Liczba postów: 2699
Liczba wątków: 332
Otrzymane polubienia: 753 w 527 postach
Przyznane polubienia: 819
Dołączył: 04.08.2017

Punkty Aktywności: 11599,03þ
Reasumując, popieram czteromiesięczny pontyfikat i możliwość ogłoszenia sede vacante po miesiącu i przyznanie kamerlingowi regencji po 14 dniach nieobecności Ojca Świętego na następujących warunkach:
- zakaz zwoływania lub zamykania soborów i synodów
-niemożliwość zmiany treści zasadniczych aktów rotryjskich
-zakaz ingerencji w skład Kolegium Kardynalskiego
-zakaz nadawania sakr biskupich, wszelkich godności honorowych, a także odbierania ich
-prawo wydawania brewe
Jego Wielkoksiążęca i Arcykatolicka Mość,
Jego Eminencja x. dr net. Aurelio Lorenzo Carlo wielki książę kardynał de Medici y Zep
Dziekan Świętego Kolegium Kardynalskiego,
Prymas Brodrii, Arcybiskup Trydentu, Wielki Książę Toskanii, etc.
Liczba postów: 2527
Liczba wątków: 253
Otrzymane polubienia: 602 w 465 postach
Przyznane polubienia: 369
Dołączył: 18.05.2016
  
Punkty Aktywności: 13142,69þ
Wasza Świątobliwość,
Czcigodni Ojcowie Soborowi,
Do jutra, do godziny 10:00 można przedstawiać końcowe spostrzeżenia. Wtedy zamknę dysputę nr 2 i otworzę głosowanie nad jej postanowieniami.
Zapraszam do udziału w dyskusji!
(-) Mikołaj kardynał Dreder
Dziekan Kolegium Kardynalskiego
Gonfaloniere Wojsk Patriarszych
Liczba postów: 2358
Liczba wątków: 195
Otrzymane polubienia: 856 w 629 postach
Przyznane polubienia: 138
Dołączył: 27.11.2018

Punkty Aktywności: 9645,23þ
Ciekawem jest projekt scedowania pewnych praw patriarszych na kamerlinga pod nieobecność Patriarchy. Można to wprowadzić, aby zachować jedność rządów i nie doprowadzić do upadku administracji państwowej - o której, Wielebnego Mikołaja, proszę aby otworzono dyskusję.
Liczba postów: 2527
Liczba wątków: 253
Otrzymane polubienia: 602 w 465 postach
Przyznane polubienia: 369
Dołączył: 18.05.2016
  
Punkty Aktywności: 13142,69þ
Otwieram debatę nad zastrzeżeniami w stosunku do regencji Kamerlinga wynikającej z absencji Patriarchy. Jako pierwszą osobę zapraszam Wielebnego Tomasso Mancini'ego aby zaprezentował swoje zastrzeżenia zawarte w głosowaniu.
Z wyrazami szacunku,
(-) Mikołaj kardynał Dreder
Dziekan Kolegium Kardynalskiego
Gonfaloniere Wojsk Patriarszych
Liczba postów: 302
Liczba wątków: 27
Otrzymane polubienia: 22 w 18 postach
Przyznane polubienia: 23
Dołączył: 14.12.2015
Punkty Aktywności: 399,31þ
(06.12.2018, 23:46:57)Nicolò Dreder napisał(a): Otwieram debatę nad zastrzeżeniami w stosunku do regencji Kamerlinga wynikającej z absencji Patriarchy. Jako pierwszą osobę zapraszam Wielebnego Tomasso Mancini'ego aby zaprezentował swoje zastrzeżenia zawarte w głosowaniu.
Z wyrazami szacunku,
Czcigodni Ojcowie Soborowi,
Moje zastrzeżenia co do punktu 2go głosowania, które dzisiaj się odbyło, koncentrują się wokół dwóch rzeczy. Po pierwsze, wydaje mi się, że samo ograniczenie praw patriarszych scedowanych na regenta jest niewystarczające. Czyż taki regent, który nagle otrzymuje całkiem duży zestaw władzy, nie może stać się tyranem, który będzie nadużywał prawa? Mimo wszystko niejako będzie ersatzem Patriarchy. Proponuję zatem, aby zarząd Kościołem i Państwem pozostawić Kolegium Kardynalskiemu, jako radzie regencyjnej, zaś Kamerling zarządzałby Kurią i diecezją rotryjską. Taki podział zresztą bardziej by odpowiadał realiom realnego Watykanu, gdzie w czasie sediswakancji tak właśnie wygląda zarząd Kościołem.
Po drugie, co prawda zakaz dokonywania inwestytur jest słuszny, to jednak wydaje mi się, że i w tej kwestii warto byłoby pozostawić jakąś furtkę. Wiemy przecież, Czcigodni Ojcowie, że różnie z naszą ukochaną Rotrią bywało. Dlatego proponuję, by Czcigodny Sobór w schemacie, który zostanie wkrótce zapewne nam przedstawiony, zawarł poprawkę CIC pozwalającą na dokonanie inwestytury biskupiej w stanie wyższej konieczności bez sankcji ekskomuniki i nieważności sakry.
Liczba postów: 1247
Liczba wątków: 193
Otrzymane polubienia: 61 w 54 postach
Przyznane polubienia: 33
Dołączył: 07.01.2016
     
