Liczba postów: 1852
Liczba wątków: 65
Otrzymane polubienia: 736 w 548 postach
Przyznane polubienia: 481
Dołączył: 18.06.2016
 
Punkty Aktywności: 5564,79þ
(26.10.2020, 14:58:16)Janusz Zabieraj napisał(a): Działałem według tego Eminencjo. Super sprawa.
Po przeczytaniu wyobraziłem sobie biskupa i kardynała biegających w sutannach.
Amethystus cardinalis Faradobus marchio Mediolani
Secretarius Status Sanctae Sedis · Universitatis Rotriensis Rector Magnificus
Liczba postów: 2699
Liczba wątków: 332
Otrzymane polubienia: 753 w 527 postach
Przyznane polubienia: 819
Dołączył: 04.08.2017

Punkty Aktywności: 11599,03þ
Przez większość życia byłem zupełnie niezainteresowany sportem. WF był dla mnie przykrą koniecznością i czekałem tylko, aż wreszcie się skończy, żeby wreszcie iść na jakąś ciekawą lekcję. Również wybierano mnie do drużyn jako ostatniego, na co wcale nie narzekałem. Z otyłością jednak nigdy nie miałem problemu, a wręcz przeciwnie. Nigdy (może poza najwcześniejszym dzieciństwem) nie udało mi się osiągnąć normy i zawsze zmagałem się z niedowagą. Teraz jestem już na dobrej drodze do wejścia w normę, co bardzo mnie cieszy.
Moje podejście do sportu zmieniło się w liceum. Trafiłem na naprawdę wspaniałego nauczyciela. Do gry w piłkę nożną i pozostałe sporty zespołowe nigdy mnie nie zmuszał, bo podobnie do większości z Braci, niezbyt lubię te dyscypliny. Jako widz, owszem, ale niekoniecznie jako praktyk. Zamiast grać w piłkę, biegałem po antresoli nad salą gimnastyczną lub na bieżni, co w przybraniu na wadze oczywiście nie pomogło, ale pozwoliło mi osiągnąć niezwykle satysfakcjonujący postęp w testach sprawnościowych.
W liceum miałem również dostęp do wspaniale wyposażonej siłowni, a zajęcia na niej zawsze bardzo lubiłem.
Ze sportu bardzo lubię również pływanie, ale niestety nigdy nie wziąłem się za to na poważnie. Może już czas najwyższy, gdy tylko sytuacja wróci do normy 
Nadal nie jestem więc sportowcem, ale aktywność fizyczną bardzo polubiłem i staram się być aktywny codziennie, a przynajmniej kilka razy w tygodniu. Wynikają z tego same korzyści
Jego Wielkoksiążęca i Arcykatolicka Mość,
Jego Eminencja x. dr net. Aurelio Lorenzo Carlo wielki książę kardynał de Medici y Zep
Dziekan Świętego Kolegium Kardynalskiego,
Prymas Brodrii, Arcybiskup Trydentu, Wielki Książę Toskanii, etc.
1 użytkownik polubienia ten post.1 użytkownik polubienia ten post.
• Ametyst I Dziecię
Liczba postów: 1852
Liczba wątków: 65
Otrzymane polubienia: 736 w 548 postach
Przyznane polubienia: 481
Dołączył: 18.06.2016
 
Punkty Aktywności: 5564,79þ
Właśnie tu jest pewna kluczowa sprawa: poza sprawnością powinno się też, a może przede wszystkim, oceniać zaangażowanie. Ja sam, jak już wspomniałem, nigdy nie byłem specjalnie sprawny fizycznie, ale na zajęciach typu włef nigdy się od fizycznego wysiłku nie uchylałem. Włef na studiach miałem za to ciekawy, bo zapisałem się do grupy rowerowej i zamiast chodzić co tydzień musiałem poświęcić kilka weekendów na parogodzinne wycieczki. Fajna rzecz.
Amethystus cardinalis Faradobus marchio Mediolani
Secretarius Status Sanctae Sedis · Universitatis Rotriensis Rector Magnificus
Liczba postów: 2527
Liczba wątków: 253
Otrzymane polubienia: 602 w 465 postach
Przyznane polubienia: 369
Dołączył: 18.05.2016
  
