Liczba postów: 3
Liczba wątków: 1
Otrzymane polubienia:
6 w 3 postach
Przyznane polubienia: 2
Dołączył: 02.11.2020
Punkty Aktywności: 97,51þ
Podróżował z bardzo daleka. Sama z resztą wyprawa trwała bardzo długo bo około pół roku. Świętopełkowi... wróć, już teraz Suatopolcowi udało się zdalnie wyrobić nowe dokumenty by wpisać się w nową rzeczywistość w jakiej przyjdzie mu spędzić najbliższy czas. Po przybyciu do Rotrii czekał już na niego jego prezent od brata, który widział po raz pierwszy - piękna Alfa Romeo, bez zbędnych ceregieli przywitał się z szoferem i pozwolił zawieść się do majątku Taddeo. Podróż choć długa, była niczym chwila w porównaniu do ostatnich miesięcy.
- Zdrawstwujtie... - zaczął, ale po chwili się poprawił - Buongiorno bracie. Chwile zajmie mu przystosowanie się do tutejszego języka. Spod ramienia wyciągnął sporej wielkości tubę na dokumenty i wręczył ją krewniakowi. Skinieniem głowy skazał by obsługa zajęła się jego bagażem.
- Jak obiecywałem, coś dla Ciebie. Zajmie mi jeszcze pare dni dokończenie, ale myśle, że Ci się spodoba.
Liczba postów: 2446
Liczba wątków: 204
Otrzymane polubienia:
1004 w 717 postach
Przyznane polubienia: 782
Dołączył: 02.03.2020
Punkty Aktywności: 8064,07þ
Bracie, nie zechciałbyś wstąpić na drogę kapłańską i przykładowo zastąpić mnie jako proboszcza w Wenecji?
ks. bp Stanisław Wieniawa OSI
![[Obrazek: 100664266041852414.jpg]](https://kustosz.stempel.org.pl/1263/100664266041852414.jpg)
Liczba postów: 3
Liczba wątków: 1
Otrzymane polubienia:
6 w 3 postach
Przyznane polubienia: 2
Dołączył: 02.11.2020
Punkty Aktywności: 97,51þ
03.11.2020, 22:15:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.11.2020, 22:16:29 przez Suatopolc von Hippogriff.)
Rozmowa minęła bardzo szybko, Suatopolc miał wiele pytań o to co dzieje się aktualnie i co działo się przez ostatni czas na świecie. Równie szybko minęła wieczerza choć nie był wielkim fanem wykwintnego jedzenia, ale z uwagi na to, że ostatnimi miesiącami nie mógł sobie na zbyt wiele pozwolić z radością zjadł z bratem kolację. Kiedy ten zaprowadził go do nowego domu Suatopolc szczerze zachwycił się prezentem od brata. Wspaniały pałac w centrum miasta był nie lada dobrym miejscem do zamieszkania. Raz jeszcze podziękował Tadeuszowi. Od razu udał się do środka by wypocząć, a następnego dnia od razu wziąć się do pracy nad obiecanym projektem.
Janusz Zabieraj:
O nie, zdecydowanie nie. Daleko mi do kapłaństwa. Życzę natomiast samych sukcesów i szybkiego znalezienia zamiennika.