Punkty Aktywności: 2076,53þ
(07.12.2018, 00:01:05)Tommaso Mancini napisał(a): Moje zastrzeżenia co do punktu 2go głosowania, które dzisiaj się odbyło, koncentrują się wokół dwóch rzeczy. Po pierwsze, wydaje mi się, że samo ograniczenie praw patriarszych scedowanych na regenta jest niewystarczające. Czyż taki regent, który nagle otrzymuje całkiem duży zestaw władzy, nie może stać się tyranem, który będzie nadużywał prawa? Mimo wszystko niejako będzie ersatzem Patriarchy. Proponuję zatem, aby zarząd Kościołem i Państwem pozostawić Kolegium Kardynalskiemu, jako radzie regencyjnej, zaś Kamerling zarządzałby Kurią i diecezją rotryjską. Taki podział zresztą bardziej by odpowiadał realiom realnego Watykanu, gdzie w czasie sediswakancji tak właśnie wygląda zarząd Kościołem.
W historii Rotrii kilka razy mieliśmy rządy regenta i w żadnych z nich nie sposób dostrzec tyranii (przynajmniej ja takiej sytuacji nie pamiętam). Idąc tym tokiem myślenia moglibyśmy zastanawiać się, czy Patriarcha powinien mieć tak duże uprawnienia, przecież może postradać zmysły w czasie pełnienia urzędu. Mówi Brat o tym, że regent będzie ersatzem Patriarchy. Kamerlingiem nie zostaje osoba, która od dwóch dni mieszka w Rotrii, ale zazwyczaj doświadczony urzędnik, który raczej nie popadnie w nagłą ekstazę, że oto zdobył władzę absolutną i zacznie demolować państwo. Trochę więcej zaufania do purpuratów  Powinniśmy się raczej zastanowić, co w sytuacji, gdy stanowisko kamerlinga nie jest obsadzone, bo przecież takie okoliczności mogą zaistnieć.
Wilhelm Jan Orański-Nassau
Liczba postów: 302
Liczba wątków: 27
Otrzymane polubienia: 22 w 18 postach
Przyznane polubienia: 23
Dołączył: 14.12.2015
Punkty Aktywności: 399,31þ
(07.12.2018, 16:16:07)Wilhelm Orański napisał(a): Kamerlingiem nie zostaje osoba, która od dwóch dni mieszka w Rotrii, ale zazwyczaj doświadczony urzędnik, który raczej nie popadnie w nagłą ekstazę, że oto zdobył władzę absolutną i zacznie demolować państwo. Trochę więcej zaufania do purpuratów  Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać od śmiechu? Zaufanie do tego Kolegium XDDDD? To Kolegium, które jest folwarkiem dziadka Eminencji? Które wybiera średnio aktywnych bądź nieaktywnych Patriarchów? Dopóki nie zmieni się skład, dopóty nie ma mowy o jakimkolwiek zaufaniu do niego. To jedna z przyczyn dlaczego wolę, żeby rządziło całe Kolegium  .
Liczba postów: 1247
Liczba wątków: 193
Otrzymane polubienia: 61 w 54 postach
Przyznane polubienia: 33
Dołączył: 07.01.2016
     
Punkty Aktywności: 2076,53þ
Ostatnie zdanie zaprzecza całej Brata wypowiedzi. Skoro kolegium jest niekompetentne, jakie ma znaczenie to, czy Patriarchę zastąpi jeden kardynał, czy pięciu?
Wilhelm Jan Orański-Nassau
Liczba postów: 302
Liczba wątków: 27
Otrzymane polubienia: 22 w 18 postach
Przyznane polubienia: 23
Dołączył: 14.12.2015
Punkty Aktywności: 399,31þ
07.12.2018, 17:57:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.12.2018, 17:58:36 przez Tommaso Mancini.)
(07.12.2018, 17:53:43)Wilhelm Orański napisał(a): Ostatnie zdanie zaprzecza całej Brata wypowiedzi. Skoro kolegium jest niekompetentne, jakie ma znaczenie to, czy Patriarchę zastąpi jeden kardynał, czy pięciu?
Żywię szczerą nadzieję, że skład Kolegium ulegnie poważnym i całościowym zmianom personalnym. Tak nam dopomóż Bóg!
(07.12.2018, 16:16:07)Wilhelm Orański napisał(a): Powinniśmy się raczej zastanowić, co w sytuacji, gdy stanowisko kamerlinga nie jest obsadzone, bo przecież takie okoliczności mogą zaistnieć.
Poza tym moja propozycja rozwiązuje problem opisany przez Eminencję  .
Liczba postów: 1046
Liczba wątków: 195
Otrzymane polubienia: 42 w 33 postach
Przyznane polubienia: 22
Dołączył: 14.12.2015
  
