolitej Sclavińskiej pokrótce odpowiedź na wszystkie wątpliwości mojego bardzo dobrego znajomego, Stanisława Gertalda.

"Guedes bnt de Lima- były prezydent, uważany przez wielu za najwybitniejszą postać w historii Sclavinii." Pod żadnym względem nie uważam się za najwybitniejszego Sclavińczyka w historii istnienia Naszej ojczyzny. Słowa pana Gertalda są zdecydowanie na wyrost i zwiększają jeszcze bardziej presję związaną z nadziejami jakie ma nieść Sejm IX kadencji oraz przyszły rząd. Każdy mieszkaniec Sclavinii, aktywnie biorący udział w rozwoju przede wszystkim forum głównego zdaje sobie sprawę, że zbyt wiele obietnic już zostało złożonych, dlatego nie mogę obiecać niczego. 

"Od kilku kadencji pewnym zwytczajem Sclavińskich wyborów stało się dopuszczanie do pracy w Sejmie "młodych stażem", acz sprawdzonych już polityków. Działo się tak systematycznie od początku tego roku. Tym czasem w obecnej chwili w Sejmie nie ma ani jednej osoby, która nie mieszkałaby w naszej mikronacji praktycznie od jej początku!" 

Jak słusznie zauważyłeś drogi Stanisławie wielu młodych obywateli dostawało swoje szanse na pokazanie się i wniesienie czegoś nowego do Rzeczpospolitej Sclavińskiej. Niestety eksperymenty w większości przypadków kończyły się nie sukcesem lecz co najwyżej przeciętnym wypełnianiem swoich obowiązków. Przykłady Mateusza bnt Iontza oraz Mustafy kaw. Owskiego w moim mniemaniu nie są obiektywne, gdyż nie wolno porównywać sytuacji z przed inkorporacji do dzisiejszej sytuacji politycznej Naszej mikronacji. 

"Zastanawiam się, czemu zwykle tak postępowi Sclavińczycy nie wybrali np. "sprawdzonego w boju" i doświadczonego już przecież Marka kaw. Janiszewskiego, który jest twórcą obecnych sukcesów Filharmonii Sclavińskiej i niezwykle kompetentnym wiceministrem oświaty ds. kultury? Czemu, skoro Guedes de Lima wyraża z tego powoddu ubolewanie nie dopuści go chociaż do rządu? W rozmowie z "NR" pewniak na stanowisko premiera mówi nam, że prawie na pewno Ministrem Oświaty zostanie Emil Potocki, a do rządu raczej nie zaprosi nowych twarzy. Osobiście dziwią mnie te słowa wypowiadane przez Fana."

Oczywiście, jestem zawiedziony, iż kaw. Janiszewski nie dostał się w skład Sejmu IX kadencji, lecz proszę pamiętać, iż do obsadzenia było jedynie pięć miejsc i ktoś musiał zostać pokonany, by inni mogli cieszyć się z zaufania społeczeństwa. Kaw. Janiszewski świetnie wypełnia swoje obowiązki związane z prowadzeniem Filharmonii Narodowej i nie jest prawdą, że nie był brany pod uwagę przy ustalaniu składu przyszłego rządu. Kaw. Janiszewski można powiedzieć zachował się bardzo lojalnie do swojej partii ( przyp. NPP ) i jego kandydatura została przekreślona.

Kolejną kwestią do sprostowania jest postać Emila Potockiego i obsadzenia Ministerstwa Oświaty. Sytuacja diametralnie się zmieniła wczorajszego dnia, kiedy to wybuchł delikatnie mówiąc skandal z udziałem jednego z "ojców założycieli". Dlatego jeżeli potwierdzą się postawione zarzuty panu Potockiemu, Ministerstwo Oświaty w moim rządzie obejmie człowiek "niespodzianka". O wszystkim zadecydują najbliższe godziny, głosoanie posłów i kwestia tego czy Marszałkiem - Premierem zostanie Guedes de Lima czy Mustafa kaw. Owski.

Dopóki oficjalnie nie ma potwierdzenia mojego urzędu, nie chcę do końca wypowiadać się.

Guedes de Lima

wtorek, 15 lipca 2008, guedesdelima

Polecane wpisy