Punkty Aktywności: 13142,69þ
(26.10.2020, 19:22:00)Ametyst I Dziecię napisał(a): Właśnie tu jest pewna kluczowa sprawa: poza sprawnością powinno się też, a może przede wszystkim, oceniać zaangażowanie. Ja sam, jak już wspomniałem, nigdy nie byłem specjalnie sprawny fizycznie, ale na zajęciach typu włef nigdy się od fizycznego wysiłku nie uchylałem. Włef na studiach miałem za to ciekawy, bo zapisałem się do grupy rowerowej i zamiast chodzić co tydzień musiałem poświęcić kilka weekendów na parogodzinne wycieczki. Fajna rzecz.
No i tutaj dochodzimy do sedna sprawy - jeśli chciałbym się nauczyć matematyki i był w różne obliczenia zaangażowany, ale nie ogarniał totalnie tego tematu, to również nauczyciel powinien mi postawić np. dwójkę i przepuścić do kolejnej klasy? WF to taki sam przedmiot jak każdy inny, dobre wyniki=dobra ocena.
Zaś w Polsce, WF jest traktowany jako zło konieczne, a tak naprawdę to bardzo ważny przedmiot, zwłaszcza w okresie największego rozwoju i wzrostu dziecka, gdy ciało się rozwija, itd. Możemy teraz obserwować tego efekty, gdy pokolenie dzisiejszych 20-latków skarży się na regularne bóle pleców czy stawów. Poprawna gimnastyka, poprawne cwiczenia, a nie tylko kopanie w piłkę bez ładu i składu lub unikanie WF regularnymi zwolnieniami, z pewnością znacznie zwiększyłaby sprawność naszej młodzieży. I jestem tego zdania, że WF powinien być w większej liczbie godzin tygodniowo, codziennie albo w wymiarze np. 6 lekcji.
(-) Mikołaj kardynał Dreder
Dziekan Kolegium Kardynalskiego
Gonfaloniere Wojsk Patriarszych
Liczba postów: 2446
Liczba wątków: 204
Otrzymane polubienia: 1004 w 717 postach
Przyznane polubienia: 782
Dołączył: 02.03.2020
Punkty Aktywności: 8064,07þ
Muszę jeszcze nauczyć się pływać.
ks. bp Stanisław Wieniawa OSI
![[Obrazek: 100664266041852414.jpg]](https://kustosz.stempel.org.pl/1263/100664266041852414.jpg)
Liczba postów: 1852
Liczba wątków: 65
Otrzymane polubienia: 736 w 548 postach
Przyznane polubienia: 481
Dołączył: 18.06.2016
 
Punkty Aktywności: 5564,79þ
Ja też. XD Ale wcześniej planuję zdobyć jakąś dyktatorską władzę i mianować się admirałem, bo to będzie bardzo śmieszne.
Amethystus cardinalis Faradobus marchio Mediolani
Secretarius Status Sanctae Sedis · Universitatis Rotriensis Rector Magnificus
Liczba postów: 593
Liczba wątków: 83
Otrzymane polubienia: 86 w 70 postach
Przyznane polubienia: 192
Dołączył: 25.01.2021
Punkty Aktywności: 2159,69þ
W młodości bardzo lubiłem wuef, skakałem z radości jak nasz wuefista opowiadał kawały. W czwartej klasie załapałem się na olimpiady, na których wygrywałem. Potem nawet zaniechałem udziału w nich udziału, gdyż w wieku nastoletnim często chorowałem. Jednak gdy miałem siedemnaście lat umiłowałem sobie wędrówki górskie, bo w każde wakacje wyjeżdżaliśmy na Sudety.
Tymoteusz Dostojewski
Baron Arrezo
|