Punkty Aktywności: 1341,4þ
(07.12.2018, 17:21:20)Tommaso Mancini napisał(a): (07.12.2018, 16:16:07)Wilhelm Orański napisał(a): Kamerlingiem nie zostaje osoba, która od dwóch dni mieszka w Rotrii, ale zazwyczaj doświadczony urzędnik, który raczej nie popadnie w nagłą ekstazę, że oto zdobył władzę absolutną i zacznie demolować państwo. Trochę więcej zaufania do purpuratów  Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać od śmiechu? Zaufanie do tego Kolegium XDDDD? To Kolegium, które jest folwarkiem dziadka Eminencji? Które wybiera średnio aktywnych bądź nieaktywnych Patriarchów? Dopóki nie zmieni się skład, dopóty nie ma mowy o jakimkolwiek zaufaniu do niego. To jedna z przyczyn dlaczego wolę, żeby rządziło całe Kolegium .
Awww... So cute.  Śmiechłem.
(07.12.2018, 00:01:05)Tommaso Mancini napisał(a): (06.12.2018, 23:46:57)Nicolò Dreder napisał(a): Otwieram debatę nad zastrzeżeniami w stosunku do regencji Kamerlinga wynikającej z absencji Patriarchy. Jako pierwszą osobę zapraszam Wielebnego Tomasso Mancini'ego aby zaprezentował swoje zastrzeżenia zawarte w głosowaniu.
Z wyrazami szacunku,
Czcigodni Ojcowie Soborowi,
Moje zastrzeżenia co do punktu 2go głosowania, które dzisiaj się odbyło, koncentrują się wokół dwóch rzeczy. Po pierwsze, wydaje mi się, że samo ograniczenie praw patriarszych scedowanych na regenta jest niewystarczające. Czyż taki regent, który nagle otrzymuje całkiem duży zestaw władzy, nie może stać się tyranem, który będzie nadużywał prawa? Mimo wszystko niejako będzie ersatzem Patriarchy. Proponuję zatem, aby zarząd Kościołem i Państwem pozostawić Kolegium Kardynalskiemu, jako radzie regencyjnej, zaś Kamerling zarządzałby Kurią i diecezją rotryjską. Taki podział zresztą bardziej by odpowiadał realiom realnego Watykanu, gdzie w czasie sediswakancji tak właśnie wygląda zarząd Kościołem.
Po drugie, co prawda zakaz dokonywania inwestytur jest słuszny, to jednak wydaje mi się, że i w tej kwestii warto byłoby pozostawić jakąś furtkę. Wiemy przecież, Czcigodni Ojcowie, że różnie z naszą ukochaną Rotrią bywało. Dlatego proponuję, by Czcigodny Sobór w schemacie, który zostanie wkrótce zapewne nam przedstawiony, zawarł poprawkę CIC pozwalającą na dokonanie inwestytury biskupiej w stanie wyższej konieczności bez sankcji ekskomuniki i nieważności sakry.
Nie sądziłem, że to powiem, ale zgadzam się w pełni. No może nie do końca w pełni, ale w znacznej mierze. Dodam tylko, że ja patrzę na problem z perspektywy patriarchy i przyznam szczerze, że w trakcie każdego z moich pontyfikatów miałem pewne obawy dotyczące powierzenia komukolwiek urzędu regenta. I to nie dlatego bym wątpił w intencje, bądź kompetencje samych regentów. Chodzi jednak o to, że inaczej sprawuje się władzę jako władca (w tym przypadku Patriarcha), a inaczej jako tymczasowy regent. Sam kiedyś byłem regentem, więc łatwo dostrzec mi różnicę. Utworzenie instytucji rady regencyjnej (Kolegium Kardynalskiego, Kolegium biskupów[?]) jest co najmniej warte rozważenia.
BTW. Wracając do pierwszego cytatu: Tu urocze jak "totalna opozycja" demonizuje moją osobę. Kiedyś mnie to drażniło, teraz mnie to bawi, łechtając moje skądinąd wybujałe ego. Na prawdę nie jestem tyranem, który pociąga za sznurki i steruje kardynałami jak pacynkami. Jakkolwiek piękna jest ta myśl, to jest ona daleka od prawdy
Jego Eminencja Albert Orański
|