Liczba postów: 593
Liczba wątków: 83
Otrzymane polubienia:
86 w 70 postach
Przyznane polubienia: 192
Dołączył: 25.01.2021
Punkty Aktywności: 2159,69þ
To jakiś Hinduistyczny Guru. Chyba Jakiś Mahatma Gandhi? A może jakiś Dziwaczny Człowiek.
Tymoteusz Dostojewski
Baron Arrezo
Liczba postów: 2699
Liczba wątków: 332
Otrzymane polubienia:
753 w 527 postach
Przyznane polubienia: 819
Dołączył: 04.08.2017

Punkty Aktywności: 11599,03þ
Jankiel zaserwował mi dziś aggiorna-fermento, nowość sztuki winiarskiej. Doznałem takiego porażenia nerwu trójdzielnego, że prawie wylądowałem w szpitalu. Nerw językowy zmienił przebieg i nagle zaczął unerwiać struny wzrokowe, które wykrzyczały głośno, że ten może utrzymać jedność z nerwem żuchwowym tylko na jego własnych warunkach, a poza tym, to nie jest jego problem. Żeby tylko na porażeniu nerwu trójdzielnego się skończyło... Nerw okoruchowy tak zwariował, że nie mogłem spojrzeć nigdzie, gdzie bym chciał, a wpatrzony byłem tylko we własne pomysły. Antidotum okazało się stare, długo leżakujące rotryjskie wino. Od razu poczułem przypływ rozsądku. Wróciwszy do domu, przeczytałem nieco na temat tego fenomenu w książkach pewnego krakowskiego anatoma Adama Prosfory.
Jego Wielkoksiążęca i Arcykatolicka Mość,
Jego Eminencja x. dr net. Aurelio Lorenzo Carlo wielki książę kardynał de Medici y Zep
Dziekan Świętego Kolegium Kardynalskiego,
Prymas Brodrii, Arcybiskup Trydentu, Wielki Książę Toskanii, etc.
Liczba postów: 2358
Liczba wątków: 195
Otrzymane polubienia:
856 w 629 postach
Przyznane polubienia: 138
Dołączył: 27.11.2018

Punkty Aktywności: 9645,23þ
A mówiłem, że najlepsze lekarstwo to najstarsze wino z spichlerza Lorenzo de Medici. Nie ma nic lepszego na choroby nerwowe, bóle głowy i hemoroidy.
Augustyn von Ecķer
Niezarejestrowany
Ja lubię takie karczmy, nawet byłem w Florencji.