Liczba postów: 2446
Liczba wątków: 204
Otrzymane polubienia:
1004 w 717 postach
Przyznane polubienia: 782
Dołączył: 02.03.2020
Punkty Aktywności: 8064,07þ
Don Stanislao jak zwykle celnie.
ks. bp Stanisław Wieniawa OSI
![[Obrazek: 100664266041852414.jpg]](https://kustosz.stempel.org.pl/1263/100664266041852414.jpg)
Liczba postów: 319
Liczba wątków: 14
Otrzymane polubienia:
107 w 78 postach
Przyznane polubienia: 583
Dołączył: 15.05.2020
Punkty Aktywności: 2285,17þ
Zgadzam się w bp. Stanisławem i Patriarchą.
Liczba postów: 1852
Liczba wątków: 65
Otrzymane polubienia:
736 w 548 postach
Przyznane polubienia: 481
Dołączył: 18.06.2016


Punkty Aktywności: 5564,79þ
Wszystko to kwestia targetu i oczekiwań. Ja na przykład, siłą rzeczy, byłbym mniej zainteresowany wspólnotą strice katolicką (w rozumieniu realowym). Z drugiej strony jest w mikronacjach grono ludzi, którzy poszukują swego rodzaju bezpiecznej przystani, w której łatwiej byłoby im łączyć realowe przekonania z działalnością wirtualną.
Amethystus cardinalis Faradobus marchio Mediolani
Secretarius Status Sanctae Sedis · Universitatis Rotriensis Rector Magnificus
Liczba postów: 2446
Liczba wątków: 204
Otrzymane polubienia:
1004 w 717 postach
Przyznane polubienia: 782
Dołączył: 02.03.2020
Punkty Aktywności: 8064,07þ
Mikroświat to zabawa w znacznej mierze.
ks. bp Stanisław Wieniawa OSI
![[Obrazek: 100664266041852414.jpg]](https://kustosz.stempel.org.pl/1263/100664266041852414.jpg)
Liczba postów: 1852
Liczba wątków: 65
Otrzymane polubienia:
736 w 548 postach
Przyznane polubienia: 481
Dołączył: 18.06.2016


Punkty Aktywności: 5564,79þ
Różni ludzie mają różne podejście. Kiedyś w ZSKHiW Wielki Sternik - w realu człowiek bardzo religijny i zaangażowany w jedną ze wspólnot katolickich, bezwzględnie uznający autorytet Kościoła i duchownych - próbował z nami dyskutować o wierze i w gruncie rzeczy ewangelizować. Niestety dyskusja ze mną (wówczas dosyć naiwnym liberalnym katolikiem spod znaku TP), ateistą Budzimirem i Premierem Tysiąclecia (ministrantem z dosyć krytycznym spojrzeniem na instytucję Kościoła) nie skończyła się wzajemnym zrozumieniem. Niedługo później Sternik przestał się z nami bawić, bo i chyba ta zabawa w śmieszkowe i niepoprawne politycznie państwo gryzła się z jego wartościami. Tak sobie teraz myślę, że być może właśnie takim ludziom byłoby lepiej w jakiejś takiej bezpiecznej przestrzeni...
Amethystus cardinalis Faradobus marchio Mediolani
Secretarius Status Sanctae Sedis · Universitatis Rotriensis Rector Magnificus
Liczba postów: 2446
Liczba wątków: 204
Otrzymane polubienia:
1004 w 717 postach
Przyznane polubienia: 782
Dołączył: 02.03.2020
Punkty Aktywności: 8064,07þ
Był Ekscelencja dzieckiem pokolenia JPII?
ks. bp Stanisław Wieniawa OSI
![[Obrazek: 100664266041852414.jpg]](https://kustosz.stempel.org.pl/1263/100664266041852414.jpg)
Liczba postów: 1852
Liczba wątków: 65
Otrzymane polubienia:
736 w 548 postach
Przyznane polubienia: 481
Dołączył: 18.06.2016


Punkty Aktywności: 5564,79þ
Kiedy JP2 umarł cała moja podstawówka przymusowo brała udział w mszy zorganizowanej na auli. Ja zachowywałem się jak to ośmioletnie dziecko - coś tam się wierciłem, śmiałem, podskakiwałem i potem katechetka groziła mi uwagą, ale ostatecznie kazała się tylko wyspowiadać. Szkoda, bo bym miał pierwszą w Polsce uwagę za szkalowanie papieża.
W czwartej klasie się zrehabilitowałem: wystartowałem w diecezjalnym konkursie "Znam Ojca Świętego - życie, twórczość i działalność apostolską Jana Pawła II". Pierwsze dwa etapy przeszedłem jak burza, bo pytali o szaty kardynałów, co to ferula albo paliusz. Później byłe etap diecezjalny i w czasie przygotowań wykułem na pamięć absolutnie całą biografię Wojtyły: w środku nocy wiedziałem jak się nazywał jego kuzyn, czy często psuł się mu samochód albo ile zjadł kremówek po tej maturze. Z pamięci wymieniałem łacińskie tytuły wszystkich encyklik. Pojechaliśmy do Legnicy na ten finał, było to w klasztorze bodajże franciszkanów i akurat przeor miał urodziny no to zaproponowano, aby ojcu coś zaśpiewać. Ja wyrwałem się pierwszy z głośnym STOOOO LAAAA, ale potem się okazało, że wszyscy inni wolą Życzymy życzymy.
Pytania mi nie siadły, dwa tygodnie później przyszły wyniki no i się okazało, że nie wygrałem żadnej nagrody (a główną nagrodą była wycieczka do Rzymu i uścisk ręki Dziwisza). Z płaczem tarzałem się po ziemi wygrażając bohaterowi konkursu i tak się zaczęło moje szkalowanie. Z perspektywy czasu uznałem, że może to i dobrze, że nie musiałem ściskać ręki Dziwiszowi.
Amethystus cardinalis Faradobus marchio Mediolani
Secretarius Status Sanctae Sedis · Universitatis Rotriensis Rector Magnificus