Liczba postów: 302
Liczba wątków: 27
Otrzymane polubienia: 22 w 18 postach
Przyznane polubienia: 23
Dołączył: 14.12.2015
Punkty Aktywności: 399,31þ
Bracia!
Piszę to, żeby Was sprowokować, ale temat jest ważny. Któryś z licznych soborów (chyba Florencki) nakazał wydłużenie kadencji Patriarchy z 3 do 6 miesięcy. Miało to swoje plusy - nasz Kościół targany kryzysem potrzebował stabilności i spokojnego przeprowadzenia reform. Teraz jednak sytuacja jest inna. Bądźmy szczerzy - wypaliliśmy się. Bazylika Latwrańska świeci pustkami, Uniwersytet nie działa, a na forum śmieszkujemy z realnego życia i Kościoła. Wiekszego przykładu marazmu chyba w mikroświecie nie ma. Czemu więc nie zwiększyć częstotliwość elekcji patriarszej? Przyznajmy się, Bracia, bez bicia - to co na kręci to konklawe i cała jego dramaturgia. Poza tym wymusi to większą aktywność Patriarchy, która teraz (with all due respect) wygląda marnie.
Co Bracia sądzą o tej propozycji? Liczę na aktywną dyskusję.
Liczba postów: 2699
Liczba wątków: 332
Otrzymane polubienia: 753 w 527 postach
Przyznane polubienia: 819
Dołączył: 04.08.2017

Punkty Aktywności: 11599,03þ
Czcignodny Księże,
obiema rękoma podpisuję się pod tą propozycją i stoję za nią murem. Taka zmiana wyszłaby Rotrii niezmiernie na plus, tego właśnie potrzebujemy. Potrzeba nam większej dynamiki życia publicznego, więcej debat, sporów, bo właśnie to jest istotą mikronacji.
Mam nadzieję, że pozostali Bracia poprą tę słuszną inicjatywę.
Jego Wielkoksiążęca i Arcykatolicka Mość,
Jego Eminencja x. dr net. Aurelio Lorenzo Carlo wielki książę kardynał de Medici y Zep
Dziekan Świętego Kolegium Kardynalskiego,
Prymas Brodrii, Arcybiskup Trydentu, Wielki Książę Toskanii, etc.
1 użytkownik polubienia ten post.1 użytkownik polubienia ten post.
• Tommaso Mancini
Liczba postów: 302
Liczba wątków: 27
Otrzymane polubienia: 22 w 18 postach
Przyznane polubienia: 23
Dołączył: 14.12.2015
Punkty Aktywności: 399,31þ
Dlatego proponuję zwołać Sobór, ażeby sformułować reformę naszego Państwa i Kościoła
Liczba postów: 1611
Liczba wątków: 102
Otrzymane polubienia: 209 w 172 postach
Przyznane polubienia: 208
Dołączył: 10.06.2018
Punkty Aktywności: 3673,21þ
Prawie dostałem zawału, bracie Tommaso, bo czytając tytuł wątku myślałem, że organizujecie przewrót niczym w Republice Bialeńskiej. Zgadzam się w pełni, co do tezy postawionej przez czcigodnego pustelnika, jak i recepty na rozwiązanie kryzysu. Musimy zerwać z marazmem, musimy go pokonać. Dobrym pomysłem jest zwołanie soboru powszechnego i rozważenie skrócenia pontyfikatu. Wydaje mi się, że ideę zwołania soboru trzeba jednak podsunąć Ojcu Świętemu, który obejmie tron po najbliższym konklawe, które odbędzie się bodajże pod koniec lipca.
Liczba postów: 1247
Liczba wątków: 193
Otrzymane polubienia: 61 w 54 postach
Przyznane polubienia: 33
Dołączył: 07.01.2016
     
Punkty Aktywności: 2076,53þ
Nie mogę zgodzić się z Waszymi postulatami, Bracie Tommaso. Kadencja patriarsza to kwestia omawiana wielokrotnie i sześć miesięcy jest najlepszym rozwiązaniem. Gdybyśmy wprowadzili w życie trzymiesięczną lub nawet czteromiesięczną kadencję, czy konklawe nam wszystkim by nie spowszedniało? Jego niezwykłość na pewno nie byłaby już taka sama. Jedyne na co mogę przystać i co proponowałem jakiś czas temu to likwidacja kadencji, by Patriarcha mógł sprawować swój urząd tak długo, jak starczy mu sił.
Sobory w ostatnich latach nie kojarzą się z efektywnością i skutecznością, więc również i tego rozwiązania nie popieram.
Wilhelm Jan Orański-Nassau
Liczba postów: 1611
Liczba wątków: 102
Otrzymane polubienia: 209 w 172 postach
Przyznane polubienia: 208
Dołączył: 10.06.2018
Punkty Aktywności: 3673,21þ
(18.07.2018, 13:51:52)Wilhelm Orański napisał(a): Jedyne na co mogę przystać i co proponowałem jakiś czas temu to likwidacja kadencji, by Patriarcha mógł sprawować swój urząd tak długo, jak starczy mu sił.
W takim wypadku zapaść mogłaby trwać wieczność i Państwo Kościelne przestałoby istnieć. Na zawsze.
1 użytkownik polubienia ten post.1 użytkownik polubienia ten post.
• Tommaso Mancini
Liczba postów: 302
Liczba wątków: 27
Otrzymane polubienia: 22 w 18 postach
Przyznane polubienia: 23
Dołączył: 14.12.2015
Punkty Aktywności: 399,31þ
Eminencjo, czyli dalej umierajmy, ale powoli?
Liczba postów: 1611
Liczba wątków: 102
Otrzymane polubienia: 209 w 172 postach
Przyznane polubienia: 208
Dołączył: 10.06.2018
Punkty Aktywności: 3673,21þ
Dla niektórych to wegetacja, dla innych stabilny, ale powolny rozwój.
Liczba postów: 258
Liczba wątków: 19
Otrzymane polubienia: 6 w 5 postach
Przyznane polubienia: 32
Dołączył: 21.08.2016
Punkty Aktywności: 203,04þ
Sześciomiesięczna nuda to efekt pozwolenia na reelekcję Patriarchy, który niczym się nie wykazał. Z całym szacunkiem do Piusa - poprzednia kadencja nie przyniosła żadnych korzyści. I żaden odpowiedzialny mikronauta nie wyraziłby zgody na reelekcję. Bo widać, jak bardzo w dupie ma Rotrię jej przywódca.
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski, prof. UR
Szlachetny Pan, Pierwszy Minister Signorii Rotryjskiej, Prorektor Uniwersytetu Rotryjskiego, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Rotryjskiego, Dziekan Wydziału Prawa UR, kawaler Orderu Odrodzenia Księstwa Sieny, doktor. net prawa
Liczba postów: 1247
Liczba wątków: 193
Otrzymane polubienia: 61 w 54 postach
Przyznane polubienia: 33
Dołączył: 07.01.2016
     
Punkty Aktywności: 2076,53þ
(18.07.2018, 18:52:00)Tommaso Mancini napisał(a): Eminencjo, czyli dalej umierajmy, ale powoli?
Czy przede wszystkim w skróceniu kadencji widzi Brat remedium na większą aktywność? Jeżeli życie Rotrii ma toczyć się tylko od konklawe do konklawe to raczej nie jest to dobry pomysł. Jego organizacja nie będzie niczym wyjątkowym i nie będzie wzbudzać takiego zainteresowania jak obecnie już po trzecim jego zwołaniu.
(18.07.2018, 22:40:17)Tadeusz Krasnodębski napisał(a): Bo widać, jak bardzo w dupie ma Rotrię jej przywódca. Mówi jednak Ekscelencja o Jego Świątobliwości, Patriarsze Rotrii i Głowie Państwa Kościelnego, wybranego przez zgromadzenie książąt Kościoła. Z samego tego faktu należy okazać względem niego szacunek. Słowa te są zupełnie nie na miejscu, są aroganckie i nietaktowne. Liczę więc na wystosowanie przeprosin.
Wilhelm Jan Orański-Nassau
|